Dodaj do ulubionych

Byłam u lekarza

27.10.15, 18:43
Od 2 miesięcy bolała mnie klatka piersiowa, miałam duszności, krwioplucie i duźo innych objawów. Poszłam wczoraj do lekarza, zrobiłam różne badania i okazało się że umieram...mam raka płuc...nie potrzebuje już faceta...dlaczego ja ? Nie moge w to uwierzyć , tak mi przykro sadsad
Obserwuj wątek
    • lolit83 Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 19:02
      Japierdole...przecież jestem jeszcze za młoda na śmierć !!!
      • 69eliza Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 19:30
        moge do Ciebie na priv?
    • tapatik Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 19:28
      W ciągu jednego dnia wykryli u Ciebie raka?
    • zalzawiona Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 20:13
      Rak to nie wyrok,trzeba leczyć. Czy jest już za pożno?Czy nie ma nadziei?Boże,nie znam Cię ale się popłakałam. Tacy alkoholicy piją byle co ,zjedzą byle co albo i nie,wyśpią się pod mostem i nic im nie jest.To jest niesprawiedliwe.Nie poddawaj się, walcz.
      • lolit83 Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 20:35
        Można w ciągu jednego dnia. Dziś wyniki mi pokazał i zdjęcie. Nie mam szans żeby wyzdrowieć , już jest za późno. Musze swoje dzieci na to przygotować, ciekawe jak bedą wyglądać jak bedą mieli po 20 lat sad nie zdąże zobaczyć. Ciekawe też czy niebo istnieje ? Boże dosyć już mam wszystkiego ! Gdybym przyszła wcześniej do lekarza to może bym była teraz zdrowa ale już za późno.
        • tapatik Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:17
          lolit83 napisał(a):

          > Można w ciągu jednego dnia. Dziś wyniki mi pokazał i zdjęcie.
          > Nie mam szans żeby wyzdrowieć , już jest za późno

          A wiesz, że lekarze się mylą?

          https://c.wrzuta.pl/wi6273/85d12832000ea1ed4950ac0d
          • tapatik Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:24
            https://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/1329052322_by_sajkovsky_600.jpg
    • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 20:53
      lolit83 napisał(a): w jeden dzień taka diagnoza???

      A ja bym kciał, żeby do mnie przyszedł Anioł i powiedział mi, żebym przestał palić... i chciał bym umieć się go posłuchać, bo ponoć już przychodził. smile
      • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 20:54
        Utwór pochodzi z soundtrack Constantine.
      • lolit83 Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 20:57
        Palić...palić i palić...idę zapalić
        • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:01
          Pierniczysz waćpanna trzy po cztery, wypij jeszcze 2 i ić spać. Jutro tu napisz, to ci ( Tobie ) może na poważniej odpiszę... A swoją drogą... CZemu mam nie skorzystać z okazji....:

          Tempi!!!!!???? Jesteś/ czytasz może tu coś jeszcze, czy Umarłaś ? Hę?
          • lolit83 Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:05
            Waćpan niech wypije jeszcze z 8 i pójdzie spać
            • lolit83 Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:10
              Miło mi było popisać i ogólnie...nieważne...znikam.
              • tapatik Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:41
                Widzę, że już skasowałaś konto.
                Nie znikaj.
                Wróć.
              • zalzawiona Re: Byłam u lekarza 28.10.15, 08:30
                Jeżeli już naprawdę nie ma ratunku,to założ sobie taki pamiętnik i opisuj w nim co czujesz,jak kochasz dzieci i wszystkich innych.Nagrywając filmiki ale bądź uśmiechnięta, przebywających jak najwięcej z dziećmi,rób to na co masz ochotę, to naprawdę będzie super pamiątką dla wszystkich.Nie pokazuj smutku. Teraz są różne sposoby leczenia, szukaj wszędzie. Jak trzeba będzie pieniędzy na jakieś leki albo leczenie za granicą, to pisz będziemy robić zbiórkę. Musi być ratunek jakiś ,tylko się nie załamuj,bo to najgorsze co może być. Wiem,że łatwo się pisze ale warto walczyć, bo masz dla kogo żyć.
                • tapatik Re: Byłam u lekarza 28.10.15, 09:36
                  Na samotnych był organizowany kiedyś koncert charytatywny z przeznaczeniem na męża jednej z forumek.
                  • zalzawiona Re: Byłam u lekarza 28.10.15, 10:41
                    No to super.Jak trzeba będzie coś dać, to ją z chęcią, choć sama nie wiele mam ale grosz do grosza....Trzeba próbować pomóc może jeszcze nie wszystko stracone.Dziewczyna potrzebuje wsparcia i duuużo siły.Teraz się załamała ale jak się nie zalamać po takiej diagnozie.
            • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 21:12
              "Waćpan niech wypije jeszcze z 8 i pójdzie spać"

              W Międzyczasie pozwolisz, że wypalę z pół paczki i powypatruję ( big_grin ) odpowiedzi z zaświatów...?
              • 36spriing Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:13
                Rafae big_grin
                • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:22
                  Ale co?
                  • 36spriing Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:28
                    Jak to co ? Gdzie Twoja empatia ? tongue_out
                    • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:31
                      Jeśli jej teraz nie odczułaś, to mnie niet.
          • tapatik Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 22:57
            rafae napisał:

            > Pierniczysz waćpanna trzy po cztery, wypij jeszcze 2 i ić spać. Jutro tu napisz
            > , to ci ( Tobie ) może na poważniej odpiszę... A swoją drogą... CZemu mam nie
            > skorzystać z okazji....:
            >
            > Tempi!!!!!???? Jesteś/ czytasz może tu coś jeszcze, czy Umarłaś ? Hę?

            Masz na myśli temperówkę z samotnych?
            • rafae Re: Byłam u lekarza 27.10.15, 23:07
              i stąd tesz, bo tu tesz była... wiesz coś?
    • noajdde Re: Byłam u lekarza 28.10.15, 21:49
      Bardzo mi przykro. Dla mnie diagnoza lekarza również była druzgocąca. Wprawdzie moja choroba nie jest śmiertelna ale nieuleczalna. Ważne by wciąż towarzyszyła Ci nadzieja. Przecież masz dla kogo żyć. Będzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka