maly11
03.10.20, 19:18
Czy ktoś może mi powiedzieć jak radzić sobie z samym sobą, żona porzuciła mnie po ponad 35 latach małżeństwa. Nie zdrada po prostu poszła do córki, wcześniej nic nie mówiąc tak nagle. Powodem było to że.... nie powiedziała mi tylko popatrz się wstecz. Pisałem, prosiłem, błagałem wszystko na nic. Córka tym steruje a ja nie chcę do nich jechać i wyjaśniać, bo już raz zostałem pogoniony przez"córkę"i zięcia. Przeanalizowałem całą przeszłość, naprawdę nie widzę poważnych zaniedbań, idealny nie jestem to prawda ale jak każdy z nas, zostałem sam z rodzicami oni też nie mogą zrozumieć sytuacji, poza tym że wiemy iż córka potrzebuje" pomocy domowej" w prowadzeniu działalności. Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy ktoś może podpowieedzieć co robić aby nie zwariować? Praca pozwala na chwilkę tylko zapomnieć, a po powrocie tragedia pusty dom. Proszę o rady