sensi_spring
06.12.09, 12:58
Ostrzegam...to będzie takie bla bla bla...ale mimo wszystko podjęłam
decyzję, że napiszę..bo tak to we mnie jakoś drzemie..
Strach tkwi w głębi...udaje, że śpi...i czasem się
uaktywnia...znikąd..albo skądś...Czasem uśmiech na zewnątrz zagłusza
to, co wewnątrz...Banalne pytania..ale jak ważne..czy można jeszcze
zaufać...czy można uwierzyć...czy warto chcieć..czy warto
próbować..? Każdy to zna.."upadamy po to, aby wstać"..ale gdy kiedyś
już się nie podniesiemy? bo nie damy rady sami, a nikt nie poda
dłoni? Co, jeśli to wszystko co najpiękniejszego w nas zostanie już
w nas...i tylko w nas...bo nikt nie będzie chciał tego poznać? Bo
nie będzie chciał układać puzzli z tysiąca rozsypanych
elementów...tysiąca pytań...emocji..nadziei..lęków...uczuć..?
A może warto jednak wierzyć, że pojawi się ta właściwa dłoń...którą
Ktoś położy delikatnie na policzku....i powie.."wszystko będzie
dobrze..nie bój się"...
"...every day for us something new...open mind for a different
view...and nothing else matters..."