Teza: najpoważniejsze problemy w związku rodzą się, gdy zanika ciąg na bramkę, bo tak długo jak on jest, wszystko da się posklejać w alkowie.
Jeśli go zaś braknie, złe emocje nie mają naturalnego ujścia i sajgon gotowy. W jakimś stopniu oczywiście, rzeczony maleje z upływem czasu (opatrzenie się sobie partnerów, czy prozaiczny proces starzenia) i nic się na to nie poradzi, ale w całkiem sporym stopniu, zależy jednak od partnerów.
Dlatego Dziewczyny, błagam Was na wszystkie świętości: micha może być pusta, gary brudne, dzieciuchi usmarkane, a ciuchy nie poprasowane, ale ociekajcie seksem, bądźcie czarujące i uwodzicielskie !
A nawiązując do wczorajszego oszałamiającego sukcesu wątku Kawy, łapcie taką jego ilustrację. Zamachowski wygląda tu na 20 lat no i Biedronka nie w kij dmuchał
www.youtube.com/watch?v=bzg9mICO74E