Duże dzięki wszystkim, którzy się (w)stawili (alfabetycznie):
Buntosi,
Cambrii
Heniowi
Mortkowi
i mnie
Odmeldujta się, czy wszyscy wrócili (w 1 kawałku, jeśli to możliwe).
Zdrówko Dolorki, Autosi i pozostałych dziewczyn zostało rzetelnie rozpite, a cała reszta jeszcze rzetelniej obgadana. Sucha nitka została tylko na Noaju. Nie licząc erotyczno-alkoholowych, innych ekscesów nie było i spęd przebiegał w atmosferze dostojnej zadumy i zatroskania losami planety i dolą ginących gatunków.
Dziewczyny uświetniły wieczór bezwstydnie eksponującymi ich wdzięki, kusymi kubraczkami, Heniu stylowym t-shirtem sławiącym Jarocin AD '83, a Mortek krwistym irkiem w wersji sedan - compact.
Na pochybel nieobecnym !