Dodaj do ulubionych

samotna 30-stka

27.07.09, 18:31
czy myślicie,że jeżeli się ma na karku 30 lat i nigdy nie było w
żadnym związku jest szansa, że znajdzie się "ten" wyjątkowy ktoś.
ja już nie wierzę,że w tym wieku można się zakochac z wzajemnością.
nigdy nie przeszkadzało mi to,że jestem sama, ale przychodzi kiedyś
ten dzień,że człowiek chciałby mieć "tego" wspaniałego człowieka
obok siebie. tylko problem w tym,że kiedy się było od zawsze samej,
trudno się przełamać,żeby zacząć kogoś szukać i to jeszcze w tym
wiekusad
Obserwuj wątek
    • timiy2 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 18:38
      dokładnie mam tak samo, a co najgorsze to nie wiem czy ja jestem jeszcze w
      stanie byś z kimś... czy będę potrafił...
      • libra28 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 18:48
        no patrz, a ja myślałam,że jestem faktycznie sama w takowej
        sytuacjismile
        • timiy2 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 18:50
          raczej nie ma dużo takich ludzi jak wynika z moich obserwacji, ale jeszcze od
          czasu do czasu się taki ktoś znajdzie... wink
          • libra28 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 19:00
            dzisiaj mamy swoje święto, to chyba jedyne pocieszenie tego stanu
            rzeczy, ale widzę,że u niektórych jest jeszcze wiara,w to,że znajdą
            kogoś.
            szkoda,że ja już straciłam całą nadzieję i zapał na te poszukiwania,
            zresztą tak naprawdę to czy ja kiedykolwiek szukałam?
            chyba będę musiała się w tej dziedzinie podszkolićsmilesmile
            • timiy2 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 20:35
              z tym szukaniem to różnie bywa, a w tej chwili już nie jest tak łatwo znaleźć
              fajnego osobnika... wink jak było to załóżmy parę lat wstecz...
    • muza24 Re: samotna 30-stka 27.07.09, 18:48
      ja tam mam 30 i napewno kogoś znajdę! Mimo tego że nie jestem
      chodzącym ideałem...Ale trzeba szukać!


      Powodzenia
    • anastasja.flo Re: samotna 30-stka 27.07.09, 21:56
      nigdy nie mów nigdy moja droga! tez jestem w takiej sytuacji, ale
      nie mam zamiaru rozpaczać z tego powodu!Dobrze jak się ktoś
      znajdzie, trochę gorzej jeśli nie, ale to nie jest sens mojego
      życia. Tyle fajnych rzeczy dzieje się dookoła! Ale odpowiadajac na
      twoje pytanie- tak, wierzę że to możliwe żeby kogoś znaleźć i
      przyzwyczaić sie do jego obecności w twoim życiu
      • butyzweza Re: samotna 30-stka 27.07.09, 22:04
        anastasja.flo napisała:

        > nigdy nie mów nigdy moja droga! tez jestem w takiej sytuacji, ale
        > nie mam zamiaru rozpaczać z tego powodu!Dobrze jak się ktoś
        > znajdzie, trochę gorzej jeśli nie, ale to nie jest sens mojego
        > życia. Tyle fajnych rzeczy dzieje się dookoła! Ale odpowiadajac na
        > twoje pytanie- tak, wierzę że to możliwe żeby kogoś znaleźć i
        > przyzwyczaić sie do jego obecności w twoim życiu

        Przyzwyczajenie to druga natura, ale nie brzmi zbyt ładnie,
        brzmi trywialnie i pospolicie smile
    • muundek7791 Re: samotna 30-stka 30.07.09, 00:34
      a zastanawiał skad się wzieła ta "magiczna" liczba rokow (30) przy
      rozważaniach tego rodzaju??..dlaczegóż same kobitki sie
      wypowiadaja?? (haha)
    • darthnoi Re: samotna 30-stka 31.07.09, 20:38
      Niech zgadnę... Studia a potem kariera? Zapewne było kilku po drodze co było
      zainteresowanych. Ale niiiieee bo studia i kariera... Kiedyś to takie proste
      było, a teraz wszyscy myślą że sobie zaplanują życie tak krok po kroku, po
      kolei. Zapewne i w Twoim przypadku tak było. No to masz teraz, a taki ktoś jak
      ja się pastwi nad Tobą, sasasa big_grin Sprawia mi to nawet pewien rodzaj przyjemności
      smile Ubaw po pachy mam na tym forum big_grin
    • stara-a-naiwna Re: samotna 30-stka 02.08.09, 15:23
      ja mam 30 i się czuję BOSKO
      mam świaodmośc, ze najlepsze przedemną

      mogę podrywać młodszych facetów (bo dla niech już jestm kobieta z
      doświadczeniem i w pełni swiaodmo siebie a nie jestem dziewczynka co
      ma siano w głowie) moge też się umawiać ze starszymi facetami (bo
      ciągle młoda i atrakcyjna, dojrzała ale nie stara)

      Jesteśmy (obie - ja z moim podejściem mogę; chcę a ty ze
      swoim "sieotka marysia biernie czeka") doskonałym przykłądem na to,
      że siebie; swoją świaodmosć budujemy w swojej głowie!

      KOBIETO, nie czekaj na ksiecia z bajki tylko umów się z kimś
      sympatycznym nawet dla samego "zabicia" czasu. Jeśli nic z tego nie
      wyniknie umów się z następnym, a jeśli w końcu kogoż spotkasz
      wartego uwagi to się go trzymaj!
    • martin-zg Re: samotna 30-stka 02.08.09, 17:33
      Przepraszam, a co ma wiek wspólnego z chęcią szukania. Szukaj, szukaj Swoja bratnia duszę. Co ryzkujesz? Spotkasz się z jednym czy drugim, a jak nie to z nastepnymi. Poświęcisz czas, ale moze trafisz własnie na tego właściwego. Ja tez szukam tej bratniej duszy mimo skonczonych 33 lat. Mam nadzieje, że znajde, a po drodze znalazlem już przyjaciółkę i to tez dobre, wiec do dzieła.
    • leito170 Re: samotna 30-stka 02.08.09, 22:00
      Oczywiście, że możesz nawet teraz odnaleźć miłość.
      Zacznij jednak szukać w odpowiednich miejscach.
      Może warto odwiedzić serwis matrymonialny iduo.pl
      To może być Twoja szansa smile
      • perlharbor Re: samotna 30-stka 02.08.09, 22:38
        leito170 napisał:

        > Oczywiście, że możesz nawet teraz odnaleźć miłość.
        > Zacznij jednak szukać w odpowiednich miejscach.
        > Może warto odwiedzić serwis matrymonialny iduo.pl
        > To może być Twoja szansa smile

        Jedyna i ostatnia więc nie wahaj się i spróbuj, warto !
    • nula8 Re: samotna 30-stka 03.08.09, 22:23
      Stuknęło mi już 34 i też nie mam za sobą stałego związku. Nigdy nie miałam
      planu: najpierw kariera, potem życie. Szczerze mówiąc, ociągam się ze zrobieniem
      kariery smile. Zawsze myślałam, że jak znajdę kogoś, kto mnie zawoła, to po prostu
      wszystko samo się potoczy, ale tak się nie stało... Staram się myśleć
      optymistycznie, ale sądzę, że moje szanse zmniejszają się z każdym dniem. Jestem
      coraz mniej atrakcyjna (biologia) i coraz bardziej wymagająca (świadomość
      siebie). Ostatnio zastanawiam się raczej nad tym, jak pozbyć się marzeń o kimś,
      i przestać w końcu czekać, że coś się ułoży. Jakieś pomysły? smile
      • konrad.1979 Re: samotna 30-stka 03.08.09, 23:27
        nula8 napisała:

        > Stuknęło mi już 34 i też nie mam za sobą stałego związku. Nigdy nie miałam
        > planu: najpierw kariera, potem życie. Szczerze mówiąc, ociągam się ze zrobienie
        > m
        > kariery smile. Zawsze myślałam, że jak znajdę kogoś, kto mnie zawoła, to po prostu
        > wszystko samo się potoczy, ale tak się nie stało... Staram się myśleć
        > optymistycznie, ale sądzę, że moje szanse zmniejszają się z każdym dniem. Jeste
        > m
        > coraz mniej atrakcyjna (biologia) i coraz bardziej wymagająca (świadomość
        > siebie). Ostatnio zastanawiam się raczej nad tym, jak pozbyć się marzeń o kimś,
        > i przestać w końcu czekać, że coś się ułoży. Jakieś pomysły? smile

        Wiesz co to chyba wielu z nas ma ten problem i choć młodzi jesteśmy to
        swiadomosc powoli inna trudno sie zakochać ot tak jak to sie robilo jak sie
        miało aście czy dwadzieścia lat i myśli się już bardziej głową
        • nula8 Re: samotna 30-stka 04.08.09, 00:04
          Samą głową też nie wystarcza smile
          Tyle jest "patentów" na znalezienie sobie drugiej połowy: najpierw pokochaj
          siebie, dobrze się rozglądaj, nie oceniaj po pozorach itp. A w rzeczywistości
          wszystko to sprowadza się do szczęścia i tyle.
          Moje ulubione; jak się chce, to można, widać nie chcesz. Acha, akurat!
          Pewnie, że jak się człowiek uprze, to zawsze się ktoś znajdzie, tylko trzeba
          wtedy pójść na tyle kompromisów, że wszystko już traci wartość. Co innego, jak
          się chce być nie po prostu "w związku", ale z kimś konkretnym, kochanym. Wtedy
          kompromisy mają sens.
          • kruz7 Re: samotna 30-stka 04.08.09, 04:35
            Czytam te wypowiedzi nula8 i jakbym czytał o samym sobie. Z czasem
            człowiek traci nadzieję, że kolejny związek będzie trwały, nie
            przyniesie nam żadnych okaleczeń. Pojawia się tu od razu podstawowy
            bardzo problem wielu chyba samotników. nalezy zapomnieć, albo starać
            się zapomnieć chociaż o tym co za nami. Życie nie cofa się, tylko
            idzie przecież do przodu. Czemu więc ciągle niemalże wracamy do
            przeszłości? Samotni byliśmy, bez związku byliśmy. Trzeba zmienić
            myślenie na inną postawę. Trzeba mówić sobie, że mogę być z kimś, że
            mogę zmienić swoje życie. Dopóki nie zrzucimy swego pancerza, nikt
            nie będzie z nami. Musimy dać sygnał innym, że chcemy mieć kogoś
            tylko dla siebie. Teraz panuje moda na bycie singlem i może właśnie
            tak odbierają nas osoby nami zainteresowane?
            • libra28 Re: samotna 30-stka 04.08.09, 17:34
              problem w ty,że jak się ma owe 30 lat, wtedy już nie chce się być z
              tzw."byle kim". priorytetem jest charakter,przynajmniej dla mnie.
              trudno jest zresztą zaufać nowo poznanemu człowiekowi, tak do końca.
              wiadomo ludzie są różni. jak zacznę tak sobie myśleć o tych
              poszukiwaniach w samych negatywach to tracę cały zapał i wszystko
              wraca do punktu wyjścia. powiecie pewnie to myśl inaczej, uwierz w
              ludzi, w siebie, łatwo jest powiedzieć trudniej wykonać.tak jak ktoś
              napisał problem jest w gdzieś w głębi,żeby zmienić sposób myślenia,
              ale jak to w sobie zmienić?
              • konrad.1979 Re: samotna 30-stka 04.08.09, 23:16
                U mnie kólko sie zamyka bo te z którymi swietnie sie dogaduje są już mężatkami i
                w stałych związkach, z drugiej strony jestem optymistą i zakładam same pozytywy.
                Można by powiedzieć że wiele już z tych osób, z którymi chciałoby się być
                własnie poukładało sobie życie. Nie wątpię że skoro tu jestesmy i o tym
                dyskutujemy to znaczy że jakoś już trudno o wartościowego patnera?. Nie wiem co
                macie na mysli mówiąc "byle kto" ale nie wątpię mimo wszystkich zaprzeczeń ze
                nieważny status wykształcenie itd, ze jednak to wazne jest dla wielu pań. W
                poszukiwaniach silnego i niezłomnego charakteru niewątpliwie mieści się również
                pracujący samodzielny i zaradny mężczyzna który jest o wiele lepszym kandydatem
                na partnera niz ktos bez ambicji planów mieszkający z rodzicami. Bo stabilny
                mężczyzna warunkuje bezpieczeństwo kobiecie.
                • libra28 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 19:24
                  pisząc "byle kto" miałam na myśli faceta niezaradnego życiowo, który
                  pije piwsko, pali papierosy i ogólnie jest do niczego. nic nie umie
                  sam załatwić, wszystko mu trzeba pod nos podstawić,a jeszcze jest
                  niezadowolony. charakter też się w tym właśnie odzwierciedla.
                  a faktem też jest to,że "Ci tzw. porządni" są już zajęci, albo są
                  nieśmiali i siedzą w domach i piszą na tym forum i jak tu
                  kogoś "fajnego" poznać?
                  • konrad.1979 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 20:11
                    Napisać do kogoś z tego forumsmile
                    • kami.3 Re: samotna 30-stka 08.08.09, 19:12
                      Przynajmniej nie jestem samasmile
                      • kami.3 Re: samotna 30-stka 08.08.09, 19:13
                        Muszę na spacerze bacznie się rozglądać...
                        • wengess Re: samotna 30-stka 08.08.09, 21:42
                          Jak to mówią: "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"... A może
                          trzeba coś zobaczyć - chociażby na takim spacerze... smile
                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 20:35
                    poznac na forum, to jeszcze nie to samo co w "realu". niestety sad
                    a pisze to z perspektywy osoby samotnej od zawsze i chyba na
                    zawsze...
                    Naprawde, ktos jeszcze uwaza, ze można kogos wpuscic do swojego
                    zycia w tak "powaznym wieku"?
                    Ja jestem sama, bo myslalam, ze nie muszę nic robic, a przeznaczenie
                    postawi na mojej drodze moją drugą połowkę- no to mam sad(
                  • martin-zg Re: samotna 30-stka 05.08.09, 20:40
                    Trzeba jednak tez stwierdzic, ze choc jest sie samodzielnym, mieszkajacym sam, pracujacym i radzacym sobie w zyciu samodzielnie czyli "porzadnym", wcale to nie ulatwia spotkanie tej "jedynej". Zycie jest strasznie pokrecone i stwierdzam z doswiadczenia, ze prostej drogi do celu, jakim jest szczescie nie ma.
                    • lilak13 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 21:04
                      to prawda. trzeba miec szczescie, zeby byc we własciwym czasie we
                      własciwym miejscu.
                      ja szczescia jakos nie mam
                      • konrad.1979 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 23:28
                        lilak13 napisała:

                        > to prawda. trzeba miec szczescie, zeby byc we własciwym czasie we
                        > własciwym miejscu.
                        > ja szczescia jakos nie mam

                        Wiem że ci trudno o optymizm, mnie też ale w sumie jest inne wyjście, trzeba
                        ciągle próbować mimo ze czasem sił brak i chęci. Inna sprawa że ja wpadam w coś
                        takiego, że sie przyzwyczailem do siebie i swojego rytmu zycia. To praca, to
                        gotowanie, konczenie pracy naukowej, wyjście na trening, obejrzenie meczu filmu
                        w telewizji,jakis wypad do kina w weekend, ale nie bede ukrywał ze chetnie bym
                        zrobił te rzeczy ze swoją dziewczyną gdybym miał.
                        Może robię błąd że nie chodze po klubach gdzie przecież bywają wolne dziewczyny,
                        ale po calym tygodniu pracy, i pisania naukowego, wole spokojne miejsca i rozrywki
                    • konrad.1979 Re: samotna 30-stka 05.08.09, 23:19
                      tu masz racje martin niestety
                      • acninc1 Re: samotna 30-stka 06.08.09, 14:29
                        Dla kobiet i mężczyzn. Nowa era.

                        s7team.pl
                        lider@s7team.pl

                        Zapraszam. W przyszłym tygodniu konferencja online o 20:30. Zgłoszenia
                        przyjowane mailem.

                        pozdrawiam
                        • libra28 Re: samotna 30-stka 06.08.09, 17:25
                          właśnie, to czy znajdziemy odpowiednią osobę do wspólnego życia jest
                          wielką loterią, porównałabym to do gry w "lotka". albo tafisz główną
                          wygraną, albo nie. tak samo jest z drugą połówką, albo się
                          spotkacie, zazwyczaj w najmniej odpowiednim miejscu i czasie, albo
                          jak przeoczysz to miejsce i ten czas, to nic z tego i zostajesz sam.
                          to prawda,że jak ktoś jest od zawsze sam, to dziwne mu się wydaje
                          być nagle z kimś. masz swoje przyzwyczajenia, wszystko ma swoje
                          miejsce, sam najlepiej wiesz, co masz teraz zrobić, gdzie iść itp.
                          niby takie błahostki, ale człowiek nabywa je tyle lat, jest sam i
                          tak jakby się obawiał, czy "ten ktoś", którego poznam będzie pasował
                          do tego mojego świata.
                          chociaż ponoć "prawdziwa miłość" czyni cuda i jest w stanie wszystko
                          przezwyciężyć, ale to tylko ponoć, bo nie sprawdziłam niestety na
                          swoim przypadku, więc pozostaje mi tylko przpuszzcać,że tak właśnie
                          jestsmile
                          • martin-zg Re: samotna 30-stka 06.08.09, 17:55
                            > chociaż ponoć "prawdziwa miłość" czyni cuda i jest w stanie wszystko
                            > przezwyciężyć, ale to tylko ponoć, bo nie sprawdziłam niestety na
                            > swoim przypadku, więc pozostaje mi tylko przpuszzcać,że tak właśnie
                            > jestsmile
                            Na przykladzie mojej przyjaciółki moge potwierdzic,ze "prawdziwa miłość" jest w stanie wiele przezyciezyc. Dla milosci jest w stanie poswiecic wiele, choc ma sporo obaw, ale ryzykuje, bo w przeciwnym razie moze stracic kogos wartosciowego i potem długo załowac, ze nie sprobowała.
                            • lilak13 Re: samotna 30-stka 06.08.09, 22:11
                              martin-zg napisał:

                              > Na przykladzie mojej przyjaciółki moge potwierdzic,ze "prawdziwa
                              miłość" jest w
                              > stanie wiele przezyciezyc. Dla milosci jest w stanie poswiecic
                              wiele, choc ma
                              > sporo obaw, ale ryzykuje, bo w przeciwnym razie moze stracic kogos
                              wartoscioweg
                              > o i potem długo załowac, ze nie sprobowała.

                              tak, to się zgadza, ale dlatego, ze kobiety sa odwazniejsze.
                              Potrafią zaryzykowac. Takie mam wrazenie. Panowie czasem się boją,
                              tylko nie jestem pewna czego. Moze ograniczenia swobody? Tego, ze
                              nie beda mogli co wieczor wyskoczyc na piwko z kolegami?
                              • wengess Re: samotna 30-stka 06.08.09, 22:23
                                Strach zapewne towarzyszy w równym stopniu kobiecie jak i
                                mężczyźnie... Płeć nie ma tu chyba większego znaczenia. Każdy
                                dokonując zmian w swoim życiu w pewnym sensie ryzykuje, pytanie
                                tylko na ile chce tych zmian dokonać. Wydaje mi się, że odważniejsi
                                są Ci, którym bardziej zależy na zmianie... A kto nie ryzykuje, ten
                                nie zyskuje... A co do "piwka z kolegami" - nie wszyscy faceci w ten
                                sposób spędzają wieczory - niektórzy zamiast pić piwko wolą
                                przeczytać jakąś dobrą książkę, pójść do kina, iść na spacer,
                                posłuchać muzyki, poobserwować gwiazdy na niebie...
                                • lilak13 Re: samotna 30-stka 06.08.09, 22:26
                                  wengess napisał:

                                  > A co do "piwka z kolegami" - nie wszyscy faceci w ten
                                  > sposób spędzają wieczory - niektórzy zamiast pić piwko wolą
                                  > przeczytać jakąś dobrą książkę, pójść do kina, iść na spacer,
                                  > posłuchać muzyki, poobserwować gwiazdy na niebie...

                                  ale to chyba dotyczy zonatych wink))
                                  • wengess Re: samotna 30-stka 06.08.09, 22:30
                                    Ich może też... ale nie tylko żonatych... zapewniam smile
                                    • lilak13 Re: samotna 30-stka 07.08.09, 09:25
                                      czyli tak: oni siedzą w swoim domu i czytają, a ja jestem w swoim i
                                      tez czytam smile. CHyba nie za bardzo jest mozliwe, zeby sie z kimś
                                      spotkac w takim razie smile
                                      • wengess Re: samotna 30-stka 07.08.09, 18:02
                                        A może spotkanie nastąpi w trakcie spaceru???
                                        • lilak13 Re: samotna 30-stka 07.08.09, 20:42
                                          a mylisz, ze tacy niesmiali intelektualisci zaczepiają kobiety na
                                          spacerach?? smile)
                                          • wengess Re: samotna 30-stka 07.08.09, 22:27
                                            Z całą pewnością zwracają na nie uwagę i potrafią "zaczepić" -
                                            oczywiście pod warunkiem, że kobieta pozwoli sobie na to. Zdarza się
                                            bowiem tak, że niektórzy ludzie idząc ulicą nie widzą nic poza
                                            czubkiem własnego nosa, a wówczas na "zaczepienie" nie ma szans...
                                            Ja spacerując nie tylko idę przed siebie, ale jednocześnie widzę
                                            świat dookoła mnie, widzę otaczających mnie ludzi, otaczającą mnie
                                            przyrodę, słyszę dźwięki ulicy ale również i śpiew ptaków, szum
                                            drzew... Korzystam ze spacerów, gdyż są dla mnie doskonała okazją do
                                            różnego rodzaju rozważań i przemyśleń... A wracając jeszcze
                                            do "zaczepiania" - wystarczy odpowiednie spojrzenie i wszystko staje
                                            się jasne... smile
                                            • lilak13 Re: samotna 30-stka 08.08.09, 20:40
                                              wengess napisał:

                                              > Z całą pewnością zwracają na nie uwagę i potrafią "zaczepić" -
                                              > oczywiście pod warunkiem, że kobieta pozwoli sobie na to. Zdarza
                                              się
                                              > bowiem tak, że niektórzy ludzie idząc ulicą nie widzą nic poza
                                              > czubkiem własnego nosa, a wówczas na "zaczepienie" nie ma szans...
                                              > Ja spacerując nie tylko idę przed siebie, ale jednocześnie widzę
                                              > świat dookoła mnie, widzę otaczających mnie ludzi, otaczającą mnie
                                              > przyrodę, słyszę dźwięki ulicy ale również i śpiew ptaków, szum
                                              > drzew... Korzystam ze spacerów, gdyż są dla mnie doskonała okazją
                                              do
                                              > różnego rodzaju rozważań i przemyśleń... A wracając jeszcze
                                              > do "zaczepiania" - wystarczy odpowiednie spojrzenie i wszystko
                                              staje
                                              > się jasne... smile


                                              oj, no to wszystko jasne. Ja chodzę z głową w chmurach, pogrązona w
                                              marzeniach i raczej rzadko zwracam uwage na swiat wokół mnie sad.
                                              kiedys z tego powodu rozjedzie mnie samochód, a przedwczoraj spadłam
                                              ze schodów sad
                                              • wengess Re: samotna 30-stka 08.08.09, 21:40
                                                Dobrze czasami nosić głowę w chmurach, ale na ulicy i na schodach to
                                                ja proponuję wysoki stopień ostrożności zachować i lepiej się
                                                dokładnie rozglądać...
                                                A czy z Twojej wypowiedzi to ja mam wywnioskować, że takie "z głową
                                                w chmurach, pogrążone w marzeniach" kobiety to mimo wszystko
                                                można "zaczepiać"?
                                                • lilak13 Re: samotna 30-stka 08.08.09, 21:49
                                                  wengess napisał:

                                                  > A czy z Twojej wypowiedzi to ja mam wywnioskować, że takie "z
                                                  głową
                                                  > w chmurach, pogrążone w marzeniach" kobiety to mimo wszystko
                                                  > można "zaczepiać"?


                                                  myslę, ze jak najbardziej smile. Niech dziewczyny wrócą na Ziemię wink
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 08.08.09, 22:09
                                                    Właśnie, niech wrócą na ziemię i niech pozwolą się "zaczepić".
                                                    Wówczas będzie zdecydowanie więcej osób, którym przestanie dokuczać
                                                    samotność...
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 08.08.09, 22:46
                                                    przeciez one nie muszą pozwalac- nie mają wpływu na to, czy ktos je
                                                    zaczepi, czy nie... smile
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 09.08.09, 00:07
                                                    Niby tak... ale skoro one takie zamyślone i nieobecne to ciężko je
                                                    zaczepić... a poza tym jak mogą zostać zaczepione, skoro nikogo nie
                                                    widzą wokół siebie, bo głowa w chmurach?
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 09.08.09, 22:03
                                                    przez ciekawosc zapytam: a jak sie zaczepia inne dziewczyny, takie
                                                    nie zamyślone? przeciez nigdy nie wiesz, czy one są same
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 09.08.09, 22:36
                                                    Wydaje mi się, że spojrzenie mówi wszystko... Wystarczy umieć
                                                    patrzeć prosto w oczy i wszystko staje się jasne
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 09.08.09, 22:46
                                                    ale to jest forum dla niesmiałych, a niesmiałe dziewczyny pewnie
                                                    patrzą troche spod oka, a nie tak wprost... smile)
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 09.08.09, 22:51
                                                    Oj komplikujesz, komlikujesz wink))
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 10.08.09, 22:15
                                                    komplikuję? nieee wink
                                                    staram się upraszczac jak mogę. I obserwuję ludzi zza ciemnych
                                                    okularów smile
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 10.08.09, 23:03
                                                    To ja nigdy nie będę miał okazji na spacerze zerknać Ci prosto w
                                                    oczy? I co mam teraz zrobić???
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 11.08.09, 21:33
                                                    trochę generalizujesz smile. Od kazdej reguły zdarzają się wyjątki smile)
                                                    zwłaszcza w takie deszczowe dni
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 11.08.09, 22:04
                                                    Ale w taki deszczowy dzień to nie każdy ma ochotę na spacer, a Ci
                                                    którzy się jednak zdecydowali to skrywają się pod parasolem...
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 11.08.09, 22:40
                                                    parasol nie przeszkadza w zaglądaniu w oczy, o ile wiem smile
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 11.08.09, 22:53
                                                    A to już zależy od wzrostu wink
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 12.08.09, 22:11
                                                    czyjego? smile
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 13.08.09, 14:38
                                                    Liczy się wzrost każdej ze stron - jeżeli on ma np. 190 cm wzrostu a
                                                    ona 170 cm (lub też odwrotnie) to niestety wyższa osoba może co
                                                    najwyżej zobaczyć... czubek parasola wink
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 13.08.09, 20:21
                                                    albo czubek głowy! smile)
                                                    zatem ludzie powinni się dobierac w pary według wzrostu wink)
                                                    A wracając do pytania: jakiego wzrostu dziewczyny zaczepiasz? wink
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 14.08.09, 17:04
                                                    Kto powiedział, że zaczepiam? Ale gdyby przyszło co do czego, to
                                                    wzrost musi być właściwy wink)
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 14.08.09, 23:08
                                                    hm, miałam wrazenie, ze wczesniej opisywałes swoje doświadczenia smile
                                                    Musi byc właściwy wzrost i spojrzenie. I trzeba sie znalezc we
                                                    własciwym miejscu i czasie. sporo tych warunków uncertain
                                                  • wengess Re: samotna 30-stka 16.08.09, 16:22
                                                    Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo wink
                                                  • lilak13 Re: samotna 30-stka 16.08.09, 21:29
                                                    w to wierzę!! smile
                        • acninc1 Re: samotna 30-stka 18.08.09, 10:27
                          Każdego dnia w Polsce dochodzi do około 189.000 wypadków drogowych,w
                          rolnictwie, w transporcie i przy pracy. Czy Ty też miałeś jakiś wypadek? Mam
                          nadzieję, że nie. Ale rocznie do szpitali trafia 756.000 osób poszkodowanych w
                          wypadkach.

                          Zabezpiecz się www.s7team.pl
    • pustepieprzenie Re: samotna 30-stka 18.08.09, 13:07
      Jedyne co mogę odpowiedzieć na twoje pytanie - Nie wiem.
    • wisniutka30 Re: samotna 30-stka 24.08.09, 21:25
      też w tym roku wyjątkowo długo myślę o tym, że jestem 'sama', za
      długo.(też- '30 latka, nigdy nie byłam w związku' - brzmi jak
      wyznanie w AA ;P- ale dość- to nie powód do wstydu na miłość boską)
      Koniec, kobieto, obudź się - żyje się raz i nie wolno się zadręczać -
      każdy jest unikalny - zostałaś stworzona po to, by się w czymś
      spełnić, by czerpać z życia - czy jesteś kaleką, że facet jest Ci do
      tego potrzebny?????? Bądź otwarta, dobrze się baw. I nikt Ci nie
      powie, a na pewno nie Ty sama, że żyjesz bez sensu. Pozdrawiam,
      życzę Tobie i sobie więcej nadziei.
      • lilak13 Re: samotna 30-stka 24.08.09, 22:07
        wisniutka30 napisała:

        > też w tym roku wyjątkowo długo myślę o tym, że jestem 'sama', za
        > długo.(też- '30 latka, nigdy nie byłam w związku' - brzmi jak
        > wyznanie w AA ;P- ale dość- to nie powód do wstydu na miłość
        boską)
        > Koniec, kobieto, obudź się - żyje się raz i nie wolno się
        zadręczać -
        > każdy jest unikalny - zostałaś stworzona po to, by się w czymś
        > spełnić, by czerpać z życia - czy jesteś kaleką, że facet jest Ci
        do
        > tego potrzebny?????? Bądź otwarta, dobrze się baw. I nikt Ci nie
        > powie, a na pewno nie Ty sama, że żyjesz bez sensu. Pozdrawiam,
        > życzę Tobie i sobie więcej nadziei.


        pewnie masz rację, chociaż nie jest miłe patrzenie, jak wszyscy
        wokół zakładają rodziny i nie masz juz z kim isc do pubu czy klubu.
        Z biegiem czasu dochodzę do wniosku, ze facet do niczego sie nie
        przyda i przez to pojawia sie paradoks: jak sie juz jakiś pojawia,
        to go odpycham. Ech, zycie. Na szczescie juz tylko 30 lat do
        emerytury.
    • magor_ek Re: samotna 30-stka 30.08.09, 19:22
      też jestem w takim wieku i dopóki waszych postów nie przeczytałam,
      myślałam że to niemozliwe by ktoś był w podobnej sytuacji. Nie dość
      że nigdy nie byłam w stłałym związku to nigdy nie byłam w żadnym
      • lilak13 Re: samotna 30-stka 30.08.09, 22:05
        widzisz, nie jestes sama smile)
      • zarovich Re: samotna 30-stka 30.08.09, 22:50
        Ale to był świadomy wybór (np. nikt Ci nie odpowiadał bądź zwyczajnie nie
        odczuwałaś takiej potrzeby) czy po prostu tak wyszło (np. Ty nikomu nie
        odpowiadałaś albo miałaś pecha)?
        • lilak13 Re: samotna 30-stka 31.08.09, 20:13
          tak wyszło+ miałam pecha. Czemu mialabym sie wiazac z kims kto np.
          juz na samym poczatku mnie okłamuje? Wole byc sama. Samotnosc mozna
          polubic. No, moze niezupełnie, ale przyzwyczaic sie mozna smile)
          Jedno co mnie martwi, to fakt, ze chyba jestem nadmierną optymistką,
          zakładając, ze gdzies za rogiem czeka Milosc sad
          • vidmo76 Re: samotna 30-stka 31.08.09, 20:55
            To aż taki to łajdak był?!
            Jako że jestem, żądny sensacji wiec chętnie wysłucham w czym problem był z
            kolesiem. A potem pomogę zaplanować zemstę okrutną, spisek podły który zniszczy
            go ! big_grin
            • lilak13 Re: samotna 30-stka 31.08.09, 21:14
              a czego sie mozna po płci męskiej spodziewac?? wink
              juz i tak za duzo napisalam na tym forum, ale dzieki Vidmo smile
              Koles pewnie by sie zdziwil z lekka, troche czasu juz minelo big_grin
              Chciałabym byc tam, gdzie mnie nie ma smile
        • magor_ek Re: samotna 30-stka 01.09.09, 08:50
          najpierw nie odczuwałam potrzeby, potem się wstydziłam tego że nie
          mam "żadnych doswiadczeń", potem cholernie potrzebowałam ale
          jednoczesnie panicznie się bałam otworzyć przed kimś drugim - być z
          nim. Parę razy coś się zaczynało, ale ja to przerywałam, bo miałam
          poczucie że ten ktos rozczaruje się mną jak mnie bliżej pozna...
          Raz pojawił się chyba ten ktoś, ale ja nie miałam odwagi powiedzieć
          mu o swoich uczuciach, "wyjść z tzw. inicjatywą" i dziś jesteśmy
          tylko znajomymi plus on w nieudanym małżeństwie. Do tej pory nie
          umiem się zdobyć na owo "wyjście z inicjatywą", bo kto mógłby chcieć
          być z kimś takim jak ja? sama nie miałabym ochoty...
          • libra28 Re: samotna 30-stka 02.09.09, 19:40
            no właśnie owa inicjatywa to też mój problem. także wiele razy w
            życiu miałam tak,że jakbym pierwsza wyszła z inicjatywą, choćby dać
            tej drugiej osobie troszkę do zrozumienia,że mi się podoba czy coś w
            tym rodzaju, ale nie. ja oczywiście "księżniczka" zawsze czekałam
            na krok od faceta, bo miałam takie głupie, może staromodne
            przeświadczenie, że to facet ma o mnie zabiegać, że to on ma się
            starać, a ja jak zechcę to może będę jego. a teraz wiem,że to był
            błąd,że nie trzeba było uwawać "księżniczki" tylko pomóc swojemu
            szczęściu, a nie czekać na niewiadomo co. teraz mam za swoje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka