Dodaj do ulubionych

Latka lecą

21.05.22, 19:55
Postanowiłem zajrzeć tutaj po latach przerwy.
Tak się dzisiaj zastanawiam.......co robią osoby które mają już sporo lat na karku, powiedzmy przekroczyli 40 i są generalnie samotni - nie mają rodziny, jakikolwiek związek, choćby jednodniowy, to dawne dzieje (albo nie było go w ogóle), nie mają przyjaciół ani tłumu znajomych, a nawiązywanie znajomości nie jest ich mocną stroną (delikatnie mówiąc).
Taka kwestia mnie ostatnio nurtuje.
Obserwuj wątek
    • obrotowy Latka lecą... tia... 21.05.22, 21:55
      trentino napisał:
      > Tak się dzisiaj zastanawiam.......co robią osoby które mają już sporo lat na ka
      > rku, powiedzmy przekroczyli 40 i są generalnie samotni - nie mają rodziny, jaki
      > kolwiek związek, choćby jednodniowy,


      och... jednodniowe zwiazki, a nawet parutygodniowe bywaja...

      pisza na foro ?
      spotykaja sie z luznymi znajomymi
      spaceruja,
      jezdza na rowerze
      sadza kwiatki
      pija wodke

      - jest sporo mozliwosci.
    • baenzai Re: Latka lecą 22.05.22, 11:23
      Myślę, że u większości jest raczej podobnie: praca/inne obowiązki + różne drobne przyjemności + okresowe wpadanie w dołek psychiczny (z różną częstotliwością oraz intensywnością).

      Jakieś pojedyńcze osoby pewnie osiągnęły stan kompletnego wyjebania na rzeczywistość i na swój sposób są szczęśliwe.
      • trentino Re: Latka lecą 29.05.22, 19:51
        baenzai napisał:

        > Jakieś pojedyńcze osoby pewnie osiągnęły stan kompletnego wyjebania na rzeczywi
        > stość i na swój sposób są szczęśliwe.

        Hmm to nawet wydaje się dosyć dobrym rozwiązaniem dla zdrowia psychicznego. Oczywiście jeśli nie jest to pozorne i nie polega na oszukiwaniu samego siebie. Ja próbowałem ale akurat z kiepskim skutkiem.
    • nancyking Re: Latka lecą 02.06.22, 22:43
      Również mnie ostatnio nurtuje takie pytanie.. Może nie mam 40+ (trochę mniej), ale życie w samotności bez wizji zmiany i możliwości pogadania z kimkolwiek.. Może poprawię Ci humor, że nie tylko Ty masz podobnie?
      • trentino Re: Latka lecą 04.06.22, 17:51
        Trudno żeby poprawiło. Ale to prawda, mam świadomość że istnieją tacy ludzie, porozrzucani tu i tam. Sam nawet kojarzę jednego typka, nawet starszego ode mnie który jest w dosyć porównywalnej sytuacji. I nie wygląda dobrze - niby pogodzony, bez perspektyw, ale mam wrażenie że kiepsko to znosi.
    • an.pal Re: Latka lecą 09.06.22, 11:08
      Chyba mówisz o mnie. Dziś mam urodziny. Dostałam smsa od mamy i jakieś zdawkowe życzenia pisemne od faceta którego kocham ale on nie ma dla mnie czasu. Może zobaczymy się za tydzień albo dwa. Nie mam przyjaciół, nie mam znajomych, nie mam z kim porozmawiać. Generalnie wniosek z tych ponad 40 lat: nie osiągnęłam w życiu niczego. Gdybym leżała przez tydzień nieprzytomna w domy to raczej nikt by się nie zorientował że coś się stało. Jestem niewidzialna.
      • trentino Re: Latka lecą 10.06.22, 16:47
        Kiedy miałem 30 lat (albo nawet mniej) dobrzy ludzie na jakimś forum (może nawet tym) zasypali mnie złotymi radami - idź na kurs tańca, zapisz się na kurs angielskiego, jedź na wycieczkę, kup sobie psa i różne takie mądrości. Stwierdzili że stosując się do powyższych na 100% nawiążę wiele znajomości.
        Ale jak to mawiają - coś nie pykło.
        Zakładam że też to już przerabiałaś, a jeśli jakimś cudem nie to może trzeba spróbować - może należysz do tego szczęśliwego grona ludzi w przypadku których tego rodzaju porady się sprawdzają.

        • baenzai Re: Latka lecą 13.06.22, 01:27
          Z tym psem to naprawdę kiepski pomysł, bo trzeba by było z nim wyjść na dwór przed pracą, od razu po pracy i jeszcze wieczorem. Do tego dochodzi regularne karmienie oraz dbanie o jego wygląd i zdrowie. Raczej niewielu singli ma na to czas i chęci. Pies to nie tylko pluszak do przytulania.
        • stasi1 Re: Latka lecą 15.06.22, 12:27
          Kurs tańca dla faceta się sprawdza. Większość chodzących tam to kobiety. Ja jakąś znajomą poznałem na kurie księgowości. Kurs miał marny poziom ale ile kobiet było! Z tą i tak byliśmy tylko znajomymi ale ona wzięła mnie na sylwestra gdzie poznałem juz bardziej zaangazowana we mnie kobietę.
          • po-ranna-kawa Re: Latka lecą 15.06.22, 15:37
            Kursy są ok. Ja kiedyś, dawno temu, na kursie surfingu poznałam chłopaka, z którym spędziłam świetne wakacje, które kiepsko się zapowiadały. Więc nigdy nic nie wiadomo, co (i kto) człowieka może spotkać smile
            • stasi1 Re: Latka lecą 18.06.22, 10:21
              Jeśli się jest kobietą to dobrze iść na męski kurs. Facet idzie na damski. Ja na tym swoim twierdziłem że gdzie za taką cenę poznałabym tyle kobiet? Inna sprawa że tylko z jedną coś się jeszcze ciągnęło
          • trentino Re: Latka lecą 16.06.22, 20:14
            Dlatego napisałem że są ludzie którym się uda w takich okolicznościach nawiązać znajomości. Są też tacy którzy mogą zaliczyć mnóstwo kursów i nie nawiązać absolutnie żadnych znajomości (jestem tego doskonałym przykładem)
            Kwestia umiejętności nawiązywania kontaktów, ogólnie pojętej atrakcyjności oraz odrobiny szczęścia .
    • margaretkaxyz Re: Latka lecą 16.06.22, 09:56
      To coś o mnie... Czuje się bardzo samotna, momentami strasznie mnie to przybija. Aby nie myśleć o tym koncentruje się na pracy ale i ona czasem nie pomaga. Kiedyś było zupełnie inaczej, miałam grono znajomych, wspólnie spędzaliśmy czas, podróżowaliśmy, później każdy kogoś poznał, założył rodzinę, dzieci, niektórzy wyjechali, kontakt coraz mniejszy, inne towarzystwo i tak kontakt się urwał. Tęsknię do tamtych lat, odczuwam potrzebę kontaktu z ludźmi, ale nieśmiałość podcina mi skrzydła.
      • trentino Re: Latka lecą 16.06.22, 20:18
        Znam to doskonale.
        Niemniej wydaje mi się że to jest w pewnym stopniu potwierdzenie że te znajomości były płytkie i kruche. Niby masz grono znajomych, spotykasz się z nimi całkiem często a tu nagle okazuje się że nikt nie ma nawet odrobiny czasu.
        Niekiedy zdarza się że po pewnym czasie te znajomości odżywają - bo chałupa zbudowana, temat dzieci w miarę ogarnięty, stabilizacja życiowa itp i wtedy znajdzie się trochę czasu.
        • anirat Re: Latka lecą 19.06.22, 22:02
          W moim przypadku, to znajomi zazwyczaj przypominają sobie o moim istnieniu jak są a jakiejś potrzebie. Czasem ktoś się zainteresuje, ale to tak, tylko, telefon, albo sms. Często mnie zapraszają, ale do mnie rzadko ktoś wpada. Nie mają czasu. Takie trochę wygodnictwo. Odwiedź mnie, zapraszam.... Teraz jest lato, długie dni. Uwielbiam tę porę roku. Czasem wyjeżdżam gdzieś, bez towarzystwa. Z wielu rzeczy nauczyłam się korzystać sama. Teraz rzeczywiście przeglądałam kierunki na wakacyjny wyjazd, ale jakoś samej trudno coś planować. Kiedyś na wyjazdy zabierałam koleżankę. Organizowałam dla nas wyjazd, zawoziłam, przywoziłam jeszcze organizowałam pobyt na miejscu. No nie wiem... Potem krótko miałam partnera, ale nie przetrwało i znów od kilku lat jestem sama. Rzeczywiście w ostatnim czasie więcej zajmuje się ogródkiem, warzywami, kwiatami i takie tam. Czasem tak mam, że trudno mi wyobrazić sobie, że nie jestem sama.
          • an.pal Re: Latka lecą 21.06.22, 06:29
            Mi co raz trudnię rozmawiać z ludźmi. Doszłam do wniosku że nikomu nie można ufać. Znajomi pojawiają się tylko wtedy kiedy czegoś chcą, jak ja potrzebuje pomocy to okazuje się że wszyscy są bardzo zajęci. Z rodziną to samo. Zostaje praca, tam przynajmniej płacą za to ze robią z czlowieka debila.
            • an.pal Re: Latka lecą 26.06.22, 07:35
              Ja też nikogo nie zapraszam. Urlopów nie biorę bo nie chce z ludźmi gadać. Wszyscy pytają co u mnie i jak rodzina i za każdym razem jak to słyszę to Walczę z wybuchem placzu
              • margaretkaxyz Re: Latka lecą 26.06.22, 09:11
                Dla mnie sezon letni jest ciężki psychicznie. Każdy ma jakieś plany, wyjeżdża tu i tam, ja też bym pojechała bo bardzo to lubię, ale od jakiegoś czasu nie mam z kim, samej nie czuje się na tyle bezpiecznie i tak spędzam urlop w domu, później równie zmęczona co przed urlopem wracam do pracy...
                • an.pal Re: Latka lecą 26.06.22, 11:44
                  Mam tak samo. Poza tym unikam wolnych dni bo wtedy mam za dużo czasu na myślenie. A te myśli nie pozwalają odpocząć. Już wolę pracować po 12 godzin
                  • obrotowy Boshe... 26.06.22, 16:47
                    an.pal napisała:
                    > Mam tak samo. Poza tym unikam wolnych dni bo wtedy mam za dużo czasu na myśleni
                    > e. A te myśli nie pozwalają odpocząć.


                    Boshe...

                    jak ja bym chetnie zepchnal moja robote na innych

                    a sam pograzyl sie w niemysleniu o niczym - popijajac drinki...
                • trentino Re: Latka lecą 26.06.22, 12:49
                  Polecam zorganizowane wycieczki objazdowe. Spędzałem w ten sposób urlop przez ponad 10 lat, raz lub dwa razy do roku. Wydaje mi się że dla niezbyt towarzyskich singli, którzy w dodatku mają trochę lat na karku jest to niezła opcja.
                  • baenzai Re: Latka lecą 03.07.22, 22:49
                    trentino napisał:

                    > Polecam zorganizowane wycieczki objazdowe. Spędzałem w ten sposób urlop przez p
                    > onad 10 lat, raz lub dwa razy do roku. Wydaje mi się że dla niezbyt towarzyskic
                    > h singli, którzy w dodatku mają trochę lat na karku jest to niezła opcja.

                    A jak to wygląda z noclegami? Wrzucają cię do pokoju z jakimś randomem czy załatwiają jedynkę?
                    • obrotowy tez mi pytanie... 04.07.22, 16:05
                      baenzai napisał:
                      > A jak to wygląda z noclegami? Wrzucają cię do pokoju z jakimś randomem czy zała
                      > twiają jedynkę?


                      tez mi pytanie...
                      doplacasz za jedynke - to dostajesz jedynke.
                      • trentino Re: tez mi pytanie... 04.07.22, 22:11
                        obrotowy napisał:
                        > tez mi pytanie...
                        > doplacasz za jedynke - to dostajesz jedynke.

                        Dokładnie tak. Chyba że wybierasz wariant ekonomiczny i decydujesz się na dokwaterowanie do pokoju przypadkowego osobnika. Ewentualnie możesz mieć farta i akurat nie będzie nikogo do pary - wtedy możesz się poczuć wygrany bo tanim kosztem masz jedynkę. Ale to raczej rzadko się zdarza.
                        Osobiście polecam dopłatę big_grin
                      • baenzai Re: tez mi pytanie... 04.07.22, 22:55
                        Już wyjaśnię skąd wzięło się moje pytanie.

                        Gdzieś kiedyś czytałem o takich wyjazdach i dowiedziałem się, że każdy ma na nich jakieś towarzystwo. Innymi słowy w takich wyjazdach biorą udział głównie rodziny z dziećmi, pary męsko-damskie, koleżanki (czasem więcej niż dwie), siostry, kuzynki, ewentualnie występuje jakaś konfiguracja typu babcia z wnuczką albo ciocia z siostrzenicą. Do tego jakaś babka z biura podróży wypowiadała się, że oni generalnie nie mają pojedynczych pokoi w swojej ofercie więc singiel musiałby brać po prostu pokój dwuosobowy i płacić za dwie osoby.

                        Być może to co wtedy wyczytałem odpowiadało tylko pewnemu wycinkowi rzeczywistości i jakbym dobrze pogrzebał to znalazłbym jakąś sensowną ofertę wakacji dla singli.
                        • trentino Re: tez mi pytanie... 04.07.22, 23:04
                          Mam trochę doświadczenia w typowych objazdówkach po Europie i powiem tak - oczywiste jest że większość ludzi jest sparowana, bądź też występują w większym gronie. Ale nie zdarzyło mi się żebym był jedyną osobą pojedynczą. Zwykle jest kilka takich sztuk.
                          Oczywiście można też spróbować jakiejś specjalnej oferty dla singli, podejrzewam że są nawet biura które się w tym specjalizują.
                          • obrotowy są. 06.07.22, 00:58
                            trentino napisał:
                            > Oczywiście można też spróbować jakiejś specjalnej oferty dla singli,
                            podejrzewam że są nawet biura które się w tym specjalizują.


                            są.
              • obrotowy ale dlaczeoo plakac ? 28.06.22, 21:50
                an.pal napisała:
                > Wszyscy pytają co u mnie i jak rodzina i za każdym razem jak to słyszę to Walczę z
                > wybuchem placzu

                ale dlaczego plakac ?

                a to tak trudno powiedzec, ze - zaden mnie nie chce ?

                albo, ze - ci ktorzy mnie chca - to ja ich nie chce ?

                - przecie to prawie norma.


                • margaretkaxyz Re: ale dlaczeoo plakac ? 29.06.22, 11:19
                  Czasem nie jest to takie proste. Niby się nie przejmujemy, ale gdy ktoś spyta to może zaboleć. Każdy szuka czego innego w życiu. Jednemu jest dobrze będąc samemu, drugi sobie z tym nie radzi, jeszcze inny poprostu się z tym stanem pogodził, ale i on czasem może wpaść w dołek.
    • m.a.l.a_syrenka Re: Latka lecą 29.06.22, 21:02
      Robię wszystko co dawniej w małżeństwie i przed, tyle że więcej czasu na leżenie bykiem, łażenie po lesie (tylko to mnie naprawdę odstresowuje) i co jakiś czas upatruję sobie jakąś osobę, której trzeba by pomóc i ewentualnie coś pomogę. Tak się sparzyłam, że nie chcę powtórki, na propozycje odpowiadam odmownie. W moim wieku panów estetycznych, sensownych i do tego wolnych praktycznie nie ma, a jak są, to są też lepsze babki, a naciąć się na pasożyta już nie zamierzam - zdrowia nie mam na tyle i życia vszkoda. Nawet nie uregulowałam prawnie rozpadu małżeństwa, bo to kosztuje kasę i nerwy (szczególnie nerwów szkoda)...
        • stasi1 Re: Latka lecą - a zycie tez 01.07.22, 12:47
          Tylko że chyba większość kobiet nie chce tego nie zobowiązującego seksu. Chcą aby to coś znaczyło. Nawet te kobiety ktore godzą się na niezobowiązujący seks liczą na to że jednak nim nie będzie. Że coś z tego wyjdzie
          • an.pal Re: Latka lecą - a zycie tez 02.07.22, 14:50
            Podobno są też takie kobiety, dla których seks to tylko czynność fizjologiczna. Zaspokojenie potrzeby. Dla większości seks musi być związany z emocjami i to najlepiej z obu stron. Ja nie potrafię traktować tego bez emocji i nie pójdę do łóżka z facetem który we mnie widzi lalkę do bzykniecia. Nie potrafię myśleć inaczej i nie chce się tego nauczyć.
            • obrotowy Latka lecą - a zycia szkoda 02.07.22, 16:56
              an.pal napisała:
              > Podobno są też takie kobiety, dla których seks to tylko czynność fizjologiczna.
              > Zaspokojenie potrzeby. Dla większości seks musi być związany z emocjami i to n
              > ajlepiej z obu stron. Ja nie potrafię traktować tego bez emocji i nie pójdę do
              > łóżka z facetem który we mnie widzi lalkę do bzykniecia. Nie potrafię myśleć in
              > aczej i nie chce się tego nauczyć.


              No oto i to jest wlasnie to bledne kobiece spojrzenie.
              Przeciez z kobieta nigdy nie idzie sie do lozka - jak z lalka.
              musi sie w niej cos podobac i przeciez trzeba miec z nia o czym porozmawiac.

              chodzi tylko o to, ze seks wcale nie musi oznaczac zwiazku - tylko mile spedzenie czasu (dla obu stron)

              i ukoloryzowanie zycia.
            • trentino Re: Latka lecą - a zycie tez 02.07.22, 20:40
              an.pal napisała:

              > Podobno są też takie kobiety, dla których seks to tylko czynność fizjologiczna.
              > Zaspokojenie potrzeby. Dla większości seks musi być związany z emocjami i to n
              > ajlepiej z obu stron. Ja nie potrafię traktować tego bez emocji i nie pójdę do
              > łóżka z facetem który we mnie widzi lalkę do bzykniecia. Nie potrafię myśleć in
              > aczej i nie chce się tego nauczyć.

              Przyznam szczerze że nie słyszałem żeby ktokolwiek sypiał z kimś bez jakichkolwiek emocji. Nie da się tak.
              Pójdziesz do łóżka z facetem który Ci się po prostu podoba, który te emocje wywołuje. Nawet jeśli znasz go od 15 minut.
              • an.pal Re: Latka lecą - a zycie tez 03.07.22, 04:54
                Pewnie macie rację. Może że mną to jest tak, że dla mnie seks łączy się z zaufaniem. A niestety zaufanie się wyłączyło więc automatycznie wyłączone zostały potrzeby seksualne. O matko. Chyba zeszliśmy na dziwne tematy
                • obrotowy ...a zycie tez 03.07.22, 16:51
                  an.pal napisała:
                  > Pewnie macie rację. Może że mną to jest tak, że dla mnie seks łączy się z zaufa
                  > niem. A niestety zaufanie się wyłączyło więc automatycznie wyłączone zostały po
                  > trzeby seksualne. O matko. Chyba zeszliśmy na dziwne tematy


                  no, teraz juz lepiej.
                  pewnie, ze niektorym do seksu potrzebne jest zaufanie - i ja to rozumiem.

                  ale przypominam tylko to, o czym tu pisal moj przedmowca smile

                  nawet w seksie bez zobowiazan - nie idzie sie do lozka z kobieta dla samego seksu.

                  musi sie w niej cos podobac - wiec jakies emocje zawsze sa...
        • m.a.l.a_syrenka Re: Latka lecą - a zycie tez 04.07.22, 10:53
          ...niezobowiązujący - jest dla ciebie i może kogoś innego, ale ja, żeby zaprosić kogoś do swojego wnętrza (nawet w tak płytkim znaczeniu, jak wnętrze pochwy), to muszę się ciut podjarać, a nie potrafię się podjarać, bez poznania człowieka i jakiegoś podejścia emocjonalnego, i jakiejś chęci z obu stron na coś większego niż ryp/ryp/ryp/spust/do widzenia. I nie ma znaczenia, że jestem hetero - jeśli się nie zaangażuję, to nie jestem ani hetero, ani homo, a bardziej grzeje mnie moje hobby niż "Zenek", który jest ciut ładniejszy od diabła - bez zaangażowania nie widzę w mężczyznach nic podniecającego, to tylko ludzie.
          • obrotowy no to niby zgadzamy sie - ale i nie... 04.07.22, 16:12
            m.a.l.a_syrenka napisała:
            - bez zaangażowania nie widzę w mężczyznach nic podniecającego, to tylko ludzie.


            no to niby zgadzamy sie - ale i nie...

            bo ja tez nie widzę w mężczyznach nic podniecającego, to tylko ludzie.

            ale z to kobieta - to dla mnie Cud Natury.

            - no, przynajmniej co druga.
          • baenzai Re: Latka lecą - a zycie tez 04.07.22, 19:00
            A moim zdaniem warto znaleźć jakiś złoty środek pomiędzy podejściem ,,seks to tylko potrzeba fizjologiczna'' a ,,seks to przeżycie emocjonalne/duchowe/niemalże mistyczne z ukochaną osobą''.

            Te dwa skrajne podejścia są jednak trochę szkodliwe. Nie jestem za bzykaniem z pierwszą lepszą osobą, ale z drugiej takie idealistyczne traktowanie stosunku płciowego (jakie dostrzegam u ciebie) jest trochę infantylne. Seks to bardzo przyjemna aktywność sama w sobie, taki rodzaj tańca w pozycji poziomej smile
              • an.pal Re: Latka lecą - a zycie tez 05.07.22, 16:43
                Może infantylne, ale nic nie dorównuje przeżyciu takiego tańca, który jest tak jak napisałeś mistycznym przeżyciem z ukochaną osobą. Jeśli przeżyjesz coś takiego to każda inna forma wydaje się właśnie substytutem. Trochę tak jakby z założenia nikt nie był w stanie dorównać. Nie jestem święta. Próbowałam. I za każdym razem dochodziłam do wniosku, że nie było warto.
      • trentino Re: Latka lecą 04.07.22, 22:18
        Hmmm muszę przyznać że ta nazwa brzmi dziwnie znajomo, więc nie mogę tego wykluczyć.
        Niestety mam kiepską pamięć i na ogół nie pamiętam nicków których kiedyś używałem na tym czy innym forum.
        • baenzai Re: Latka lecą 04.07.22, 22:31
          Człowiek o tym nicku siedział tu naprawdę długo, ale zniknął parę lat temu.

          Zniknęli też monty, fripo, noajdde, no i kevin (ten ostatni stosunkowo niedawno).

          Trochę mnie intryguje co się z nimi wszystkimi teraz dzieje.
          • trentino Re: Latka lecą 04.07.22, 22:53
            fripo, noajdde - te nicki też pamiętam.

            Co się dzieje? Może po prostu się znudzili. W moim przypadku to nawet nie wiem dlaczego przestałem zaglądać. Tak jakoś samo wyszło, prawdopodobnie po prostu zaczęło mnie to w jakiś sposób nużyć.
            Ale to tylko przypuszczenie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka