Hej, jestem tutaj nowa.

Do napisania tego wątku zmusiła mnie samotność, która uderzyła jak grom z jasnego nieba. Nie, to wcale nie oznacza że właśnie zakończyłam w swoim życiu poważny związek. Generalnie całe swoje życie jestem sama, mając za sobą jedynie przelotne znajomości. Nigdy nie szukałam miłości. Zawsze sądziłam ze wszystko, czego potrzebuję znajduję w swoich pasjach, przyjaciołach i bliskich. Myślałam że na wszystko przyjdzie czas ale do tej pory nie przyszedł. Mam dziś 24 lata i potrzebę ciepła, bliskości....zaczęłam szukać miłości ale wydaje mi sie to takie odległe i nieosiągalne. Wydaje mi się że nie pasuję do dzisiejszego świata: mam pewne zasady, potrzebuję odrobiny romantyzmu i czułości. Tymczasem trafiam na mężczyzn którzy szukają jedynie jednorazowych przygód. Takim Panom dziękuję. Chwilami brakuje mi do tego siły..