23.02.04, 12:29
Jakie jest Wasze zdanie na temat tej produkcji? Czy wybierzecie się na ten
film do kina?
Obserwuj wątek
    • philosophus Re: "Pasja" 23.02.04, 18:34
      Hmm... postaram sie krotko i tresciwie.

      Mysle, ze latwo jest wysunac teze, iz film jest w prost proporcjonalnie
      kontrowersyjny jak kontrowersyjny jest jego rezyser. Bynajmniej w tym przypadku
      ta teza jest jak najbardziej trafiona.

      Sam film wywolal niemale zamieszanie w kregach chrzescijanskich i
      judaistycznych, wiec zapewne poruszane sa w nim tresci, ktore od lat bola
      zarowno pierwsza jak i druga wymieniona grupe. Gibson wyselekcjonowal
      pojedyncze osoby, ktore juz widzialy ten film. Wsrod nich znalazl sie takze 85-
      letni pastor Billy Graham (wiecej o nim na www.billygraham.org/ ), ktory
      po obejrzeniu filmu stwierdzil, iz sam na nim zaplakal (
      www.worldnetdaily.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=35826 ). Nie twierdze,
      ze jest to czlowiek-wyrocznia, lecz jego wieloletnie oddanie dla ewangelizacji
      narodow jest niedoprzecenienia, ba, powiedzialbym ze jest to Jan Pawel
      ewangelikow, a moze nawet ktos wiecej.

      Jednoczescie holdujac wysunietej tezie o kontrowersyjnosci nie mozna przejsc
      obok filmu bez glebszego spojrzenia na osobe rezysera. Gibson jest
      katotradycjonalista - nie uznaje dorobku Vaticanum II, dobitnie odczytuje Pismo
      Swiete oraz nauke doktrynalna kosciola sprzed VaII [1962-65r]. Ma wlasny
      kosciol i wlasnych wyznawcow. Trzeba pamietac ze ten film jest JEGO i tylko
      JEGO interpretacja wiadomosci zawartych w Biblii. Stad tez w filmie narracje w
      jezyku lacinskim i aramejskim [dlaczego nie w greckim albo hebrajskim? kto to
      mu tlumaczyl?] i dosc kontrowersyjne spojrzenie na odwieczna kwestie "kto zabil
      Chrystusa?".

      Wokol filmu powstala juz calkiem niezla wrzawa. Zydzi wymusili na Gibsonie
      usiniecie jednej sceny ["krew jego na nas i na dzieci nasze"], a chrzescijanie
      caly czas go upraszaja o zlagodzenie klimatu filmu. W filmie jest takze wiele
      niescislosci z tekstem Biblijnym, co potwierdza fakt, iz jest to tylko wymysl
      omylnego czlowieka. Co wiecej, ow omylny czlowiek powiedzial o sobie: "Kiedy
      krecilem ten film (...) dzialal przeze mnie Duch Swiety", co - choc nie mi dane
      jest osadzac - raczej mija sie z prawda [bo przeciez Duch, a wiec i sam Bog,
      nie zaprzeczalby samemu sobie i tekstom Biblii].

      Film ten nie wniesie niczego nowego w swiat ewangelii. Co wiecej caly szum w
      okol niego raczej nie przysporzy ludzi chcacych ufac ewangelii, a jedynie na
      reke jest tym, dla ktorych liczy sie tylko mamona...

      Gdybym byl szarym chrzescijaninem pewnie przeszedlbym obok tego filmu... bo
      przeciez lepiej wybrac sie na "Van Helsinga" niz na kolejny film o Chrystusie.
      A tak, wybiore sie pewnie do kina, by miec co krytykowac big_grin.
      • camel3d Re: "Pasja" 23.03.04, 09:26
        hehe, przecietny chrzescijanin chodzi na filmy typu "Terminator" i "Glupi i
        glupszy":

        Mnie tylko zdziwilo, ze w Niemczech nie zauwazylem na ulicach ani jedengo
        plakatu, ani jednej reklamy i ani jednej zapowiedzi.

        camel
    • sion2 Re: "Pasja" 23.02.04, 19:35
      Ja też mam miezane uczucia co do tego filmu. Pójdę na niego na pewno, bo lubie
      sama wyrabioac sobie zdanie o faktach a nie słuchac tylko mediów.
      Jak na razie za pozytywne uważam, że ktos w końcu odważył się ukazać JAK WIELE
      Chrystus wycierpiał podczas swojej męki. Kiedy ogląda się różne filmy o zyciu
      Jezusa i jest przedstawiony Jego proces to parę razy ktoś Go klepnie, trochę
      upadnie, lekko się podrapie od korony cierniowej a do krzyża go nie przybiją
      tylko przywiążą. Mam wrażenie że to celowo, żeby nikt nie zorientował się ile
      On ZA NAS wycierpiał. Podobno w "Pasji" jest za dużo krwi i bólu, ale może to
      dobrze, że można przynajmniej orientacyjnie jakw yglądał Jego męka.

      Wkurzają mnie oczywiście wypowiedzi Gibsona o współpracy z Duchem Świętym i
      usuniecie niektórych scen, które sa w Ewangelii. Dlaczego ważniejsze były dla
      niego objawienia Katarzyny Emmerich (na ich podstawie powstał film) niż
      Ewangelia?

      Tak samo wkurza mnie popłoch w obronie Żydów w mediach. Ludzie o co im
      chodzi?!?!
      Nikt przy zdrowych zmysłach nie obwinia Żydów jako narodu o śmierć Jezusa!
      Chyba tylko ograniczeni rozumowo... Jasne, że jacyś konkretni, historyczni
      Żydzi chcieli śmierci Chrystusa, ale nie cały naród! Przeciez pierwsi
      chrześcijanie byli Żydami!
      Co sądzicie o takim twierdzeniu: Jeżeli Żydzi jako naród są odpowiedzialni za
      śmierć Chrystusa to Polacy jako naród są odpowiedzialni za mord w Jedwabne.

      A tak w ogóle Chrystusa nikt nie zamordował, tylko ON SAM WYDAŁ SIE ZA NAS. Są
      takie słowa Jego chyba w ewang. św, jana, gdzie mówi, że nikt nie może Mu
      odebrac życia tylko On sam je daje. Gdyby Chrystus nie chciał umrzeć to by nie
      umarł. Oczywiście to nie zaprzecza faktowi, że konkretni ludzie chcieli śmierci
      niewinnego CZłowieka.
      • philosophus Re: "Pasja" 23.02.04, 20:25
        > a do krzyża go nie przybiją

        W filmie Gibsona takze jest przekret, bo Rzymianie krzyzowali ludzi wbijajac
        gwozdzie w nadgarstki a nie w dlonie.

        > przynajmniej orientacyjnie jakw yglądał Jego męka

        Opis dostepny jest 24h/d od prawie 2tys lat. Wystarczy otworzyc i czytac.

        > Dlaczego ważniejsze były dla
        > niego objawienia Katarzyny Emmerich (na ich podstawie powstał film) niż
        > Ewangelia?

        Bo nie jest ewangelikiem a Pismo Swiete jest tylko dodatkiem do tradycji a nie
        podstawa wiary...

        > Tak samo wkurza mnie popłoch w obronie Żydów w mediach. Ludzie o co im
        > chodzi?!?!

        Wlasnie o bledna interpretacje tego filmu poczyniana przez ludzi, ktorzy nigdy
        nie czytali Biblii lub czytali ja "po lebkach".

        > Co sądzicie o takim twierdzeniu: Jeżeli Żydzi jako naród są odpowiedzialni za
        > śmierć Chrystusa to Polacy jako naród są odpowiedzialni za mord w Jedwabne.

        A nie sa ? big_grin
        • sion2 Re: "Pasja" 24.02.04, 11:38
          W filmie Gibsona jest podwójny pzrekręt: Jezus ma dłonie przebite w
          nadgarstkach oraz dodatkowo ręce przywiązane sznurami do krzyza (widziałam na
          zdjęciu z filmu). Ponadto Jezus nie nióśł całego krzyża lecz tylko belkę
          poprzeczną - tak stosowali tę karę Rzymianie.
          W Ewangeliach nie ma opisu ile i jak cierpiał Jezus w czasie biczowania i
          ukrzyzowania. Było niepotrzebne umieszczanie takich opisów, gdyz ewangelie
          powstały w czasie, kiedy jeszcze wszyscy z naocznych obserwacji wiedzieli na
          czym polega śmierć na krzyżu. Dlatego często współczesny człowiek nie wzrusza
          sie słysząc "ukrzyżowali Go za twoje grzechy" - nie ma w Ewangeliach
          dokładnegop opisu cierpień Chrystusa. Co innego ubiczowac kogoś uderzając go
          kilkadziesiąt razy jakims rzemykiem po plecach a co innego siekać go po prawie
          całym ciele (omijając tylko okolice serca) rzemieniem zakończonym kością ,
          który przcinał skórę, mięśnie aż do kości.

          Philosopus Ty naprawdę uważasz, że współczesnie żyjący Żydzi są winni smierci
          Chrystusa? Chyba coś źle zrozumiałam.... a może to poprostu wszyscy Polacy są
          winni mordu w Jedwabne?

          A Gibson nie jest tez całkiem katolikiem, bo zatrzymał sie w swojej wierze
          przed Vaticanum II.
          Myślałam, że na tym forum bedzie mozna sobie fajnie pogadać o wierze, ale
          niektórzy wyzywają mnie tu od "teologów" a teraz Ty sugerujesz, że dla
          katolików Pismo Św. jest tylko dodatkiem do ich tradycji...
          Dzięki!
          Pozdrawiam
          • aetas Re: "Pasja" 25.02.04, 12:41
            Wydaje mi się, że spieranie się o ten film w kategoriach prawdy historycznej
            mija się z celem. Czy nie można byłoby potraktować go po prostu jako dzieła
            sztuki, którym przecież jest? Reżyser – jak każdy artysta – ma pełne prawo do
            swojej wizji, to jego obraz. Że mają długie albo krótkie włosy, że mówią po
            łacinie i po aramejsku, a nie tak, jak było naprawdę, jakie to ma znaczenie?
            Gibson tak to widzi, jego prawo. Ta dyskusja przypomina mi spory dawnych
            literaturoznawców, którzy spierali się o prawdę historyczną w dziełach stricte
            literackich, które nie miały być dokumentem . Tu mamy do czynienia z dziełem
            filmowym i po co doszukiwać się ścisłego odwzorowania faktów? Wydaje mi się, że
            film ma raczej „odświeżyć” naszą wiarę w Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, nie
            jako frazesy powtarzane każdej niedzieli na mszy św., ale coś, co się naprawdę
            dokonało, po to krew, pot i ta cała dosłowność. A że Gibson przy
            okazji „wyjawił”, że przemawia przez niego Duch Święty? Może mu się tak wydaje,
            może to herezja, nie wiem... Ale powstał film, który być może przez to, że
            dosadniej, bardziej „mięsiście’ niż wycackane wizje hollywoodzkie ukazuje mękę
            Chrystusa, pozwoli przeżyć to na nowo i na nowo uwierzyć... Z góry przepraszam,
            jeśli mój post urazi w jakikolwiek sposób osoby wyznań innych niż rzym.-kat.
            Jestem z tej akurat formacji i jako jej przedstawiciel, we własnym imieniu się
            wypowiadam. A tak naprawdę będziemy mogli coś powiedzieć o tym filmie, jak już
            go obejrzymy...
            Pozdrawiam wszystkich ciepło
            g.
            • isma Re: "Pasja" 27.02.04, 11:37
              O, to, to.
              Niejaki Roman Ingarden teoretyzujac kiedys na temat dziela sztuki literackiej
              stwierdzil, ze kazdy tekst zawiea "miejsca niedookreslenia", ktore wyobraznia
              czytelnika za kazdy razem indywidualnie dookresla (przykladem byl chyba kolor
              oczu Zosi w Panu Tadeuszu, o ktorym, jak wiadomo, w poemacie ani slowa).
              Biblia - poza wszystkim innym - jest tekstem, i tez tym regulom podlega.
              A film musi dookreslac te miejsca niedookreslenia. Gibson twierdzi, ze
              dookresla zgodnie z natchnienie Ducha Sw. - z czym trudno polemizowac, chocby
              wydawalo sie to malo wiarygodne. Wydaje sie, ze co nieco jednak wzielo sie
              skadinad, np. z badan nad Calunem Turynskim.

              Aha - pytanie do glosow protestanckich na forum, przepraszam, jesli jest
              naiwne - jak pogodzic fakt entuzjastycznego odniesienia sie duchownych
              protestanckich do tego filmu z (poprawcie mnie, jesli to nieprecyzyjnie
              nazywam) nieakceptacja przedstawien Boga np. w swiatyniach? Pytam, bo gryzie
              mnie atmosfera (tworzona bez wzgledu na denominacje zreszta) wokol tego filmu,
              sugerujaca, ze obejrzenie go jest omalze przezyciem religijnym, a dla mnie
              jakos do tej pory opis zawarty w Ewangeliach do tego przezycia wystarczal.
          • ashan Re: "Pasja" 25.02.04, 12:57
            sion2 napisała:

            > A Gibson nie jest tez całkiem katolikiem, bo zatrzymał sie w swojej wierze
            > przed Vaticanum II.

            Hmmm, jest całkiem big_grin katolikiem, uznającym jak najbardziej ostatni sobór,
            który nadal dopuszcza odprawianie mszy św. po łacinie. M.G. uznaje zwierzchność
            papieża, przyjmuje sakramenty kk (jego dzieci również) smile)) etc.

            A na film pójdę.
            a.


    • sion2 Re: "Pasja" 25.02.04, 13:31
      No bo ja to przeczytałam w pondz. Gazecie Wyb., że Mel Gibson
      jest "przedsoborowy" tzn. jego ojciec założył Kościół Świętej rodziny
      nieuznający reform Vaticanumm II.
      Ale czasami w gazetach się mylą... Jeżeli tak to przepraszam!
    • mader1 Re: "Pasja" 06.03.04, 18:04
      Pojde i chce to zobaczyc - przeczytalam ciekawy artykul
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040306/plus_minus_a_11.html ,
      polecam.
    • wvw3 Re: "Pasja" 06.03.04, 21:10
      Bylam juz na tym filmie. Przezycie jest ogromne. Sceny biczowania bardzo
      okrutne, wiec nic dziwnego, ze wywoluja taki szok. Przemoc i drastycznosc jest
      naprawde ogromna, ale zwrocilam tez uwage na swietnie dopracowane szczegoly,
      np. symbol szatana podczas sceny biczowania, wtracona scena uratowania
      MariiMagdaleny od ukamieniowania, nalewanie wina dla Pilata przez sluge,
      spotkanie zony Pilata z Maria, genialnie zrealizowana scena
      zmartwychwstania ... Dlugo jeszcze moglabym wymieniac.. Prawde mowiac
      te "detale"jakby sie wydawalo daja mi jakos wiecej do myslenia, pokazuja pasje
      w szerszym kontekscie. Po samym filmie mialal taki niedosyt, ze pokazane
      ostatnie godziny Jezusa sa jakby wyrwane z kontekstu - niewiele tam bylo
      wspomniane o nauczaniu Chrystusa. Jest tam co prawda kilka scen powrotu do
      poprzednich wydarzen w Ewangelii, ale wg mnie to za malo.
      Film na pewno daje doswiadczenie ceny za jaka zostalismy odkupieni. Po filmie
      przyczytalam jeszcze raz opis Meki z Ewangelii i zobaczylam jak bardzo opis
      jest skondensowany i jak wiele tresci w sobie niosa poszczegolne zdania. I to
      chyba bylo jeszcze wieksze przezycie niz film.
      Przepraszam za tak chaotyczny opis wrazen, niektorych nawet nie potrafie do tej
      pory zdefiniowac. Moze taki szok jest czasem potrzeby, aby swiezym okiem
      popatrzec na pewne sprawy....
    • blum5 Re: "Pasja" 07.03.04, 02:29
      film jest dobry, wzrusza i porusza do szpiku, i trudno go oceniac w kategoriach film, bo to cos wiecej to prawie dzielo sztuki. duzo w nim krwi i sceny ukrzyzowania i znecania sie nad Jezusem sa bardzo dolkadnie pokazane. film poruszy kazdego, jestem tego pewna, kto jest czlowiekiem wierzacym.
      co do mela gibsona, to trudno mi sie wypowiedac o jego religijnosci (chociaz twierdzi ze jest bardzo) ale film mu sie udal.nawet poruszyl amerykanow!!!
      • piotrsko Re: "Pasja" 07.03.04, 17:22
        Byłem. To nie jest zwykły film. To raczej widowisko pasyjne w nowym stylu.
        Retrospekcje ( powrót do kazania na górze, do wieczernika itp. ) stanowią swego
        rodzaju komenatarz do poszczególnych scen pasji. Film ogląda się trochę tak
        jakby było się w samym środku wydarzeń. To co przeszkadzało mi w oglądaniu
        filmu to różnego rodzaju przeczytane wczesniej komenatarze krytyczne. Patrzyłem
        na film i chcąc, nie chcąc wyczekiwałem czy na poszczególne sceny z
        nastawieniem czy zasłyszane opinie okażą się prawdziwe. Teraz chcicałbym iść na
        ten film jeszcze raz i obejrzeć go bez zbędnych projekcji.
        Jest prawdą, że film jest przytłaczający, ale w końcu ukazuje mękę i śmierć
        Chrystusa. Trudno też wyobrazić sobie, aby ci którzy uknuli spisek przeciw
        Jezusowi, a takze ci, którzy przybili Go do krzyża byli uprzejmi i delikatni.
        Ktoś kto miał odwagę przybić człowieka ( jakiegokolwiek ) do krzyża musiał być
        brutalny; nie ma wyjścia. Dlatego nie zgodzam się z przeczytanym gdzieś
        zarzutem, że niesłusznie członkowie Sanhedrynu i żołnierze rzymscy ukazani
        zostali w filmie jako ludzie żądni krwi. Krzyż zawsze był zgorszeniem i jest
        nim także dzisiaj. Piotr.
        • aetas Re: "Pasja" 07.03.04, 21:08
          Coś niezwykłego, misterium tremendum na miarę naszych czasów...
          g.
    • sion2 Re: "Pasja" 10.03.04, 15:31
      Byłam wczoraj i nie żałuję. Podoba mi się bardzo gra aktórów, według mnie
      dobrze pokazują drmat, wiarę i miłość do Jezusa.
      Podoba mi się scena walki Jezusa z szatanem w Getsemani i to, ze potem ten
      szatan ciągle pojawia się w tłumie, kuszac Go przez całą mękę. Jezus ciągle
      godzi sie na nowo na mękę - to symbolizuje Jego mękę duchową.
      Trochę za bardzo katują Jezusa - wszysycy odnoszą wrażenie, ze gdyby az tak
      było naprawdę to nie dożyłby ukrzyżowania. Np. biczują Go nie tylko polecach,
      ramionach i nogach, ale także odwracaja na brzuch i tak siekają. Tymaczasem
      mocne uderzenie w okolice serca w takiej sytuacji spowodowałoby natychmiastową
      smierć.
      Nie żałuję że poszłam.
      • svistak Re: "Pasja" 15.03.04, 21:24
        Widziałam... wszystko pięknie...rozumiem wizję artystyczną...nawet szatana...z
        dzieciątkiem ...paralelnego do idącej Maryi... nawet opętane dzieci atakujące
        Judasza i realistycznie przedstawioną klątwę dla tego, który wyśmiewa się z
        ojca i matki (kruk) ... tylko... Matka... Matka... hmm... ja bym tak spokojnie
        nie wycierała dziedzińca białymi ręcznikami (po co?) ofiarowanymi przez żonę
        samego Piłata (!)i nie kryła bólu gdyby mojego synka ktoś tak skatował... no
        tak, ale ja to nie M.B.
        svistak
        • aetas Re: "Pasja" 15.03.04, 21:57
          Uważam, że rola Maryi była rewelacyjnie poprowadzona, właśnie dlatego, że taka
          spokojna, pokorna, chociaż od początku wiedziała, co Mu szykują i jak to się
          skończy. W tym tkwi wielka siła i mądrość, Synowi by raczej nie pomogła, gdyby
          pozwoliła sobie na to, co każda z nas pewnie by w takiej sytuacji zrobiła (sama
          nie mogę sobie wyobrazić, do czego byłabym zdolna jako matka w podobnej
          sytuacji). Dlatego raczej broniłabym wiarygodności tej postaci. Ale to
          wycieranie krwi ja odczytałam raczej jako rozpaczliwe; to było jedyne, co w
          danej chwili mogła dla Jego Ciała zrobić, zetrzeć Jego Krew z tej posadzki...
        • mader1 Re: "Pasja" 15.03.04, 22:20
          To ze sie z Nia,( czy do Niej,jak to niektorzy nieuczeni katole
          robia ) nie modlisz, rozumiem. Ale czy ten zjadliwy ton oznacza, ze Jej
          nie lubisz, nienawidzisz, czy ze nie podzielassz wizji Mela ? No tak sobie
          Ja wyobrazil... nic wiecej. Z drugiej strony kazdy ma swoj sposob
          przezywania bolu - jedne matki rzucaja sie za trumna do grobu,
          inne "zapadaja" sie w sobie.To sa rozne typy osobowosci. Moja Matka
          chyba nie moglaby mowic, plakac dluuugo.
          • svistak Re: "Pasja"- skoro już sie czepiam... 16.03.04, 10:41
            Ja i nienawiść?! - dobre sobie. I jeszcze w stosunku do Marii ? A cóż ona mi
            złego zrobiła? Jesteście w wielkim błędzie.

            A skoro już sie czepiam wizji artystycznej Gibsona:
            1. Scena ze stołem dla bogacza- ni przypiął ni przyłatał.
            2. Weronika pocieszająca córkę, za chwilę biegnąca w stronę Pana, a po otarciu
            skatowanej twarzy- zamiast współczucia, bólu, przerażenia- niemal mistyczne
            uniesienie.
            3. Przemiana Cyrenejczyka z przerażonego tym, że okupanci go do czegoś zmuszają
            w obrońcę maltretowanego, który grozi: "Bo nie poniosę dalej krzyża!"- żenada!
            4. "Naciąganie" ręki Jezusa tak, by gwoździe pasowały do otworów- a Biblia
            swoje: "Żadna kość jego nie była złamana"!
            5. Przerażony tłum uciekających żołnierzy rzymskich- to co? więcej niż jeden
            setnik (patrz: Biblia) uwierzyło w Mesjasza? Skąd takie informacje?
            6. Najbardziej absurdalna scena- zrzucane Jezusa na łancuchach tuż nad głowę
            Judasza...
            ...ehhh... Chciałoby się powtórzyć za Piłatem :" A co to jest Prawda?"
            svistak

            • mader1 Re: "Pasja"- skoro już sie czepiam... 16.03.04, 16:35
              Nie, nie czepiasz sie. Ja tez po tak wielu przeczytanych recenzjach bylam
              troche rozczarowana - zbyt wiele sie spodziewalam. Ale moze jak czyta sie Pismo
              Sw. i ma swoje przemyslenia, wazne jest kazde slowo to tak jest... To tylko
              film, dobry film.Byly tam sceny perelki, ale byly tez takie, ktore
              wymienilas...
              Przepraszam z Ta Maria,pewnie to nieporozumienie,ale nie bylo to dla mnie jasne.
    • dusk-till-dawn Re: "Pasja" 18.03.04, 00:32
      Bubel big_grin. A powinnam powiedziec tak jak moj przyjaciel Ph - Bubel^2 [czyt.
      bubel do kwadratu]. Szkoda sie rozpisywac.
      • wojtek_tata Re: "Pasja" 23.03.04, 09:52
        dusk-till-dawn napisał:
        > Bubel big_grin. A powinnam powiedziec tak jak moj przyjaciel Ph - Bubel^2 [czyt.
        > bubel do kwadratu]. Szkoda sie rozpisywac.

        Dusk-till-dawnie! wink
        Rozpisz się trochę, proszę. Twoje zdanie jest naprawdę istotne. Nic Cię nie
        poruszyło? Z jakim nastawieniem szłaś? I z czym wyszłaś?
        w_t
    • echna Re: "Pasja" 19.03.04, 06:15
      Witam Wszystkich! Byłąm na Pasji i było to dla mnie wielkie przeżycie.
      Słyszałam wiele o filmie i miałam mieszane uczucia, ale stwierdziłam żeby móc
      cokolwiek o nim powiedzieć sama muszę iść. Poszłam i nie żałuję. Dla mnie
      osobiście wielkie znaczenie miało to że słyszałam język w jakim mówił sam Jezus
      (aramejski). Miałam wrażenie że jestem tam, że naprawdę słucham Wielkiego
      Nauczyciela. Ale chciałam tak trochę z "innej beczki". Wiele osób mówi że jest
      antyżydowski ten film. Moja koleżanka mówiła nawet że czuła nienawiść do żydów.
      Ja znowu całkiem inaczej to odebrałam. Ile osób tyle opinii.Ja nie czułam
      nienawiści do Żydów, ale do przywódców religijnych. To oni podburzali lud.
      Obawiam się że teraz kogoś uraże tym co napiszę, ale trudno. Może ktoś też
      zauważył podobieństwo ówczesnych przywódców religijnych do dzisiejszych? Fakt
      żydzi zabili Jezusa, ale kto to miał zrobić jeśli Jezus mieszkał wśród żydów?
      Zastanówmy się czy my polacy, katolicy nie zrobilibyśmy tego samego. Wyobraźmy
      sobie Jezusa jak oczyszcza świątynie ze skarbów. Idzie na Jasną Górę do
      skarbca, wyrzuca to wszystko, idzie do Lichenia to całe bogactwo niszcvzy ,
      wytyka błędy księżom, biskupom. Czy nie zostałby zlinczowany, ukrzyżowany?
      Przepraszam , być może kogoś uraziłam, ale takie mam odczucia. Widząc na filmie
      tych najgłośniej krzyczących (starszych w piśmie , faryzeuszy) widziałam
      naszych biskupów i księży. Pozdrawiam.
      • leadman Re: "Pasja" 20.03.04, 11:50
        Hmm, też mam podobne odczucie co echna. Film widziałem i nawet przez moment nie
        pmyślałem o tym kto skazał Jezusa na śmierć, zastanowiło mnie raczej
        postępowanie ludzi - wszystkich ludzi!(moje postępowanie) bo to za ich - za
        nasze! grzechy Jezus został ukrzyżowany! TAKA BYŁA WOLA BOSKA!
        Co do scen drastycznych to tak naprade nie wiadomo jak było. Warto jednak
        zauważyć, że były to czasy gdzie skazywano ludzi na chłostę, ukamieniowanie czy
        inne bardziej brutalne tortury mające na celu ukaranie lub nawet zabicie. I co,
        myślicie że ktoś rzucał kamieniem lekko!, czy tak aby nie trafić np. w głowe!
        NIE!!! rzucano tak aby zabić! Takie były czasy i przekonania, więc skąd
        naprawde można wiedzieć w jaki sposób został wychłostany Jezus? I jeszcze
        jedno, żadne przekazy, pisma, pamiętniki nigdy nie oddadzą do końca prawdy o
        tym co było!
        A Ci którzy w filmie PASJA widzą tylko antysemityzm niech się zastanowią nad
        własnym życiem i postępowaniem.
        Pozdrawiam
    • marzek2 Re: "Pasja" 31.03.04, 16:43
      Słyszałam ostatnio ciekawe rzeczy i tym filnie (sama jeszcze nie byłam):

      W radiu podawali (kolega słyszał), że w Norwegii po obejrzeniu tego filmu jakiś
      neofaszysta poszedł na posterunek policji i przyznał się do popełnionych
      przestępstw... i to podobno trzeci (odnotowany) przypadek na świecie takiego
      wpływu tego kontrowersyjnego filmu.

      A pan Mazowiecki podobno w tym całym szumie i krytyków i teologów wokół tego
      filmu powiedział coś w tym stylu: "Ja rozumiem tych wszystkich krytyków, że mają
      swoje racje, ale czy mogliby oni pozwolić nam, prostym ludziom, ten film po
      prostu przeżyć?".

      Czasem wydaje mi się po prostu, że my tak lubimy ograniczać Pana Boga,
      sprowadzać Go do naszych "pudełek", mówimy :" tutaj Pan Bóg na pewno działać nie
      może i nie będzie" (jak to na przykład uważają niektórzy o KK).Ale na szczęście
      Pan Bóg jest ponad to wszystko i czasem mówi nam "a kuku! Tu jestem! Pewnie się
      mnie TU nie spodziewałeś.." smile) Mnie się przynajmniej czasem zdarzają takie
      "zdziwienia" (czy Panem Bogiem można się w ogóle dziwić, chyba lepiej zrobić od
      razu założenie, że na wszystko go stać i już smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka