Dodaj do ulubionych

w plenerze

01.04.21, 10:33
Były tu pytania gdzie się spotykać, bo knajpy i hotele zamknięte w dodatku jest koronawirus. Ponieważ zrobiło się ciepło polecam spotkania na powietrzu. W zależności o planów może to być np. jakiś park czy łąka albo może być lasek a w nim świetne warunki do tych bardziej intymnych spotkań. W Polsce z każdego w zasadzie punktu w promieniu kilkunastu do ok 30 km można znaleźć bez problemu ustronne miejsce.
Więc dosyć siedzenia w domach. Dosyć wykręcania się wirusem. Bierzcie swoje kobiety lub swoich facetów do samochodów i do lasu. Dzieci się rodzi coraz mniej a wam dupy rosną przed telewizorem

Obserwuj wątek
    • 999karolina Re: w plenerze 01.04.21, 10:43
      artur5501 napisał:

      > Więc dosyć siedzenia w domach. Dosyć wykręcania się wirusem. Bierzcie swoje kob
      > iety lub swoich facetów do samochodów i do lasu. Dzieci się rodzi coraz mniej
      > a wam dupy rosną przed telewizorem
      >

      Słuszny apel. Ja się na dziecko już nie szarpnę, ale popieram - mniej gadania i jęczenia a więcej działania.
    • obrotowy ale co do parkow - mam sprawdzona uwage. 01.04.21, 13:55
      w miastach gdzie jest Straz Miejska - trza przestrzegac pewnych zasad.

      kupujecie z kumplem (albo kolezanka "lubiaca") dwie butelki Coli i flaszke Whisky.

      kazda butelke Coli oprozniacie do polowy i dolewacie na to miejsce Whisky.

      i taka "wzmocniona" Cola mozecie sie. w parku na oczach Straznikow i matek z dziecmi spokojnie degustowac smile
      • 999karolina Re: ale co do parkow - mam sprawdzona uwage. 01.04.21, 21:03
        obrotowy napisał:

        > w miastach gdzie jest Straz Miejska - trza przestrzegac pewnych zasad....

        Arturowi chyba chodziło o miejsca mniej odludne, w których nie trzeba happ-y colą się przed SM ratować, lecz spokojnie wyjąc na kocyk winko i kieliszki
        • j-k Na kocyku to mozna sobie PL 3 miesiace posiedziec. 07.04.21, 01:35
          z racji klimatu....

          a gdy chlodniej - to laweczka i trza sie czym ogrzac...
          • 999karolina Re: Na kocyku to mozna sobie PL 3 miesiace posied 07.04.21, 12:44
            j-k napisał:

            > z racji klimatu....
            >
            > a gdy chlodniej - to laweczka i trza sie czym ogrzac...

            No może trochę dłużej (szczególnie w dzień) niż 3 miesiące, ale faktycznie klimat nas kocykowo nie rozpieszcza. Minęła 1/4 kwietnia a na kocyku w plenerze to może ze dwa dni w sumie można było poleżeć.
            Nie wiem, czy to przez PiS (raczej nie mają na to wpływu), ale dziwnym trafem odkąd obsiedli co się da, to jakoś pecha przynoszą i nawet wiosny nie ma.
            • tzn.aga Re: Na kocyku to mozna sobie PL 3 miesiace posied 07.04.21, 13:48
              Wiosna jest.
              Tylko trochę słaba.
              W wiośnie nadzieja 😁
              🌈
              • obrotowy w tej Wiosnie nie pokladam zadnych Nadziei... 07.04.21, 17:36
                tzn.aga napisała:

                > Wiosna jest.
                > Tylko trochę słaba.

                - wlasnie...

                > W wiośnie nadzieja 😁
                > 🌈
                - w tej Wiosnie nie pokladam zadnych Nadziei...
                .
                wiosnabiedronia.pl/
                • tomekzgor Re: w tej Wiosnie nie pokladam zadnych Nadziei... 07.04.21, 20:29
                  Akurat ta wiosna to już jest projekt zamknięty. I nie ma o czym gadać. Lider zdobył mandat do PE jego partner do parlamentu polskiego. Plan został wykonany.
                  Koniec Wiosny widać choćby po tym że kolejni posłowie z wiosny uciekają (w tym jedna do partii Gowina - co świadczy o tym, że światopogląd posłów Wiosny nie jest jednak tak ugruntowany po lewej stronie jakby tego chciał lider). Raczej zbieranina.
                  • obrotowy to bedzie milosc na odleglosc ? 08.04.21, 01:55
                    tomekzgor napisał:
                    > Lider z dobył mandat do PE jego partner do parlamentu polskiego.

                    no to bedzie milosc na odleglosc? - dla mnie novum w kategorii LGBTQ smile
                    • tomekzgor Re: to bedzie milosc na odleglosc ? 08.04.21, 10:30
                      obrotowy napisał:

                      > no to bedzie milosc na odleglosc? - dla mnie novum w kategorii LGBTQ smile

                      Raczej nie, bo sejm w Polsce obraduje średnio 2-3 dni na miesiąc a posiedzenia PE też nie są częściej. Podróże są na koszt podatnika. Wiele prac komisji itp. odbywa się zdalnie. Więc raczej spokojnie. W dodatku żadnemu związkowi nie zaszkodziło kilka dni rozłąki czasem.
    • heniek.8 Re: w plenerze 01.04.21, 14:17
      takie co chcą dzieci to trzeba omijać smile
      ale co do pogody to masz rację, po świętach założę konto na sympatii i zobaczę czy będzie branie wink

      co dawać w opisie - silić się na jakiś humor czy raczej iść w stronę że szukam na całe życie?
      • 999karolina Re: w plenerze 01.04.21, 21:10
        heniek.8 napisał:
        silić się na jakiś humor czy raczej iść w stronę że szukam
        > na całe życie?

        A trzeba się na coś silić? Jeśli w ogóle, to może najlepiej tak normalnie?
        • heniek.8 Re: w plenerze 01.04.21, 21:56
          999karolina napisała:

          > Jeśli w ogóle, to może najlepiej tak normalnie?

          jak to normalnie?
          może to i dobra rada dla kogoś normalnego smile
          • 999karolina Re: w plenerze 01.04.21, 22:27
            heniek.8 napisał:

            > jak to normalnie?
            > może to i dobra rada dla kogoś normalnego smile

            Co to za czasy, że dużo ludzi myśli, że fajnie się podawać za niezbyt normalnego, bo wydaje im się, że przez to są oryginalniejsi, tacy nieprzeciętni i "zwariowani".
            Ale ok - to niech nienormalny zachowuje się normalnie w granicach, na jakie pozwala im ich nienormalność wink
            • heniek.8 Re: w plenerze 01.04.21, 22:47
              999karolina napisała:

              > Co to za czasy, że dużo ludzi myśli, że fajnie się podawać za niezbyt normalneg
              > o, bo wydaje im się, że przez to są oryginalniejsi, tacy nieprzeciętni i "zwari
              > owani".

              tu akurat nie jest forum randkowe, nikt nas nie zna, zdjęć nie zamieszczamy, ogłoszeń nie dajemy, więc można wobec siebie być bardziej krytycznym
              wszystkie możliwe błędy lepiej popełnić tu niż na "sympatii: smile
      • artur5501 Re: w plenerze 01.04.21, 21:45
        heniek.8 napisał:

        > takie co chcą dzieci to trzeba omijać smile

        a co z przyrostem naturalnym? Ktoś musi to na siebie wziąć. Poza tym w dużych rodzinach jest fajnie. Ja mam czworo rodzeństwa i nie wyobrażam sobie inaczej
        • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 01.04.21, 22:03
          artur5501 napisał:
          > a co z przyrostem naturalnym?

          Wreszcie spada. A w czym problem?
          • artur5501 Re: w plenerze 01.04.21, 22:09
            Gdzie spada tam spada. Patrząc na świat to chyba rośnie.

            Problem? Niby żaden. Szczególnie dla mnie. Ja mam już 9-ro bratanków i siostrzeńców i na pewno to nie jest jeszcze koniec wink. Damy radę w każdej sytuacji.
        • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 01.04.21, 22:07
          artur5501 napisał:
          > Ja mam czworo rodzeństwa i nie wyobrażam sobie inaczej

          Bo masz fajne rodzeństwo. Niestety nie zawsze tak bywa, widziałem w życiu przypadki straszne, wręcz kryminalne, jedno z rodzeństwa skutecznie niszczyło życie drugiego.


          P.S. Ja nie mam rodzeństwa i nie wyobrażam sobie inaczej http://emots.yetihehe.com/2/jezyk2.gif
          • artur5501 Re: w plenerze 01.04.21, 22:12
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Bo masz fajne rodzeństwo. Niestety nie zawsze tak bywa, widziałem w życiu przy
            > padki straszne, wręcz kryminalne, jedno z rodzeństwa skutecznie niszczyło życie
            > drugiego.

            Skądś się taka postawa wzięła. Przecież nie urodzili się z takimi skłonnościami
            >
            >
            > P.S. Ja nie mam rodzeństwa i nie wyobrażam sobie inaczej http://emots.yeti
> hehe.com/2/jezyk2.gif

            A skąd wiesz, jakie miałbyś rodzeństwo?
            • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 01.04.21, 23:08
              artur5501 napisał:
              > Skądś się taka postawa wzięła. Przecież nie urodzili się z takimi skłonnościami

              Uważasz że ludzie są absolutnie czystą kartą gdy się rodzą i nie mają żadnych predyspozycji genetycznych? Jak do tego dołożymy rodziców hołubiących młodsze rodzeństwo i pozwalających mu na absolutnie wszystko, to mamy przepis na psychopatę niszczącego życie wszystkich wokół.



              > A skąd wiesz, jakie miałbyś rodzeństwo?

              Właśnie dlatego lepiej nie ryzykować.


              Zawsze mnie fascynowało - skąd tak silne i powszechne przekonanie u ludzi posiadających rodzeństwo, że to jedyny słuszny model rodziny i wszyscy powinni brać przykład?
              • artur5501 Re: w plenerze 05.04.21, 00:00
                kevinjohnmalcolm napisał:

                > Uważasz że ludzie są absolutnie czystą kartą gdy się rodzą i nie mają żadnych p
                > redyspozycji genetycznych? Jak do tego dołożymy rodziców hołubiących młodsze r
                > odzeństwo i pozwalających mu na absolutnie wszystko, to mamy przepis na psychop
                > atę niszczącego życie wszystkich wokół.

                Nie, Nie uważam, że ludzie się rodzą czyste jak anioły. Każdy rodzi się inny. I ma już wrodzone pewne predyspozycje i skłonności, charakter. Czasem patrząc na moje rodzeństwo zadziwiony jestem ze chociaż mamy tych samych rodziców i wychowaliśmy się w tym samym domu, to jesteśmy tak kompletnie różni. Może z tym hołubieniem młodszego rodzeństwa też możesz mieć trochę racji. Ale to chyba nie jest regułą. Rożnie bywa. Szczególnie w rodzinie wielodzietnej (jak moja) w której rodzice muszą zapieprzać żeby to wszystko utrzymać albo jakoś sie o tego oderwać, więc dzieci wychowują się trochę same z sobą. Nie mają wyjścia - muszą być zżyci, dostosowywać się do siebie, uwzględniać swoje potrzeby. Ja jestem najmłodszy. Mam 3 starszych braci (jednego o ponad 10 lat). Co z tego że rodzice może i mnie hołubili? Rodzice wracali zmęczeni wieczorem a ja musiałem jakoś żyć z rodzeństwem przez cały dzień. Wielokrotnie dostałem od nich tzw. łomot. Biliśmy się, czasem chcieliśmy się nawzajem pozabijać. Ale też zawsze mogłem na nich liczyć gdy było jakieś problemy zewnętrzne. To wszystko nauczyło nas tolerancji wobec swojej inności ale też jakieś lojalności. I to zostało. Kłócimy się, często nie zgadzamy, krytykujemy ale generalnie trzymamy razem i w sytuacjach trudnych możemy na siebie liczyć.
                Gdy teraz w czasie np. świąt spotykamy się wszyscy z żonami, mężami, konkubinami, z tą chmarą małych dzieci (w sumie ok. 30 osób najbliższej rodziny) itp., to jest w tym jakaś siła.
                >
                > > A skąd wiesz, jakie miałbyś rodzeństwo?>
                > Właśnie dlatego lepiej nie ryzykować.

                Ale przecież nie ma sie na to wpływu, bo zanim sobie uświadomisz co byś chciał to jest już pozamiatane
                >
                >
                > Zawsze mnie fascynowało - skąd tak silne i powszechne przekonanie u ludzi posia
                > dających rodzeństwo, że to jedyny słuszny model rodziny i wszyscy powinni brać
                > przykład?

                Ja nie mam takiego przekonania że to jedyny słuszny model. Często zazdrościłem kolegom, którzy nie mieli rodzeństwa i związanych z tym obciążeniami. Myślę że nie ma lepszych czy gorszych modeli. Są różne i rożnie się to układa. Atutem rodziny wielodzietnej może ( nie musi) być posiadanie wielu bliskich osób, konieczność uwzględniania potrzeb innych, dzielenia się, poczucia odpowiedzialności, ale też wsparcie i takie tam
                • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 05.04.21, 01:46
                  artur5501 napisał:
                  > nie ma lepszych czy gorszych modeli. Są różne i rożnie się to układa.

                  Podpisuję się pod tym dwiema rękami.
                  I przepraszam że mój poprzedni wpis mógł brzmieć ostro, ale jestem bardzo przeczulony, gdyż nie zliczę ile razy byłem ofiarą ataków osób uważających że najwspanialszą sprawą na świecie jest posiadanie rodzeństwa, a wszyscy jedynacy to kaleki.
                  • tzn.aga Re: w plenerze 05.04.21, 09:19
                    Hmm
                    Ty w ogóle jesteś często o coś atakowany.
                    Że nie pijesz alkoholu, że nie chcesz mieć dziecka, że szukasz dużo młodszej kobiety, że jesteś jedynakiem.
                    Przy takim nasileniu ataków, zastanowiłabym się czy nie biorę za bardzo wszystkiego do siebie. Kilkunastopostową rozmowę na temat wieku partnera/ki też odbierasz jako atak. Wiesz, dyskusja (która jest przedstawieniem swojej opinii oraz poparciem jej jakimiś przykładami z życia) nawet jeśli ma znamiona przekonywania i rangę wyższą niż rodzynki 😉 nie jest atakiem.
                    • baenzai Re: w plenerze 05.04.21, 13:49
                      tzn.aga napisała:

                      > Hmm
                      > Ty w ogóle jesteś często o coś atakowany.
                      > Że nie pijesz alkoholu, że nie chcesz mieć dziecka, że szukasz dużo młodszej ko
                      > biety, że jesteś jedynakiem.

                      xD
                    • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 05.04.21, 13:58
                      tzn.aga napisała:
                      > Ty w ogóle jesteś często o coś atakowany.

                      Dlatego że otwarcie mówię że nie piję, nie mam zamiaru mieć dzieci, itd. Niektórzy ludzie nie są w stanie znieść jakiegokolwiek odstępstwa od "normy". Nie będę kłamał dla świętego spokoju, mówię prosto z mostu jak jest.



                      > Przy takim nasileniu ataków, zastanowiłabym się czy nie biorę za bardzo wszystk
                      > iego do siebie.

                      Wiesz, w momencie gdy mówię że nie tańczę, a rzuca się na mnie kilka osób i siłą wyciąga na parkiet i w żaden sposób nie chcą ustąpić, mam udawać że tego ataku nie było?
                      Jeżeli mówię że nie chcę mieć dzieci, a w tym kilka osób zaczyna na mnie krzyczeć i urządzają godzinny wykład że dzieci mieć powinienem, to dlaczego miałbym udawać że nic się nie stało?



                      > Kilkunastopostową rozmowę na temat wieku partnera/ki też odbierasz jako atak.

                      Hmm... w którym miejscu tak ją odebrałem? Nie przypominam sobie.
                      • tzn.aga Re: w plenerze 05.04.21, 15:40
                        kevinjohnmalcolm napisał:

                        > Dlatego że otwarcie mówię że nie piję, nie mam zamiaru mieć dzieci, itd. Niekt
                        > órzy ludzie nie są w stanie znieść jakiegokolwiek odstępstwa od "normy". Nie b
                        > ędę kłamał dla świętego spokoju, mówię prosto z mostu jak jest.
                        > Wiesz, w momencie gdy mówię że nie tańczę, a rzuca się na mnie kilka osób i sił
                        > ą wyciąga na parkiet i w żaden sposób nie chcą ustąpić, mam udawać że tego atak
                        > u nie było?
                        > Jeżeli mówię że nie chcę mieć dzieci, a w tym kilka osób zaczyna na mnie krzycz
                        > eć i urządzają godzinny wykład że dzieci mieć powinienem, to dlaczego miałbym u
                        > dawać że nic się nie stało?

                        Z dziwnymi ludźmi się zadajesz.

                        > > Kilkunastopostową rozmowę na temat wieku partnera/ki też odbierasz jako a
                        > tak.
                        >
                        > Hmm... w którym miejscu tak ją odebrałem? Nie przypominam sobie.

                        Bardzo często używasz sformułowań: dlaczego nie możecie/umiecie zaakceptować... , przytaczasz wiele argumentów na dowód swoich opinii, wrzucasz linki z definicjami jakbyśmy nie wiedzieli co to jest tolerancja, powolujesz się na te wielokrotne ataki w przeszłości na ciebie 👉to są zabiegi obronne, a broni się człowiek, który jest atakowany lub myśli, że zaraz będzie.
                        • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 05.04.21, 16:09
                          tzn.aga napisała:
                          > Z dziwnymi ludźmi się zadajesz.

                          Nic na to nie poradzę, innych nie potrafię w okolicy znaleźć. Jak już wielokrotnie pisałem, żyję w specyficznym środowisku.



                          > Bardzo często używasz sformułowań: dlaczego nie możecie/umiecie zaakceptować...

                          Bo nie akceptujecie tongue_out
                          Jeżeli ktoś nie jest w stanie zaakceptować wyboru drugiej osoby, tylko uparcie próbuje przeforsować swoją "rację" i wmawia że ta osoba POWINNA robić to samo co inni, to niestety demonstruje kompletny brak tolerancji i dokonuje ataku na niezależność drugiego człowieka.
                      • heniek.8 Re: w plenerze 06.04.21, 08:53
                        kevinjohnmalcolm napisał:

                        > Wiesz, w momencie gdy mówię że nie tańczę, a rzuca się na mnie kilka osób i sił
                        > ą wyciąga na parkiet i w żaden sposób nie chcą ustąpić, mam udawać że tego atak
                        > u nie było?

                        to jest dobre, wiele mówi o emigracji polskiej w UK.
                        rzucają się na boga ducha winnego człowieka i każą tańczyć w jakimś korowodzie? jak na weselu wiejskim "jedzie pociąg"? takie rzeczy dzieją się w jakimś klubie, czy w mieszaniu które wynajmujecie?

                        > Jeżeli mówię że nie chcę mieć dzieci, a w tym kilka osób zaczyna na mnie krzycz
                        > eć i urządzają godzinny wykład że dzieci mieć powinienem, to dlaczego miałbym u
                        > dawać że nic się nie stało?

                        na kwaterze? czy w pracy?
                        te krzyki i wykłady to może dla nich rzadka okazja żeby mówić po polsku? no chyba że to Anglicy tak krzyczą? ale chyba nie powinni bo z tego co słyszałem cechują się angielską flegmą
                        • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 06.04.21, 19:29
                          heniek.8 napisał:
                          > takie rzeczy dzieją się w jakimś klubie, czy w mieszaniu które wynajmujecie?

                          Do klubów nie chodzę, to się odbywa albo u kogoś w domu podczas imprezy, albo przy okazji ceremonii typu ślub i wesele, itd. Jeżeli ktoś mówi że nie tańczy, to "na bank oznacza że się wstydzi". Trzeba go koniecznie przekonać do tego żeby "się ruszył"! On "nie wie co dobre". Kiedyś byłem na koncercie rockowym i znajoma nie dała mi spokojnie go oglądać i delektować się muzyką, tylko szarpała mnie i kazała mi skakać i tańczyć, nie rozumiała po co przyszedłem na koncert, skoro nie skaczę.



                          > na kwaterze? czy w pracy?

                          Chodzi wyłącznie o Polaków podczas różnych spotkań towarzyskich (w mojej firmie nie ma Polaków). Żaden Anglik NIGDY nie będzie czepiał tego że ktoś nie chce mieć dzieci. Ani w żaden inny sposób interesował się życiem innej osoby, a już szczególnie wtedy gdy sobie ona tego nie życzy. To wybitnie polska domena.



                          > te krzyki i wykłady to może dla nich rzadka okazja żeby mówić po polsku?

                          Odwrotnie - dla prawie wszystkich Polaków w UK mówienie po angielsku to rzadka okazja. Mieszkają z Polakami, pracują z Polakami, zakupy robią w polskim sklepie, oglądają polską telewizję, itd.
                          • heniek.8 Re: w plenerze 06.04.21, 20:25
                            kevinjohnmalcolm napisał:

                            > On "nie wie co dobre". Kiedyś byłem na koncercie rockowym i
                            > znajoma nie dała mi spokojnie go oglądać i delektować się muzyką, tylko szarpał
                            > a mnie i kazała mi skakać i tańczyć, nie rozumiała po co przyszedłem na koncert

                            są na to 3 strategie podpatrzone w świecie zwierząt:
                            fight or flight or freeze

                            nr 1 nie polecam, nr 2 w ostateczności, dla mnie najbardziej stosowny jest wariant 3,
                            staję się bezwładny, jeżeli siedzę to przywieram do krzesełka, jeżeli stoję to przyjmuję pozycję konia i nadymam się jak żaba

                            jeszcze się nie urodziła taka laska która by mnie wyciągnęła na parkiet
                            • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 06.04.21, 21:19
                              heniek.8 napisał:
                              > freeze
                              > jeszcze się nie urodziła taka laska która by mnie wyciągnęła na parkiet

                              Też stosuję taką taktykę, aczkolwiek bywa ona mało przyjemna gdy rzuca się kilka osób naraz.
                • anirat Re: w plenerze 05.04.21, 14:50
                  Mieć rodzinę, rodzeństwo jest fajne. Zgadzam się, rodzina trzyma się razem, najbardziej w trudnych sytuacjach. Oczywiście są wyjątki, ale na szczęście rzadko. Mimo, że nie mam dzieci, męża, itd, to jednak uważam, że nikt nie wymyślił nic lepszego niż rodzina. Nawet jak się kłócą, to mogą na siebie liczyć. Na Święta, spotykają się i jest gwarno i jest radośnie. Tego tym wszystkim zwyczajnie zazdroszczę i bardzo żałuje, że nie jest to moim udziałem. Zawsze chciałam mieć rodzinę, ale nie wyszło, trudno, trzeba żyć jak jest.
                  • tzn.aga Re: w plenerze 05.04.21, 15:24
                    anirat napisała:

                    > Mieć rodzinę, rodzeństwo jest fajne. Zgadzam się, rodzina trzyma się razem, naj
                    > bardziej w trudnych sytuacjach. Oczywiście są wyjątki, ale na szczęście rzadko
                    > . Mimo, że nie mam dzieci, męża, itd, to jednak uważam, że nikt nie wymyślił ni
                    > c lepszego niż rodzina. Nawet jak się kłócą, to mogą na siebie liczyć. Na Święt
                    > a, spotykają się i jest gwarno i jest radośnie. Tego tym wszystkim zwyczajnie z
                    > azdroszczę i bardzo żałuje, że nie jest to moim udziałem. Zawsze chciałam mieć
                    > rodzinę, ale nie wyszło, trudno, trzeba żyć jak jest.

                    Mam wrażenie, że obraz stosunków w rodzinie posiadasz z filmów a nie z życia.

                    Żałujesz, że nie masz - bo nie masz. Gdybyś miała to już byś aż tak nie żałowała 😛
                    • anirat Re: w plenerze 05.04.21, 16:19
                      Nie do końca, mam rodzeństwo i to jest dobre. Nie wszystkie rodziny są pokręcone.
                  • baenzai Re: w plenerze 05.04.21, 16:29
                    anirat napisała:

                    > Mieć rodzinę, rodzeństwo jest fajne. Zgadzam się, rodzina trzyma się razem, naj
                    > bardziej w trudnych sytuacjach. Oczywiście są wyjątki, ale na szczęście rzadko
                    > . Mimo, że nie mam dzieci, męża, itd, to jednak uważam, że nikt nie wymyślił ni
                    > c lepszego niż rodzina. Nawet jak się kłócą, to mogą na siebie liczyć.

                    Zupełnie się nie zgadzam. Rodzina sama w sobie nie jest żadną wartością a wielu ludzi zwyczajnie nie powinno mieć dzieci.

                    I nie mam na myśli wyłącznie jakieś kompletnej patologii, ale również wiele tak zwanych normalnych rodzin (tzn. normalnych tylko na pozór).
                    Najgorzej jest chyba trafić na combo nadopiekuńcza matka + wycofany ojciec niepotrafiący przekazać żadnych wartości + rodzeństwo o większych zdolnościach/predyspozycjach. Taki mix niemal gwarantuje, że w dorosłe życie wejdziesz nieprzystosowany społecznie i z niskim poczuciem własnej wartości. smile A potem to zdziwienie, że dziecko nie utrzymuje kontaktów z rodzicami i nawet na święta czy imieniny nie zadzwoni.
                    • anirat Re: w plenerze 05.04.21, 17:21
                      Normalnych na pozór. Jak czytam co tu piszecie, to mam wrażenie, że normalność jest rzadkością. Pytanie co jest normalnością, a co już nią nie jest. W ten sposób do niczego się nie dojdzie.
                      Rzeczywiście, żeby tutaj nikomu nie podpaść to trzeba pisać tylko o głupotach, albo nie pisać.
                      • tzn.aga Re: w plenerze 05.04.21, 17:34
                        Bo chodzi o to, że prawie każdy sprawia wrażenie normalnego, prawie każda rodzina sprawia wrażenie szczęśliwej. Nie żyjesz z nimi i nie wiesz jak jest na prawdę. Do domu nikomu nie wejdziesz a przy innych to ludzie tylko sprawiają wrażenie.
      • stasi1 Re: w plenerze 04.04.21, 08:50
        Czemu trzeba omija te które chcą dzieci? Może Facet też chce mieć dzieci, albo jeszcze jedno
    • baenzai Re: w plenerze 04.04.21, 13:51
      artur5501 napisał:

      > Więc dosyć siedzenia w domach. Dosyć wykręcania się wirusem. Bierzcie swoje kob
      > iety lub swoich facetów do samochodów i do lasu. Dzieci się rodzi coraz mniej
      > a wam dupy rosną przed telewizorem

      Świetna rada, biorąc pod uwagę jaki typ ludzi trafia zazwyczaj na tego typu fora. wink
      • kevinjohnmalcolm Re: w plenerze 04.04.21, 14:35
        baenzai napisał:
        > Świetna rada, biorąc pod uwagę jaki typ ludzi trafia zazwyczaj na tego typu fora. wink

        Chętnie bym zabrał mojego faceta do lasu, ale boję się że by się zgubił, a że najbliższy las jest trochę kilometrów od domu, to miałby trochę przygód zanim udałoby mu się wrócić.
        http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif
      • artur5501 Re: w plenerze 05.04.21, 00:02
        baenzai napisał:

        > Świetna rada, biorąc pod uwagę jaki typ ludzi trafia zazwyczaj na tego typu for
        > a. wink

        No właśnie biorąc to pod uwagę uważam ze dobra. Pozostałych nie trzeba namawiać. Już dawno to robią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka