Dodaj do ulubionych

Miłość w wersji instant

20.04.17, 08:43
Zwykły poranek, dzień jak każdy inny. Gosia właśnie skończyła godzinną sesję robienia Selfi. Jest dumna i pewna, że zrobi jeszcze większe wrażenie niż ostatnim razem, gdzie pod zdjęciami w rozpiętych jeansach z wystającymi stringami od Calvina Kleina like zostawili prawie wszyscy koledzy, wszystkie koleżanki… no i faceci koleżanek w sumie też. Dwóch z nich nawet do niej napisało, że jest wyjątkowa, nie taka jak wszystkie inne dziewczyny. Jest niepowtarzalna, inteligentna i w dodatku tak cholernie piękna. Przyjemne uczucie, gdy ktoś potrafi Cię docenić i widzieć taką jaką naprawdę jesteś. Spodobało jej się. Dzisiaj znów ich zaskoczy… mega seksowna bluzka z dekoltem jak stąd do Hongkongu musi działać. Ogień! Już nie może się doczekać!

Gdzie indziej inna Gosia właśnie weszła na siłownię. Obcisłe legginsy są. Świecące Nike na nogach są. Sportowy top jest. Shaker jest. Rękawiczki treningowe są. Idealny makijaż jest. Jeszcze tylko poprawi fryzurę i może biec przed lustro zrobić kilka fotek. To nie tak, że wcale nie trenuje. Nie. Ciężko ćwiczy po kilka razy w tygodniu i już niedługo będzie mogła nagrać filmik jak jej jędrny tyłek nie mieści się w zbyt małe jeansowe shorty. Instagram oszaleje.

W kolejnym mieście inna Gosia wybiera się na shopping, musi kupić sobie wystrzałową kieckę na dzisiejszą imprezę. Będzie tam ten przystojny Tomek z trzeciego roku i tym razem zrobi wszystko, żeby wyszedł z niej razem z nią, a nie tak jak dwa tygodnie temu z tą lafiryndą.

Dwie ulice dalej inna Gosia trzyma mokrą poduszkę zalaną morzem łez. Tomek powiedział jej rano, że nic do niej nie czuje i dwa tygodnie temu po imprezie przespał się z inną… a ona przecież wciąż tak bardzo go kocha. Dlaczego jej to zrobił? Trzy miesiące temu gdy napisał do niej pierwszy raz na Tinderze był przecież całkiem inny, tak bardzo mu zależało. Te zołzy z pracy śmiały się, że napisał do niej tylko dlatego, że widział jej goły tyłek na zdjęciach zanim nawet się poznali. To nie prawda, Tomek taki nie jest. Dlaczego on się teraz nie odzywa? Może to moja wina? Powinnam mu wybaczyć? Tak, to na pewno wszystko przeze mnie…

Inny Tomek przebudził się z samego rana o czternastej trzydzieści i na przywitanie pięknego poranka już musi słuchać narzekania narzeczonej. Ma dość czepialstwa. Ona ciągle mówi, że chce porozmawiać i oczekuje od niego cudów, a mu się po prostu nie chce. On jest facetem, a nie jakaś ciotą i nie będzie za nią biegał. Trzasnął drzwiami, wyszedł na dwór i odpalił papierosa. Po chwili przyszła wiadomość: „Spotkamy się dzisiaj?”. Tak, to była Gosia – koleżanka jego narzeczonej, którą ostatnio wrzuciła fotki w tych stringach. Wyrzucił papierosa, wsiadł do samochodu i napisał „już jadę”.

Takich „Tomków” i „Gosi” na świecie są miliony. Poszli z biegiem czasu, z trendami, modą. Wybrali miłość w wersji instant. Zamiast normalnych relacji, wolą szybkie i intensywne przeżycia. Zamiast namiętności i romantyzmu wybrali zdjęcie dupy lub klaty na instagramie. Zamiast rozmowy wybrali lajki i emotikony. Szybkie poznanie, szybki seks, szybkie rozczarowanie. Ale jak to z miłością w wersji instant bywa, jeśli się nie układa to po prostu zmienia się na inną… czasem chwilę popłaczą, czasem nie płaczą wcale i za chwilę znów robią to samo. Nie chce im się starać, poświęcać, wspierać. Niszczą siebie i innych.

Jednak gdzieś w tym całym tłumie czasem pojawi się inna Gosia i inny Tomek, tacy którzy chcieliby pokochać raz i kochać do końca życia. Chcieliby być dla kogoś ważni. Chcieliby przytulać i uśmiechać się do siebie każdego poranka. Pić wspólnie kawę w słońcu i rozmawiać o wszystkim, lub kompletnie o niczym. Chcieliby cieszyć się banalnymi gestami, miłymi słowami, drobnymi rzeczami i na końcu swojego życia powiedzieć: BYLIŚMY SZCZĘŚLIWI, BO MIELIŚMY SIEBIE.

Pamiętaj! Nie wybieraj tanich ludzi, łatwej drogi i szybkiej miłości… od tych trzech rzeczy nawet gówno jest więcej warte.

Źródło.

Myślę, że z jednym autor ma rację - są osoby, które nie potrafią nawiązywać głębszych relacji uczuciowych. Co więcej komputer ten stan pogłębia, bo uciekamy w świat wirtualny zamiast pogłębiać kontakty emocjonalne z żywymi osobami.
Obserwuj wątek
    • najdluzszapodroz Re: Miłość w wersji instant 20.04.17, 18:53
      smutne ale prawdziwy opis dzisiejszych czasów. nie mówię że wszyscy tak postępują, ale jedno jest pewne, w moim otoczeniu "płytkich"ludzi nie brakuje.

      tak się zastanawiam czy w którymś momencie sama o takie dno nie zahaczyłam?może w troche innym kontekście ale patrząc wstecz widze ile błędów popełniłam. mój najważniejszy grzech to pośpiech.
      ale nie ma czego żałować. nie lubię rozpamiętywać przeszłości. zdecydowanie wole przyszłośćsmile

      a za 50 lat chciałabym powiedzieć tej drugiej osobie BYŁAM SZCZĘŚLIWA BO MIAŁAM CIEBIE
    • koloniemagda1985 Re: Miłość w wersji instant 07.06.17, 22:39
      Zgadzam się w 100%ale tych trzeźwych procent I pozdrawiamsmile
      • tapatik Re: Miłość w wersji instant 07.06.17, 23:09
        Ale z czym się zgadzasz?
        • koloniemagda1985 Re: Miłość w wersji instant 07.06.17, 23:17
          Z artykułem który przeczytałam, pod nim się podpisuje
      • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 07.06.17, 23:46
        Moim zdaniem tekst otwierający wątek mógłby powstać 10, 20 30, 50.... lat temu. Oczywiście zmienić musiałyby się "znaki czasów". Ludzie się za bardzo nie zmienili. Nie ma co wytykać leginsów czy takich a nie innych butów itp. Czy 30 lat temu młodzież nie miała butów, spodni, sweterków, bluzeczek czy innych gadżetów pożądanych przez wszystkich? A 50 lat temu - czy wszystkie nastolatki nie chciały wyglądać tak samo, zgodnie z panującą modą? Ja jestem na tyle stary, że pamiętam czasy, w których nikomu jeszcze nie śniło się o internecie, ale wtedy też wszystkie opisane na początku zachowania miały miejsce, a dorośli jęczeli, że młodzież jest pusta, próżna, że podchodzi lekkomyślnie do związków, że zbyt szybko rozpoczyna współżycie i za łatwo zmienia partnerki/partnerów. Mialem w szkole podstawowej (8-letniej) koleżanki po inicjacji seksualnej, a w szkole średniej (też wiele lat temu) dwie koleżanki, które sporo przed maturą zaszły w ciążę. Na imprezach, które wtedy odbywały się głównie w domach pod nieobecność rodziców i, a w lecie na łonie natury, dochodziło do wielu "ekscesów", statystycznie ówczesna młodzież zmieniała partnerów pewnie tak samo często jak dziś. Wtedy też ludzie cierpieli, przezywali radość. Uważam, że dziś, gdy seksem jest przesiąknięte wszystko - reklamy, bilbordy, filmy dla młodzieży, gazety itp., gdy jest do tego powszecny dostęp , to i tak młodzież jest bardzo odporna i konserwatywna. Zresztą badania wcale nie pokazują jakiegoś wyjątkowego "rozpasania". Może tak się wydaje tylko, bo są całkiem inne realia "informacyjne". Od wieków zawsze narzeka się na "współczesną" młodzież i wieszczy koniec świata smile
        • kevinjohnmalcolm Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 02:34
          Całkowicie się z Tobą zgadzam jeżeli chodzi o to narzekanie wszystkich pokoleń na młodzież - tak było zawsze, przynajmniej w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat. wink
          Są jednak obiektywne kryteria które pokazują ogromną zmianę w zachowaniu młodych ludzi. Wiem że w Polsce nie jest jeszcze tak źle, ale tu gdzie mieszkam w Anglii widzę TOTALNY brak zainteresowań u młodych ludzi. Facebook, selfie, impreza - to całe ich życie, nie mają żadnych, ale to ŻADNYCH innych zainteresowań, to aż przerażające. Należę do wielu kół zainteresowań, grup pracujących nad bardzo ciekawymi projektami i praktycznie we wszystkich z nich jestem najmłodszym ich członkiem, średnia wieku oscyluje wokół 50-60 lat. Wiele razy rozmawiałem z tymi znajomymi i też byli załamani kompletnym brakiem zainteresowań u młodzieży, wspominali że jeszcze 20-30 lat temu w tych samych grupach młodzi ludzie stanowili większość. Gdzie ciekawość świata? Gdzie energia do tworzenia? Gdzie chęć robienia czegoś wielkiego? Nawet na koncertach muzyki klasycznej jestem zazwyczaj najmłodszą osobą wśród całej publiczności. Jak miałem kilkanaście lub dwadzieścia parę lat, to chodziłem na 2-3 koncerty w tygodniu!
          • tapatik Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 08:28
            Zostaje ci kobieta z importu.
          • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 10:45
            To chyba nie jest do końca tak, że młodzież się niczym nie interesuje. Mają zupełnie inne możliwości kontaktów z osobami o wspólnych zainteresowaniach, dowolnych koncertów mogą posłuchać w domu (tak, wiem, że to nie to samo, co na żywo) itd. Nie twierdzę, że się nic nie zmienia. Zmienia się bardzo dużo. Internet zmienił świat bardziej niż kiedyś wynalazek druku. Ale nie przesadzałbym z lamentami na temat pustki duchowej, próżności, zbyt powierzchownego traktowania związków itp. Byli i są ludzie różni. Teraz mają inne formy komunikacji, niektórzy uzależniają się od gier, smartfonów, ale kiedyś też robili idiotyczne czynności, tylko inne. Jedni z tego wyrosną, inni nie. Kretyn zostanie kretynem.
    • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 13:01
      Swoją drogą miłość o której się teraz mówi/ marzy/ pragnie jako o oczekiwanej podstawie związku to dość nowy wynalazek. Związki damsko męskie były przez wieki kontraktami prokreacyjno-operacyjnymi i narzędziem ewolucji. Stan zakochania zdarzal się rzadko.
      A teraz każdy chce się zakochać i w takim stanie euforii przebywać ciągle. To są nierealistyczne oczekiwania po prostu.
      • tapatik Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 14:20
        Co proponujesz w zamian?
        • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 15:38
          Nic mądrego. Ja już prokreacji dokonałam, operacyjnie ogarniam życie, a kontrakt zakończyłam, więc mogę sobie myśleć o tej odrobinie euforii w bonusie do reszty życia.
          Ale co mają zrobić młodzi ludzie, nie mam bladego pojęcia. I tak zupełnie szczerze myśląc o przyszłości moich dzieci i ich pokolenia, myślę że łatwo mieć nie będą.
          • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 16:31
            77bll napisał(a):
            Ale co mają zrobić młodzi ludzie, nie mam bladego pojęcia. I tak zupełnie szczerze myśląc o przyszłości moich dzieci i ich pokolenia, myślę że łatwo mieć nie będą.

            Ale w jakim sensie nie będą miały łatwo - związków? Czy tak w ogóle?
            Generalnie to żadne pokolenie nie miało i nie będzie miało łatwo. Na pewno na razie mają zdecydowanie łatwiej niż kilka pokoleń przed nimi.
            Jednym się powiedzie lepiej, innym gorzej. Generalnie zależy od charakteru, inteligencji emocjonalnej, intuicji, szczęścia, zdrowia itd.
            • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 17:50
              Ogólnie. Świat który kreują zachodnie społeczeństwa jest kolosem na glinianych nogach, politycznie, społecznie, ekologicznie i relacyjnie. To w dużej mierze świat egoizmu i zorientowania na potrzeby jednostki. Trudno w nim żyć- choć łatwo.
              W kontekscie dyskusji, tym co nie widzieli polecam nieustannie bardzo interesujący serial Czarne lustro
              Oraz ciekawy film 'Ona'
              Ciekawa jestem waszych opinii
              • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 19:11
                Zawsze można wybrać świat, którym nie kreują zachodnie społeczeństwa wink
                Nie wygłupiajmy się, porównajmy dzisiejszy świat zachodni ze światem, w którym żyli ludzie w czasie wojny albo za tzw. komuny.Możemy też go porównywać z np. Rosją, Bliskim Wschodem, Afryką Indiami Chinami, Wenezuelą, Boliwią itd.
                No i kiedy i jaki świat nie był zorientowany na potrzeby jednostki. No tak, w Rosji po rewolucji próbowano zorientować się na potrzeby mas ludowych
                • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 19:15
                  Ok już się nie wyglupiam
                  • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 19:16
                    publicznie
                    • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 20:44
                      smile
    • yzek Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 15:12
      Ależ ten blog jest pełen rzewnego pierdolenia.

      Y.
      • roman_to_ja Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 15:33
        yzek napisał:
        > Ależ ten blog jest pełen rzewnego pierdolenia.

        Pewnie obchodzili ten Dzień Seksu smile
        • 77bll Re: Miłość w wersji instant 08.06.17, 15:40
          taki sucharek widziałam:
          -Jak obchodziłeś dzień seksu?
          -Na własną rękę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka