tomekzgor
13.01.18, 12:28
Odwiedzilem wczoraj wieczorem bylego szwagra, który ma prawie 18-letniego syna. Zdziwilem się, że taki mlody czlowiek spedza piątkowy wieczor w domu, a nie z kumplami, dziewczyną itp. Szwagier wyjaśnil mi, że jego syn mial iść z rówieśnikami do kina, ale w końcu zrezygnowal, bo za dlugo mu zajęło dobieranie ubrania. Okazuje się, że młody czlowiek potrzebuje: ponad godzinę, żeby się umyć i fryzurę ułożyć (ma taki zajebisty sterczący do góry zaczes), godzinę lub dwie, żeby dobrać ciuchy, bo wszystko musi do wszystkiego pasować, więc czasem trzeba coś na szybko uprać i przeprasować. Potem syn szwagra się przygotowuje mentalnie, potem trzeba go autem podrzucić. Więc z reguly nic z tego nie wychodzi. Nie zdąża.
Popijając z bylym szwagrem wódeczkę, martwiliśmy się o jego syna, który w idealnie dobranych ciuchach siedział w domu, a tymczasem jego rówieśnicy na pewno kupili bilety w ostatnim rzędzie, by calować się w kinie z dziewczynami oraz poznawać ich ksztalty.
Siostra mojej bylej żony, będąca matką tego młodego czlowieka, próbowała mnie przekonywać, że zachowanie jej syna jest normalne i że ona jest zadowolona, że mlody zwraca uwagę na swój wygląd i że nie włóczy się gdzieś z rówieśnikami. W kwestii dziewczyn to też uważa, że zamiast obsciskiwac się w kinie lepiej, żeby sobie dziewczynę na noc do domu przyprowadził. Mieli problem ze znalezieniem 17-18-latki, która nie wstydzilaby się przyjść do chlopaka na noc pod obecność jego rodziców i którą jej rodzice by na takie nocki puszczali. Ale znaleźli. Wczoraj akurat ta dziewczyna poszła z innym kolegą gdzieś na imprezę, więc młody siedział w domu i obmyślał z matką, w co się ubierze, gdy dziewczyna przyjdzie do niego dziś wieczorem oraz co ma zrobić, by następnym razem dziewczyna nie chodziła na imprezy z innymi chłopakami. Chyba stanęło na zafundowaniu mlodym wspólnego wyjazdu do SPA.
Słuchając tego ze smutkiem otworzylismy ze szwagrem druga flaszkę.