Dodaj do ulubionych

Fit nie jest git :-)

29.01.19, 12:31
Skończył mi się w lodówce prowiant i znudziło chorowanie w domu więc postanowiłem pójść na śniadanie. Doczłapałem się do kawiarni. Obok siedziały trzy kobiety (na oko 30-40 lat). Naprawdę starałem się czytać gazetę i nie słuchać, ale siedziały blisko i głośno mówiły, więc mimochodem słyszałem.
Ostatnio była tu zrelacjonowana opinia faceta że kobiety przesiadujące na kawce zamiast na fitnesie są lepsze. Ja usłyszałem mniej więcej coś takiego:

Kobieta 1: Nie rozumiem tych kawałów o żonach które wieczorami boli głowa. Mnie tam nigdy nie boli, a za to Maciek wieczorami jakiś zmęczony i obolały albo kładzie się dopiero gdy już śpię.
Kobieta 2: Może ma romans?
Kobieta 1: Raczej porono ogląda. Przyłapałam go kiedyś. Wkurza mnie bo albo jest na siłce albo na grube Murzynki w laptopie się gapi.
Kobieta 3: To co się dziwisz że wieczorem jest zmęczony? (śmiech)
Kobieta 2: Ja wiem jedno - jak mąż zaczyna spędzać dużo czasu na siłowni to to się nigdy nie kończy dobrze. To już lepiej gdyby wyskakiwał czasem z kolegami na piwo.
Kobieta 3: Zawsze mówiłam że bez sensu mieć faceta w domu na stałe. Jak do mnie facet przychodzi to nie narzeka na zmęczenie i nie ogląda Murzynek.
Kobieta 1: (sciszonym głosem) Marta, ty się tu tak głośno nie reklamuj, bo ludzie słyszą. Zaraz ktoś cię o adres poprosi (śmiech).
Ja: (udaję że nic nie słyszę).

Czyli okazuje się, że nie tylko kobiety ale faceci będący fit też nie cieszą się u płci przeciwnej dobrą opinią smile

Obserwuj wątek
    • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 12:49
      smile
      Czyli jest potwierdzenie, że chodzenie na fitnes i siłownie jest przeciwskuteczne w kwestii sukcesów w kontaktach z płcią przeciwną. A przecież sporo osób z pewnością wypaca się tam m.in. po to, by mieć większe powodzenie.
      To mnie nawet cieszy, bo lubię się ruszać ale jednak wolę na powietrzu.
      Zastanawiające jest natomiast zainteresowanie Maćka grubymi Murzynkami smile smile
    • obrotowy a tak z ciekawosci... 29.01.19, 12:54
      ocen poziom urody Pan 1,2,3 (szczegolnie ta nr. 3 mnie ciekawi...)
      • tomekzgor Re: a tak z ciekawosci... 29.01.19, 16:07
        wszystkie panie były powyżej przeciętnej, zadbane, nieźle ubrane. Pani nr 3 - wysoka, dorodna (nie w sensie że gruba) brunetka z rozpuszczonymi włosami
        A co?
        • obrotowy a nic... 30.01.19, 00:34
          to cos w moim guscie...

          pomarzyc wolno, eehh... smile
    • searam Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 14:35
      Raczej nic sie nie okazuje z tego dialogu.Poza niewykorzystana szansa poproszenia o jej adres...wink
      • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 14:42
        Na usprawiedliwienie kolegi Tomka przypomniałbym, że na wstępnie pisał, że jest chory i nie miał co jeść tongue_out
        Był zatem podwójnie osłabiony - i nie dziwota, że nie startował po adres, wszak jako prawdziwy mężczyzna oraz gentleman nie mógł urazić żadnej z 3 obecnych tam pań prosząc tylko jedną o telefon - a zapewne przytomnie ocenił, że będąc osłabionym wirusami może nie podołać 3 damom i ich potrzebom.... wink
        Tak, że ten, no, tego - Tomek kuruj się smile
        • searam Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 15:33
          Ja tam sie nie czepiam...smile Ale, jak mawiaja bracia Rosjanie.:" Boh trojcu ljubit'..."wink
        • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 15:36
          big_grin
          Na szczęście, bo jak się do Tomka kobiety uśmiechają i mrugają rzęsami to kończy się próbą szybkiego małżeństwa, albo reanimacją. I w sumie nie wiadomo co bardziej niebezpieczne. wink
          • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 16:20
            O uśmiechach i rzęsach nic nie wspominałem.
            Będę pamietał, żeby nie wszystkich reanimować wink
            • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:57
              Słuchaj, niedługo na narty jadę. Odszczekuję wszystko co powiedziałam w wątku o Monice. Publicznie. Ratuj, nawet się nie zastanawiaj. Masz dyspensę, do końca marca powiedzmy wink.
              • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 21:18
                Z tą dyspensą do końca marca to bylo instrumentalne potraktowanie. Czyli możesz na mnie liczyć ale bez zaangażowania emocjonalnego - czyli bez zawijania w ręcznik, zrobienia herbaty, przyniesienia wody, zapewnień, że będzie dobrze itp. Zakręcam wodę pod prysznicem, wytaszczam na środek łazienki i koniec - wychodzę.
                • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 21:34
                  tomekzgor napisał:

                  > Z tą dyspensą do końca marca to bylo instrumentalne potraktowanie. Czyli możesz
                  > na mnie liczyć ale bez zaangażowania emocjonalnego - czyli bez zawijania w rę
                  > cznik, zrobienia herbaty, przyniesienia wody, zapewnień, że będzie dobrze itp.
                  > Zakręcam wodę pod prysznicem, wytaszczam na środek łazienki i koniec - wychodzę
                  > .
                  BEZ zawijania w ręcznik??? i bez herbaty???? i BEZ zaangażowania?????
                  Nie przypuszczałam, że jesteś zdolny do takiego okrucieństwa.
                  No cóż...będę pić z umiarem w takim razie. wink.
                  • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 21:55
                    sama zdecydowałaś wink
                    • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 23:07
                      tomekzgor napisał:

                      > sama zdecydowałaś wink

                      Wiadomo, że sama. Co prawda dyskusyjny jest wpływ fitnessu na powodzenie u płci przeciwnej, ale co do alkoholu to nie mam wątpliwości.
                      Poziom atrakcyjności pijanej kobiety rośnie tylko do pewnego momentu, nazwijmy go umownie stanem równowagi, albo apogeum, a potem gwałtownie spada, żeby osiągnąć dno porównywalne z depresją Żuław Wiślanych, jak na przykład leżysz nago, pijana pod prysznicem, nawet jak prysznic jest na wysokości 2000 m n.p.m. wink
                      • searam Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 23:26
                        karolivia napisała:

                        > tomekzgor napisał:
                        >
                        > > sama zdecydowałaś wink
                        >
                        > Wiadomo, że sama. Co prawda dyskusyjny jest wpływ fitnessu na powodzenie u płci
                        > przeciwnej, ale co do alkoholu to nie mam wątpliwości.
                        > Poziom atrakcyjności pijanej kobiety rośnie tylko do pewnego momentu, nazwijmy
                        > go umownie stanem równowagi, albo apogeum, a potem gwałtownie spada, żeby osiąg
                        > nąć dno porównywalne z depresją Żuław Wiślanych, jak na przykład leżysz nago, p
                        > ijana pod prysznicem, nawet jak prysznic jest na wysokości 2000 m n.p.m. wink

                        Zostaw te narty dziewczyno...ktos chetny ci je zakonserwuje.. A na Zulawach sa swietne slizgawki w rowach gwarantujace wszechstrony fittness ...wink
                        >
                        >
                        >
                      • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 23:56
                        Z tym poziomem atrakcyjnosci się zgadzam.
                        Zaznaczam jednak że ja w czasie akcji ratowniczej zachowuje pełny profesjonalizm, kieruję się wyłacznie dobrem ratowanego obiektu, w ogóle nie oceniam wówczas jego atrakcyjności. Ewentualnie dopiero po akcji. Ale wówczas przebieg akcji nie ma na to żadnego wpływu. Potrafię to zupełnie oddzielić wink.

                        Życzę 2 metrów śniegu, słonecznej pogody, niezatrzymujących się wyciągów i miłego towarzystwa. Może gdzieś się na stoku nieświadomie miniemy wink
                        • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 19:38
                          tomekzgor napisał:

                          jednak że ja w czasie akcji ratowniczej zachowuje pełny profesjonaliz
                          > m, kieruję się wyłacznie dobrem ratowanego obiektu, w ogóle nie oceniam wówczas
                          > jego atrakcyjności.


                          Nie wiem co robisz żeby na życie zarobić, ale taki profesjonalizm to tylko u medyków big_grin.

                          > Życzę 2 metrów śniegu, słonecznej pogody, niezatrzymujących się wyciągów i miłe
                          > go towarzystwa. Może gdzieś się na stoku nieświadomie miniemy wink

                          Dziękuję bardzo smile. Biorąc po uwagę kierunek mojego pierwszego wyjazdu i Twoje miejsce zamieszkania nie jet to aż tak nieprawdopodobnewink
                          • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 20:17
                            Może nie tylko u medyków, np. architekt powinien solidnie projektować most niezależnie od tego że wie że codziennie przechodzi pod nim kochanek żony smile
                            Pieniądze to najprościej z bakomatu brać wink

                            Masz jakiś znak rozpoznawczy w narciarskim stroju - np. kask niebieski w białe gwaiazdy ?
                            • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 31.01.19, 09:03
                              tomekzgor napisał:

                              > Może nie tylko u medyków, np. architekt powinien solidnie projektować most niez
                              > ależnie od tego że wie że codziennie przechodzi pod nim kochanek żony smile
                              > Pieniądze to najprościej z bakomatu brać wink

                              Fakt. Ale chodziło mi bardziej o aseksulane spojrzenie na nagość. Chociaż uważam osobiście, że lekarze to tylko ludzie. I nad wszystkim emocjami nie są w stanie zapanować 😉
                              >
                              > Masz jakiś znak rozpoznawczy w narciarskim stroju - np. kask niebieski w białe
                              > gwaiazdy ?
                              A wiesz, że mam? Taki kask w żółte kaczuszki. Raczej go jednak nie wezmę. Strach trochę na stok w nim iść. Sytuacja w kraju napięta. A żółtą kaczuszka można się komuś narazić. 😜 Już rok temu nie było łatwo.
                              • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 31.01.19, 10:11
                                OK. Powodzenia.
        • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 16:11
          Nie zaczepiam przygodnych kobiet w kawiarniach i nie ma znaczenia czy są w towarzystwie dwóch facetów którzy wyszli na chwilę na parking oglądać jakiś samochód wink
    • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 15:44
      To teraz ustalmy jak pogodzić ze sobą te dwie wykluczające się kwestie. Jak zachować atrakcyjny wygląd nie dbając o formę ?
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to nie przyznawać się do tego fitnessu, iść w zapartre, sugerując, że ma się rewelacyjny materiał genetyczny wink.
      • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 16:25
        karolivia napisała:

        > To teraz ustalmy jak pogodzić ze sobą te dwie wykluczające się kwestie. Jak zac
        > hować atrakcyjny wygląd nie dbając o formę ?

        Tego nie wiem. Może chodzi o jakieś wyśrodkowanie, bo "atrakcyjny wygląd" to dosyć pojemne określenie. I chyba chodzi nie o sam fakt ćwiczeń fizycznych lecz o psychologiczne aspekty z tym związane.
        • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:21
          Według mnie jeśli kobieta czuje się atrakcyjna, to emanuje pewną aurą, częściej się uśmiecha, chodzi z podniesioną głową, bo ma w niej dobre myśli. A może tak być, kiedy kobieta jest kochana, czuje się kochana przez swojego faceta, jest przez niego adorowana. Przynajmniej w moim przypadku tak to działało. Uważam, że nie należę do piękności pokroju Moniki B., ale nie jestem też brzydka czy nie daj boziu zaniedbana. Ale kiedy byłam szczęśliwa w małżeństwie to faceci lgnęli do mnie jak ćmy do światła. A oni dla mnie wtedy kompletnie nie istnieli...
          • obrotowy a teraz ? 30.01.19, 00:41
            dolores2222 napisała:
            A oni dla mnie wtedy kompletnie nie istnieli...

            a teraz ?
            gdyz piszesz, ze swoje loze masz wylacznie dla wlasnej wygody ?
            • dolores2222 Re: a teraz ? 30.01.19, 17:21
              Bo lubię mieć wygodnie w łóżku, a chłop, zwłaszcza chrapiący i rozwalający się, to już lekka przesada tongue_out
              • obrotowy tosz ja to rozumiem. 31.01.19, 12:56
                ze swoje loze masz tylko dla sibie...

                pytalem tylko, czy panowie w obcym lozu Ci teraz interesuja (skoro wtedy nie istnieli) ?
      • margott_2 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:20
        karolivia napisała:

        > To teraz ustalmy jak pogodzić ze sobą te dwie wykluczające się kwestie. Jak zac
        > hować atrakcyjny wygląd nie dbając o formę ?

        Stanowi to zagadkę również dla mnie.
        • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:25
          Margot, ja nie jestem fit. Nigdy nie byłam chuda ani jakoś specjalnie wysportowana. Owszem, z wiosną spędzam więcej czasu z moimi pedałami, ale nie z musu, tylko dla przyjemności. A naprawdę nie miałam problemu z własną atrakcyjnością kiedy atrakcyjna się czułam. Jakieś dwa kilo więcej nic nie znaczy, kiedy kobieta się zalotnie uśmiechnie, mrugnie oczkiem, odrzuci zadbane włosy z czoła wink
        • tomekzgor Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 18:00
          margott_2 napisała:
          > Stanowi to zagadkę również dla mnie.

          Tak już całkiem poważnie mówiąc to chyba chodzi o kwestie jakiegoś zrównoważonego dbania o formę. I czy celem ćwiczeń są same ćwiczenia wink
          Widuje się osoby (i kobiety i mężczyzn) z fobią na tym punkcie. Mam w rodzinie młodą dziewczynę która tak dba o ciało, wagę itp., że doprowdziła się i psychicznie i fizycznie do stanu godnego pożałowania. Są też faceci dla których dbanie o "rzeźbę" przesłania wszystko.

          Czyli wszystko jest dobre ale z zachowaniem jakiejś równowagi.
          Nie wiem czy kobietom podoba się taki napakowany na maksa koleś. Ale wiem że dla mnie kobieta składająca się z samych ścięgien nie jest wzorcem urody i atrakcyjności. A tym bardziej taka dla której jest to celem życia. Ale to przecież nie znaczy że takim wzorem jest osoba z przerośniętą tkanką tłuszczową która nie może do mnie na 2 pietro po schodach wejść.

          • margott_2 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 18:06
            Więc tak zupełnie poważnie Tomku, ja tu ciągle nie w kwestii atrakcyjnoścismile. Ćwiczyć powinien każdy i to regularnie dla własnego kręgosłupa chociażby.
          • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:50
            tomekzgor napisał:

            > Czyli wszystko jest dobre ale z zachowaniem jakiejś równowagi.
            > Nie wiem czy kobietom podoba się taki napakowany na maksa koleś.

            Nie podoba się , mnie osobiście przynajmniej, gdyż ponieważ jak słusznie zauważyłeś w życiu ważny jest umiar, równowaga i symetria. Napakowany na maksa koleś razi moje poczucie estetyki swoim brakiem proporcji. wink
    • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:07
      Mogę potwierdzić jedno:
      facet jak i babka, która zafiksuje się na coś, nie jest atrakcyjnym partnerem. Miałam znajomą, która poznała gościa fit. Na początku wszystkie jej zazdrościły, ale.. Okazało się, że gość jadł tylko z pudełek, nie tolerował ciastka do kawy, patrzył na nią jak na kosmitkę, gdy zamiast na siłkę proponowała seksowny wieczór z lampką winka i jakimiś figlami. Aż w końcu usłyszała: moze zacznij się więcej ruszać, to przestaną ci przychodzić do głowy takie romantyczne wstawki, nie mamy po 20 lat big_grin
      A przepraszam, że nieśmiało zapytam:
      seks nie jest rodzajem ruszania się? suspicious
      • margott_2 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:27
        Ale wiesz, że zafiksuje to pojęcie dyskusyjne? Można też powiedzieć, że się człowiek zafiksował na punkcie pracy, w końcu cały roboczy tydzień tam chodzi, a mógłby spędzać z ukochanym. Jakoś nikt tak nie mówi. Wszystko jest kwestią priorytetów, a bez regularności nie będzie efektów.
        • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:35
          Można pracować, żeby żyć.
          Albo żyć, aby pracować.
          Czyż nie?
          • margott_2 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:40
            Ja, żeby żyć na poziomie który lubię, to muszę dużo pracować.
            • obrotowy to skad potem bierzesz czas ? 31.01.19, 12:44
              margott_2 napisała:
              > Ja, żeby żyć na poziomie który lubię, to muszę dużo pracować.


              to skad potem bierzesz czas na zycie na tym poziomie ?
              • margott_2 Re: to skad potem bierzesz czas ? 31.01.19, 15:55
                obrotowy napisał:

                > margott_2 napisała:
                > > Ja, żeby żyć na poziomie który lubię, to muszę dużo pracować.
                >
                >
                > to skad potem bierzesz czas na zycie na tym poziomie ?

                Idę na urlop 😁
      • kevinjohnmalcolm Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 19:44
        Dolorka, zauważ że ten facet jednak poderwał dziewczynę. Gdyby nie dbał o siebie, nie ćwiczył, nie stosował ścisłej diety, to najprawdopodobniej by na niego w ogóle nie spojrzała tongue_out
        • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:35
          kevinjohnmalcolm napisał: Gdyby nie dbał o siebie, nie ćwiczył, nie stosował ścisłej diety, to najprawdopodobniej by na niego w ogóle nie spojrzała tongue_out

          Kevin, naprawdę uważasz, że facet bez ćwiczeń i stosowania ścislej diety nie ma szans u kobiet? Wyjdź na ulicę i zobacz, z jakimi męskimi pokrakami ładne laski chodzą. A często odwrotnie - fajni wysportowani faceci z kobietam które raczej żadnego ćwiczenia fizycznego od czasu wf w szkole nie zrobiły wink
          • kevinjohnmalcolm Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:38
            Nigdzie nie napisałem że niećwiczący facet nie ma szans, tylko że ma większe. Same kobiety mówią że mężczyzna ma być zadbany. Jeżeli będziesz miała do wyboru przystojnego szczupłego faceta oraz gościa z wielkim brzuchem piwnym, to którym najpierw się zainteresujesz?
            • karolivia Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:52
              kevinjohnmalcolm napisał:
              . Jeżeli będziesz miała do wyboru przystojnego szczupłego faceta oraz gościa z wielkim brzuchem piwnym, to którym najpierw się zainteresujesz?

              Nie wiem jak moja imienniczka, ale ja szczupłym i zadbanym. To chyba oczywiste.
            • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 21:06
              Nie bedę robić rozbioru logicznego tego, co napisałeś wink
              A co do pytania - na pierwszy rzut oka na pewno zainteresuje się tym bez brzucha. Na drugi rzut (jeśli do niego dojdzie) - będę też patrzeć na inne walory wink
              Gdybym musiała wybrać między wysportowanym kretynem a fajnym, mądrym gościem z brzuszkiem, to mogłabym wybrać tego drugiego wink.
              I moge też sobie wyobrazić fajnego faceta, który nie stosuje ostrej diety, nie chodzi na siłkę, ale jednak wyglada i jest ok.
              • po-ranna-kawa Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 01:18
                Ja lubię szczupłych, a można powedzieć że wręcz chudych facetów. Trudno mi sobie wyobrazić jakieś igraszki z otłuszczonym facetem. To mi się wydaje jakieś nienaturalne. Ale nie bądźmy nietolerancyjni. Jest wiele kobiet, ktorym facet z brzuchem i "boczkami" w ogóle nie przeszkadza lub wręcz je pociaga. Na szczęście ludzie są różni smile

                • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 17:23
                  No pacz, a ja nigdy nie gustowałam w chuderlakach, a właściwie wszyscy (!) faceci, z którymi nawiązałam dłuższą relację, to takie przysłowiowe długopisy suspicious
                  • po-ranna-kawa Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 18:12
                    smile
                    No widzisz. Bo tacy są najlepsi do zwiazków smile

                    • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 18:14
                      No widzisz, żaden związek z takim mi nie wyszedł tongue_out
                      • po-ranna-kawa Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 18:32
                        A z innymi?
                        • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 19:49
                          Z jednym o normalnej posturze wink
    • tapatik Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 17:45
      Może trzeba razem z mężem chodzić na tę siłownię?
      • margott_2 Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 18:00
        Tylko, że ona nie chce i broni tego jak niepodległości i w tym doszukuje się całego zła. Większości się nie chce.
      • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 29.01.19, 20:40
        tapatik napisał:
        > Może trzeba razem z mężem chodzić na tę siłownię?

        Tapatik, byłeś kiedyś na prawdziwej siłowni?
        • tapatik Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 17:03
          A co to jest "prawdziwa siłownia"?
          • dolores2222 Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 17:24
            Też mnie to zafrapowało big_grin
          • kevinjohnmalcolm Re: Fit nie jest git :-) 30.01.19, 19:23
            Mój kolega zrobił sobie domową siłownię w garażu. Chyba Karolina by jej nie zaliczyła do prawdziwych. Ja też nie zaliczam.
          • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 31.01.19, 13:01
            tapatik napisał:
            > A co to jest "prawdziwa siłownia"

            Takie miejsce, gdzie raczej żony jednak byś nie zabrał wink
            • tapatik Re: Fit nie jest git :-) 31.01.19, 21:45
              I to jest argument przeciwko żeniaczce, bo dziewczynę wszędzie zabiorę smile
              • 999karolina Re: Fit nie jest git :-) 31.01.19, 23:00
                smile
                Widzę, że jednak nie byłeś wink
                • tapatik Re: Fit nie jest git :-) 01.02.19, 17:00
                  Albo mnie nie znasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka