smutno mi... a to z powodu tego, że z roku na rok jestem coraz bardziej samotna. Miałam garstkę przyjaciół. Co i rusz któraś z przyjaciółek znajduje faceta, przyjaciel dziewczynę. Zajmują się wtedy nimi, spotykają się z nimi a ja idę w kąt.
wiem, że taka kolej rzeczy ale niezwykle mi z tym źle. że tak się dzieje. że nie ma z kim o tym pogadać. że wszyscy mają mnie gdzieś jak sobie znajdą parę.