Dodaj do ulubionych

Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1

19.12.09, 16:54
Perełki z protokołów zgłoszeniowych kierowcówwink)

1.Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z
drzewem którego nie mam.
2.Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich
zamiarach.
3.Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest
podniesione kiedy wystawiłem przez nie rękę.
4.Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej
strony.
5.Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.
6.Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową
i uderzyłem w nasyp.
7.Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
8.Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć
zanim uderzyłem w niego.
9.Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać
jej z drogi uderzyła w mój przód.
10. Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 16:58
      Heja Sensi smile)

      Dobrze mi te Twoje kawałki robią na kaloryfer smile Co chcesz w rewanżu (z tego co
      nie wymaga skanu matury) ? wink
      • sensi_spring Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 17:06
        gyubal_wahazar napisał:


        > Dobrze mi te Twoje kawałki robią na kaloryfer smile

        Hej Baltismile
        Oszczędzam Ci 200 brzuszków?wink

        Co chcesz w rewanżu (z tego co
        > nie wymaga skanu matury) ? wink

        I tu Cię pewnie zaskoczę...nic..wink...taka ma bezinteresowna naturabig_grin
        (ale jak będziesz upierał się przy rewanżu...może być skan dyplomuwink)
        • gyubal_wahazar Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 17:17
          > Oszczędzam Ci 200 brzuszków ? wink

          Tym pytaniem zaoszczędziłaś mi kolejnych 10. Dzięki smile

          > (ale jak będziesz upierał się przy rewanżu...może być skan dyplomuwink)

          Toś mi teraz rozpaliła wyobraźnie, że korki jeden po drugim w skrzynce wyskakiwały.

          Za co ten dyplom ?? 3-cie miejsce w berka w starszakach ?
          • sensi_spring Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 17:28
            gyubal_wahazar napisał:

            > > Oszczędzam Ci 200 brzuszków ? wink
            >
            > Tym pytaniem zaoszczędziłaś mi kolejnych 10. Dzięki smile

            Się wie...jak wyrzeźbić ciało mężczyzny;D
            >
            > > (ale jak będziesz upierał się przy rewanżu...może być skan
            dyplomuwink)
            >
            > Za co ten dyplom ?? 3-cie miejsce w berka w starszakach ?

            I miejsce w ogólnopolskim konkursie piosenek o kwiatach...i nie chcę
            więcej;D
    • 7stefan7 Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 17:01
      mistrzostwo swiata smile
    • sensi_spring CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:12
      11. Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za
      kółkiem i miałem wypadek.
      12. Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną
      uderzyłem przechodnia.
      13. Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny
      pojazd.
      14. Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.
      15. Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój
      samochód, po czym zniknął.
      16. Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę
      ulicy kiedy go stuknąłem.
      17. Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go
      przejechałem.
      18. Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem
      kompletnie pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę
      zwracać się do policji.
      19. Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo
      nieumyślnie zniknął.
      20. Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk,
      powodując wypadek.
      • gyubal_wahazar Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:21
        Aaaaaaaaaaaaaaahahahahhahahahhahahaaaaaaa smile))))))

        Jak wrzucisz jeszcze ze 2 serie, to nie dam Pudzianowi więcej czasu niż on dał
        Najmanowi

        Te 3 rządzą :

        15. Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój
        samochód, po czym zniknął.

        16. Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę
        ulicy kiedy go stuknąłem.

        17. Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go
        przejechałem.
        • warm_and_fuzzy_logic Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:33
          mnie sie najbardziej podobal kawalek tu jeszcze nie zamieszczony:

          "Zobaczylem strszego pana o smutnej twarzy kiedy przelatywal nad maska mojego
          samochodu."

          Przyslal mi to kiedys kolega z PZU - czyli z samego zrodla he he.
          • sensi_spring Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:41
            Dokładnie tam jest źródłosmile)
            Pan miał być potemwink Staram się dozować Wszystkim napady śmiechusmile)
          • gyubal_wahazar Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:41
            Cześć warm_and_fuzzy_logic smile

            Taaak, pamiętam to sprzed paru lat. Przepraszam, ale nie mogę opanować konwulsji
            aaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahahha

            smile)))))))))))))))))))
            • warm_and_fuzzy_logic Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 17:53
              Czesc Gyubal!

              Jak kaloryferek? Z innego watku zaslyszane ze przedwojenny...
              • gyubal_wahazar Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 18:59
                > Jak kaloryferek?

                No ten co to go hoduję nie wiadomo po co i na co, ale może jakoś na wiosnę się
                zwróci inwestycja jak trzepak odtaja smile

                > Z innego watku zaslyszane ze przedwojenny...

                Chichrają tu chichotki i co poradzisz ? Trochę starszy niż Twój, ale żeby zaraz
                przedwojenny ? smile
                • sensi_spring Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 19:15
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > Chichrają tu chichotki i co poradzisz ? Trochę starszy niż Twój,
                  ale żeby zaraz
                  > przedwojenny ? smile

                  Wychylając się delikatnie zza trzepaka...z nieśmiałą prośbą...możesz
                  powtórzyć Balti to "trochę starszy" w liczbach...bo uszatka słuch mi
                  przytępiła;D
                  • gyubal_wahazar Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 19:23
                    > Wychylając się delikatnie zza trzepaka...z nieśmiałą prośbą...możesz
                    > powtórzyć Balti to "trochę starszy" w liczbach...
                    Niech Ci będzie ale tylko powtarzam tylko ten 1 raz :

                    TROCHE STARSZY W LICZBACH. Zadowolona ? smile

                    > bo uszatka słuch mi przytępiła;D

                    Uszatka wie, za co jej płacę smile

                    • sensi_spring Re: CZĘŚĆ 2:) 19.12.09, 19:26
                      gyubal_wahazar napisał:


                      > TROCHE STARSZY W LICZBACH. Zadowolona ? smile

                      Mówiłam, że słuch mi przytępiło...nie wzrok;D Szału nie mawink
                      >
                      > > bo uszatka słuch mi przytępiła;D
                      >
                      > Uszatka wie, za co jej płacę smile

                      To ja w zażyłych stosunkach ze zdrajczynią jestem?? Pooooszła...big_grin
                      >
                      >
    • sensi_spring CZĘŚĆ 3:) 19.12.09, 17:32
      21. Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie
      prędkości.
      22. Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został
      skradziony.
      23. Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym
      samochodzie z dużą buzią.
      24. Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w
      maskę. Spojrzałem na zegarek -była 7:05.
      25. W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i
      przyczepę.
      26. Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka
      tramwajowa.
      27. Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem
      do domu, to żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi
      pole widzenia w taki sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego
      samochodu.
      28. Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w
      kamieniołomie. Mam nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.
      29. Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak
      drogowy w miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie
      zdążyłem zahamować.
      30. Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz. ( i
      w ryj dostała dopis A.S.)

      Jak dla mnie tu rządzi 24big_grin
      • 7stefan7 Re: CZĘŚĆ 3:) 19.12.09, 17:37
        21 sam kiedyś stosowałem smile
      • gyubal_wahazar Re: CZĘŚĆ 3:) 19.12.09, 17:39
        24 i 29 miażdżą smile
    • sensi_spring CZĘŚĆ 4:) 19.12.09, 17:47
      Z panem o smutnej twarzysmile

      31. Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.
      32. Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno,
      która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w
      twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy
      przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.
      33. Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak
      najdelikatniej.
      34. Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go
      przejechałam.
      35. Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy
      wykręcać, zanim na niego wpadłem.
      36. Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.
      37. Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego
      pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".
      38. Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie
      chowa urazy. Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć
      jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
      39. Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej
      twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.
      40. Motorniczy tramwaju potrącona przez samochód podczas
      przestawiania zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i
      wywróciłam się na jezdnię".

      "call my name and save me from that dark...save me from the nothing
      I’ve become..."
    • sensi_spring CZĘŚĆ 5:) 19.12.09, 17:50

      41. Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na
      wysokości 2 do 3 metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec
      Orzechowa".
      42. Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów
      na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi
      na dachu kiosku".
      43. Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina,
      ponieważ już poprzednio był poszkodowany.
      44. Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do
      głuchoniemego Tokarczuka: STÓJ".
      45. Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał,
      więc też na niego wjechałem.
      46. Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?"
      47. Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak, klaksonem"
      48. Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?"
      49. Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu"
      50. Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.
    • sensi_spring CZĘŚĆ 6:) Ostatnia:) 19.12.09, 17:53

      51. Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.
      52. W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony,
      przez co wjechałem w auto przede mną.
      53. Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem
      znalazły mnie w rowie dwie zabłąkane krowy.
      54. Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.
      55. Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była
      trochę przygłupia.
      56. Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód
      zaatakowały owce.
      57. Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym
      myślała, że coś się stanie, nie prosiłabym go,żeby prowadził.
      58. Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.
      59. Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe,
      brązowe, zezowate małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie
      mojego samochodu zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich
      usilnych starań nie chciała zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty
      później zniknęła w poszyciu leśnym z anteną w pysku.
      60. Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym
      biegu. Jechałem na pewno na czwartym albo na piątym biegu".
      61. Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.
      62. Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w
      bramie, ale ona nie chciała podać swoich personaliów.
      63. Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i
      wtedy wjechałem w auto przede mną.
      64. Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem
      kapelusz, stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.
      65. Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?
      • solbo Raport z wypadku dla PZU ;) 19.12.09, 19:37
        W liście stwierdzili Państwo, ze powinienem podać pełniejsze wyjaśnienie. Sadze, ze poniższe szczegóły będą wystarczające. Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego, trzypiętrowego budynku...
        Kiedy zakończyłem prace, stwierdziłem, ze mam ponad 150 kilogramów cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem nie znosić ich na dół pojedynczo, lecz spuścić je na dół w beczce, używając liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze budynku.
        Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, a następnie, trzymając ja mocno, zacząłem powoli opuszczać 150-kilowy ciężar. W raporcie o wypadku napisałem, ze ważę 80 kilogramów.
        Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie nagłym szarpnięciem do góry - straciłem orientacje, nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, ze ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie, po ścianie budynku. W połowie drugiego pietra spotkałem się z opadającą beczka - to tłumaczy pękniętą czaszkę oraz złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie zatrzymując się, aż kostki mojej prawej ręki nie weszły w blok.
        Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i ran. W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemie. W wyniku uderzenia jej dno pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25 kilogramów. Przypominam, ze ja ważę 80 kilogramów, wiec w tej sytuacji zacząłem gwałtownie spadać, i w połowie drugiego pietra ponownie spotkałem się z beczka, która tym razem wznosiła się do góry. W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, ze odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł - złamane tylko trzy zebra. Z przykrością muszę stwierdzić, ze gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać, ani się poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina, spadła na dół i połamała mi nogi. Mam nadzieje, ze udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie. Teraz już Państwo zapewne rozumieją, w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek.

        wink
        • sensi_spring Re: Raport z wypadku dla PZU ;) 19.12.09, 19:45
          Wiem, że nie wypada...bo tragiczna opowiesć..ale..
          smile)))))))))))))
    • warm_and_fuzzy_logic Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 17:58
      Czym roznia sie przejechana blondynka od przejechanego psa?

      Przed psem sa slady hamowania...

      He he ale mi sie zaraz oberwie....
    • daro37 Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 18:42
      Hehe, czy ci ludzie są aż takimi idiotami, czy poprostu sa to perełki z protokołów zgłoszeniowych nietrzeźwych kierowców.
      • gyubal_wahazar Re: Wątek motoryzacyjno-kolizyjny;) CZĘŚĆ 1 19.12.09, 19:29
        Cześć Daro smile

        Jasne, że perełki imho. Wiele wynika z tego, że ludzie sie silą na oficjalny
        język urzędowo-formalny a w pewnej chwili im go nie wystarcza i włączają siłą
        rzeczy potoczny. Taka moja prywatna teoria smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka