naiwna

24.03.08, 22:20
zawsze myślałam,że jestem rozsądna,że nie wpakuje sie w sytuacje bez
wyjścia.Mam prawie 35 lat,nie mam już pracy własnego miejsca na ziemi a
najgorsze jest to.że jestem w ciąży której nie powinno być nie z nim.Jest moim
..... kocham go od lat,a on mnie potraktował jak ... dziwkę , zostawił samą
,bo wie że nigdy nie powiem nikomu ze on jest ojcem mojego dziecka,,zostawić
to wszystko ,gdybym tylko miała dokąd iść.Zacząć wszystko od nowa
    • bezfryzury Re: naiwna 24.03.08, 22:30
      A czemuż to nie powiesz kto jest ojcem dziecka.Taka jestes honorowa?
      To nakarm dziecko i siebie tym honorem.Szkoda tylko że gościowi
      klasy zabrakło.Bo,że jesteś naiwna to fakt.
      • lilia-2 Re: naiwna 24.03.08, 23:02
        ja nie mam już honoru.gdybym go miała nie dała bym się nabrać na lepik czułych
        słówek.i nie wdałabym sie w romans z żonatym facetem.
    • sarri16 Re: naiwna 25.03.08, 09:11
      Droga lilia2.Czego Ty spodziewałś się po żonatym facecie?
      Wybacz za stwierdzenie,ale zachowałaś się jak naiwna
      nastolatka,która wierzy w to,że taki facet pokocha Ją i zostawi dla
      niej swoją rodzine.Kobieto masz 35 lat więc najwyższy czas schować
      swoją ambicje do kieszeni i pomyśleć o przyszłości.Jeżeli nie chcesz
      tego zrobić dla siebie to pomyśl prosze o nienarodzonym jeszcze
      dzieciątku.Ono samo na ten świat się nie prosiło,a jeżeli już jest
      to daj mu szanse na normalne życie.Kiedy urodzisz zobaczysz,że samej
      i w dodatku bez pomocy finansowej ze strony ojca będzie Ci
      ciężko.Sama zresztą napisałaś,że już jest,a co dopiero będzie
      później.Dlaczego w takiej sytuacji nie powiesz prawdy o ojcu
      dziecka.Niech poczuje się do odpowiedzialności za to jeszcze
      nienarodzone życie.Do przyjemności było was dwoje,a do ponoszenia
      odpwiedzialności masz być sama?Nie dawaj chłopu tej przyjemności i
      walcz o swoje.
      Masz 35 lat więc powinnaś się poniekąd cieszyć z tej ciąży.Im
      jesteśmy starsze tym trudniej planować potomstwo.Tobie los zesłał
      cudowny dar,który w przyszłości może się okazać najwspanialszym co
      Cię w życiu spotkało.Szkoda tylko,że na ojca dziecka nie wybrałaś
      mężczyzny bardziej rozsądnego.
      Licze że nie dasz mu tej satysfakcji i zawalczsz o lepszą przyszłość
      dla Ciebie i twojego maluszka.
      Pozdrawiam
      • lilia-2 Re: naiwna 27.03.08, 19:10
        Droga sarri16.Nigdy nie chciałam aby zostawił dla mnie swojej rodziny, chociaż
        była taka propozycja i to z jego strony.Dziecka też nie planowałam, tym
        bardziej,że i tak samej było mi ciężko.Wiesz,wszystko czego nie planowałam
        przeraża mnie, tak jak ten etap w moim życiu,ale w jednym masz racje;muszę
        walczyć o siebie i o moje dziecko.pozdrawiam
        • soner3 Re: naiwna 27.03.08, 19:27
          lilia-2 napisała:

          > Droga sarri16.Nigdy nie chciałam aby zostawił dla mnie swojej
          rodziny, chociaż
          > była taka propozycja i to z jego strony

          lilia-2 napisała:
          kocham go od lat,a on mnie potraktował jak ... dziwkę , zostawił samą
          ,bo wie że nigdy nie powiem nikomu ze on jest ojcem mojego dziecka

          albo , albo - czy jakies rozdwojenie?
          • lilia-2 Re: naiwna 27.03.08, 21:30
            chciał być ze mną na jego warunkach
        • sarri16 Re: naiwna 27.03.08, 19:52
          Witaj Lilia-2.Pomimo iż nie rozumiem dlaczego nie przyjełaś pomocy
          ze strony ojca dziecka to ciesze się,że chociaż teraz przejrzałaś na
          oczy i masz zamiar walczyć o siebie i swoje dziecko.Tak po cichutku
          myśle,że to jednak Twoja ambicja.Trzymam za Ciebie kciuki.Posyłam
          pioseneczke,która myśle że właśnie teraz do Ciebie pasuje
          pl.youtube.com/watch?v=CZF2ncepBdEPozdrawiam
    • sarri16 Re: naiwna 27.03.08, 19:57
      pl.youtube.com/watch?v=CZF2ncepBdE
      Przepraszam mam nadzieje,że teraz posłałam dobresmile
    • marekfk Re: naiwna 27.03.08, 20:11
      Troszkę nie rozumiem drugiej części Twojej historii.
      Zostawił bo dowiedział się że jesteś w ciąży?
      Zaczął się tego bać? Czyli prawdopodobnych konsekwencji ?
      Piszesz że nie masz również pracy... Czy więc wdałaś się w związek ze swoim szefem?
      Jeśli wszystkie pytania są twierdzące - moja jedyna rada- każdy na tym łez
      padole powinien być świadom również potencjalnych skutków swoich poczynań -ten
      ktoś również. Ty sama możesz ująć się honorem. Ale życie nie kończy się dzisiaj,
      nie kończy się również za 10 lat...
      Ty sama nie wiesz jak ono będzie przebiegać . Może być dobrze ,a może być
      bardzo źle( mówię bardziej o finansowej przyszłości)..
      Osobiście zrobiłbym wszystko aby facet ,przynajmniej finansowo zapłacił,bardziej
      płacił za w miarę stabilną sytuację dziecka(sytacja-trochę złe słowo )...
      ...i nie chodzi tu o to by robić to w złości ...ale z pełną świadomością o
      przyszłość Twojej pociechy
      pozdrawiam Marek
      • marekfk Re: naiwna 27.03.08, 20:21
        i jeszcze małe coś na koniec...
        Nie mówie o porozumieniu Ty - On..
        Bo z tego rodzaju sytuacjami różnie potem bywa...
        Nie obędzie się ,mówiąc wprost bez Sądu- to właśnie radzę...
Pełna wersja