23.06.07, 21:26
Czym jest dla Was spotkanie z drugim człowiekiem?
Czym jest spotkanie z Bogiem?
A może spotkanie ze sobą samym?

Czy można kogoś spotkać, ale nie Spotkać? Czy przywitanie się na ulicy i
obgadanie "co słychać" jest już spotkaniem? Czy wspólny spacer nim jest?
Rozmowa?
Czy może trzeba otworzyć duszę? Dać siebie i przyjąć Innego?

Uwielbiam Spotkania. Mam to szczęście, że mi się przydarzają.
Życzę Wam wszystkim pięknych i głębokich Spotkań w tym wakacyjnym czasie.
Przeżyć i przeżycia. I Dotknięcia.

Jutro bladym świtem wyjeżdżamy. Chciałabym, żebyście dużo pisali jak mnie nie
będzie, żebym gdy wrócę mogła się przerazić, kiedy ja to wszystko przeczytamsmile

Tadeusz Gadacz (filozof, uczeń ks. prof Tischnera) o spotkaniu:
"Słowo to /spotkanie/ ma oczywiście pewien sens potoczny. Ale ma także sens
metafizyczny. Prawdziwe spotkanie nie jest zdawkowym rzuceniem pozdrowienia
znajomemu, któego właśnie mijamy na ulicy, ale nie jest także jakimkolwiek
kontaktem z drugim człowiekiem. Właśnie ze względu na źródła, z których to
myślenie pochodzi, sądzę, że znakomitym zobrazowaniem spotkania może być
Biblia. Spotkanie Jezusa z Samarytanką czy spotkanie syna marnotrawnego z
ojcem to spotkania, które można by zinterpretować jako coś wyjątkowego. Takie
spotkanie zdarza się być może raz. Być może nigdy. Cały tragizm na tym
polega, że człowiek może przeżyć życie i tak naprawdę nie spotkać innego"
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Spotkanie 23.06.07, 21:37
      > Jutro bladym świtem wyjeżdżamy. Chciałabym, żebyście dużo pisali jak
      mnie nie
      > będzie, żebym gdy wrócę mogła się przerazić, kiedy ja to wszystko przeczytamsmile

      Ojej, to już sad ...Będę czekać. Tak lubię, jak tu jesteś smile
    • mader1 Re: Spotkanie 24.06.07, 00:29
      Jutro bladym świtem wyjeżdżamy. Chciałabym, żebyście dużo pisali jak mnie nie
      będzie, żebym gdy wrócę mogła się przerazić, kiedy ja to wszystko przeczytamsmile

      I tak to się kończy... a obiecała tyle głupich pytań i co ? ucieka... tongue_out
    • basia313 Re: Spotkanie 24.06.07, 00:42
      JA lubie takie spotkania, o ktorych lis opowiadal Malemu Ksieciu. Jakos tez tak
      czuje, ze sa tacy ludzie - przyjaciele- w moim zyciu, ze chyba zawsze sie
      poznamy, ze chyba nigdy nas czas nie rozdzieli. I gdy spotykam ich, to jakbym
      wczoraj z nimi rozmawiala. Nawet piszac ten post, czuje blogosc, bo wlasnie o
      nich pomyslalam.
      JEden z moich dobrych znajomych w naszej lokalnej gazecie napisal, ze nic nie
      jest warte robienia, zadne slowa, spotkania, jesli nie sa one uczynione w
      perspektywie nieba.
    • pysio8 Re: Spotkanie 24.06.07, 10:48
      Szkoda, że pojechałaś, teraz to forum zastygnie bez ciebie.

      Myślę, że z " byle jakich" spotkań, Pan Bóg jest w stanie wyprowadzić wiele
      dobrego. Czasem wystarczy przyjść, przedstawić się, a Pan Bóg musi sobie dalej
      poradzić jakoś z naszą ułomnością...
    • isma Re: Spotkanie 24.06.07, 20:10
      SPOTKANIA od spotkan odrozniam za pomoca idealnie czulego probierza:
      zapamietywania twarzy. Ja, jak wiecie, jestem ukrywajacym swoja ulomnosc
      krotkowidzem, wiec zazwyczaj nie poznaje osob, a zwlaszcza tych przelotnie
      spotkanych.

      W srode siedzielismy ze slubnym za stolem razem z siedmiorgiem ludzi roznego
      wieku i stanu, ktorych widzielismy po raz pierwszy w zyciu na oczy.
      Rozmawialismy moze przez godzine, poltorej. Msza sw., rozaniec, adoracja.
      Wszystkiego moze piec godzin.

      Kazda z tych twarzy pamietam. Kazde imie.
      • ea-szarri Re: Spotkanie 24.06.07, 23:05
        O spotkaniach i Spotkaniach mogłabym długo pisać, bo mam naturę włóczęgi i
        przez wiele lat włóczyłam się po różnych miejscach sama. Ta moja samodzielność
        sprzyjała spotkaniom, a że były one krótkie, to i przeżywane intensywniej.

        Najłatwiej Spotkanie odczytać na poziomie słów, które zostawiają po sobie ślad,
        jak pewien dialog z ormiańskim księdzem:
        - Czy Ty wierzysz w Boga?
        - Nie
        - To czyja Ty jesteś?
        - Niczyja.
        - To straszne...
        I to „straszne” było wypowiedziane z autentyczną grozą, w kraju, w którym
        doświadczyłam wszystkiego, z wyjątkiem samotności, braku troski i anonimowości,
        mimo iż pojechałam „w ciemno” i sama jedna.

        Ale bywają też Spotkania na poziomie gestu, jak podarowany chleb własnego
        wypieku, w kraju gdzie „sklepowy” chleb ma smak gąbki.

        A czasami jest też Spotkanie bez spotkania. Rok temu schodziłam z trzyletnią
        córką, w ulewie, z Gąsienicowej do Doliny Jaworzynki. Było wściekle ślisko i
        miejscami trudno z dzieciakiem. Tuż przed takim trudniejszym miejscem mijała
        nas grupa Czechów. Zeszli kawałek niżej, poczym ostatni z nich zatrzymał się i
        patrzył, jak sobie z Zośką poradzimy. Odszedł dopiero wtedy, kiedy już
        szczęśliwie to trudniejsze przelazłyśmy.

        Dla mnie Spotkanie jest wtedy, kiedy jestem przez innego zauważona.
        Ismo, Twoje dioptrie mówią prawdęwink
    • mader1 Re: Spotkanie 25.06.07, 13:39
      Bardzo dużo tych spotkań w moim życiu smile

      Spotkanie, którego nie było
      Byłam wtedy nastolatką. Późną nastolatką. Wyjechałam z rodzicami na wczasy nad
      jezioro. Codziennie przychodził listonosz, z uśmiechem podawał mi list.
      Codziennie wrzucany na trasie pielgrzymki. Listy były króciutkie - wjedny
      znajdowałąm wiersz, w innych opis nastroju, w jeszcze innych krótkie pozdrawiam
      czy padam z nóg. Z niecierpliwością czekałam na spotkanie po powrocie, nie
      mogłam odpowiadać na listy, a tyle miałam do powiedzenia.
      Spotkaliśmy się, ale trudno było nam rozmawiać. Trudno się porozumieć. Miałam
      poczucie, jakby tego spotkania nie było.

      Spotkanie Anioła
      Jedna, jedyna rozmowa z pewną starszą panią w Parku Saskim. Byłam zniechęcona,
      zmęczona, wszystko szło nie tak. A ona usiadła obok, na ławce i opowiadała.
      Ta opowieść była dla mnie.

      Spotkania i rozmowy, któe nie mają końca... Spotkania z przyjaciółmi.
      A spotkania trudne ? Gdy spodziewasz się najgorszego ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka