01.07.09, 10:03
Tak czytam te wątki i są jakieś mało optymistyczne. Macie jakieś radości w
życiu? Coś cieszy? Daje satysfakcję?
Obserwuj wątek
    • silvia88 Re: Radości 01.07.09, 11:46
      Mi takie głupie chodzenie po lesie sprawia radość smile Kiedyś się załamywałam
      tym, że nie potrafię sobie nikogo znaleźć, ale teraz staram się właśnie ciszyć
      byle czym. Może i brakuje mi tego kogoś w życiu, ale według mnie nie ma sensu
      spędzać całych dni na zamartwianiu się jakie to moje życie jest do niczego. Nie
      żebym jakąś chorą optymistką była, bo chyba to ciągłe załamywanie przemieniło mi
      się w obojętność, a to jest chyba jeszcze gorsze, ale co tam... smile smile
      • ask2 Re: Radości 01.07.09, 12:10
        W dzień jest jeszcze jako tako, nie ma czasu na myślenie, że jest
        się samotnym i nie można znaleźć kogoś wartościowego. Najgorzej jest
        wieczorem, jak wraca się do pustego domu... nie ma z kim pogadać,
        czy zjeść kolacji. Spacer, książka, film to moje radości, tyko i aż
        tyle.
    • chrupeks Re: Radości 01.07.09, 12:11
      A czego się spodziewałeś/spodziewałaś to dział dla samotnych tu raczej ciężko
      być nastawionym optymistycznie gdy w po głowie Ci chodzi myśl "Czy kogoś znajdę?
      Czy będę nieszczęśliwy/nieszczęśliwa do końca życia?". Ja osobiście mam wiele
      zajęć które sprawiają mi radość, ale przygnębienie, smutek, rozpacz jakoś tę
      radość zagłusza i nie potrafię się nią cieszyć.
      • butyzweza Re: Radości 04.07.09, 11:04

        Radości z samotności nie ma zbyt wiele, ale jak się popatrzy na te
        wszystkie męczące się ze sobą pary, które są ze sobą tylko dla dobra
        dzieci, z powodów materialnych, dla religijnych przekonań itd.
        Oszukujące się nawzajem i szukające chwilowych skoków w bok,
        to samotność wydaje się bardzo optymistyczna.
        • niedzisiejsza5 Re: Radości 04.07.09, 16:54
          wydaje się....tak to odpowiednie słowo,ale czy tym się nie pocieszamy?
          jakby nie patrzeć samotność to nic dobrego...
          • altea7 Re: Radości 04.07.09, 23:06
            Samotność jest jaka jest. Jesteśmy tutaj, więc poznaliśmy jej smak. Jednak, czy
            to powód, by do marudzenie, do niezauważania tego, co dobre, piękne? Czy
            naprawdę wierzycie, że świat zmieni się o 100% tylko dlatego, że pojawi się
            książę/księzniczka?
            • niedzisiejsza5 Re: Radości 05.07.09, 16:36
              jasne,że nie o 100%(jakieś 50).
              A tak w ogóle to nie rozpaczam z powodu samotności jako takiej. i widzę rzeczy
              piękne...Czasem rozbroi mnie uśmiech dziecka...
              zachwyca mnie zapach powietrza po burzy...i wiele innych rzeczy!
    • niedzisiejsza5 Re: Radości 06.07.09, 22:47
      Mam kolejny powód do radości:jechałam do pracy,czarny kot przebiegł mi drogę,nie
      mialam możliwosci zawrócić,ale niespodzianka -dzień się kończy a nic z tego
      powodu złego mnie nie spotkało!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka