Dodaj do ulubionych

dzień święty święcić...

23.03.04, 23:15
Zainspirował mnie wątek o zakupach w niedzielę.
Czym wizyta w sklepie w niedzielę różni sie od pójścia na basen, siłownię, kręgle, do kina, teatru, knajpy, burdelu? Wszak i ratownik, i szatniarka, i aktor, i projektorowy, i barman, i burdelmama (o "pannach" nie wspomnę) też chcialiby godnie święcić dzień święty. No a inżynier w elektrowni? Albo kierowca autobusu? Albo reżyser ramówki w TV? Może wszystko w cholerę wyłączyć i niedzielę spędzać godnie przy kaganku, jak w średniowieczu???
Obserwuj wątek
    • addria Re: dzień święty święcić... 24.03.04, 08:43
      Jajka, poruszyłeś ciekawy problem i zauważalny nie tylko z punktu widzenia
      osoby niewierzącej, gdyż w takim myśleniu, jakie wyśmiewasz, czai się
      rzeczywiście pewna niekonsekwencja i brak logiki. Problem jest wart dyskusji.

      Nie mniej jednak fajnie by było gdybyś tak trochę spuścił z tego lekceważącego
      tonu, bo nie zachęcasz tym wcale do odpowiedzi na Twój post. Troszkę więcej
      taktu by nie zaszkodziło. Nie uważasz?
      • ogolone_jajka Re: dzień święty święcić... 25.03.04, 16:05
        Ale to było zupełnie poważnie. Wiem, że jakiśtam odłam ortodoksyjnych Żydów tak dalece posunał się w święceniu dnia świętego, że uznał, iż włączenie dowolnego urządzenia elektrycznego jest grzechem. Bo to praca. Wobec czego mają światło, czajnik, ogrzewanie i co tam jeszcze potrzebne do życia zaprogramowane czasowo. Byle tylko palcem nie dotknąć włącznika. Ale jak wcześniej zaporgramujesz, to jest ok.
        I gdzież wam do prawdziwie wierzących!!!!????
        • luna15 Re: dzień święty święcić... 26.03.04, 12:04
          Święcenie dnia świętego ma byc czymś w rodzaju "oddechu" od codzienności...tu
          chyba nie chodzi tylko wyłącznie od powstrzymanie sie od pracy jako takiej, a
          raczej o znalezienie troche miejsca dla siebie i pana Boga...a wiadomo że
          łatwiej to zrobic jak sie nie ma "na głowie innych spraw".To zapewne jednak
          jest kwestia indywidualna, dlatego ktos sie zrelaksuje i przemysli wiele
          ważnych spraw idąc do sklepu z dzieciakami, a ktos inny idąc do koscioła czy na
          obiad do rodzinkiwinkA ci co pracuja, czy mogliby spokojnie w niedziele siedziec
          w domu wiedząc że nie dadza rady zaplacic za studia czy dac dziecku na
          wycieczke, bo nie poszli do pracy....choc powinni byli/mogli.Nie.... bedą
          cierpiec, więc niech lepiej idą...ale wieczorem niech znajda czas na rozmowe z
          dzieckiem czy poczytanie lektury, lub zamyslenie sie na chwile...bo to ma byc
          ta "niedziela".Trzeba znaleźć w sobie spokój ducha...Pan Bóg chce nam pomóc
          wzywając nas do "świętowania" , wie że bliższy kontakt z nim
          bedzie "prezentem " dla nas, ale wtedy gdy bedzie to pojmowane przez nas jako
          zaproszenie :"pobądź z soba i ze mna chwilę" a nie jako "marsz do kościoła !"
    • ogolone_jajka okazuje się, że piątek to też dzień święty 27.03.04, 00:54
      "Nasz Dziennik"

      19 lutego

      "Do powstrzymania się od zabaw we wszystkie piątki roku wzywa ks. bp Jan Szlaga w liście pasterskim na Wielki Post (...) Ordynariusz pelpliński krytycznie odnosi się również do postawy tych szkół ? podstawowych i średnich ? oraz innych wspólnot, które organizują zabawy w piątki, co, jak podkreśla, narusza powagę tego dnia".

      SK, KAI,
      "W jedności z Chrystusem cierpiącym"
    • adzia_a Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 09:40
      Ciekawe, że dla mnie sprawa jest prosta. Powstrzymuję się po prostu od pracy,
      której nie muszę wykonywać, ale nie po to, zeby po prostu się powstrzymywać,
      tylko po to, aby mieć więcej czasu dla męża i dzieci. Gdybym musiała pracować
      w niedzielę, nie robiłabym z tego tragedii, ale jeśli nie muszę, to co komu
      przeszkadza, że zakupy zrobię w sobotę?

      Por favor, mam dwoje małych dzieci a mąż spędza większość czasu na budowie (za
      dwa miesiące się przeprowadzamy) i jakoś potrafię zrezygnować z niedzielnych
      wizyt w hipermarkecie...

      Święcenie dnia świętego nie polega dla mnie na ortodoksyjnym podejściu "tego
      nie rób bo to grzech" bo to nie jest nigdzie napisane, tylko na próbie
      wygospodarowania czasu tak, aby ten dzień byłw jakiś posób wyjątkowy. ot i co.
      • adzia_a Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 09:43
        Aha, jeszcze co do tych zabaw. Co do piątków, nie mam ustalonego poglądu,
        natomiast co do Wielkiego Postu - niech sobie robi dyskoteki, kto chce, jeśli
        ktoś czuje, że powinien w poście zrezygnować z zabawy, to to zrobi bez trudu.
      • adzia_a Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 09:56
        Jeszcze coś.
        nie wiem za abrdzo, gdzie przypasować tych ortodoksyjnych Żydów. może gdybyś
        rozmawaił z nimi, to wyjasniliby Ci podstawy swojego postepowania, ale tutaj są
        w większości chrześcijanie - wyznawcy niejakiego Jezusa, który, jak trzeba
        było, to uzdrowił człowieka w szabat, więc czemu chrześcijanie mieliby być
        bardziej ortodoksyjni niż sam Bóg, tego doprawdy nie wiem wink
        • ogolone_jajka Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 10:48

          "Forum dla rodziców pragnących wychowywać swoje dzieci w wierze religijnej - bez względu na wyznanie, a także dla wszystkich innych poszukujących właściwej drogi."


          O ile mi wiadomo, jest to forum dla każdego wyznania, więc wrzuciłem tu ortodoksyjnych Żydów jako przykład idiotycznego, ślepego posłuszeństwa dogmatom wiary.
      • mamamonika Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 11:14
        Hej smile
        to ostatnimi czasy mój problem - zarobiona po uszy jestem smile. No i często
        gęsto niedziela "idzie" na odrobienie zaległości sad, w tym zakupowych. Staram
        się nie, ale ostatnio jakoś nie wychodzi. Ale mimo wszystko staramy się, żeby
        ten dzień był jednak inny, mimo, że komp i projekty szczerzą zęby w
        zapraszającym usmiechu
        Pozdrawiam
        Monika
    • mamalgosia Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 11:19
      tak w ogóle to temat jest trudny. Bp ciasteczko w cukierni to ma być dostępne w
      niedzielę, a hipermarket ma byc zamknięty. Gdzie granica?
      • carla7 Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 15:24
        Problem w tym, że granice budujemy sami. Każda granica stwarza dwie
        przeciwstawne postawy (np. wymienieni wcześniej ortodoksyjni Żydzi i pracujących
        w niedzielę do upadłego). Większość jest oczywiście pośrodku.
        Ponieważ granice tak naprawdę nie istnieją (nikt nie jest w stanie jej wskazać -
        a może jednak?), to każdy powinien sam przemyśleć co tak naprawdę chce w
        niedzielę robić i jak z tym się czuje. Sama nie bardzo lubię hipermarketów więc
        dziwię się tym tłumom samochodów w niedzielne popołudnia na parkingach przed
        sklepami. Jeśli ktoś uważa to za rozrywkę - to dobrej zabawy. To (podobnie jak
        telewizor) jest chyba "rozrywka" po najmniejszej linii oporu. A może nie chcemy
        (boimy się) trochę zagłębić w siebie i szukamy czegoś na zewnątrz co da nam
        szczęście? Jeśli ktoś je tam znalazł to proszę żeby dał znać.
        • neogobbo Re: dzień święty święcić... 27.03.04, 16:27
          Nie wiem dlaczego człowiek chce być mądrzejzy od Boga.Skoro On sam dał nam
          jeden dzień, który Jemu powinniśmy poświęcić i trohę odpocząć od pracy, nam się
          to nie podoba. To jest jedno z nieszczęść dzisiejszych czasów - człowiek już
          nie potrafi odpoczywać. Już nie możemy znieść ciszy, spokoju...

          Co do Żydów -całe szczęście że są jeszcze ludzie, którzy serio traktują to, w
          co wierzą. Cały problem z nazą religijnością polega na tym, że owszem, jesteśmy
          chrześcijanami, ale bez przesady.

          Kiedyś chciałem w niedzielę nadrabiać różne zaległości pracowe. Na koniec
          okazywało się, że absolutnie niczego nie nadgoniłem. Teraz niedziele spędzamy
          rodzinnie. Choć osobiście bardziej mi się podoba średniowieczny ( a do dzisiaj
          także żydowski) sposób liczenia dni - dla mnie niedziela zaczyna się już od
          soboty wieczorem (wtedy w Kościele jest już niedzielna Eucharystia) i trwa do
          niedzieli wieczorem. Przecież ta sobotnia msza nie jest dla kobiet, które nie
          mogą pójść w niedzielę do Kościoła, bo muszą zrobić pranie lub ugotować obiad.
          To jest wczesnochrześcijańska tradycja. Zachowała się do dziś w postaci
          wszelkiego rodzaju wigilii...

          Nie zmienia to faktu, że są zawody wymagające pracy w niedzielę i to trzeba
          jakoś pogodzić. Skoro jeśli ta niedziela ma być dla mnie dniem rodzinnym, to
          ktoś musi pracować, żebyśmy mogli pójść na przykład na lody. Ale czy w kmońcu w
          lodziarni muszą pracować chrześcijanie?

          Sam mam taką pracę, że raz w miesiącu w niedzielę muszę pracować. Pracuję w
          Muzeum i raz w miesiącu mam dyżur, żeby panie, które na co dzień pilnują
          wystaw, też miały kiedyś wolne. I to jest właśnie dla rodzin, które kiedy mają
          przyjść do Muzeum jak nie w niedzielę. Oczywiście - gdybym miał wybór, wolałbym
          siedzieć w domu.
          • ogolone_jajka Aleś walnął! 27.03.04, 18:29
            > Ale czy w kmońcu w lodziarni muszą pracować chrześcijanie?

            Stary, zmień pracę. W muzeum też nie muszą pracować chrześcijanie.
            Podpowiedź: cieć nie pracuje w niedzielę, więc może być chrześcijaninem.
            • pan_niedzwiad cieć.... 27.03.04, 18:58
              do wiadomości twojej CIEĆ pracuje w niedzielę...

              pan_niedzwiad
              -------------
              o redę pytaj tego kto sam sobie radzi
              • ogolone_jajka Re: cieć.... 27.03.04, 19:07
                Hmm, zgodnie z przepisami w mojej spółdzielni - nie pracuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka