13.06.06, 20:04
Skończyłem 23 lata...samotne lata... Nie wiem,co ze mną jest nie tak.Wiem
tylko że ten stan wyprowadza mnie z równowagi.Kilka nieudanych randek,kiedy
albo Ona,albo ja Jej nie przypadłem do gustu...Jedna znajomość,która miała
szansę na coś więcej niż internetowe gadu-gadu... Usłyszałem komplementy i
słowa:zakochuję się w Tobie,ale...tego nie chcę... Znajomość trwa,ale ma
charakter koleżeński.Powiniennem ją zerwać,bo po każdym kontakcie wszystko
przeżywam od nowa.Potem z Jej milczeniem się wyciszam,a potem znowu to
samo:jej mail i moje emocje znowu na wierzchu... Jak wyrwać się z
samotności?Nie mam wielu znajomych,nie "bywam",nie umiem podrywać...czuję jak
życie przecieka mi przez palce... Na widok ludzi,którzy się obejmują czy
całują,odwracam głowę...tracę nadzieję na odmianę losu...drażni mnie
wszystko-od piosenek w radiu(to zaskakujące jak wiele jest o uczuciach) po
filmy i prasę... Weekend,kolejny,który spędzam sam... Potem tydzień w
pracy,gdy juz na nic nie starcza mi czasu.Sprawdzam tylko pocztę,odpisuję na
maile wirtualnych znajomych i tak upływa mi życie...
Obserwuj wątek
    • hiroszima13 hmmm 13.06.06, 20:22
      Zupełnie nie wiem co Ci powiedzieć.
      Może na poczatek wszytkiego najlepszego z okazji urodzin smile
      Bo jak sie domyślam chyba dziś masz urodzinki smile <torcik>

      Jestem wiecej niż pewna, ze nie pocieszy Cię to, że moja sytucja jest niemalże indetyczna tylko, ze mnie więcej lat przeleciało przez palce. Po za tym radki, ty miałes a ja nie nazwałabym tego randkami. Życie mam porypane i tyle.
      Miewam doły i górki. Stram sie cieszyć małymi rzeczami i na tym się skupiam.
      Gdyby nie to nie wiem co by ze mną było. Chyba bym stała się zgryźliwa i nieznośna. Staram sie przetrwać. Może kiedyś będzie lepiej, choć często
      to moje tłumaczenie że "moze" nie daje zupełnie nic.

      Tryzmaj sie i jakby co to wiesz wink
      Masz nas wszytkich i każdego z osobna smile
      Przecież musi być lepiej
      • jacekglm nic 13.06.06, 21:20
        nie mów nic..pomilczmy razem..

        > Może na poczatek wszytkiego najlepszego z okazji urodzin smile
        > Bo jak sie domyślam chyba dziś masz urodzinki smile <torcik>

        nie..nie mam dziś urodzin..a szkoda..byłby to świetny pretekst by strzelić sobie
        w łeb..

        " Szukałem Cię, Wołałem, Siostro
        Na Szlaku Swojego Życia
        Postawiłem Wszystko Na Jedną Kartę
        Zaciera Się Granica
        Pada Deszcz, Wieje Wiatr
        Czekałem Na Swoje Przeznaczenie
        Bo Wszystko Ma Swój Czas
        Postawiłem Wszystko Na Jedną Kartę
        Miłość Albo Zapomnienie

        Nie Odbieraj Nadziei, To Wszystko Co Mam
        Ona Pozwala Przetrwać W Tym Beznadziejnym Miejscu
        Nie Bacząc Na Szlam Szarej Codzienności
        Rozlewany Na Świat Przez Zawistnych
        Serce - Choć Kiedyś Przestanie Bić
        To W Tej Chwili Bije Tylko Dla Ciebie.
        I Za Każdym Uderzeniem Pytam Siebie
        Ile Razy Można Zaczynać Wszystko Od Nowa

        Zabójcza Mieszanina Rozumu I Namiętności.
        Wszystko Zajmie Ogień Nadziei
        Strawi Połacie Zwątpienia.

        Podobno Świat Dobiega Końca
        Ilekroć Boję Się Prawdy
        Wiem, Że Jesteś Obok Mnie

        Niech Ludzie Nie Znający Miłości Szczęśliwej
        Twierdzą, Że Nie Ma Miłości Szczęśliwej.
        Z Tą Wiarą Lżej Im Będzie
        I Żyć I Umierać...

        Moje Ludzkie Cechy Są Moim Przekleństwem

        Szybuj W Powietrzu,
        Kochaj, Ile Zechcesz.
        A Jeśli Umierasz, Czy Nie Masz Pewności,
        Że Powstaniesz Z Martwych?"
        Włochaty "Miłość albo zapomnienie"

        piękna piosenka..
        • hiroszima13 Re: nic 13.06.06, 21:29
          <przytul>
    • sunny-day HEJ! 13.06.06, 21:25
      Jacku!
      nie trać nadziei i marzeń - ja jestem w zbliżonym wieku do twego, i powinnam
      sie bardziej martwić bo jestem kobietą ( a wydaje mi się ze lepiej jest
      facetowi znaleźć dziewczyne, gdy ma on nawet 40 lat niz w tym samym wieku
      kobiecie) <bez obrażania 40- latek>.

      Z twego opowiadania, tajemnicza nieznajoma, bliska Twemu sercu to ktoś kto Cie
      olewa i bawi sie twymi uczuciami??- czy nei zrozumiałam?. Bo jesli poprostu
      jesteście przyjaciółmi, to wydaje mi się ze to też jest wiele( dzieki temu nie
      jesteś taki całkiem sam samotny).

      Hm..a moze oprócz odpisywania na maile znajomych wirtualnych warto by się z
      nimi spotkać..nigdy nie wiesz gdzie czai sie Ten Ktośsmile)
    • ratunku1 Re: :( 02.07.06, 14:54
      Przeczytałem twoją wypowiedź i zupełnie jak by to było o mnie. Też skończyłem
      23 lata ( w tym tyg).
      Jest nawet gorzej bo ja nigdy nie byłem z dziewczyną na randce, nie calowałem
      się nie mówiąc już nawet o czymś więcej. Ostatnio już nie mogłem wytrzymać,
      przez 3 miesiące chyba już anonizuję się po 3-4 a nawet 5 razy dzinnie
      bezprzerwy. W tym tyg nie wytrzymałem i poszedlem do dziwki. Trochę mnie to
      podbudowało, ale teraz boję się hiv-u, a badania dopiero za 2tyg sad(( i brak
      pewnosci wynikow (tylko 85%). Jeśli sie zaraze to chyba peknie mi serce, ktore
      zreszta juz non stop potwornie boli. Kupie wtedy 2 litry wodki i wjade na
      najwyzszy budynek w miescie.... bo to by oznaczalo samotnosc juz do konca sad((
      tej swiadomosci nie zniosl bym 5 minut

      Co jest ze mna nie tak, kr*** sad(. Jestem normalnym gosciem, nie jestem
      brzydki, nie jestem nudny, jestem bardzo zdolny, robie studia, mam prace jako
      starszy specjalista, mam poczucie humoru, wszyscy znajomi mnie lubia. A nigdy
      nikogo nie mialem, newet sie do tego nie zblizylem. Jak widze pary zwlaszcza te
      ~ 15 lat na ulicy to serce mi peka na 100 kawalkow. Ja w tym wieku, dopiero
      leczylem rany po bandyckiej podstawowce ktora mnie totalnie zniszczyla. Heh
      caly czas przebywam w srodowisku plci brzyskiej, nie mam smialosci do
      dziewczyn, nie umiem podrywac, tylko sobie strzelic w leb. Kiedys jeszcze nie
      bylo to dla mnie tak wazne, ale dzis tak bym chcial kogos miec sad(, nie moge
      myslec juz o niczym innym.


      Kur*** nie moge przestac plakac sad(
      • ratunku1 Re: :( 02.07.06, 15:09
        teraz ciagle placze, chyba cos we mnie peklo jak to z siebie wyrzucilem, nawet
        nie mialem nigdy z kim o tym wszystkim szczerze porozmaiwac, niech ktos cos
        powie sad((
        • anula36 Re: :( 02.07.06, 15:31
          powiem tylko tyle ze idac na dziwki warto pamietac o prezerwatywie. Polowa
          stresow mniej.
          I dodam jeszcze ze warto cos zrobic z tymi sklonnosciami autodestrukcyjnymi
          ktore tak namietnie cie przesladuja.
          • hiroszima13 Re: :( 02.07.06, 16:58
            A ja powiem, ze jak chcesz pogadac to jestem do dyspozycji smile
            Może coś sie uda zmienić wink
            Powodzenia i jakby co to wieszsmile
      • sweetassugar Re: :( 03.07.06, 09:47
        podbudowaleś sie ale że tak spytam niesmiało czym?
        czy to chodziło o zwykły sex czy szukasz jakiegos uczucia?
        • ratunku1 Re: :( 03.07.06, 18:21
          Podbudowałem własne ego, oczywiście sexem, przecież nie uczuciem. A szukam obu
          tych rzeczy w parze. Po za tym to mi trochę pomogło w przełamaniu własnych
          nieśmiałości.
          • sweetassugar Re: :( 04.07.06, 08:42
            zaraz zaraz ja tu czegoś nie rozumiem
            podbudowaleś własne ego tym,że zapłaciłeś za sex??

            • zielony_ludek1 jacekglm, nie ładnie zżynać czyjeś teksty !!! 14.02.07, 23:30
              Na forum - psychologia był watek:
              ---------------------------------
              Jak wyjsc z samotnosci?
              Autor: _ewa
              Data: 06.07.02, 12:50 +

              --------------------------------------------------------------------------------
              Wkrotce skoncze 31 lat. 31 samotnych lat. Bez nikogo. Nie wiem, co jest ze mna
              nie tak. Wiem tylko, ze od blisko roku ten stan wyprowadza mnie z rownowagi.
              Jedyne, a i tak niemal sladowe znjomosci z mezyzczynami, jakie udalo mi sie
              nawiazac, to znajomosci przez internet. Kilka nieudanych randek, kiedy albo on
              mnie, albo ja jemu nie przypadlam do gustu. Jedna znajomosc, ktora miala, jak
              mi sie wydawalo, sznase na bycie czyms wiecej niz internetowa znajomoscia.
              Uslyszalam komlementy i slowa "zakochuje sie w tobie, a tego nie chce". Ta
              znajomosc trwa, ale ma chcarakter kolezenski. Mysle, ze powinnam ja jednak
              zerwac, bo po kazdym jego i tak sporadycznym telefonie, ja wszystko przezywam
              od nowa. Potem z jego milczeniem jakos sie wyciszam, a potem znow to samo: jego
              kurtuazyjny mail i moje emocje znow sa na wierzchu.
              Jak wyrwac sie z samotnosci? Nie mam wielu znajomych, wiec nie "bywam", bym
              mogla poznawac ludzi. Nie umiem podrywac. Czuje jak zycie przecieka mi przez
              palce. Czuje sie coraz bardziej sfrustorwana i zgorzkniala. Nie jestem brzydka,
              choc nie jestem tez laska z okladek kobiecych magazynow. Wiem, ze czasem
              podobam sie mezczyznom, problem w tym, ze nie tym, ktorym chce sie podobac, a
              nie porafie zmusic sie do spotkan z kims, kto nie wzbudza we mnie pozytywych
              wrazen.
              Jestem zalamana, placze rano, w ciagu dnia. Na widok ludzi, ktorzy sie obejmuja
              czy caluja, odwracam glowe. Zazdroszce im. Ludzie zwyczajni jak ja, ale maja
              kogos, a ja wcaz jestem w pojedynke. Trace nadzieje w odmiane losu. No bo ten
              wiek i moj brak jakiegokolwiek doswiadczenia z mezczyznami.
              Jak to zmienic? Moze ktoras z Was byla w podobnej sytuacji i cos zmienila w
              swoim zyciu, i to poskutkowalo. Ja juz po prostu tego ne wytrzymuje. Drazni
              mnie wszystko, od piosenek w radiu (to zaskakaujace, jak wiele jest o
              uczuciach), po filmy i prase.
              Jest weekend, kolejny, ktory spedze sama. Potem tydzien pracy, gdy juz na nic
              nie starcza mi czasu. Sprawdzam tylko poczte, odpisuje na maile wirtualnych
              znajomych i tak uplywa mi zycie. Czuje sie parszywie.
              -----------------------------

              pan jacekglm zerżnął słowo w słowo. żenada.

              • pomysl.po.wypiciu Re: jacekglm, nie ładnie zżynać czyjeś teksty 15.02.07, 12:51
                hmm w 2002 roku byl juz ten portal i forum psychologia?
                • pomysl.po.wypiciu Re: jacekglm, nie ładnie zżynać czyjeś teksty 15.02.07, 12:55
                  no rzeczywiscie byl smile
    • misia154 Re: :( 31.03.07, 15:42
      Nie martw się,napewno znajdziesz swoją jedyną,tą prawdziwą dziewczyne.Mimo,że
      mam mnóstwo wielbicieli,też nadal szukam tego jedynego.Kilka razy już zawiodłam
      się na chłopakach.Każdy z nas zasługuje na miłość.Wierzę,że odnajdziesz swoją
      drugą połowę.Zyczę Ci powodzenia.Pozdrawiam Cię i całuję.Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka