Dodaj do ulubionych

brakuje mi odwagi

13.10.05, 13:45
zanim urodzilam mateuszka razem z mezem stosowalismy NPR. mateusz ma 6 m-cy .
ja panicznie boje sie drugiej ciazy w tak krotkim czasie. od miesiaca lykam
pigulki ale starsznie mi z tym zle. brakuje mi odwagi zeby zaufac.
pomozcie.
ania
Obserwuj wątek
    • barbie-torun Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 14:14
      ja po każdej ciąży boję sie zaufać NPR na początku
      ale z czasem cykl się normuje i można śmiało korzystać z tej metody
      wejdź na forum Naturalne Planowanie Rodziny, tam są siły fachowe

      sorry ale nie umiem wstawiac linków
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
    • linkaa3 Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 14:23
      mysle, ze Twoim podstawowym obowiazkiem jest dbac o wlasne zdrowie. Kolejna
      ciaza tak szybko po tej bylaby b duzym obciazeniem, wiec nie sadze zeby pigulki
      byly czyms strasznym w tym kontekscie. Dbasz w ten sposob o siebie, a przeciez
      nie mozesz zaniedbac malzenstwa.

      Czy ja sie myle? Moze jednak? Pomozcie.
      • direta Re: brakuje mi odwagi 16.10.05, 22:09
        linkaa3 napisała:

        > mysle, ze Twoim podstawowym obowiazkiem jest dbac o wlasne zdrowie. Kolejna
        > ciaza tak szybko po tej bylaby b duzym obciazeniem, wiec nie sadze zeby
        pigulki
        >
        > byly czyms strasznym w tym kontekscie. Dbasz w ten sposob o siebie, a
        przeciez
        > nie mozesz zaniedbac malzenstwa.
        >
        > Czy ja sie myle? Moze jednak? Pomozcie.

        Nie doczytałam do końca, więc może ktoś odpowiedział, ale moim zdaniem - mylisz
        się w interpretacji pierwszego zdania.
        Nie mylisz się w tym, że obowiązkiem leluchow jest dbać o własne zdrowie.
        Mylisz się w tym, ze łykając pigułki o to zdrowie zadba.
        Osmielę się nawet stwierdzić, że mniej lub bardziej je nadszarpnie, a jeśli
        karmi piersią, to może to się odbić i na zdrowiu dziecka.
        Nie bede tego rozwijać, wzorem barbie-torun odsylam na forum NPR
    • joanna.d.arc Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 14:33
      Czy Mateusz był dzieckiem planowanym, jeśli moge spytać, czy urodził się dlatego, że
      metody naturalne zawiodły?
      • barbie-torun do joanny d.arc 13.10.05, 22:48
        a co to ma do rzeczy?
        • joanna.d.arc Re: do joanny d.arc 14.10.05, 08:11
          jak to co? Jeśli NPR zawiodły to nie dziwne by było, że się dziewczyna boi.
          Jeśli nie zawiodły, to może powinna im dalej ufać? No ale jednak czegoś się boi.
          • direta Re: do joanny d.arc 16.10.05, 22:15
            joanna.d.arc napisała:

            > jak to co? Jeśli NPR zawiodły to nie dziwne by było, że się dziewczyna boi.
            > Jeśli nie zawiodły, to może powinna im dalej ufać? No ale jednak czegoś się
            boi

            Zgadzam sie, ze ma do rzeczy. Ale oprocz powyzszych są jeszcze dwie możliwości
            3. Dziecko było planowane a NPR stosowane "ot tak" albo wręcz dla poczęcia
            4. NPR było stosowane, ale zawiodło, co oznacza, ze leluchow ma braki w
            opanowaniu metody. (znaczy trzeba sie podszkolic najlepiej szukajac kogos
            kompetentnego, kto pomoze)

            Na strach najlepsza jest solidna wiedza. Boimy sie z reguły tego, czego nie
            znamy, lub nie umiemy. Jeśli mamy coś opanowane i wierzymy swoim umiejetnosciom
            to i strach sie wyraznie zmniejsza.
    • glupiakazia Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 15:22
      Linko, ale problem w tym, ze lykanie pigulek to wlasnie nie jest dbanie o
      wlasne zdrowie, tylko jego niszczenie.

      Aniu, tez bym ci radzila zasiegniecie fachowej opinii na forum NPR - jak sie
      domyslam stosowanie prezerwatyw do momentu unormowania sie cyklu nie wchodzi w
      gre?
      • verdana Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 16:02
        Naprawdę, czasem jedna ciąża po drugiej może bardziej zniszczyć zdrowie niż
        pigułki. Nie mówiac już o tym, że niepewność niszczy nerwy.
      • anndelumester Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 16:35
        > Linko, ale problem w tym, ze lykanie pigulek to wlasnie nie jest dbanie o
        > wlasne zdrowie, tylko jego niszczenie
        nie w każdym przypadku Kaziu i nie zawsze niszczenie,
        czasami jest to bardzo wazna profilaktyka
        jestem w stanie zrozumieć dobre chęci i troskę o stan zdrowia bliźnich, ale bez
        propagandy smile
        pozdr.a.
        • linkaa3 Re: brakuje mi odwagi 15.10.05, 18:09
          Moze i niszczenie, ale jesli kolejna ciaza moze byc ostatnia rzecza jaka sie
          zrobi na tym swiecie? Albo jest sie w trakcie takiego leczenie, ktore wyklucza
          kolejna ciaze i pewnosc musi byc 100%?
          • direta Re: brakuje mi odwagi 16.10.05, 22:17
            linkaa3 napisała:

            > Moze i niszczenie, ale jesli kolejna ciaza moze byc ostatnia rzecza jaka sie
            > zrobi na tym swiecie? Albo jest sie w trakcie takiego leczenie, ktore
            wyklucza
            > kolejna ciaze i pewnosc musi byc 100%?


            A jest cos, co daje pewność na 100%? (poza abstynencją i wycięciem przydatków
            oczywiście, ale nie chcę być złośliwa)
        • direta Re: brakuje mi odwagi 16.10.05, 22:16
          anndelumester napisała:

          > > Linko, ale problem w tym, ze lykanie pigulek to wlasnie nie jest dbanie o
          >
          > > wlasne zdrowie, tylko jego niszczenie
          > nie w każdym przypadku Kaziu i nie zawsze niszczenie,
          > czasami jest to bardzo wazna profilaktyka

          Jakiś przykładzik?

          > jestem w stanie zrozumieć dobre chęci i troskę o stan zdrowia bliźnich, ale
          bez
          >
          > propagandy smile

          No własnie, bez propagandy smile
          • anndelumester Re: brakuje mi odwagi 17.10.05, 01:57
            > Jakiś przykładzik?
            ano mój wink

            wygoogluj sobie nowotwór jajnika na przykład wink
            i nie tylko ..
            > No własnie, bez propagandy smile
            ?????
    • patka.f Re: brakuje mi odwagi 13.10.05, 19:57
      Nie lękaj się, bo Pan jest z Tobą smile Cokolwiek by sie nie działo, On zawsze
      bedzie o Tobie pamiętał..dlatego myślę, że powinnaś prosić go o tą odwagę i
      zaufanie..bo na prawdę warto. Tym bardziej, że stosowaliście NPR przed porodem..
      Po porodzie też można- tylko zasady sie troszkę zmieniają. Teraz bedzie ci
      trudniej, bo cykl po pigułkach w ogóle inaczej wyglada, ale nie ma rzeczy
      niemozliwych.. Popytaj na forum NPR, albo poczytaj choć linki.. Sama jestem
      dowodem na to, że mozna stosować tą metode po porodzie- nawet karmiąc
      piersią...i nie zajść w ciążę..
      I kieruj sie raczej miłoscią...a nie lękiem. Pozdrawiam cie gorąco i zapewniam o
      swojej modlitwie.
      • joanna.d.arc Re: brakuje mi odwagi 14.10.05, 08:13
        > Nie lękaj się, bo Pan jest z Tobą smile Cokolwiek by sie nie działo, On zawsze
        > bedzie o Tobie pamiętał..

        Zgodnie z zasadą: dał Bóg dzicko, da i na dziecko...

        Ech,żeby to była prawda.
        • barbie-torun re do joanny.d.arc 14.10.05, 10:10
          do joanny.d.arc >
          w moim przypadku to prawda, czym wiecej dzieci tym więcej pieniążków tym
          większe mieszkanie i wciąż ta sama praca moja i męża tylko przyszedł
          niespodziewany awans, nowe stanowiska a myślałam , że mnie zwolnią po kolejnym
          wychowawczym, wtedy nie wydałabym kasy na opiekunkę i przedszkola i też jakaś
          poradzilibyśmy sobie,
          jak ktoś jest głęboko wierzący to ufa Bogu bez względu na to co się stało
          wszędzie widzi wolę Boga a nie swoją, wystarczy zaufać, wiara czyni cuda
          chociaż takie argumanty nie do wszystkich przemawiają,


          do
    • barbie-torun Re: do leluchow1 14.10.05, 10:18
      znajomy Ojciec Jezuita, prowadzący Duszpasterstwo Akademickie
      znający problemy młodych małżeństw nie uważa za grzech antykoncepcji po
      porodzie bo wie, że NPR w takim przypadku może nie być skuteczne
      i dopuszcza czasową antykoncepcję w czasie karmienia piersią,
      tylko tłumaczy aby nie zostąpiła na dłuzej lub na zawsze,
      myślę że takie rozwiązanie dla Ciebie byłoby najlepsze
      uspokoiło by Twoje sumienie
      jeżeli masz stałego spowiednika to po prostu porozmawiaj na następnej spowiedzi

      pozdrawiam serdecznie
      • mamalgosia Re: do leluchow1 14.10.05, 10:29
        niestety sytuacja jest bardziej złożona niż tylko uzyskanie rozgrzeszeniasad
        Rozpętałąm istną burzę następującym wątkiem:
        forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=5082
        jak ktoś ma czas, to poczyta, trochę tego dużo
    • mamaemilii Re: brakuje mi odwagi 14.10.05, 12:49
      Tak sobie myślę, że NPR to w końcu planowanie, oparte na iluś tam cyklach
      wcześniejszych, prawda? Więc jak można stosować tę metodę po porodzie, kiedy
      obserwacja obecnych nieuregulowanych cyklów nie może być podstawą. No same
      powiedzcie?
      Zaufanie Bogu pozostaje oczywiście. Ale Bóg tak samo nam ufa. I jeśli wiem, że
      obecna antykoncepcja wynika tylko z tego, że nie mogę stosować NPR, i stosuję
      ją tylko do tego czasu, kiedy wreszcie będę mogła normalnie (czyli dla mnie wg
      NPR) planować współżycie - wierzę, że nie jest to niczym złym. I tak właśnie
      robiłam po porodzie, i z perspektywy czasu nie uważam, że zgrzeszyłam. Bardzo
      były nam potrzebne zbliżenia, a ich brak nie uważaliśmy za wzmacniający nasz
      związek, bynajmniej.
      • mamalgosia Re: brakuje mi odwagi 14.10.05, 14:33
        tak, jednak nauczanie Kościoła Katolickiego jest inne
        • mamaemilii do mamalgosi 14.10.05, 14:53
          Tak, wiem smile Niestety nie mam czasu przeczytać przytoczonej wcześniej przez
          Ciebie dyskusji, tam pewnie można znaleźć ciekawe wypowiedzi, napisałam jednak
          jak ja-katoliczka to odbieram. I nie spotkałam się z żadnym potępieniem ze
          strony spowiedników (a nie mam stałego), ale raczej ze zrozumieniem. Swoją
          drogą przecież księża też różnie wypowiadają się na temat samej antykoncepcji,
          a co dopiero na temat tych trudnych miesięcy po porodzie.

          Tak sobie jeszcze myślę, że autorka wątku pisze, że brakuje jej odwagi. Czyli
          źle jej, gdy korzysta z antykoncepcji i boi się czegoś. Może powinna dojść do
          tego, czego się boi - czy szkodzenia swemu zdrowiu, ciału. Czy też opinii np.
          księży, którzy mogliby ją za to potępić. Czy po prostu wie i czuje, że Bóg
          oczekuje od niej innego postępowania, a jednak trudno jej temu sprostać. Każda
          z tych obaw może mieć inne rozwiązanie, prawda?
          • mamalgosia Re: do mamalgosi 14.10.05, 15:09
            jasne.
            Uważam, że w ogóle stosowanie NPRu to nie jest prosta sprawa pod wieloma
            względami, a już w odbiegających od zwyczajności sytuacjach, to w ogóle.
            Ja po prostu nie potrafię sobie poradzić z nieprzyjmowaniem Komunii
            św.,NIektórzy księża dają rozgrzeszenie, ale nie będe latać do spowiedzi co
            drugi dzień, prawda?
      • skrzynka3 Re: brakuje mi odwagi 14.10.05, 17:56
        Nie, NPR to nie jest planowanie oparte na ilus cyklach wczesniejszych (mylisz z
        kalendarzykiem) to obserwacja i interpretacja biezacych objawow w danym
        momencie.
        Przyznaje po porodzie to troche wyzsza szkola jazdy ale sa jasne zasady jak
        postepowac i czego nalezy przestegac. Inaczej postepuje sie kiedy jeszcze nie
        wrocila owulacja z powodu laktacji, inaczej w pierwszych szesciu tzw. cyklach
        poporodowych, potem juz obowiazuja zwykle zasady.
        Po szczegoly zapraszam na forum Naturalne PLanowanie Rodziny, na gorze jest
        linkownia, temat czesto wraca wiec po wrzuceniu w wyszukiwarke tez sporo
        powinno wyskoczyc wink).Pozdrawiam Skrzynka
        • nulleczka Re: brakuje mi odwagi 14.10.05, 22:29
          Może uda Ci się znależć książkę J. Rotzera "Naturalna regulacja poczęć". Tam są
          jasno wyszczególnione zasady, jak postępować min. w sytuacjach takich jak
          Twoja. Stosowałam z powodzeniem po obu porodach, choć trzeba prowadzić naprawdę
          sumienne obserwacje i rygorystycznie przestrzegać zasad.
          • netus Re: brakuje mi odwagi 16.10.05, 20:07
            NPR nie jest zawsze proste,przezywaliśmy trudne momenty i nieraz wścikaliśmy
            się na metody naturalne. Nasz problem polegał na tym, że nie braliśmy nigdy pod
            uwage antykoncepcji z uwagi na wiarę, ale były sytuacje, w których nie
            akceptowaliśmy nauki Kośicoła. Był w nas wewnętrzny sprzeciw na to i juz.
            • alinaw1 Re: brakuje mi odwagi 16.10.05, 22:22
              Mam 4-letniego synka, w lipcu urodziłam przez cc dziewczynkę. Teraz też nie
              wyobrażam sobie trzeciej ciąży ale jednocześnie nie wyobrażam sobie jak
              mogłabym łykać tabletki, czy przyklejać plastry... Nie, nikt mnie do tego nie
              namówi.Mam już nawet profity z mej postawy anty -antykoncepcyjnej; Lekarz
              ginekolog dowiedziawszy się, że nigdy w życiu nie brałam pigułek- nie policzył
              mi za wizytę. Chyba w nagrodę, choć mój mąż twierdzi, że to w wyniku szoku-
              byłam pewnie jego pierwszą taką pacjentką- dziwaczką.
    • nordynka1 Re: brakuje mi odwagi 17.10.05, 12:00
      prosiłaś o dodanie odwagi - napiszę więc o sobie

      mam siedmiomiesięczną córkę którą ciągle karmię piersią, cykle nie wróciły,
      prowadzę regularne obserwacje od pięciu miesięcy (szyjka śluz ptc), nie unikamy
      z mężem zbliżeń, a kolejne dziecko planujemy począć za rok. Wcale się
      specjalnie nie stresuję. Jeśli prowadziłaś obserwacje wcześniej to masz
      znacznie ułatwione zadanie w porównaniu do sytuacji gdybyś miała uczyć się npr
      dopiero po porodzie. Byłam niedawno u ginekologa. Na wieść o tym ze nie
      stosujemy żadnych tzw "zabezpieczeń" zanim jeszcze skończyłam mówić przestrzegł
      mnie że 70 % kobiet po porodzie w podobnej sytuacji zachodzi w ciążę. Ale jak
      powiedziałam mu dokładnie jakie obserwacje prowadzę (zwłaszcza szyjka jest
      pomocna) to przyznał mi rację. Wniosek - nabyć wiedzę i stosować ją w praktyce.

      A teraz o zaufaniu - nie piszesz dokładnie ku jakiemu zaufaniu brakuje Ci
      odwagi - ku skuteczności działania npr czy ku Bogu. Wydaje mi się, że jednak
      prosisz o dodanie odwagi by zaufać Bogu, bo przeszkadzają Ci te pigułki w
      relacji z Nim.
      Aniu a czy rozmawiasz o tym z mężem? czy też lęk przed kolejną ciążą jest Twoją
      tajemnicą? co on na to? czy wie o tym że się tego boisz? a on? czy on godzi się
      na to żebyś łykała pigułki czy po prostu jest to łatwiejsze niż podjąć wyzwanie
      abstynencji (choćby na czas dokształcenia się w npr)? podejmowaliście ten temat
      w rozmowie? dużo pytań..w sumie mało piszesz o sobie
      boisz się zaufać że Bóg Ci da coś czego nie chcesz? nie bój się, On nikogo nie
      krzywdzi. Jak zabierasz dziecku ciekawą zabawkę to protestuje. Ale zabierasz mu
      ją po to by dać ciekawszą i jest jeszcze bardziej szczęśliwe.
      pozdrawiam
      • leluchow1 Re: brakuje mi odwagi 22.10.05, 11:35
        dzieki za wzszystkie odpowiedzi. pisze dopiero teraz bo mateuszek byl torche
        chory a ja nie mialam dostepu do net-u. mateuszek byl dzieckiem planowanym (
        powiedzialabym nawet ze co do dnia smile).
        pOWIEM WAM ZE WSZYSTKO PRZEMYSLALAM I PRZEMODLILAM I JUZ NIE ŁYKAM. Zobaczymy
        jak bedzie.
        pozdrawiam
        ania
        • marzek2 Re: brakuje mi odwagi 22.10.05, 11:53
          Aniu, cieszę się, bo wygląda na to, że odnalazłaś pokój z Bogiem w tej sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka