Dodaj do ulubionych

Protestujeciue czy...

29.10.20, 12:52
bronicie kościołów? A może patrzycie na to z dysatnsem?
Ja popieram i ze średnią aktywnością, ale jednak protestuję.
Obserwuj wątek
    • laskabezpaska Re: Protestujeciue czy... 29.10.20, 13:55
      popieram, ale nie uczestniczę aktywnie,
      wczoraj byłam w pracy.....czyli łamistrajk ze mnie wink
    • obrotowy Protestujemy i popieramy. 29.10.20, 16:36
      popieramy ruch protestu przeciw panoszeniu sie Kosciola Katolickiego w PL.

      i bronimy samej istoty Wiary - ale nie sukienkowych zyjacym bez wlasnych kobiet (przynajmniej oficjalnie)

      ale lubiacych zagladac innym kobietom pod matki.
      • tomekzgor Re: Protestujemy i popieramy. 29.10.20, 17:19
        obrotowy napisał:
        ale nie sukienkowych zyjacym bez wlasnych kobiet (przynajmniej oficjalnie) > ale lubiacych zagladac innym kobietom pod matki.

        No może jednak nie wszyscy tacy są ale generalnie masz rację, że częsta hipokryzja i kompletne oderwanie od rzeczywistości którą mają ambicję kształtować, jest wkurzająca. I prowadzi prostą drogą do znacznej izolacji KK od społeczeństwa, utraty wiernych itp.
        Jak daleko to już zaszło to mam przykład - wieś w górach a rodzice decydują się że nie będą chrzcić dziecka. 20 lat temu osoba która coś takiego by choćby zasugerowała byłaby wywieziona na gnojówce ze wsi i na wieki przeklęta.
    • tomekzgor Re: Protestujeciue czy... 29.10.20, 17:07
      Ja popieram i zły jestem, że mam kwarantannę więc muszę siedzieć w domu sad
      Tyle pięknych dziewczyn i kobiet na ulicach smile Widzę na filmach że z radością witają w swoim gronie mężczyzn. I w ogóle fajne.

      Ale może nic straconego, bo akcje pewnie się przeciągną na przyszły tydzień
    • ga77-77 Re: Protestujeciue czy... 29.10.20, 19:05
      Ja mam swoją pracę i swoje problemy, ale popieram protest. Jedyne o co bym wnioskował, to o poszerzenie obszaru protestu tak by korowód trąbiących narwańców ograniczał się do maksymalnie dwukrotnego w ciągu doby przejazdu daną ulicą, bo po iluś godzinach napieprzania klaksonami (pochód pieszy jeszcze był całkiem OK, nawet razem z nimi poskandowałem : "Jebać PiS" i "Wy...ać!") łeb mi pękał.
    • kevinjohnmalcolm Re: Protestujeciue czy... 29.10.20, 19:09
      Krew mnie zalewa że jestem daleko i nie mam już urlopu w tym roku.
      Protestowałbym bardzo aktywnie.
      • kevinjohnmalcolm Re: Protestujeciue czy... 29.10.20, 19:37
        https://bi.im-g.pl/im/9f/3b/19/z26458271IH,Bialystok.jpg
        • po-ranna-kawa Re: Protestujeciue czy... 02.11.20, 23:45
          Niektóre hasła naprawdę pomysłowe, z humorem, dystansem, ironią. Dużo fajnego humoru polegającego na absurdzie.
    • letniaburza77 Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 09:28
      A tak naprawdę nie chodzi o kobiety czy kościół ani o nienarodzone dzieci , Chodzi o odsunięcie za wszelką cenę PIS-u od władzy żeby samemu dorwać się do koryta .Tyle.
      • stasi1 Re: Protestujeciue czy... 07.11.20, 09:03
        P:odobno większość protestujących to są młodzi ludzie którzy w najbliższym czasie nie mają szans na dorwanie się do koryta
    • baenzai Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 13:58
      Generalnie popieram, ale nie mam jakiegoś wielkiego interesu w tym więc na same protesty nie chodzę.

      Mam nadzieję, że jak to zostanie załatwione to społeczeństwo weźmie się za prawa mężczyzn oraz pełne równouprawnienie. smile

      Na początek powinniśmy wyrównać wiek emerytalny oraz wprowadzić opiekę naprzemienną po rozwodzie jako opcję domyślną. O likwidacji bykowego (500plus) nawet nie marzę, bo to na pewno nie przejdzie. smile
      • kevinjohnmalcolm Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 23:10
        baenzai napisał:
        > Na początek powinniśmy wyrównać wiek emerytalny

        Ale w jaki sposób? Definicje równości są różne.
        Czy bezwzględnie (ten sam wiek), czy względnie (ten sam procent średniej długości życia), czy może jako ta sama oczekiwana liczba lat przeżytych na emeryturze? To bardzo skomplikowana sprawa i każde rozwiązanie jest mniej lub bardziej dla kogoś krzywdzące.
        Moim zdaniem nie powinno być w ogóle czegoś takiego jak wiek emerytalny. Każdy powinien mieć prawo przejść na emeryturę w dowolnym momencie, tyle że wysokość świadczenia byłaby zależna od zgromadzonego kapitału i średniej długości życia.



        > wprowadzić opiekę naprzemienną po rozwodzie jako opcję domyślną.

        Uczucia mam mocno mieszane. Obserwuję jak to wygląda u znajomych w UK, gdzie naprzemiennie jedno z rodziców nastawia dzieci przeciw drugiemu i złośliwie uczy dzieci odwrotnych zasad niż drugi rodzic. Lepiej jednak jak dzieci są u jednego z rodziców, a drugi jest "dochodzący", nie ma on aż tyle czasu i możliwości żeby kompletnie zrujnować wysiłki wychowawcze pierwszego.
        Z jednym się zgodzę - takie rozwiązanie zakończyłoby patologię sądów rodzinnych polegających na przyznawaniu opieki nad dziećmi prawie wyłącznie matce, jakakolwiek by ona nie była.
        • tomekzgor Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 23:46
          kevinjohnmalcolm napisał:


          > Moim zdaniem nie powinno być w ogóle czegoś takiego jak wiek emerytalny. Każdy
          > powinien mieć prawo przejść na emeryturę w dowolnym momencie, tyle że wysokość
          > świadczenia byłaby zależna od zgromadzonego kapitału i średniej długości życia
          > .

          No właśnie. Zupełnie nie rozumiem czemu służy ten wiek emerytalny. Ktos może chcieć pracować so 90tki, więc jeśli ktoś chce go zatrudniac, to co stoi na przeszkodzie? Ktoś inny w wieku 50 lat ma juz dość pracy, więc niech bierze 500 zł emerytury i sobie odpoczywa smile
          • flirting.shadow Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 23:52
            Częściowo tak właśnie jest. Nie ma obowiązku przechodzenia na emeryturę po przekroczeniu wieku emerytalnego.
        • baenzai Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 23:54
          kevinjohnmalcolm napisał:

          > Ale w jaki sposób? Definicje równości są różne.
          > Czy bezwzględnie (ten sam wiek), czy względnie (ten sam procent średniej długoś
          > ci życia), czy może jako ta sama oczekiwana liczba lat przeżytych na emeryturze
          > ? To bardzo skomplikowana sprawa i każde rozwiązanie jest mniej lub bardziej d
          > la kogoś krzywdzące.

          Ten sam wiek dla obu płci. Po co kombinować?

          Zresztą nie zapominaj z czego wynika niższa średnia wieku mężczyzn - niedbanie o siebie, unikanie lekarzy, większa skłonność do alkoholizmu, pracoholizm, większa skłonność do podejmowania ryzyka itp. Jeżeli masz inny styl życia niż tacy mężczyźni to nie rozumiem dlaczego miałbyś być z nimi zestawiany w jakichś tam wyliczeniach na potrzeby systemu emerytalnego.

          > Moim zdaniem nie powinno być w ogóle czegoś takiego jak wiek emerytalny. Każdy
          > powinien mieć prawo przejść na emeryturę w dowolnym momencie, tyle że wysokość
          > świadczenia byłaby zależna od zgromadzonego kapitału i średniej długości życia

          Ten system również ma wady, bo wielu ludzi przechodziłoby na emerytury zbyt wcześnie, przez jakiś czas by dorabiali a po zestarzeniu się nie byliby w stanie się samodzielnie utrzymać.
          • flirting.shadow Re: Protestujeciue czy... 31.10.20, 00:01
            Za 20-30 lat problem będzie zupełnie inny. Ten istnieje gdzieś od 150 lat. Za 20-30 lat wyewoluuje do formy dochodu gwarantowanego lub czegoś na ten kształt.
          • tomekzgor Re: Protestujeciue czy... 31.10.20, 00:29
            baenzai napisał:


            > Ten system również ma wady, bo wielu ludzi przechodziłoby na emerytury zbyt wcz
            > eśnie, przez jakiś czas by dorabiali a po zestarzeniu się nie byliby w stanie s
            > ię samodzielnie utrzymać.

            No i komu i dlaczego miałoby to przeszkadzać?
            • baenzai Re: Protestujeciue czy... 31.10.20, 00:42
              tomekzgor napisał:

              > No i komu i dlaczego miałoby to przeszkadzać?

              Bo tym ludziom tak czy owak trzeba by było pomóc co wiązałoby się z niemałymi kosztami. A gdyby uznano, że państwo nie powinno im jednak pomagać to i tak powstałyby pewne wydatki np. związane ze ściganiem kradzieży, tępieniem żebractwa w miejscach publicznych, przymusowymi eksmisjami itp.
    • baenzai Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 20:48
      Na proteście ws. ACTA również nie byłem, a jednak to dużo bardziej mnie dotyczyło. smile

      Po prostu samemu nie chce mi się chodzić, zwłaszcza w taką pogodę.
    • koszmarna.baba Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 22:10
      >Dodam jeszcze od siebie: domyślna rozdzielność majątkowa przy zawieraniu małżeństwa.

      Super!

      Niech kobiety na starcie związku wiedzą, że ich jest tylko to, co sobie same zarobią.

      Rozumiem, że ta wiedza będzie tak samo potrzebna mężczyznom. big_grin
    • karolivia Re: Protestujeciue czy... 30.10.20, 22:40
      Popieram. W miarę możliwości aktywnie.
    • ga77-77 Re: Protestujeciue czy... 31.10.20, 18:06
      Popieram protest, ale na ulice nie wychodzę. Za to przymierzam się do apostazji.
    • searam Re: Protestujeciue czy... 02.11.20, 22:14
      Potencjalnym apostatom...:
      Hitler zawarl konkordat z KK jako pierwsza umowe miedzynarodowa.
      Przez cala wojne w katolickich kosciolach odprawiano msze za Fuhrera w kazda rocznice jego urodzin.
      To Watykan wystawial paszporty hitlerowcom, zeby mogli uciec przed kara do Am.Pld i in. to tak zwane "szczurze sciezki". KK jest najwiekszym posiadaczem nieruchomosci na swiecie.
      100milionow ofiar w obu wojnach i Bog,Allah ani Jahwe nawet sie nie zajakneli...
      Niech Rozum bedzie z Wami...smile
    • po-ranna-kawa Re: Protestujeciue czy... 02.11.20, 23:37
      Popieram, w miarę możliwości wspieram. Nawet byłam w piątek na tym dużym marszu w Warszawie i to był miły wieczór w fajnym towarzystwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka