Dodaj do ulubionych

niesamotna

13.04.12, 22:17
nie jestem samotna,siedze w jednym pokoju koło kogoś kto jest całym miom światem ale ten ktoś jest niszczony przez kobietę z którą był 8 lat, ona postanowiła zmienić swoje życie, mieć pieniądze i "lepsze życie" i odeszła... ja zawalczyłam o niego i w wielkanoc sie "obudziła" po kilku miesiącach...nagle kocha nagle zrozumiała nagle bedzie potrafiła z nim żyć... nie potrafi poradzić sobie że oin zaryzykowal ze sięgnął po szczęccie a ja nie wiem co będzie dalej...nie potrafie sobie z tym poradzić...
Obserwuj wątek
    • desper.atka Re: niesamotna 13.04.12, 22:22
      pytanie co on na to??
      • niezrozumiana82 Re: niesamotna 14.04.12, 09:20
        Tytułem wstępu...jak odeszła sięgnął dna byłam przy nim w każdej wolnej chwili,trzymałam za rękę gdy wisiał nad "przepaścia" i podniósł się. Teraz mówi mi,ze nie mam się wyprowadzać,ze jej nie ufa,że nie wie w jakim celu są te ich wielogodzinne rozmowy,ze poprostu nie potrafi jej powiedzieć nie. A ja wiem,że im dłuzej będzie mu "prała"mózg tym bardziej wchodzi w życie,ona teraz porusza najbardziej ważne wątki i nie bbrobie go ale chyba rozumiemże on daje się wciągać w to wszystko bo spędził z nią kawał zycia. Jestem raczej silna ale z tym nie potrafię sobie poradzić, strach przed końcem tego co mam mnie paraliżuje i nie będę walczyć za wszelką cenę bo nie chce żeby był ze mną bo ja tego chce.
        • torado Re: niesamotna 14.04.12, 12:02
          myślę, że Ty za dużo zrobić nie możesz. Pokazałaś mu, że jest dla Ciebie ważny, że zawsze będziesz przy nim, jeśli tylko on będzie chciał być z Tobą......ale to teraz on musi wybrać. Wiem, że ciężko Ci będzie i już jest ze świadomością, że Wasz związek może się skończyć. I co.... jedyne to ufać, że on wybierze dobrze. Pozdrawiam smile
        • desper.atka Re: niesamotna 15.04.12, 09:59
          nie pojmuję jak można tak się kimś bawić ale niestety są tacy ludzie.
          Ale facet też przegina.
        • raziel24 Re: niesamotna 15.04.12, 12:21
          Świat jest pełen suk i dupków... oczywiście nie obrażając nikogo
    • niezrozumiana82 Re: niesamotna 14.04.12, 14:01
      I może mi nie uwierzycie ale nie jestem zazdrosna ja jestem potwornie wściekła,ze ona go tak niszczy,że odeszła a teraz nie pozwoli mu być z kimś innym bo myśle,że właśnie to ją najbardziej męczy,że on dał nam szanse i uwierzył...
      • baama Re: niesamotna 14.04.12, 15:02
        Znasz ta kobiete, czy tylko z jego opowiadan?
        Pytam zeby wykluczyc pewien inny scenariusz.

        Zycze sily i serdecznie pozdrawiam
        • niezrozumiana82 Re: niesamotna 14.04.12, 21:51
          nie znamy się osobiście ale widziałyśmy się raz czy dwa...
          • baama Re: niesamotna 15.04.12, 01:50
            niezrozumiana82 napisał(a):

            > nie znamy się osobiście ale widziałyśmy się raz czy dwa...

            Hmm, zeby wykluczyc mozliwosc ze z nim jest cos nie oki (takie przypadki sa na porzadku dziennym), to zrobilabym wywiad czy ona rzeczywiscie jest taka okropna, bo istnieje mozliwosc ze on cie wykorzystuje.
            Tak nie musi byc, ale warto wykluczyc taka mozliwosc, bo duzo jest takich typow ktorzy wspaniale odgrywaja role ofiare, gdy w rzeczywistosci sa sprawcami nieszczescia.
            Z tego co napisalas o sobie i Twojej roli w pomaganiu mu, jest mozliwe ze jest typem ktory potrafi wykorzystac dobroc innych ludzi.
            Oczywiscie to tylko moje dywagacje.

            Trzymaj sie cieplutko.
            Pozdrawiam serdecznie
            • warm_and_fuzzy_logic Re: niesamotna 15.04.12, 15:20
              Popatrz tez na wlasna motywacje wyciagania faceta z dna. Sa ludzie ktorzy maja potrzebe pomagania innym, niekoniecznie altruistyczna choc tak wyglada. Wiec chca sobie znalesc kogos z problemami, uleczyc go z tych problemow i... miec dla siebie.

              Tylko ze osobnik po uleczeniu nie potrzebuje juz podpory i zaczyna mu ona przeszkadzac.

              Jedyny sensowny powod bycia z kims, to to ze jest mi z kims dobrze i ten ktos wzbogaca moje zycie przez to co do niego wnosi - i vice wersa.
      • nom73 Re: niesamotna 14.04.12, 15:13
        niezrozumiana82 napisał(a):

        > I może mi nie uwierzycie ale nie jestem zazdrosna ja jestem potwornie wściekła,
        > ze ona go tak niszczy,że odeszła a teraz nie pozwoli mu być z kimś innym bo myś
        > le,że właśnie to ją najbardziej męczy,że on dał nam szanse i uwierzył...

        W jaki sposób go niszczy? A ten Twój facet to jest ubezwłasnowolniony czy co? smile
        Nie potrafi podejmować decyzji, swojej ex pyta się czy może związać się z inną kobietą?
        Nie rozumiem tego.
        • niezrozumiana82 Re: niesamotna 14.04.12, 21:52
          Jest uzależniony od niej psychicznie, książkowy przykład toksycznego związku
          • lonelyshe29 Re: niesamotna 14.04.12, 22:12
            ....jeżeli on się sam nie uwolni, to małe masz szanse niestety... to strasznie niesprawiedliwe, ale taka prawda, Twoje poświęcenie nic nie da, to walenie głową w mur .... musisz poczekać i po prostu zobaczysz. Miałam tak kiedyś dawno temu i nie wygrałam ... wytłumaczyłam sobie, że jak mnie nie docenił i wlazł ponownie w to samo bagno, znaczy, że nie był mnie wart (potem niby chciał to naprawiać, jak się zorientował - ale to nie było to samo) ... życzę Ci jednak, żebyś nie musiała nic sobie tłumaczyć. W końcu szczęśliwe zakończenia też czasem się zdarzają.
      • kika551 Re: niesamotna 19.04.12, 10:12
        przepraszam, może Ci się to nie spodoba, ale mówisz o nim jakby był ubezwłasnowolniony. Z jakiegoś powodu On na to pozwala.
    • sonnchen Re: niesamotna 19.04.12, 17:00
      powinnas go olac. On doil Ciebie za darmo, a Ty sie tak dawalas.
    • sonnchen Re: niesamotna 19.04.12, 17:11
      zerwij z nim i zyj swoim zyciem. W przeciwnym razie, on bedzie myslal, ze Ty ciagle gdzies na niego czekasz. Poza tym nie rozwiazuj za niego jego problemow, niech sam je rozwiaze, to on jest facetem.
      • desper.atka Re: niesamotna 19.04.12, 18:09

        sonnchen napisała:

        Poza tym nie rozwiazuj za niego jego problemow, niech sam je rozwiaze, to on jest facetem.

        Więc człowiek nie ma prawa pogubić się w swoim życiu, potrzebować czyjejś pomocy tylko z racji tego, że jest facetem??
        • sonnchen Re: niesamotna 19.04.12, 18:19
          Ma prawo potrzebować, ale nie należy mu się narzucać i być natarczywym.
          • sonnchen Re: niesamotna 19.04.12, 18:29
            I zależy w czym będzie potrzebował tej pomocy. Weźmiesz dla niego kredyt, pójdziesz za niego do pracy, będziesz go pocieszać, gdy jemu jest smutno i nie potrafi sam się pozbierać?
            W ten sposób tylko tracisz w jego oczach, bo masz postawę służalczą.

          • desper.atka Re: niesamotna 19.04.12, 18:37
            teraz rozumiembig_grin
            • sonnchen Re: niesamotna 19.04.12, 18:40
              smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka