19.03.10, 22:59
Tak sie zastanawiam czy duzo tu jest ludzi ktorzy dostrzegaja u
siebie wiecej wad niz zalet(moze zalet praktycznie wgole nie
dostrzegaja?).Duzo ludzi ma niskie mniemanie o sobie i kompleksy?
Jak myslice jak z tym walczyc i jak polubic siebie?
Obserwuj wątek
    • fajny-andrzejek Re: samoocena 20.03.10, 01:02
      nie wiem jak polubić siebie (jeszcze). ale faktycznie tak mam że widzę w sobie więcej wad niż zalet i co gorsza środowisko w którym żyję też to widzi, tzn. nie mają dobrego zdania o mnie ale ja nic złego nie robię.
    • gyubal_wahazar Re: samoocena 20.03.10, 10:59
      Cześć Margoś smile

      Chyba sporo. W końcu ludzie o wysokiej samoocenie zwykle radzą sobie nieźle w
      realu, więc na fora rzadko zaglądają.

      Wydaje mi się, że warto się zastanowić co się lubi i w robieniu czego jest się
      dobrym i to rozwijać. Postępy jakie się zrobi wpłyną na więcej uśmiechu a w
      rewanżu więcej tych uśmiechów wróci, co z kolei podwyższy samoocenę.

      Jak zawsze - najtrudniej zacząć ...
      • margolcia0802 Re: samoocena 20.03.10, 15:03
        Myślę, że masz racje.Bardzo ważne jest żeby spełniać się w tym co
        sie robi i lubić to.Innaczej bedziemy sfrustrowani i wiecznie
        niezadowoleni.Jak robimy to co lubimy to czujemy sie lepiej i racja
        ze czesciej sie usmichamy.Kiedy sami siebie nie lubimy inni ludzie
        to widza i czasami niekorzystnie to wplywa na ich odbiór naszej
        osoby.
    • noajdde Re: samoocena 20.03.10, 15:31
      Moja własna samoocena jest na krytycznie niskim poziomie. Jednocześnie staram się nie oceniać innych, nie zawsze mi to wychodzi. Uważam, że każdy kto jest bądź kiedykolwiek był w związku jest ode mnie dużo lepszy a na pewno w większym stopniu zasługuje na miano człowieka. Myślę, że w dużym stopniu na samoocenę wpływ ma otoczenie. Nikłe relacje międzyludzkie w sposób naturalny obniżają stopień własnej wartości. Słaba samoocena powoduje natomiast brak akceptacji i odrzucenie. Koło się zamyka. Ważne aby w nie nie wpaść lub poznać kogoś kto nam na to nie pozwoli. Z drugiej strony, nawet jeśli ktoś w jakiś sposób próbuje mówić o mnie coś dobrego, jest mi bardzo trudno w to uwierzyć. Myślę również, że trudno szukać na tym forum ludzi o wysokiej samoocenie. Człowiek pewny siebie zapewne nie jest samotny.
      • noajdde Re: samoocena 20.03.10, 16:01
        No tak, a wracając do pytania. Sam chętnie poznałbym odpowiedź.
        • margolcia0802 Re: samoocena 20.03.10, 22:47
          Zastanwiam sie nad tym zdaniem, że człowiek pewny siebie nie jest
          samotny.Ja uwazam ze chyba do konca tak nie jest.Czlowiek pewny
          siebie moze nie jest sam ale czy tak naprawde nie jest samotny? Moim
          zdaniem to dwie rozne rzeczy.Czesto tez osoby ktore sa niby pewne
          siebie tylko udaja i to jest ich przykrywka.
      • gyubal_wahazar Re: samoocena 20.03.10, 23:26
        Cześć Noajdde,

        > Uważam, że każdy kto jest bądź kiedykolwiek był w związku jest ode > mnie
        dużo lepszy a na pewno w większym stopniu zasługuje na miano człowieka.

        Daruj, ale mam wrażenie, że przemawiający przez Ciebie smutek przyćmiewa trochę
        zdolność do chłodnej oceny problemu. Niby dlaczego byle playboy miałby być od
        Ciebie lepszym człowiekiem ?

        Sprowadziłem temat do absurdu po to, byś dostrzegł, że o wiele za daleko
        zaprowadziło Cię przygnębienie.

        Myślałeś kiedyś co czują ludzie którym nie ułożyło się w związku ? 'Nie ułożyło'
        traktując jako poważny eufemizm ? Jak przy tym cierpią ich niczemu niewinne
        dzieci ?

        Ty przynajmniej masz ten komfort, że wiesz, że nikogo nie skrzywdziłeś ani sam
        nie zostałeś skrzywdzony. I nie jest to wcale tak mało jak się wydaje.

        www.youtube.com/watch?v=BWvzZCZF1gw
    • mari_a_nna Re: samoocena 22.03.10, 00:15
      Jak polubić siebie? Zrobić coś ze swoim życiem. Skoro siebie nie
      lubię, to znaczy, że nie odpowiada mi coś we mnie, to co robię, czym
      się zajmuję. Najlepsza terapia: Ulepszyć: siebie, swoje życie, coś
      zmienić, zadziałać, byleby zacząć się uśmiechaćsmile
    • lonelyshe29 Re: samoocena 09.09.14, 14:11
      na przykład ja wystartowałam w życiu z bardzo niską samooceną, ładniejsze koleżanki ... to był początek liceum, mama co mówi o mojej koleżance:"ta dziewczyna jest ładna" a nigdy nie powie "moja córka jest ładna", potem dom - nie do końca idealny (do którego nie można zaprosić znajomych), do tego wieś i kompleksy i te sprawy .... brak chłopaka przez dłuuuuugi czas ... no koszmar dla młodej dziewczyny smile....
      .... moja samoocena wzrosła tylko i wyłącznie dlatego, że wszystko co mam sama osiągnęłam, znajomość języków, studia, praca, nawet prawo jazdy ... na wszystko zapracowałam sobie sama ... i do tego wyjazd zagraniczny (praca), który nauczył mnie tego, że człowiek jest taki jaki jest , a nie taki za jakiego uważa go rodzina.... potem po powrocie już nie byłam tym samym człowiekiem ... i dla wielu był to szok ...
      ...najgorsze jest, że jak rozpada się człowiekowi związek (na przykład po 7 latach hehe tak jak mi) i ma się 33 lata a nie 20 .... to jest problem, żeby samoocenę utrzymać na normlanym poziomie .... bo człowiek się jakoś dookreślał jako jedna część całości - ale kurde tak myślę, to nielogiczne ... przecież jestem jednostką, homo sapiens, bytem indywidualnym heheh ... więc nie ma podstaw do dołowania się - ot kolejny etap....

      .... no więc ja to (walkę o normalną samooceną) rozwiązałam tak: samodzielność, wyjazd i dochodzenie krok po kroku do kolejnych małych bo małych ale sukeców
      • alalato14 Re: samoocena 15.09.14, 20:32
        Świetne ! Super,że Ci się udało

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka