Gość: art&sist
IP: *.chelmno.mm.pl
21.06.15, 22:39
Odwiedziliśmy wczoraj po długim czasie JB, zawsze tam było tak smacznie i miło a wczoraj po prostu porażka. Zawód totalny. Bar pusty czekaliśmy długo dopóki Pan siedzący przy stoliku poinformował nas iż trzeba dzwonkiem zadzwonić bo nikt nie wyjdzie. Kiedy zadzwoniliśmy wyszła Pani sporych gabarytów z miną jakby chciała nas zastrzelić za to że mieliśmy czelność zakłócać jej cenny czas. Bardzo oschle i niemiło przyjęła zamówienie na pizzę, która była zawalona głównie samym serem. Podając nawet nie raczyła powiedzieć smacznego. Jak podawała to człowiek miał ochotę wyjsć patrząc na jej minę. Potem znów zniknęła na zapleczu skąd dobiegał tylko głośny piskliwy śmiech przypuszczam ze tej Pani momentami zagłuszający muzykę na sali. Bardzo niesmaczne bo miało się wrażenie iż na kuchni nabijają się z gości. Gdzie się podziało to JB sprzed 2 lat, ładne miłe barmanki witające gości z uśmiechem? Pizza najlepsza w mieście? Teraz masakra, pizza niby dobra ale sam ser (pewnie po to by zakryć małą ilość składników) i Pani barmanka pasująca bardziej do okrąglaka niż do JB. Jak przypomnę sobie ten śmiech idący z zaplecza znów na wymioty mi się zbiera. Niech właściciel zastanowi się kogo zatrudnia, bo obsługa powinna przyciągac klientów i po 2 latach po powrocie do Chełmna z przyjemnością szliśmy do tego lokalu a się zawiedliśmy bardzo i nie mamy zamiaru już tam wracać. Spodziewaliśmy się miłej obsługi od wejścia zapraszającej i smacznego jedzenia a nie Fiony która za karę przyszła do pracy i atmosfery niczym w grobowcu.