Dodaj do ulubionych

nagle samotna

20.03.11, 23:45
Hej, jestem tutaj nowa. smile Do napisania tego wątku zmusiła mnie samotność, która uderzyła jak grom z jasnego nieba. Nie, to wcale nie oznacza że właśnie zakończyłam w swoim życiu poważny związek. Generalnie całe swoje życie jestem sama, mając za sobą jedynie przelotne znajomości. Nigdy nie szukałam miłości. Zawsze sądziłam ze wszystko, czego potrzebuję znajduję w swoich pasjach, przyjaciołach i bliskich. Myślałam że na wszystko przyjdzie czas ale do tej pory nie przyszedł. Mam dziś 24 lata i potrzebę ciepła, bliskości....zaczęłam szukać miłości ale wydaje mi sie to takie odległe i nieosiągalne. Wydaje mi się że nie pasuję do dzisiejszego świata: mam pewne zasady, potrzebuję odrobiny romantyzmu i czułości. Tymczasem trafiam na mężczyzn którzy szukają jedynie jednorazowych przygód. Takim Panom dziękuję. Chwilami brakuje mi do tego siły..
Obserwuj wątek
    • sadgirl25 Re: nagle samotna 21.03.11, 00:08
      Cześć smile

      W tym opisie(oprócz dwóch przedostatnich zdań) odnalazłam siebie

      Trzymam kciuki,żebyś znalazła miłość,albo żeby ona odnalazła Ciebiesmile
      • ksiezycowy_pyl Re: nagle samotna 21.03.11, 00:12
        Teraz będzie mi trochę raźniej, dzięki i życzę tego samego smile
    • 25-l-atka Re: nagle samotna 21.03.11, 17:03
      Ja też nowa (od soboty). Oj podobnie mam. Tylko ja już mam 25l i ciągle nic. Też chyba nie pasuję do tego świata, chwilami nie rozumiem go. Szukałam w netku i wydawało by się, że nawet by coś wyszło ale ta moja nieśmiałośćcrying to chyba Go wystraszyłosad((
      Wcześniej w głowie była nauka i po prostu znajomi. Myślałam, że w swoim czasie M... przyjdzie, ale już chyba czar prysł (ale to nie znaczy, że z Tobą tak będzie - ja po prostu głupia byłam, jak to blondynka). Szukaj, na pewno znajdzieszsmile))
      • sadgirl25 Re: nagle samotna 21.03.11, 19:33
        Dziewczyny mam tak samo jak Wy,tyle tylko że jestem starsza(29) i jedyne co mogę Wam poradzić z własnego doświadczenia to żebyście nie czekały na miłość,tylko próbowały ją znaleźć,szukały jej.Ja całe życie czekałam,gdy byłam nastolatką nie chodziłam na dyskoteki,bo czułam,że to nie dla mnie.Po liceum poszłam na studia,potem zaczęłam pracować i tak do dzisiaj.W tym samym czasie moje koleżanki i wszyscy w rodzinie znaleźli kogoś i mają swoje rodziny,dzieci a ja zostałam sama w czterech ścianach.Też czekałam bo myślałam że i ja w końcu się jej doczekam,ale ani w liceum,ani na studiach ani w pracy,ani w innych miejscach w których los mnie postawił nie spotkałam kogoś kto naprawdę chciałby ze mną być.Mam nadzieję że Wam się uda,życzę Wam tego.Żebyście nie podzieliły mojego losu
        • 25-l-atka Re: nagle samotna 22.03.11, 09:49
          Dzięki za wsparciesmile Też już do tego doszłam, że chyba sama muszę M ... odszukać. Oj nie tak dużo starsza Jesteśsmile) Próbuję to zmienić i coś mi nie wychodzi, ale się nie poddaję i Ty też walcz o siebie. A i nie mówmy o sobie, że jesteśmy "stare", bo czasy się zmieniły. A tek na marginesie to wczoraj nawet licealiści się do mnie uśmiechali, fakt nie wyglądam na swój wiek, ale to było nawet miłe - oj gdyby wiedzieli ile ja mam latsmile) Nie poddawaj się!!!
          Ps. w necie jest wiele portali (choć niektórzy tam są nie wiem po co), ale i takie stronki jak ta, która dodaje sił i człowiek ma poczucie, że nie jest jedyny z takim problemem, a i są też takie które mówią gdzie spotykają się samotni i single.
          Powodzenia w poszukiwaniachsmile
        • coelka Re: nagle samotna 22.03.11, 21:46
          spotkałam kilka osób , które chciały byc ze mna, ale u mnie to idzie bardzo tez powoli. ja sie powoli otwieram , nieopowiadam bzdur naokoło, wzszystko w swoim czasie zaufanie rodzi sie z czasem , tak samo jak miłośc. Bardzo bym chciała pokochac kogos, ale tak szybko nie umiem patrze na zainteresowania, na wrazliwosc drugiej osoby i mam bardzo ograniczone zaufanie. Ja potrzebuje kogos kto by sie dobrze postarał mnie zrozumiec i słuchac co mowie a ludzie tylko słysza czesto to co chca usłyszec i nie ma to nic wspólnego z prawda o mnie. Mam wyidealizowana wizje zwiazku, wszystko powoli, wspóle poznawanie sie rozmowy, odkrywanie psychiki drugiego człowieka, nie lubie głupich deklaracji na wyrost. Wiem ze nie umiałabym kochac kogos o innych pogladach chocby politycznych, ja lubie Milłosza i jak ktos mi mowi ze to zdrajaca bo obraza polaków to na mnie to dziala jak płachta na byka i inne takie pierdoły. Chciałbym zeby ktos mnie jakos zrozumiał a nikt nawet nie próbuje wszyscy tylko patrza na siebie. Żeby na druga osobe popatrzec tak jak na nikogo innego i robic to przez lata to trzeba wczesniej sie dobrze poznac, zapracowac na te miłośc> tyle zwiazków sie rozpada własnie z tego powodu ze nie sa budowane na prawdziwej wiezi tylko na bardzo płytkich relacjach miedzyludzkich, dzuo ludzi nie rozumie ze na prawdziwa miałosc trzeba czasu wola płytkie relacje poniewaz one sa łatwe nie trzeba z siebie duzo dawac i jak jest dobrze to sie jakos kreci ale jak cos idzie nie tak to przestaje sie krecic. Czasem naprawde waarto powoli cos budowac bo jest to bardziej trwałe, powoli w sensie emocjonalnym.
          • samysliciel Re: nagle samotna 23.03.11, 00:47
            Coelka bardzo dobrze mi się czyta Twoje posty. Podpisuję się prawie pod wszystkim co piszesz na forum, jeszcze nie tak dawno także obszernie rozpisywałem się o swoim światopoglądzie, postrzeganiu uczuć... Ale chyba się już wypisałem i nie do końca wierzę w słuszność tych przekonań... jedynych słusznych wg mnie... pozostała ideowa pustka...
            Dobrze mieć ideały w które się wierzy, ważne jednak aby były one możliwe do spełnienia... dobrze wiedzieć 'kogo' (jaki typ człowieka) się szuka gdyż oznacza to, że wejrzało się w głąb siebie, w jakiejś mierze poznało swoją osobę, tak wielu ludzi próbuje się dobrze poznać nie znając siebie... zazwyczaj takie związki skazane na porażkę.
            Dobrze mieć jasne oczekiwania względem partnera/partnerki, ważne jednak by były to oczekiwania których spełnienie znacznie zwiększą szanse na trwały związek, oczekiwania względem osobowości, światopoglądu a nie urody czy statusu majątkowego, oczywiście te ostatnie nie są same w sobie czymś złym, ważne by nie były to jedyne oczekiwania, nie były priorytetowe...
            Wiele osób daje się zauroczyć i bazując na tym zauroczeniu mknie przez wszystkie stopnie wtajemniczenia... licząc że jeśli odda, poświęci się w pełni już na początku znajomości to sprawi, że związek się scementuje... związek cementują różnego rodzaju podobieństwa, wzajemny szacunek. Ostatni stopień poznania winien być nagrodą za wcześniejsze, pozytywnie odbyte wspólne próby a nie warunkiem trwania związku...
            Ludzie śpieszą się w dzisiejszych czasach na wszelkich płaszczyznach życia, mając przy tym mocno konsumpcyjne podejście... tymczasem przy uczuciach, głębokich, trwałych prawdziwych uczuciach pospiech jest niewskazany gdyż zazwyczaj takie uczucie musi wpierw dojrzeć nim w pełni się między dwojgiem ludzi ujawni, by ktoś zaczął darzyć Nas uczuciem często musimy dać jakąś cząstkę siebie, zaakceptować samego siebie...

            No i ostatecznie rozpisałem się, tak jakoś natchnęły mnie Twoje przemyślenia...

            • 25-l-atka Re: nagle samotna 23.03.11, 10:02
              Hm..., zgadzam się z Wami (Coelka, Samysliciel). Wszystko co ma być na serio i na zawsze, potrzebuje czasu. To czas sprawia, że uczucia są głębsze i prawdziwe. Nie ma już niepewności. Ja np. nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, bo dla mnie to takie nie realne po prostu. Na wszystko musi być odpowiedni czas, a każdy już sam decyduje, jaki okres czasu dla tej osoby jest wystarczający. Łatwo jest się w coś wpakować, ranić innych, już nie mówiąc, że i siebie - no ale nie wszyscy to zrozumią. A z zaufaniem też nie jest łatwo, bo jak można ufać nie znając drugiej osoby. Przecież to również wymaga czasu. Dzisiejszy świat jest pełen ludzi, którzy chcieli by mieć wszystko tak od razu i ciągle szukają tak naprawdę nie wiedząc czego. Zamiast tracić czas na nieustanną pogoń, skupili by się na jednej osobie, no ale oczywiście po co, bo co jak nie wyjdzie a tyle czasu tej osobie poświęcili - tego boja się ludzie, a ja wcale im się nie dziwię. Jasne oczekiwania, wprost wypowiedziane są ważne i szczera rozmowa!!! A później już wszystko zależy od chęci z obu stron oczywiście.
              ...to takie tam moje poglądy.
              • przegapionamilosc Re: nagle samotna 23.03.11, 18:24
                Co tu jeszcze dodać do tych waszych mądrych wypowiedzi? Problem polega na tym, że ludzie bardzo często nie potrafią już ze sobą rozmawiać, rozmowa to ostatnia rzecz, która zaprząta ich głowę, bo są ciągle zabiegani. Zaspokajają się fizycznie, są ze sobą, ale tak naprawdę obok siebie i nie znają się tak naprawdę. Jak inaczej wytłumaczyć rosnącą liczbę rozwodów? Ludzie patrzą na atrakcyjność fizyczną, a nie patrzą w głębię partnera/partnerki i później pojawia się wielkie rozczarowanie, to nie jest to na co liczyłem/liczyłam. A wszystko przez to, że żyli bardzo szybko i zdecydowali się na pospieszny związek. Nie rozmawiali ze sobą szczerze o poważnych rzeczach, nie wiedzieli czego tak naprawdę od siebie oczekują poza zaspokojeniem fizycznym, więc jak mają razem iść przez życie, budować coś trwałego, tworzyć rodzinę?
    • xzarovichx Re: nagle samotna 21.03.11, 18:03
      Na Twoim miejscu zastanowiłbym się dlaczego wszystkie związki były przelotne.
      • poohatkowa Re: nagle samotna 22.03.11, 18:45
        eh, chciałabym mieć tyle lat co Ty..
        wiem, zabrzmi to banalnie, ale... wszystko przed Tobąsmile
    • beja_81 Re: nagle samotna 22.03.11, 18:50
      Hm...24 lata, oj ja w tym wieku to wielu rzeczy jeszcze nie wiedziałam wink
      i chętnie bym do tej niewiedzy wróciła big_grin

      Dasz radę, bo przynajmniej wiesz czego szukasz...
      • 100kropek Re: nagle samotna 30.03.11, 10:31
        ...jakby moje słowa smile
        albo inaczej, z wiedzą tą którą mam wróciłabym do tamtych lat
    • arek13210 Re: nagle samotna 22.03.11, 23:19
      Witam. Widze, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji gdzie mam 25 lat pare przelotnych znajomości i brak dziewczyny bo nie było czasu bo a to nauka albo praca a to dom. Też myślałem,że na wszystko przyjdzie czas i sie znajdzie jakaś M.... a tu czas leci i wcale go nie ma za dużo a M.... sie jeszcze nie znalazła. Do tego ta nieśmiałość, która również może być tego powodem, a powodem nieśmiałości lęk przed odrzuceniem. Z tego co ja wiem to dziewczynie trzeba wpaść w oko i sie spodobać dopiero można liczyć na jakąś znajomość i w końcu miłość. Ne rozumiem kobiet które nie znają faceta a już go przekreślają i są wolne. Pozdrawiam samotnych no i wszystkie samotne
      • xzarovichx Re: nagle samotna 22.03.11, 23:45
        arek13210 napisał:

        > Z tego co ja wiem to dziewczynie trzeba wpaść w oko
        > i sie spodobać dopiero można liczyć na jakąś znajomość i w końcu miłość. Ne ro
        > zumiem kobiet które nie znają faceta a już go przekreślają i są wolne.

        W pierwszym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś czemu tak jest. Nie ma tu nic do rozumienia, po prostu tak je matka natura urządziłasmile
        • samysliciel Re: nagle samotna 23.03.11, 00:57
          Nie oszukujmy się, z mężczyznami bywa podobnie. Każdy w sposób naturalny wpierw ocenia osobę po wyglądzie gdyż właśnie na wyglądzie opiera się pierwsze wrażenie. Rozsądny człowiek stara się jednak wydać ostateczną ocenę po kompleksowym poznaniu drugiej osoby... Jeśli ma się 'klapki na oczach' po pierwszym wrażeniu, tylko się traci...
          • xzarovichx Re: nagle samotna 23.03.11, 19:29
            Ale w dziedzinie relacji damsko-męskich, zwłaszcza w młodym wieku, pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Nie pójdziesz do łóżka z kompleksowo poznaną osobą której fizyczność kompletnie Ci nie odpowiada.
          • przegapionamilosc Re: nagle samotna 23.03.11, 21:37
            Oczywiście, że by dana osoba się nam spodobała musi nas pociągać fizycznie, ale jak napisał samyśliciel nie możemy mieć "klapek na oczach" i oceniać szansę na udany związek tylko przez pryzmat atrakcyjności fizycznej, no chyba że szukamy tylko przelotnych przygód, to co innego. Dla kogoś kto szuka trwałego związku owszem atrakcyjność fizyczna będzie ważna, ale piękno wewnętrzne, cechy charakteru i wszelki wady i zalety będą równie istotne. Bo przecież prawdziwy związek nie opiera się tylko na łóżkowych doznaniach, choć w dzisiejszych konsumpcyjnym świecie stworzyć związek opierający się na wzajemnym partnerstwie i szacunku jest szalenie ciężko. Stąd też tak wiele samotnych osób, bo jest jeszcze dużo osób, których takie związki konsumpcyjne nie interesują. Choć nam akurat w głównej mierze przeszkadza nieśmiałość.
            • xzarovichx Re: nagle samotna 23.03.11, 21:48
              Bo atrakcyjność tak naprawdę jest warunkiem niezbędnym, ale niewystarczającymsmile
    • blues86 Re: nagle samotna 22.03.11, 23:32
      Hej , też jestem tutaj nowy, świeżutki. Właściwie to założyłem konto żeby Tobie odpisać. Mógłbym po kolei potwierdzać to co napisałaś, wiec napisze od razu, że mam tak samo jak Ty smile Większość mojego życia bylem sam, nie odczuwałem specjalnej potrzeby wiązania się z kimś , kiedy miałem okazje żeby jednak tak zrobić odpuszczałem, sądząc ze nie będzie z tym problemu w przyszłości. Dostałem nauczkę, teraz jestem sam i jak na złość marne perspektywy przede mną . Liczę wiec, że możne odpiszesz w wolnej chwili.
      pozdrawiam.
      • ksiezycowy_pyl Re: nagle samotna 23.03.11, 01:36
        Jednak jest nas tu sporo. smile Cieszę się czując zrozumienie z Waszej strony. (zabrzmiało dość patetycznie smile) Widzę że prawie każdy pisze o tym że pozostawał bierny wobec miłości, nie szukał jej licząc, że pojawi się sama... Ja miałam rożne okresy w życiu, ale ostatnim byly prawie 3 lata gdzie w ogóle nie odczuwałam potrzeby bycia z kims. Jestem swego rodzaju buntowniczką więc pomyślałam że skoro los nie chciał mnie nigdy obdarować szczesciem w tej postaci to wypinam sie na niego i o nic nie proszę. Udowodnię sobie że potrafię i chcę być sama. Po 3 latach takiego "zamrozenia" czuje swoją samotnosc mocniej.
        sadgirl25, 25-l-atka liczę że nam się uda, najważniejsze to nie zrażać się i nie obrażać na los tak jak ja to zrobiłam wink Jesli codzi o internetowe znajomosci nie ma dobrych wspomnien..
        coelka wiem co czujesz ja tez potrzenuje przyjazni, zrozumienia i wiezi.
        arek13210 kobiety w tym wzgledzie niewiele roznia sie od mezczyzn.. mezczyzni bedac wzrokowcami tez czesto zwracaja uwage na atrakcyjnosc kobiety, taka nasza natura.. ale nie ma sie co łamać bo każdy pod pojęciem "atrakcyjny" rozumie co innego.
        blues86 milo mi ze zachęciłam Cię do dyskusji smile ja tez zazwyczaj odpuszczałam tylko po to żeby wrocić do stanu w ktorym czuje sie bezpieczniej, czyli bycia z samą sobą. Po prostu nie spotkalismy nikogo odpowiedniego. Moglabym wiele jeszcze napisac na ten temat ale nie chce sie tak obnazac od razu wink Czemu twierdzisz że marne perspektywy przed Tobą?
        • blues86 Re: nagle samotna 23.03.11, 10:43
          Jest nas sporo, tylko że tą samotność widać przeważnie w necie, na jakiś czatach , forach itd. W moim otoczeniu bycie samotnym szczególnie w takim wieku postrzegane jest trochę jak dziwactwo, nie żebym się tym przejmował bo akurat mam to w ... nosie , ale wśród rówieśników czy rówieśniczek mam wrażenie, że ludzie podejrzliwie na mnie patrzą, jedna koleżanka podejrzewała mnie nawet o homoseksualizm. Byłem sam bo dobrze się z tym czułem, nie chciałem za wszelka cenę ,czy tez na silę szukać dziewczyny aby cokolwiek komuś udowodnić. Podobnie jak Ty czekałem aż los mi "coś podrzuci ". Nadal jestem sam tylko już mi wcale z tym tak dobrze nie jest. Czemu mierne perspektywy przede mną? Sam nie wiem , to chyba jakiś spadek formy, chwilowe zwątpienie. Słuchałem chyba zbyt przybijającej piosenki :
          "I'm so fucking lonely
          and I ain't even high
          I'm so fucking lonely
          and I feel like I'm gonna die"
          • 25-l-atka Re: nagle samotna 23.03.11, 11:04
            Fajnie, że nas tu trochę jestsmile Dla mnie to nie dziwne, że wczesniej ważniejsza była nauka itp. Wiadomo podobały nam się wcześniej różne osoby, ale czy coś poważnego by z tego wyszło? Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, choćby po to by poznać najpierw siebie. Teraz przyszedł czas na M... - tak chyba mają osoby poważnie myślące o uczuciach, związkach... Ale to moje zdanie. Każdy ma swoje poglądy, ja chciałam najpierw skończyć studia, poszukać pracy i tak naprawdę się nie rozglądałam, choć były osoby, które mi się podobały, no ale jakoś wśród nich nie było tego jednego. Tak naprawdę teraz zaczynamy życie i to normalne, że to właśnie teraz o tym wszystkim myślimy. Więc głowa do góry i nie zapominajmy o uśmiechusmile))
            • blues86 Re: nagle samotna 23.03.11, 12:24
              Bardzo fajnie, że nas trochę jest, zwiększają się nasz szanse, że jakoś się odnajdziemy smile Nie było tego jedynego czy jedynej, to jest problem , bo podejrzewam jakby się ktoś taki trafił, to nic by w tym nie przeszkodziło ani praca, ani studia itd. Wydaje mi się, że nie wolno już być dłużej biernym i trochę temu losowi pomóc.
              • 25-l-atka Re: nagle samotna 23.03.11, 12:51
                Właśnie więc szukajmysmile)) Już pisałam, że szukam, puki co nie wychodzi, ale nie ma co się poddawać. Życzę wytrwałości Wszystkimsmile
                • beja_81 Re: nagle samotna 23.03.11, 14:52
                  Dobra... będę węszyć w drodze do domu i uśmiechać się do wszystkiego co się rusza big_grin
                  • ksiezycowy_pyl Re: nagle samotna 24.03.11, 00:43
                    Tak, należy losowi pomóc! smile od dziś szuakmy tego jedynego/jednynej z uśmiecem na twarzy. Nidy nie wiadomo kto zakocha się w naszym uśmiechu smile Blues86 nie wolno Ci wątpić, jak napisał Coelho: "Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni,i tygodni smutku i rozczarowań" zwłaszcza kiedy poczułeś że chcesz kogoś poznać smile
                    • beja_81 Re: nagle samotna 24.03.11, 10:34
                      Dlatego dziś ciąg dalszy pogody ducha big_grin
                    • blues86 Re: nagle samotna 24.03.11, 11:01
                      Tak jest proszę Pani smile Od dziś cały czas będę chodził z uśmiechem na twarzy, pierwszy dla Ciebie smile
                      • ksiezycowy_pyl Re: nagle samotna 24.03.11, 19:18
                        Pogody ducha ciąg dalszy. smile To prawdopodobnie dzięki niej dostałam dziś od (jak na moje oko) 30 lat starszego pana napotkanego w tramwaju, pięknego czerwonego tulipana. Był to miły gest, wracając do domu myślałam o tym jak ładnie będzie wyglądał w wazonie. Po drodze musiałam jeszcze wstąpić do sklepu. W kolejce zaczepiła mnie mała dziewczynka i zapytała czy mogłabym jej oddać swojego kwiatka. Przyszło mi do głowy że cała ta sytuacja z tulipanem przypomina moje życie uczuciowe wink
                        Blues Tobie tez przesyłam uśmiech mam nadzieje że miałeś miły dzień smile
                        • blues86 Re: nagle samotna 24.03.11, 20:58
                          To raczej rzadko spotykana sytuacja, Polacy raczej bywają ponurzy, a tu jeszcze kwiatka dostałaś. Musiałaś naprawdę promieniować pogodą ducha, albo pięknie się uśmiechać. Teraz jeszcze musisz zmusić do takich gestów panów trochę młodszychsmile
                  • jejek11 Re: nagle samotna 24.03.11, 19:32
                    jak ktoś się do mnie uśmiecha na ulicy, to się zaczynam zastanawiać, czy ze mną/z nim jest wszystko w porządku.
                    • beja_81 Re: nagle samotna 24.03.11, 19:40
                      Aż tak? I pewnie nie odwzajemniasz uśmiechu?
                      • jejek11 Re: nagle samotna 24.03.11, 19:51
                        no nie...
                        niedawno dostałam takie uliczne zaproszenie na kawę. Ludzie są jednak dziwni...wink
                        • beja_81 Re: nagle samotna 24.03.11, 19:55
                          To mi się takie rzeczy nie zdarzają...
                          Nie licząc jednej propozycji małżeństwa wink
                          Ale propozycja kawy... to nigdy. I jak domniemam nie skorzystałaśsmile.
                          • jejek11 Re: nagle samotna 24.03.11, 20:49
                            Nie. Są rzeczy, z których lepiej nie korzystaćwink

                            No, propozycja malzeństwa jest o wiele poważniejsza.. Nie mów, że się jeszcze zastanawiaszwink
                            • beja_81 Re: nagle samotna 24.03.11, 20:56
                              Aaaaa, bo to widzisz, zależy kto proponuje i w jaki sposób...big_grin
    • blues86 Re: nagle samotna 28.03.11, 22:56
      No i dupa blada. Temat się wyczerpał ?? Czy dziewczyny już bojów znalazły smile
      • jowitka.col Re: nagle samotna 19.04.11, 18:51
        Wszyscy szukają szczęścia, a czasami szczęście szuka ludzi aby ich obdarować swoją szczodrością, ale oni się na tym nie znają, pójdą, ominą, podeptają, i szukają dalej, czyli zycie niema sensu, a ludzie nie wiedzą czego chcą naprawde. Kochają to to czego niema.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka