claire.ampres
17.07.09, 21:13
Czy tylko ja mam odczucie bycia piątym kołem u wozu w towarzystwie czy
rodzinie? Jako nieparzysta, zawsze jestem brana pod uwagę w planach określonej
grupy parzystych na samym końcu, kiedy im się przypomni. Siedzą sobie pary
przy mnie, ustalają np. wspólne wyjście czy wyjazd, dopiero na końcu rzucają:
"też chcesz iść/jechać?"
Od razu mi się odechciewa...