swojadroga 07.06.04, 14:39 ...kiedy jechałem dzisiaj do pracy...a to wszystko przez te pieprzone pyłki latające po świecie...:((( Mam ich już serdecznie dość!!! Przecież w masce nie będę jeździł do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swojadroga Re: Aż się powyłem... 11.06.04, 16:06 W poniedziałek idę...z tą moją pieprzoną alergią, ogłuchłym lewym uchem i zdrętwiałymi od kilku dni palcami lewej ręki...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 11.06.04, 18:16 współczuję i łączę się w bólu........;o))) mam to samo..... tylko że dziś u mnie pada, pyłki leżą na ziemi mokre w diabły, więc mam spokój..... Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 11.06.04, 18:31 Ja dzisiaj akurat też nie mogę narzekać na latające obrzydlistwo...wilgoci Ci u mnie pod dostatkiem, ale przyszłość jest nie znana, więc się zabezpieczę... Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 11.06.04, 19:10 dziwię się że do alergologa nie poszedłes to najlepszy sposób... ja nie mogłam zeszłej jesieni... a teraz też nie za bardzo... Fakt, skoro u mnie pada to u ciebie też, bo jeśli się nie mylę to to samo województwo ;o)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
very_famous Re: Aż się powyłem... 12.06.04, 12:49 Ja na to dziadostwo też mam alergię, ale kilka lat temu brałam szczepionki odczulające i trochę mi lepiej, ale przedtem echhhhh łzy same leciały. A tak w ogóle to sobie kup zyrtec i pij wapno. Tylko przy zeyrteku nie można % spożywać. Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 14.06.04, 14:06 No to z tymi % nie ma problemu i tak nie zapewniam mojemu organizmowi ich nawet w najmniejszej dawce... a dzisiaj właśnie byłem między innymi w tej sprawie u medyka i już zostało przynajmniej w niewielkim stopniu uratowana sytuacja mojego nosa...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Aż się powyłem... 14.06.04, 14:35 Szczęśliwie jestem wolny od tego typu cywilizacyjnych przypadłości i mam nadzieje, że nie ujawnią się one u mnie w przyszłości. A jedyne, co mogę zrobić dla drogich alergików to połączyć się z nimi w cierpieniu i okazać wyrazy współczucia. A tak przy okazji to zastraszające jest to jak wiele osób doznaje tego typu dolegliwości i od jak wielu rzeczy muszą się izolować i unikać ich. Jak wszystko będzie się dalej toczyć w tym kierunku to niedługo pozostanie jedynie niewielka grupa szczęśliwców, która będzie mogła się cieszyć pełnia życia a wszystko podobno przez nazbyt sterylne warunki w jakich żyjemy. Pozdrawiam zasmarkaną część foremek i forumowiczy :). Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 14.06.04, 14:56 przepraszam bardzo, jak juz to ja jestem pociągający:D a płec piekna z ta dolegliwością to są przepieknę Katarzynki...:P Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 14.06.04, 22:06 zgadzam się !!!!!!! nikt tu zasmarkany nie jest ;o))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Aż się powyłem... 14.06.04, 22:28 Ale ja nie określiłem dokładnie o kogo mi chodziło, więc nie powinniście tak to odbierać ... a tak przy okazji to hmmm .... uderz w stół a nożyce odezwą się :P .... hehehehe ... tłumaczy sie tylko winny :D. Ooooo cholera ja też właśnie tłumaczyłem się :( ... a niech to zapętliłem sie. Zasmarkany temat :P. Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 16:23 zo_h napisał: a niech to zapętliłem sie. > > Zasmarkany temat :P. > chyba w chusteczki higieniczne.... <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 17:42 Bettyy pytanie do Ciebie wracające do wątku zwiazanego ze śląskiem... Jak to sie stało, że mi się tu konkurencja ze sląskiego królestwa zrodziła??? :P Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 22:13 czysty przypadek, tak samo jak to że dowiedziałam się skąd jesteś.... ale ja mieszkam w pewnym oddaleniu od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 22:21 Hmmmmm nie pamiętam gdzie Wy dokładnie mieszkacie, ale jesli chodzi o Śląsk to jest pewne prawdopodobieństwo że po skończeniu uczelni mogę wyemigowac w ten rejon Polski. Wszystko w zalezności od tego gdzie będzie możliwośc pracy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 22:44 Informatykę ... ale tak jak mówiłem z tym wyjazdem to na razie tylko moje czytse domniemania a jedyne co przemawia za tą lokalizacją to fakt, że moja siostra sprowadziła się właśnie w Wasze strony, więc jakby nie patrzec zawsze łatwiej na starcie :). Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 23:06 no spoko.... zresztą woj. śląskie nie jest takie małe... ;o))) bo ja nie mieszkam np. w centrum Katowic ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Re: Aż się powyłem... 15.06.04, 23:31 Dzięki ... a co do miejscowości to ja raczej mysle bardziej o Gliwicach (polubiłem to miasto) lub jego okolicach ... zresztą na Śląsku to wszystko jest okolicą, bo jeśli można prawie wszędzie dojechać komunikacją miejską to nie jest inaczej :). Zresztą ta komunikacja i system biletowy to bardzo fajna sprawa ... rodzaje biletów ... numeracja autobusów, czasem jeszcze nie łapię się w tym wszystkim :D. Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 16.06.04, 00:36 no ja tym bardziej..... ;o)))) ja mieszkam tam gdzie o tramwajach się słyszało lub widziało w innych miastach ;o))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 16.06.04, 10:13 Więc ja dla przypomnienia powiem, że mieszkam w jednym z najbardziej zielonych miast na Śląsku, czyli Rybnik, a Bettyy zapytam tylko czy w mieście w którym mieszkasz może zamist tramwajów kursują trajtki??? A może mieszkasz bliżej tego "zielonego" mista??? Zohu wiesz co jest najzabawniejsze na Śląsku??? To że może się spotkać dwóch ludzi, którzy będą stali w dwóch różnych miastach i będą mogli ze sobą rozmawiać twarzą w twarz i ewentualnie głośniej będą artykuowali słowa ponieważ przejężdżający właśnie tramwaj lub autobus zahałasuje:D Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 16.06.04, 15:04 no... do Rybnika mam kawałek... Mieszkam w zielonym mieście, gdzie jedynym dużym zakładem jest zakład produkujący wykładziny i linolea... od ciebie patrząc to za Gliwicami, niedaleko Tarnowskich Gór... także nie mieszkam w sercu Śląska ;o))) u nas jeżdzą tylko auta i taksówki... i to rzadko... oraz PKSy, nic więcej ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 16.06.04, 15:32 Wrócę z pracy to przeglądne mapę śląska, bo przyznam, że mnie zagiełaś i nie wiem co to z zielone miasto...:D Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 17.06.04, 00:00 ale musisz mieć nową mapę.... bo dawniej nie należało do tego wojewódźtwa ;o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 17.06.04, 10:36 Nie szukałem wczoraj mapy, bo szukałem na pół zamkniętymi oczami łóżka... może dzisiaj mi się uda...:D Choć kiepsko to widzę, bo PKP mnie ostatnio niemiło zaskakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 17.06.04, 12:11 swojadroga napisał: > Nie szukałem wczoraj mapy, bo szukałem na pół zamkniętymi oczami łóżka... może > dzisiaj mi się uda...:D Choć kiepsko to widzę, bo PKP mnie ostatnio niemiło > zaskakuje... > Pytaie kogo w końcu PKP miło zaskoczy.... ;o))) no pewnie, że lepiej spać niż szukać jakiejś mapy...mapa nie zając, nie ucieknie ;o))) a wypocząć trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
swojadroga Re: Aż się powyłem... 17.06.04, 12:15 Wiesz...nie rozumiem, jak może mieć 40 minut spóźnienia pociąg, który ma być podstawiony. Rozumiem spóźnienie na trasie, alenie móc na czas podstawić z bocznicy pociągu na peron??? Paranoja jakaś... Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Aż się powyłem... 17.06.04, 12:44 dokładnie, paranoja..... ja tego też nie rozumiem, ale podobno w Polsce wszystko jest możliwe ;o))))) Jedyne czego uczy nas PKP to cierpliwość.... a potrzebna jest ANIELSKA cierpliwość...... pozdrawiam i życzę jak najmniej takich stresów..... ;o))))) Odpowiedz Link Zgłoś