Dodaj do ulubionych

Siła modlitwy...

10.08.05, 13:17
I znów o moim męzu-tym razem z nnej beczki wink
Jak wiecie, rok temu straciłam córkę. I od pewnego czasu zastanawiam sie nad
kolejnym dzieckiem, choć nie jest to decyzja łatwa. Mój mąż kategorycznie
odmawiał. Boi się bardzo. Ja sama natomiast nie chciałabym podejmować tak
ważnej w naszym życiu decyzji...
No i odbyłam kilka rozmów z Bogiem, Aniołami...prosząc o najlepsze
rozwiązanie, czy jest to właściwa decyzja, prosiłam o mądrość, aby samemu nie
podejmować tak doniosłej decyzji jaką jest kolejne dziecko.
No i mój zatwardziały w swych przekonaniach mąż sam poruszył wczoraj ten
temat. Że jak dotąd nie chciał nawet słyszeć o kolejnym dziecku, ale od kilku
dni czuje, że mu się tam coś w środku odmienia winkŻe poczuł, że jest znów
gotowy na przyjęcie nowego członka rodziny.
Dziękuję Dobrym Aniołom za otwarcie serca wink
Teraz dłuuuga droga przed nami.
Obserwuj wątek
    • barbie-torun Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 13:59
      może w taki sam sposób módl się o męża, żeby w końcu zdecydował się na ślub
      kościelny
      Bóg jest wielki

      Basia
      • yen74 Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 14:51
        Basieńko-modlę się tak samo, ale widocznie Bóg potrzebuje w tej sprawie więcej
        jednobrzmiących głosów wink I dlatego piszę na forum wink
        • mamaadama4 Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 15:21
          Yen, wierzę mocno, że tak jak mój Adaś przyszedł w odpowiednim momencie po
          śmierci hanki, chociaż nic nie wskazywało, że kiedykolwiek jeszcze własne
          dziecko wezmę na ręce, tak i Tobie i twojemu mężowi będzie dane przeżyć te
          piekne chwile. Powodzenia. A o Hani pamietam.
          • yen74 Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 16:33
            Danusiu-dziękuję za pamięć.
            Cóż wierzę, że pojawienie się Hanki tutaj i jej powrót do Domu nie były
            przypadkowe. Nie znam wszystkich odpowiedzi, ale wiem, że musi być jakiś sens
            tego. Nie znam wszystkich ścieżek Boga, ale jeśli dzięki temu Hanka jest
            szczęśliwa to ja nie potrzebuję więcej odpowiedzi.
    • samboraga Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 20:57
      To widzę, że to delikatna sprawa jeśli chodzi o Twojego męża...

      Może łatwiej Ci będzie jak chwilowo oddzielisz własne potrzeby duchowe i, póki
      co, samodszielnie zaczniesz 'wracac do Boga' (na pewno wiesz co mam na myślismile
      od spraw związanych z mężem (ślub, dziecko).
      Długa droga przed Wami, na pewno, ale może łatwiej będzie mężowi zaakceptować
      to, co Was spotkało i otworzyć się na nowe, gdy zobaczy, że Ty 'nie winisz
      Boga', a przeciwnie - w Nim szukasz siły do tego co przed Wami. Może to pomoze
      mu zmienić perspektywę?
      • yen74 Re: Siła modlitwy... 10.08.05, 23:09
        No własnie-samodzielnie wracam winka raczej delikatnie, z uporem zdmuchuję kurz
        z 'Boga odłożononego na półkę'. Tylko własnie, pewnych rzeczy nie zaczyna się
        od końca. Potrzebuję spowiedzi na początek-rzetelnej, z mądrym duchownym (taki
        się znajdzie), ale nie mogę, niestety, bo ten slub mi na drodze stoi. Ech.
        Druga rzecz-mój mąż nie pogniewał się na Boga, tylko, że w sytuacji, kiedy
        umiera dziecko żal musi mieć gdzieś swoje ujście.W naszej sytuacji nie ma
        winnych. Więc pozostaje Bóg. Trochę to niesprawiedliwe wobec Boga, ale myslę,
        że to jest chyba pewien etap żałoby człowieka...
        Mąż zna mój stosunek do Boga w tej sprawie i ja staram się zrozumiec jego.
        No ale jak mówisz długa droga przed nami...
        • samboraga Re: Siła modlitwy... 11.08.05, 10:07
          Każda droga zaczyna sie od pierwszego kroku - to chyba chińskie, ale jedno z
          moich ulubionych, więc tego kroku za krokiem Wam życzęsmile)
          A mój termin - początek kwietnia, więc i przede mną dłuuuga droga.
          • yen74 Samboraga 11.08.05, 11:53
            Kwiecień to świetny czas na narodziny wink
            Ja urodziłam się 01.04. a moja Maja 27.04.
            • samboraga Re: Samboraga 11.08.05, 11:59
              > Kwiecień to świetny czas na narodziny wink
              > Ja urodziłam się 01.04. a moja Maja 27.04

              ja też, jak to juz pisałam w 'swoim' wątku o drugim dziecku - 24smile))
            • pawlinka Re: Samboraga 24.08.05, 23:49
              Yen, jam też primaaprilisowa! I moja Linka z kwietnia!
              Bedę o Was pamiętać!
    • utka Re: Siła modlitwy... 11.08.05, 12:39
      Yen pamietam Cie jeszcze z ubieglorocznego watku sierpniowego na "W
      oczekiwaniu". Wierze, ze przekonanie sie meza do drugiego dziecka jest tylko
      kwestia malenkiej chwili. Bog dziala. Tobie, Wam zycze, by za rok to pragnienie
      bylo juz z Wami - zmaterializowane, pachnace mlekiem i cieplutkie
      • yen74 utka-dziękuję n\t 11.08.05, 20:06

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka