27.12.12, 19:44
Czułam się kochana,przy nim czułam się bezpieczna,czułam że to jedyny mężczyzna który nie zrobi mi krzywdy...dlaczego nie umiałam się zdecydować-dlatego że nie mogłam znieść nacisku innych, że jest niepełnosprawny...bardziej myślę że nie umiem kochać.
Obserwuj wątek
    • butellishka Re: ... 27.12.12, 20:14
      dobrze rozumiem? byłaś z kolesiem, który był niepełnosprawny. rozpoczynając cokolwiek z nim wiedziałaś o jego niepełnosprawności, a potem posłuchałaś się głosów innych ludzi i zostawiłaś gościa?!?!?!?!?!!?!?!?! powiedz mi, że się mylę!!!!
      • stefcia41 Re: ... 27.12.12, 20:20
        Jesli nie zatraciłam umiejętności czytania ze zrozumieniem to się mylsz suspicious
        • butellishka Re: ... 27.12.12, 20:24
          to źle ze mną suspicious
      • tojaczarna Re: ... 27.12.12, 23:46
        Nie zostawiłam!Nie mogłam do niego pojechać..
    • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 20:27
      a ja myślę, że to najtrudniejsza miłość....
      i łatwo jest krytykować siebie, innych...

      i trzeba być silnym...za siebie, za niego...i za głupców wokół i nieprzychylnych ludzi....
      • stefcia41 Re: ... 27.12.12, 20:31
        Nie twierdzę,że łatwa. Znałam osobę, która wbrew wszystkim dookoła była i jest nadal z niepełnosprawna osobą.
        • czarna-75 Re: ... 27.12.12, 21:04
          Wiedziałam że jest niepełnosprawny i takiego go pokochałam.On czekał na mnie aż przyjadę,wszystko zależało ode mnie.Rodzina nie chciała mnie znać,musiałbym od razu wyprowadzić do niego,200km dalej...co byłoby gdyby nam się nie udało?

          Dobra mieszajcie mnie z błotem,ja i tak nie umiem już żyć,nie umiem o nim zapomnieć..jedyny mężczyzna którego pokochałam.Rodzina uważa mnie za psychicznie chorą,z kim mam o tym porozmawiać psycholog zle mnie zrozumiała potraktowała go jak osobę chorą.
          • silencjariusz Re: ... 27.12.12, 21:11
            Rodzina chciała jak najlepiej dla Ciebie. Oczywiście w ich rozumieniu. A mieszać z błotem? Za co?
          • sadgirl25 Re: ... 27.12.12, 21:22
            Wiesz co Czarna?
            ja na Twoim miejscu wybrałabym jego ze wszystkimi tego wyboru konsekwencjami
          • butellishka Re: ... 27.12.12, 21:26
            czarna-75 napisał(a):

            > z kim mam o tym porozmawiać psycholog zle mnie zrozumiała potraktowała go jak osobę chorą.

            to teraz ja nic już nie rozumiem, na;prawdę o_O
            • stefcia41 Re: ... 27.12.12, 21:27
              Teraz to i ja suspicious
          • romanik72 Re: ... 27.12.12, 21:58
            J...A Nie zamierzam Cie mieszac z blotem,i nie chcialbym zeby kto kolwiek to robil z Toba tu na forum...Tylko o jakiej Ty mowisz rodzinie o mamie ktora Ci kazala wyjsc za faceta ktorego nie kochalas i nie kochasz ktory sie zneca nad Toba psychicznie..Nie jestem osoba chora ,uleglem wypadkowi samochodowemu mam niesprawne nogi a to nie jest choroba..Chcialem,zebs zaczela normalnie zyc swoim zyciem,w spokoju,chcialem,byc dla Ciebie wsparciem,przyjacielem,kochac,byc przy Tobie..Wiesz,ze mieszkam sam i daje sobie rade,pamietasz nasz pierwszy wspolnie zrobiony obiad,slowa milosci..Gdy sie poznawalismy mowilas,ze nie interesuje Cie co inni powiedz,ze nic cie nie trzyma,ze jestes przed rozwodem..JA nie szukalem nigdy nianki ani opiekunki i nigdy nie pozwole sobie by byc dla kogo kolwiek ciezarem,mam silny charakter,dam sobie rade..Jeszcze jedno J..U czy kazdy kto chce byc w zwiazku zaklada ze sie uda czy nie uda,w zwiazkach pelnosprawnych tez nie ma pewnosci ze bedzie sie do konca zycia razem.TRZEBA BYC OPTYMISTA,A NIE NA STARCIE ZAKLADAC ZE SIE NIE UDA,JESLI SIE BARDZO KOCHA,UFA WIERZY,STARA JEST SZACUNEK ZROZUMIENIE WZAJEMNE TO WSZYSTKO JEST MOZLIWE,MILOSC TRZEBA PIELEGNOWAC I DBAC O NIA.
            • butellishka Re: ... 27.12.12, 22:05
              i nie mam więcej pytań...

              żal... normalnie żal...
            • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 22:15
              kurcze...
              jak ja nie lubię, jak się prywatne sprawy dwojga ludzi wyciąga na forum...

              choć rozumiem Twój żal...rozgoryczenie...
            • silencjariusz Re: ... 27.12.12, 22:29
              Negatywnie odbieram to, co napisałeś. Po pierwsze wywlokłeś coś, czego nie powinieneś upubliczniać, po drugie piszesz w taki sposób, że zaczynam się zastanawiać poważnie czy Ty też nie należysz do facetów pokroju męża J...A (którego charakterystykę nam przedstawiłeś).
              Dziewczyna jest w marnym stanie psychicznym, a Ty to jeszcze podkręcasz.
              • romanik72 Re: ... 27.12.12, 23:07
                silencjariusz napisał:

                > Negatywnie odbieram to, co napisałeś. Po pierwsze wywlokłeś coś, czego nie powi
                > nieneś upubliczniać, po drugie piszesz w taki sposób, że zaczynam się zastanawi
                > ać poważnie czy Ty też nie należysz do facetów pokroju męża J...A (którego char
                > akterystykę nam przedstawiłeś).
                > Dziewczyna jest w marnym stanie psychicznym, a Ty to jeszcze podkręcasz.
                Masz moze i racje,ze nie powinienem wywlekac tego na forum,ale jak ja moge jej w inny sposob uswiadomic,ze robi sobie krzywde,moze to sprowokuje do tego by zrozumiala,ze chcialem dobrze,ze moze wy pomozecie .Z drugiej strony gdybym tego nie opisal jaki jej maz jest a mialem nieprzyjemnosc z nim dyskutowac ,to byscie nie znali sedna sprawy ,nie chce jej tu zaszkodzic ani ponizac ani dolowac czy oskarzac.Bo wiem jaki ma bardzo ladny usmiech jak sie usmiecha,jaka jest czula,myslalem,ze poczuje,ze moze byc wolna i zaczac normalnie zyc w spokoju,bez nerw ,stresu..
                • silencjariusz Re: ... 27.12.12, 23:15
                  A to Ty powinieneś coś Jej uświadamiać? Bo mi się wydaje, że to Ona sama powinna sobie wyraźnie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Niej najlepsze. Bez presji z Twojej strony.

                  Gdyby to o mnie chodziło zostawiłbym dziewczynę w spokoju. By mogła się sama ze sobą ułożyć, przemyśleć na spokojnie wszystko i podjąć najlepszą dla niej decyzję. Nie chciałbym być w związku z kimś, kto byłby ze mną tylko temu, że ją do tego przekonałem. To ona sama powinna się do mnie przekonać.
                  • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 23:22
                    tak byłoby pewnie z kobietą, która ma normalny dom...i normalne dzieciństwo...

                    ale jeśli kiedyś coś się złego zdarzyło...a teraz jest po wpływem męża despoty...i z rodziną, która nie wspiera...to nie wiem, czy umie świadomie podjąć dobrą dla siebie decyzję...

                    faktem jest, że decyzje musi podjąć sama...a wcześniej spokojnie to przemyśleć....
                    i tak się zastanawiam...czy dobrze, że Romanik tu napisał...czy nie...

                    i powoli przekonuję się, że chyba tak...
                    byleby tylko nie poczuła się osaczona....
                    z jednej strony mąż...z drugiej strony niepełnosprawny, ale kochający mężczyzna...
                  • romanik72 Re: ... 27.12.12, 23:26
                    silencjariusz napisał:

                    > A to Ty powinieneś coś Jej uświadamiać? Bo mi się wydaje, że to Ona sama powinn
                    > a sobie wyraźnie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Niej najlepsze. Bez presji
                    > z Twojej strony.
                    >
                    > Gdyby to o mnie chodziło zostawiłbym dziewczynę w spokoju. By mogła się sama ze
                    > sobą ułożyć, przemyśleć na spokojnie wszystko i podjąć najlepszą dla niej decy
                    > zję. Nie chciałbym być w związku z kimś, kto byłby ze mną tylko temu, że ją do
                    > tego przekonałem. To ona sama powinna się do mnie przekonać.
                    Nie nachodze jej nie wydzwaniam,nie wywieram presji ma wybor i z niego skorzystala,szanuje jej zdanie,podjecie decyzji,./Tez mnie zrozumcie,tez po wypadku mosialem dojsc do siebie stracilem sprawnosc mosialem sie nauczyc od nowa zyc.Zostawila mnie dziewczyna,jeszcze w szpitalu gdy lezalem na intensywnej terapi,nie mialem wsparcia..Wiem,ze musze liczyc sam na siebie,nie chce byc z nikim na sile,a j..a wie co do niej czulem jaki bylem szczesliwy bo poczulem cos czego nie czulem od lat,wie,ze bylem nieufny chcialem zeby mnie poznala i nie zrobilbym jej krzywdy..
                    • silencjariusz Re: ... 27.12.12, 23:34
                      Więc skoro J...A wie co do niej czujesz, to może pozwól jej zdecydować co jest dla niej lepsze. Dalsze życie z mężem czy związek z Tobą.
                      Ale to jest tylko moje zdanie i nim się nie sugeruj.
    • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 21:44
      ale chyba nie miałaby, gdzie wrócić, bo rodzina okoniem staje...


      a błotem...pewnie, że zostawiła kalekę.....niektórzy łatwo przyczepiają łatki ...
    • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 21:46
      nie wiem, czy chcesz i możesz.....
      ale jak zaczęłaś...i nie wiem, szukasz rady....poparcia...
      możesz powiedzieć, jaka to niepełnosprawność?
      • czarna-75 Re: ... 27.12.12, 22:18
        Nie wytrzymam dłużej,najlepiej będzie skończyć ze sobą
        • czarna-75 Re: ... 27.12.12, 22:22
          Wiem że nie powinnam tego tu pisać,jestem raczej zamknięta ale juz nie daję rady.Nie wiem co mam robić.
          • butellishka Re: ... 27.12.12, 22:27
            Ty skończ ze złymi doradcami, kobieto!
            ile Ty masz lat? przecież nie 15! jak Go kochasz, to słuchaj się swojego serca, a nie mamuśki!
          • romanik72 Re: ... 27.12.12, 23:59
            Jest mi smutno,ze nie umialem Ci pomoc naladowac Cie pozytywna energia nastawic pozytywnym mysleniem,ze jeszcze tyle przed Toba dobrego zycia.To twoj maz jest slaby psychicznie on cie straszy ze odbierze sobie zycie bo chce Cie zatrzymac przy sobie,zastrasza cie zneca sie bo sie boi ,ze zostanie sam .Wmawia Ci rozne ochydztwa,poddalas mu sie a on to wykorzystuje.Wiem,ze sie balas,ze nam moze nie wyjsc i ze bys nie miala gdzie wrocic,ale ja bym Cie nie zostawil,samej sobie..trudno jest mi tu na forum pisac to wszystko,zastanawialem sie czy powinienem,moze jest mi latwo o tym mowic bo nie jestem w twojej sytuacji,ale zrozum on nie ma prawa sie nad Toba znecaxc,wyganiac Cie z domu bo jestes wspolwlascicielem dzialki ,domu
            • tojaczarna Re: ... 28.12.12, 10:30
              Przepraszam ze poczułeś się gorszy.R...ale ja tu nic nie napisałam czego byś nie wiedział rozmawialiśmy o tym.Tak straszy mnie ze odbierze sobie życie,wcześniej kiedy jeszcze Ciebie nie znałam kiedy usłyszał o rozwodzie straszył że zabije mnie i siebie...jakie myślenie moze mieć alkoholik.Wiesz dobrze że uciekłam do Ciebie,nikt nie wiedział gdzie jestem,spędziłam z Tobą prawie dwa dni,w całej naszej znajomości byliśmy realnie tylko niecałe dwa dni,reszta naszej znajomości to tylko wirtualne rozmowy.Po moim powrocie do domu rozpętało się piekło..Te dwa dni szybko minęły,potem była tylko tęsknota..czekałeś na mnie.Dziękuję za te dobre chwile,które mi dałeś,za to że byłeś..za to że twój dotyk nie sprawiał mi bólu.
        • blue_velvett Re: ... 27.12.12, 22:25
          O matko, dziewczyno, ja właśnie weszłam na ten wątek i włosy mi stanęły dęba. Nawet tak nie mów. Co się dzieje tak naprawdę? Chyba nie tylko ja się pogubiłam
        • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 22:25
          ej....Czarna....

          nie znamy szczegółów....
          domyślać się tylko mogę, że jest źle...

          ale podejdź inaczej...nic nie rób...nie podejmuj żadnych decyzji ...
          zastanów się na spokojnie w ciągu najbliższych dni, tygodni.....czego chcesz...ale tak naprawdę...
          czego się boisz....
          gdzie się widzisz za 5 lat...a gdzie na pewno nie chcesz być....
          porozmawiaj z kimś przyjaźnie nastawionym do Ciebie ale i trzeźwo patrzącym na życie...
          pewne decyzje trudno się podejmuje, zwłaszcza, gdy się nie ma wsparcia osób bliskich....


          jeśli teraz w domu jest przemoc psychiczna...to lepiej nie będzie....
          a wybór masz...i jeśli to wszystko prawda...to silny, kochający mężczyzna....
          i trzymaj się...
          • czarna-75 Re: ... 27.12.12, 22:42
            Nie mam takiego kogoś z kim mogłabym porozmawiać.Zawsze byłam sama,tylko ja wiem co siedzi w mojej głowie...miałam uraz do mężczyzn-dzieciństwo.Może dlatego nie umiem myśleć logicznie.
            • czarny.onyks Re: ... 27.12.12, 22:59
              pamiętaj, że fora internetowe nie są najlepszym doradcą...
              jest tu mieszanina różnych ludzi....
              a nasze rady niekoniecznie będą dobre dla Ciebie...bo nie znamy Cię....
              trudno dawać rady na odległość.....bo możemy zrobić krzywdę...
              ale jeśli chcesz pisz...tutaj...lub na priv....

              a jacyś przyjaciele? przyjaciółka?
              dzieciństwo może mieć olbrzymi wpływ na nasze dorosłe życie...ale i z tym można sobie poradzić...
              logika......każdy z nas czasem nie myśli logicznie...
              • tojaczarna Re: ... 27.12.12, 23:57
                tyle razy w tym roku usłyszałam słowo kocham
                • tojaczarna Re: ... 28.12.12, 00:07
                  czuję się jak śmieć...po jaką cholerę znów się tu logowałam..
                  nigdy nie robiłam takich rzeczy jakie robię ostatnio..zawsze byłam opanowana teraz wszystko pękło,nie ma już nic,jestem pusta,czuję się jak trup.
                  • romanik72 Re: ... 28.12.12, 00:24
                    tojaczarna napisał(a):

                    > czuję się jak śmieć...po jaką cholerę znów się tu logowałam..
                    > nigdy nie robiłam takich rzeczy jakie robię ostatnio..zawsze byłam opanowana te
                    > raz wszystko pękło,nie ma już nic,jestem pusta,czuję się jak trup.
                    Gdy spogladasz w otchlan ona zaglada w twoja dusze,popatrz w inna strone tam jest wolonosc,chcesz byc wolna?Nie jestes smieciem,jestes czlowiekiem,zraniona,niekochana bez wsparcia..wiem co teraz czujesz bo ja czuje to samo,wiem,ze nie powinienem odpisywac na to wszystko,ale poczulem sie jak ktos gorszy,niegodny a przecierz nikt nie ma prawa mnie ponizac..Bo nie wiadomo kogo co czeka co moze mu sie przydarzyc,jednego dnia tanczylem drugiego juz bylem kaleka..Przepraszam jesli poczulas sie urazona przez moje slowa czy napisanie tu na forum.Ty tez zaslugujesz na milosc..moze gdybys mnie nie poznala,szybciej bys sie rozwiodla a tak tylko wiekszy zamet ,haos i to co teraz sie dzieje echh.
                    • czarny.onyks Re: ... 28.12.12, 00:30
                      porozmawiajcie między sobą....prywatniej....na spokojnie.....
                      fora otwarte nie są dobre do takich osobistych wynurzeń....

                      Czarna niech zrobi porządek w swoim życiu...a Ty jej daj czas...
                      bo teraz jest zaplątana w pajęczynie....
                      • tojaczarna Re: ... 28.12.12, 11:29
                        Widzisz R... co zrobiłeś to tylko gg wyrzuciłeś mnie.Mówiłeś że nie zrobisz mi krzywdy że nigdy byś mnie nie wygonił z domu że nawet jak nam się nie uda nie zostawisz mnie...
                        że mam ci ufać...i co by było gdybyśmy mieszkali razem???Wywalił byś mnie za drzwi... nie wierzę juz ci jesteś takim samym furiatem....co ja wczoraj zrobiłam?Dziękuję za twoje słowa że nigdy nie zrobisz mi krzywdy że kochasz prawdziwie..gdzie tu kochanie?
                        R.... właśnie mnie wyrzuciłeś wykopałeś że swojego domu....ech i co byłabym bezdomna.
                        Już nigdy nie uwierzę....teraz zostawiłeś mnie samą gdzie caly świat się zawalił.Jesteś taki sam jak on kiedy coś nie wychodzi to albo szantaż ale wykopanie,byłeś pierwszym facetem któremu zaufałam...R.... powiedziałeś że jeśli nie miłość to przyjaźń nie umiecie kochać dla was liczy się tylko seks to tylko głupie gg ale jak wiele mówi.Zostałabym bezdomna,bez pracy bez powrotu do domu,mogłabym zostać tylko dziwką.Dziękuję za to że kochałeś mnie całym sobą jak sam mówiłeś gówno wiesz co to miłość.
                        • asterka10 Re: ... 28.12.12, 12:37
                          Kobieto - weź wreszcie odpowiedzialność za swoje życie.Idz dopsychoterapeuty, poskładaj aię do kupy.Życia nie da się budować na czyimś karku, TO TY MUSISZ BYĆ SILNA I ODPOWIEDZIALNA.Zacznij żyć na własny rachunek, bez toksycznego związku, bez zrzucania odpowiedzialności za siebie na czyjeś barki.Znajdz pracę, wynaji stancję choćby i spróbuj być wreszcie dorosłą, odpowiedzialną kobietą.Jeszcze do Ciebie nie dotarło, że zaden choćby najlepszy facet nie da Ci poczucia bezpieczeństwa.Musisz je sobie sama wypracować, wiedzieć ,że dasz radę co kolwiek by się stało.Sama ze sobą.
                        • romanik72 Re: ... 28.12.12, 13:09
                          Po pierwsze nie ucieklas z domu,mi mowilas,ze matka Twoja wie ze jedziesz do mnie i ze wie ze jestem na wozku,wiec gdzie tu jest prawda.O czym ty piszesz o jakim wyrzuceniu,wykopaniu za drzwi, piszesz,o jakim furiacie ty piszesz?o mnie ?Po co to wszystko,jaki to ma cel,najpierw forum i teraz obwinianie mnie o wszystko co zle...NoRMALNIE TO LUDZIE DZWONIA DO SIEBIE I ROZMAWIAJA TY NIE POTRAFISZ ODEBRAC TEL GDY DZWONIE DO CIEBIE I POROZMAWIAC.Czekalem 4 miesiace od spotkania az sie zastanowisz podejmiesz decyzje..Nie mozna zaczynac ,budowac zwiazku,gdy sie nie chce wziac rozwodu..JEST MI PRZYKRO,ZE TAK MNIE NAZWALAS ,FURIATEM,nie ublizylem ci,ani razu..
                          • asterka10 Re: ... 28.12.12, 13:15
                            Ludzie, macie priva?Publiczne pranie brudów jest ohydne.Obydwoje jacyś niedorośli jesteście, jak nastolatki się zachowujecie.
                            • romanik72 Re: ... 28.12.12, 13:23
                              asterka10 napisała:

                              > Ludzie, macie priva?Publiczne pranie brudów jest ohydne.Obydwoje jacyś niedoroś
                              > li jesteście, jak nastolatki się zachowujecie.
                              MASZ RACJE TO DZIECINADA,wiec nie zamierzam juz tu co kolwiek pisac.Pozdrawiam wszystkich.
                              • asterka10 Re: ... 28.12.12, 13:43
                                Ludzie ogarnijcie się .Przeczytajcie jakie bzdety piszecie.Bo ona to, bo on tamto powiedział, zrobił...Kochacie się?????To się nie rancie.Wszystko inne to pierdoły.Nie warto dlanich zaprzepaścić uczucia
    • tojaczarna Re: ... 28.12.12, 14:24
      JAK USUNĄĆ TEN POST???PROSZĘ WAS NIE PISZCIE JUŻ TU NIC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka