natchnął mnie wątek o złotych myślach i dzisiejszy dzień

Powspominajmy troszkę dziecinstwo i tamte czasy (dla mnie akurat to był PRL bo
ja z połowy lat 70

Oprócz megafajnego dzieciństwa (organizowanie paczek znajomych, budowanie
domów na drzewie, włażenie po tych drzewach i spadanie z nich, zakochiwanie
się i odkochiwanie

pamiętam kolejki po kawę. Mama mnie zabierała bo dawali
jedną kawę na jednego ludzia (nawet jak ten ludź to było dziecko kawy nie
pijące

Zapisy w kiosku po gazety..., kolejki w aptece po podpaski (mama
tłumaczyła mi jakoś ze podpaski mają cos wspólnego z dziećmi i raz zobaczyłam
siostry zakonne w tej aptece i za nic nie mogłam ich dopasować z posiadaniem
dzieci

. Co jeszcze pamiętam... sukienki chińskie na 1 czerwca, też po
jednej na dziecko i jakaś kobieta "pożyczyła" mnie od mamy bo miała dwie córki
ale jedna została w domu bo była chora...
Fajnie to sie wspomina ale cieszę się ze te czasy minęły