Dodaj do ulubionych

mlodzi wyżelowani

13.01.18, 12:28
Odwiedzilem wczoraj wieczorem bylego szwagra, który ma prawie 18-letniego syna. Zdziwilem się, że taki mlody czlowiek spedza piątkowy wieczor w domu, a nie z kumplami, dziewczyną itp. Szwagier wyjaśnil mi, że jego syn mial iść z rówieśnikami do kina, ale w końcu zrezygnowal, bo za dlugo mu zajęło dobieranie ubrania. Okazuje się, że młody czlowiek potrzebuje: ponad godzinę, żeby się umyć i fryzurę ułożyć (ma taki zajebisty sterczący do góry zaczes), godzinę lub dwie, żeby dobrać ciuchy, bo wszystko musi do wszystkiego pasować, więc czasem trzeba coś na szybko uprać i przeprasować. Potem syn szwagra się przygotowuje mentalnie, potem trzeba go autem podrzucić. Więc z reguly nic z tego nie wychodzi. Nie zdąża.
Popijając z bylym szwagrem wódeczkę, martwiliśmy się o jego syna, który w idealnie dobranych ciuchach siedział w domu, a tymczasem jego rówieśnicy na pewno kupili bilety w ostatnim rzędzie, by calować się w kinie z dziewczynami oraz poznawać ich ksztalty.
Siostra mojej bylej żony, będąca matką tego młodego czlowieka, próbowała mnie przekonywać, że zachowanie jej syna jest normalne i że ona jest zadowolona, że mlody zwraca uwagę na swój wygląd i że nie włóczy się gdzieś z rówieśnikami. W kwestii dziewczyn to też uważa, że zamiast obsciskiwac się w kinie lepiej, żeby sobie dziewczynę na noc do domu przyprowadził. Mieli problem ze znalezieniem 17-18-latki, która nie wstydzilaby się przyjść do chlopaka na noc pod obecność jego rodziców i którą jej rodzice by na takie nocki puszczali. Ale znaleźli. Wczoraj akurat ta dziewczyna poszła z innym kolegą gdzieś na imprezę, więc młody siedział w domu i obmyślał z matką, w co się ubierze, gdy dziewczyna przyjdzie do niego dziś wieczorem oraz co ma zrobić, by następnym razem dziewczyna nie chodziła na imprezy z innymi chłopakami. Chyba stanęło na zafundowaniu mlodym wspólnego wyjazdu do SPA.
Słuchając tego ze smutkiem otworzylismy ze szwagrem druga flaszkę.




Obserwuj wątek
    • sebbastek Re: mlodzi wyżelowani 13.01.18, 13:35
      Myślę, że każda młodość ma swoje prawa. A taka młodość jakie czasy - my nosiliśmy dziurawe dżinsy, glany, flanelowe koszule, pieszczochy, rozwiane grzywki i irokezy (bo nie było tak łatwo z "utwardzaczami" do włosów). W ogóle nie martwiliśmy się jak wyglądamy. No może tylko wtedy kiedy trzeba było ubrać się wystawnie bo to obciach był ogromny smile Więc Rodzice podnosili larum i martwili się wraz z wujkami i ciociami jak to dalej będzie i czy w ogóle wyjdziemy na ludzi. Jakoś wyszliśmy, prawda? Młodość to życie z modą lub antymodą ale tym właśnie się kieruje - akceptacją jakiejś kultury lub subkultury. Z wiekiem takie coś mija (większości) i to zazwyczaj samoistnie bo trzeba było iść np.: do pracy bądź na randkę z dziewczyną na której naprawdę zależało - a ta należała już do tych "porządnych" smile Tyle, że my na tematy damsko-męskie nie rozmawialiśmy raczej z Rodzicami, a chyba szkoda. Wartości ważniejsze niż modny (choć wyglądający jak z lumpeksu) ciuch przychodzą z wiekiem mimo iż zostały nam one przekazane przez starsze pokolenia. Do wszystkiego trzeba dojrzeć, byle w ogóle i w odpowiednim czasie.
    • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 13.01.18, 14:06
      A może lepiej było by zawołać młodego i otworzyć trzecią flaszkę?
      • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 12:47
        tapatik napisał:
        > A może lepiej było by zawołać młodego i otworzyć trzecią flaszkę?

        Była taka koncepcja, ale mieliśmy tylko dwie flaszki, a młody czlowiek nie mógł się zdecydować, czy chce mu się skoczyc do sklepu oraz czy mu się fryzura nie popsuje wink
        Więc martwilismy się sami
    • heniek.8 Re: mlodzi wyżelowani 13.01.18, 17:25
      jest powiedzonko że kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie wymówkę
      może się poprztykał, coś nie zagrało i nie chciał iść

      matka powiadasz twierdzi że zachowanie syna jest normalne
      trochę jakby twierdziła że zachowanie reszty (tych którzy trafili do kina, czy na imprezę) odbiegało od normy smile
      a jednak tych którzy wyszli było więcej (w tej próbie, dobranej nielosowo)

      w każdym pokoleniu i w każdych czasach żyją tacy "hikikomori"
    • slavianin Re: mlodzi wyżelowani 13.01.18, 20:15
      Mój rówieśnik a syn Twojego byłego szwagra ma i tak dobrze. Ma możliwość z kimś wyjść. Ja takiej nie mam. A co do mody, to się nią nie przejmuję.
    • karolivia Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 10:17
      Poziom troski o szczęście i dobre samopoczucie potomka jest w tej rodzinie przyznaję, imponujący. Może dla dobra młodego człowieka należałoby znaleźć jakieś zajęcie siostrze Twojej eks-żony? Zamiast się smucić wlewając w siebie toksyczne płyny.
      Co do czasu spędzanego w łazience to faktycznie chyba chłopcy potrzebują go teraz więcej niż dziewczyny. Znak czasów. Bycie mężczyzna metroseksualnym wymaga zaangażowania. Jedyny plus, że jak się z takim spotykasz to nie musisz targać swoich kosmetyków, bo on na pewno ma lepszewink
      • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 13:05
        Niestety niczego, poza smuceniem się nie wymyśleliśmy.
        • karolivia Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 22:24
          Niestety niczego, poza smuceniem się nie wymyśleliśmy.
          Widać mieliście niewłaściwy poziom nasycenia alkoholem.
          Może się kiedyś młody sam wyrwie spod nadopiekuńczych skrzydeł, a może nie. Jedno co możecie teraz zrobić, żeby mu pomóc to wysłać go na drugi koniec Polski. Na studia może? Albo do pracy jak nie zamierza studiować? Odciąć pępowinę, zanim mu się zawinie wokół szyi i go zadusi wink
      • po-ranna-kawa Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 13:17
        Randka z mężczyzną metroseksualnym ze względu na te kosmetyki może być fajna. Nie wiem, jak z innymi aspektami randki wink
        Ale tak na dlużej to taki mężczyzna metroseksualny musi być trudny do zniesienia. Po co komu facet, który zajmuje się śledzeniem ostatnich trendów mody i wie, jaki zapach jest w tym sezonie najbardzież pożądany? No chyba że jest wlaścicielem salonu mody.
        • m.a.l.a_syrenka Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 16:29
          Jak to po co? Jeżeli to jego pasja, to może być rozmowa ciekawsza niż o piłce nożnej, czy o samochodach wink
          • po-ranna-kawa Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 21:59
            Jakoś ci metroseksualni mnie za bardzo nie pociągają. Facet powinien być facetem a nie kobietą tyle że z ptaszkiem i w spodniach
            • m.a.l.a_syrenka Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 23:32
              Czyli brud to zapach prawdziwego mężczyzny? wink
              A nie liczy się jakie ma poglądy na świat i życie, jak odnosi się do ludzi, jakie ma plany? I takie tam... no i ma ptaszka... wink Dobrze, że kobiety mają różne upodobania, to i różnorodność wsrod ludzi nie zginie. smile
              • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 23:56
                Śmiejecie się, ale jak obserwuję pokolenie współczesnych 14-18-latków (wielu moich znajomych ma dzieci w tym wieku), to widzę że takie wymuskane chłoptasie cieszą się wśród dziewczyn OGROMNYM powodzeniem. Normalny chłopak nie ma żadnych szans. Mieszkam co prawda w Anglii, ale podejrzewam że Polska aż tak bardzo się nie różni pod tym względem.
                • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 09:42
                  Ale tacy zawsze mieli największe powodzenie. Taka ludzka mentalność. Ale mam w rodzinie normalnych chłopców - młodzież - nie wymuskanych i maja swoje dziewczyny. Wymuskana dziewczyna poleci za wymuskanym. A ty pewnie nie chcesz sie wymuskać ale lubisz te wymuskane.
                  • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 20:46
                    leaf.7 napisała:

                    > Ale tacy zawsze mieli największe powodzenie.
                    Wcale nie. W czasach mojej młodości największe powodzenie mieli "twardziele", uosobienia niepokornej męskości, oraz niewyróżniający się szczególnie wyglądem nałogowi podrywacze. Jak patrzę jacy faceci podobają się współczesnym 15-, a nawet 20-latkom, to wszystko mi opada...


                    > A ty pewnie nie chcesz sie wymuskać
                    Bingo! Jestem ze starej szkoły, że facet ma wyglądać jak facet, a nie... tongue_out


                    > ale lubisz te wymuskane.
                    Kompletne pudło. Pisałem już wiele razy że podobają mi się takie dziewczyny o których inni mówią że "nawet kijem by takiej nie tknęli".
                    • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:24
                      Jesteśmy chyba podobny rocznik i pamiętam ze chłopaki w okolicach 16 robili się właśnie młodzi wyżelowani. Niepokorna męskość była marginesem, to byli ludzie pojedynczy, wyalienowani i tłumów nie pociągali, choć pociagali ogólnie. Ale tamtych czasów analizować juz nie mam ochoty, było minęło.

                      I nie ma takich kobiet co kijem by nie tknął? Skoro tak aktywny tryb zycia prowadzisz to nie wierzę, ze wolnych kobiet nie spotykasz, mniej lub bardziej pasujących do ciebie. Albo za bardzo szukacie, albo w głebi nie macie ochoty spotkac nikogo.


                      ps. chyba mnie admin zablokował, bo nie widzę strony z wątkami, tylko opłotkami do tego wątku się dostałam (taka zawzięta baba jestem)

                      za jeden błąd ortograficzny taki szlaban? żadnej wdzięcznosci za miłe, przyjacielskie i subtelne konwersacje prosto z serca
                      • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:42
                        leaf.7 napisała:
                        > Jesteśmy chyba podobny rocznik i pamiętam ze chłopaki w okolicach 16 robili się
                        > właśnie młodzi wyżelowani. Niepokorna męskość była marginesem, to byli ludzie
                        > pojedynczy, wyalienowani i tłumów nie pociągali, choć pociagali ogólnie.

                        Na to wygląda że obracaliśmy się w różnych środowiskach


                        > Skoro tak aktywny tryb zycia prowadzisz to nie wierzę, ze wolnych kobiet nie spotykasz,
                        > mniej lub bardziej pasujących do ciebie.

                        No właśnie nie.
                        Na tym dokładnie polega problem.
                        Myślisz że gdybym spotykał interesujące samotne dziewczyny, to jeszcze bym był na tym forum? wink
                        Gdziekolwiek pójdę, cokolwiek będę robił, to jeżeli już spotkam interesującą dziewczynę (o co w Anglii jest ekstremalnie trudno), to jest ona już od bardzo dawna zajęta. Czy one znajdują swoich facetów już w przedszkolu???
                        Kiedyś już poświęciłem temu cały wątek:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,16314,156797769,156797769,Na_obczyznie.html
                        • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:47
                          "Na to wygląda że obracaliśmy się w różnych środowiskach"

                          hihi

                          • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:50
                            wybaczcie nie wiem, jak sie wkleja obrazki na forum, ale moze ten link zadziała

                            i.iplsc.com/-/0001ZMRJ9OQMXTB5-C317-F3.jpg

                        • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 16:03
                          kevinjohnmalcolm napisał: Gdziekolwiek pójdę, cokolwiek będę robił, to jeżeli już spotkam interesującą dziewczynę (o co w Anglii jest ekstremalnie trudno), to jest ona już od bardzo da
                          > wna zajęta. Czy one znajdują swoich facetów już w przedszkolu???

                          Żyjemy w świecie konkurencji wink
                          Gdyby wszyscy przestrzegali zasady, że kobieta zajęta przestaje być kobietą, o którą można się starać, to faktycznie ludzie od przedszkola do śmierci snuliby się z jedną i tą samą laską. To by było straszne.
                          • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 20:09
                            Wiesz, parę razy za namowami z internetu (a także namowami kolegów - "nie ma takiego wagonu którego by nie dało się odczepić") wystartowałem do zajętych dziewczyn które mi się podobały. Dowiedziałem się że mimo iż im się bardzo podobam i w normalnych warunkach by się ze mną związały, to mają już chłopaka i nie ma mowy o zmianie.
                            Takie rady działają jedynie wtedy gdy relacja już się sypie, bo jeżeli dziewczyna jest szczęśliwa w związku, to żaden facet nic nie zwojuje...
                            • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 22:58
                              kevinjohnmalcolm napisał: Takie rady działają jedynie wtedy gdy relacja już się sypie, bo jeżeli dziewczy na jest szczęśliwa w związku, to żaden facet nic nie zwojuje...

                              To prawda, ale próbować trzeba, bo nigdy nie wiadomo, jaka jest sytuacja. Poza tym gdyby związki były raz na zawsze, to ludzie by się łączyli w pary raz na zawsze w liceum. A przecież tak nie jest. Człowiek ma prawo szukać swojego szczęścia. Oczywiście nie za wszelką cenę i nie wszelkimi metodami.
                      • koszmarna.baba Re: mlodzi wyżelowani 21.01.18, 21:25
                        >ps. chyba mnie admin zablokował, bo nie widzę strony z wątkami, tylko opłotkami do tego wątku się dostałam

                        To nie admin tylko fanaberie całego forum. sad
                        Strony główne chyba mają disco. big_grin
    • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 18:22
      niech każdy martwi się o siebie, młody o siebie, wujek o siebie
      • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 20:54
        I tu się mylisz.
        Taka rola wujka i ojca, żeby się martwili, gdy jest czym
      • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 21:55
        leaf.7 napisała:

        > niech każdy martwi się o siebie, młody o siebie, wujek o siebie

        Nie zgadzam się. Jak jest rodzina, to członkowie rodziny martwią się o siebie nawzajem.
        • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 22:23
          Nie ma to jak rodzinne zamartwianie wydumanym problemem. Może dać młodemu szanse? Niech idzie wlasna droga w relacjach damsko męskich, bo i nawet wójek porzucony przez żonę to slaby mentor. Bez urazy, ale krytykować kogoś w temacie w którym samemu nam sie nie powiodło.. Może i dobrze ze młody idzie inna droga niż Tomek.
          • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 22:31
            No ale przecież Tomek w sprawach męsko-damskich ma wiele sukcesów. Ma to "coś", co sprawia, że kobiety pchają mu się do wyrka. Więc parę sztuczek w kwestii uwodzenia mógłby młodemu sprzedać.wink
            • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 17:56
              "Ma to "coś", co sprawia, że kobiety pchają mu się do wyrka"
              No są faceci, którym sie kobiety pchają do wyrka i kobiety, które do tego wyrka pchają się szybko.
              tylko czy to sukces tylko takie łowić?
              • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 18:48
                Ok, nie będę podważać Tomka daru przekonywania. Może faktycznie ma to coś, ze kobiety nie potrzebują go bliżej poznawać, tylko wchodzą w dalszy etap relacji. Pewnie nie jeden pan z tego forum chętnie by poczytał instrukcje jak tego dokonać.
                • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 20:05
                  No ba.wink Ja na ten przykład na wiedzę zawsze jestem otwarty.wink
                  • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 21:42
                    a może zacząć od wyjścia z koleżankami i kolegami z pracy? oswoić sie z towarzystwem kobiet?
                    • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 21:47
                      Ale ja nie muszę się oswajać z kobietami. Zwyczajnie nie mam okazji do ich poznawania.
                      • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 09:44
                        To trzeba wyjść ze strefy komfortu. Albo rozejrzeć sie wsrod tych które znasz. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
                        • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 16:46
                          Te, które znam nie są w moim typie.wink A ze strefy komfortu nie bardzo mam gdzie wyjść.wink
                          • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 18:09
                            Mam na myśli aktywność jakąś zacząć uprawiać: liście przed domem grabić, wyprowadzać na spacer psy ze schroniska, chodzić na jakieś spotkanie tematyczne, brać udział w jakiś wydarzeniach połączonych z wyjazdami do spa itp. Ruszyć się z kanapy a wtedy jest szansa poznać inne kobiety. A jak będziesz robił coś fajnego to same będą cię zaczepiać ciekawe tego co tam robisz.
                            • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:31
                              Oj, chyba nie znasz realiów wschodniego zadupia.tongue_out
                              • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:35
                                jasne, nic tam nie organizują, tylko z kościola wycieczki do warszawy na każdego 10
                                • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:38
                                  He he... A wiesz, że jest wręcz przeciwnie? To do mojego zadupia wycieczki pielgrzymów walą.tongue_out
                                  • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:43
                                    nie znam miejca swietego na wschodzie
                                    • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 22:02
                                      O świętym nic nie pisałem.
                          • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 18:14
                            silencjariusz napisał:

                            > Te, które znam nie są w moim typie.wink
                            > A ze strefy komfortu nie bardzo mam gdzie wyjść.wink

                            Kup wreszcie samochód!
                            Masz Białystok pod bokiem.
                            • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:30
                              Obczaiłem na sympatii chyba wszystkie interesujące babeczki. Nie bardzo są mną zainteresowane te rozkapryszone księżniczki.wink
                              • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:39
                                To obczaj jakies interesujące, co tam kont nie zakładają. Tak z ciekawości, czy kiedykolwiek podobała ci się jakaś kobieta, jaka s kiedys w oko ci wpadła? bo np wiem że KJM podobaja się mężatki (taki bezpieczny obiekt westchnień) a u ciebie jak?
                                • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:47
                                  leaf.7 napisała:
                                  > wiem że KJM podobaja się mężatki

                                  Jeszcze bardziej podobają mi się wolne, tylko ostatni raz taką spotkałem jakieś 15 lat temu...
                                  • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 22:11
                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                    > Jeszcze bardziej podobają mi się wolne, tylko ostatni raz taką spotkałem jakieś
                                    > 15 lat temu...

                                    Rozejrzyj się za szybkimi.
                                    • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 22:39
                                      tapatik napisał:

                                      > Rozejrzyj się za szybkimi.

                                      Dzisiaj widziałem, ale mi uciekła...

                                      wink
                                • silencjariusz Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 21:53
                                  Cały czas mi się jakieś kobiety podobają. To chyba naturalne, no nie?wink
                                  • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 15:54
                                    Bardzo naturalne. I warto pamiętać, że kobiety też lubią romansowanie, randki, seks itp. Dlatego trzeba im to proponować
          • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 14.01.18, 23:19
            Młody pójdzie taką drogą, jaką będzie chciał czy potrafił, czy też jaką los mu ześle. Nikt mu żadnej szansy nie odmawia, ale to nie ma nic do tego, że wujek i ojciec mają prawo się o niego martwić i z tego zmartwienia flaszkę lub dwie przewrócić.
            Nie widzę też żadnej mojej krytyki w temacie, w którym mi się nie powiodlo. Młody jest na zupelnie innym etapie.
          • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 17:54
            leaf.7 napisała:

            > Nie ma to jak rodzinne zamartwianie wydumanym problemem.

            Moim zdaniem to nie jest wydumany problem.
            Młody wyraźnie sobie nie radzi.

            > Może dać młodemu szanse? Niech idzie wlasna droga w relacjach damsko męskich,
            > bo i nawet wójek porzucony przez żonę to slaby mentor.
            > Bez urazy, ale krytykować kogoś w temacie w którym samemu nam sie nie powiodło..

            Był żonaty, czyli potrafił poderwać kobietę.

            > Może i dobrze ze młody idzie inna droga niż Tomek.

            Gdyby wszyscy ludzie szli tą samą drogą, to było by nudno, nie mniej kiedy czytaj jaką drogą idzie młody to mam pewne wątpliwości, czy ta droga rzeczywiście doprowadzi go do celu.
            • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 18:08
              rozumiem, ze nie przeszkadza ci jak twoi dziadkowie, rodzice i pociotki lamentują , że ten tapatki nadal sam? maja prawo sie martwić?

              "Był żonaty, czyli potrafił poderwać kobietę."
              a młody moze poderwie taką, która z nim wytrzyma,
              jak będzie słuchał wójka to zostanie na stare lata z haremem, zamiast lojalnej towarzyszki życia,
              naprawdę dajce mu szanse, zadziała instynkt rywalizacji, przetrwania, testosteron i chłopak sie opierzy, nie dosć ze matka go paraliżuje, to pociotki się mieszają z radami które mu pewnie bokiem wychodzą, ale boi się wrzasnąc "odpier.dol się wójek"


              • heniek.8 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 18:15
                dłużej tego nie zniesę, już za dużo razy to widzę

                wujek pisze się przez U zwykłe! ciociu
                • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 15.01.18, 18:33
                  a dziękuję, to jedno z kilku wyrazów, którego notorycznie zapominam pisownię
    • yzek Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 11:53
      Tymczasem otoczony powszechną troską matki, szwagra, wuja i czort wie kogo jeszcze młody marzy tylko o tym, żeby dano mu święty spokój.

      Y.
      • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 22:10
        Jak Dulski...
      • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 15:42
        yzek napisał:
        > Tymczasem otoczony powszechną troską matki, szwagra, wuja i czort wie kogo jesz
        > cze młody marzy tylko o tym, żeby dano mu święty spokój.

        A skąd to wiesz? Domyślasz się? Bo ja byłem.
        • yzek Re: mlodzi wyżelowani 18.01.18, 11:25
          Ja też byłem: w jego skórze.

          Y.
    • sweetsadness_87 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 17:22
      Chyba im mlodsze pokolenie tym ludzie wieksza wage przykladaja do ubioru. Ja tam nie widze w tym nic zlego, bo sama mam lekki przechyl w te strone i tez zwracam uwage jak jakis pan jest fajnie ubrany ale tak po mesku. Teraz jest jakis niepokojacy trend, ze niektorzy faceci zwlaszcza ci bardzo mlodzi chyba tez chca byc sliczni, bo w koncu mamy rownouprawnienie i nieraz takie fikusne fatalaszki zakladaja, ze mozna sie usmiechnac wink

      No ale, ze rodzice organizuja chlopakowi dziewczyne na noc to moim zdaniem jest co najmniej dziwne.
      • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 16.01.18, 18:13
        "No ale, ze rodzice organizuja chlopakowi dziewczyne na noc to moim zdaniem jest co najmniej dziwne. "

        Na tę historię zapamiataną prze pryzmat dwóch flaszek trzeba brać poprawkę. Już sobie wyobrazam jak matka siedzi z synem i dywagują jak zachęcić dziewczynę by nie chodziła na randki z tym drugim. A jeśli tak faktycznie jest, i matka potem roztrząsa życie miłosne syna na forum rodzinnym to tylko współczuć chłopakowi całej rodziny.
        • tomekzgor Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 15:48
          Po to napisałem pierwszy post w tym wątku, żeby zwrócić uwagę na dziwne moim zdaniem zjawisko organizowania dziewczyny na noc dla syna, rozkminiania z matką strategii postępowania z dziewczyną itp.
          Naprawdę wypicie ze szwagrem dwóch flaszek nie zmienia aż tak bardzo mojego spojrzenia i pamięci.
          • sweetsadness_87 Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 16:49
            Moim zdaniem to jest cos mocno nie halo w tym wszystkim. Raz, ze ponoc czlowiek dorastajac musi przynajmniej emocjonalnie wyjsc z domu, zeby moc stworzyć normalny, zdrowy związek a dwa to jakies takie sutenerstwo w wykonaniu rodzicow jest po prostu niesmaczne.
      • m.a.l.a_syrenka Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 20:47
        Dwa, trzy razy miałam przyjemność z synkami nieodpępnionymi (wbrew pozorom nie zawsze jest to jedyne dziecko, tylko takie slabo broniące się przed rodzicem, nie trzymające swojej przestrzeni) i tak właśnie było - mamusia/tatuś obecni w każdej dziedzinie życia, a najlepiej w tych najbardziej osobistych. I gdzie ma pójść młodzian od pieluchy skazany na zamęczenie troskliwością? No przecież nie do kolegów, bo niby ich ma, a jakby jednak nie...
        W przeciwnym razie, nawet jeśli nie na imprezie zakrapianej, to i tak wyląduje poza domem - choćby na liczeniu nietoperzy, albo obiektów na niebie, na warsztatach tańca, fryzury, różańca i co tam kogo interesuje.
        • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 21:04
          Niezależnie od płci należy bardzo szerokim łukiem omijać osoby które nie radzą sobie bez rodziców. Czy to facet mieszkający z mamusią i ciągle pytający się jej o zdanie i spełniający jej zachcianki, czy to dziewczyna nie potrafiąca żyć bez mamusi i codziennie z nią się spotykająca lub do niej dzwoniąca - są to osoby kompletnie niedojrzałe do związku. Ileż małżeństw moich znajomych bardzo szybko się rozpadło z powodu takiego nieodpępowienia...
          • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 21:43
            to rodzice nie pozwolili im dojrzeć. Jest to wielka krzywda dla takich dzieci, które nie zostały spłodzone dla siebie/świata ale dla rodziców. Jedni wyszarpią odrobinę wolności, inni do konca zycia nie nauczą się definiować swoich pragnień, tylko będą żyć tym, co by chciał rodzic.
            • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 22:36
              Z jednej strony rodzice nie pozwolili im dojrzeć, a z drugiej sami na to im pozwolili.
              Byłem dzieckiem chorobliwie nadopiekuńczych rodziców, moje dzieciństwo to było istne piekło, ale bardzo szybko stałem się samodzielny - właśnie po to żeby uciec jak najdalej od rodziców. Jeżeli dorosły człowiek zachowuje się jak 5-latek nie potrafiący przetrwać bez mamusi, to przede wszystkim z nim coś nie tak, a nie jedynie z rodzicami.
              • leaf.7 Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 22:58
                No pewnie ze z nimi jest cos nie tak, ale kto z nich takie sieroty zrobił? Urodziły sie takie? I tak jak pisałam jeden sie wyrwie tak jak ty - inny nie. Nie miałeś tak podcinany skrzydeł skoro ich użyłeś. I wiesz, samodzielnosc i dojrzałość to tez umiejętność stworzenia związku z drugim człowiekiem na pewnym etapie życia. Tymczsem ciebie dojrzale kobiety przerażają. Może z ta nadopiekunczoscia ci sie kojarzą, osaczeniem.
                • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 17.01.18, 23:38
                  leaf.7 napisała:
                  > Tymczsem ciebie dojrzale kobiety przerażają.

                  A skąd taki pomysł?
                  • yzek Re: mlodzi wyżelowani 18.01.18, 11:24
                    Stąd, że to taki uniwersalna zagrywka do zmniejszania fiutka. Powiedzieć komuś, że "boi się dojrzałych, niezależnych kobiet" i samo gra. Czym mocniej będzie zaprzeczał, tym bardziej potwierdzi "diagnozę".
                    • kevinjohnmalcolm Re: mlodzi wyżelowani 18.01.18, 22:56
                      Na podobnej zasadzie krążą legendy, że mężczyźni boją się inteligentnych kobiet. Nie mam pojęcia kto mógłby w ogóle wymyślić taką bzdurę.
                      • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 19.01.18, 21:27
                        Niektórzy faceci, z małą pewnością siebie, wolą kobiety głupie, bo wtedy mogą na ich tle błyszczeć.
    • searam Re: mlodzi wyżelowani 18.01.18, 00:24
      Za przeczytanie kazdego slowa inicjujacego ten topic, oraz za kazde slowo komentarza z nim zwiazane zadam po 10 PLN za sztuke plus VAT. Zebrana kwote przeznacze na odjasnianie zorzy polarnej...
      • tapatik Re: mlodzi wyżelowani 19.01.18, 21:41
        Za każdy błąd ortograficzny w twojej wypowiedzi żądam 10 piesełów + VAT + akcyza + cło + PIT + CIT.
        Zebraną kwotę przeznaczę na imprę wśród co seksowniejszych forumek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka