achoc 20.06.04, 11:12 Czy wasza Marysia miała badania na cytomegalię i toxoplazmozę? Dr Radziszewska kazała nam zrobić takie badanie, czekamy właśnie na wyniki. pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
e-tron Re: pytanie do e-tron 21.06.04, 08:46 Nie wiem, jakieś badania były robione zaraz po urodzeniu, ale muszę sprawdzić jakie. A czy to moze mieć wpływ na słuch? Nigdy o tym od nikogo nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
achoc Re: pytanie do e-tron 21.06.04, 11:19 O cytomegalii dowiedziałam się niedawno. Podobno jest to najczęstsza przyczyna niedosłuchu, gdy brak innych czynników obiektywnych (jak leki ototoksyczne, choroby w ciąży, uwarunkowania genetyczne, wcześniactwo)- z cytomegalią jest taki problem, że może przebiegać totalnie bezobjawowo (u matki)a poza tym nie ma na nią leków czy szczepionki, więc takich badań się nie robi u kobiet w ciąży, bo i tak nic nie można podać. Wirus jest bardzo popularny i krąży po ludziach, większość nawet nie zdaje sobie sprawy, że jest chora bądź jest nosicielem. U dorosłych zarażonych może prowadzić do uszkodzenia wątroby. tyle co wiem pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
e-tron Re: pytanie do e-tron 21.06.04, 12:09 a pamietam teraz, pytano nas o to, z cytomegalią to jest tak, że jak się nie zrobi badań zaraz po urodzeniu dziecka, to potem już nie wiadomo, czy dziecko nie zaraziło się ją już po urodzeniu. A co z ta toksoplazmozą? Odpowiedz Link Zgłoś
achoc Re: pytanie do e-tron 21.06.04, 20:09 Podobno prawdopodobieństwo poważnego uszkodzenia słuchu w wyniku toxo nie jest tak duże jak w przypadku cytomegalii. Na razie mamy wyniki cytomegalii - są negatywne. Badanie określa czy dziecko kiedykolwiek miało styczność z wirusem (jeśli się zaraziło w ciąży na pewno będą przeciwciała) pozdro Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
e-tron Re: pytanie do e-tron 22.06.04, 07:20 przeciwciała bedą też jeśli dziecko zaraziło się po urodzeniu, dlatego badanie kilka miesiecy po urodzeniu jest mało wiarygodne i nie mozliwości stwierdzenia, czy to było przyczyną niedosłuchu, chyba, że się chce tylko stwierdzić, czy dziecko miało styczność z tą chorobą, ale jesli badanie wyszło negatywnie, to i tak nie ma to teraz znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
achoc Re: pytanie do e-tron 22.06.04, 10:00 No właśnie, teraz mamy pewność że nie była zarażona, ale nadal nie wiemy co jest przyczyną niedosłuchu. Czy możesz napisać gdzie robiliście badania genetyczne? Byliśmy ostatnio u znajomej, która jest otolaryngologiem i opowiedziała mi o przedziwnym przypadku, z którym miała do czynienia. Dziewczynka (12 lat)nagle ogłuchła, przestała mówić - bez jakiejkolwiek przyczyny (choroby, urazu itp.)robiono jej wszystkie możliwe badania otoemisja, ABR i jeszcze jakieś - wszystkie, co do jednego z zerowym wynikiem, nawet badano tzw. odruch strzemiączkowy i też zero - z badań wynikało, że absolutnie nie może słyszeć. Debatowano nad nią długo, jakiś psycholog namówił na terapię rodzinną (prosili dziewczynkę o rysowanie na zadane tematy dom, ja itp.)Doszli do tego, że mała była molestowana przez ojca i nastąpiła totalna blokada słuchu. Po terapii (i oczywiście odstawieniu ojca)udało się jej słuch przywrócić (powoli wracał do normy !!!) Wszyscy jednomyślnie stwierdzali, że to jest niemożliwe, że przecież badania są obiektywne itd. Czy siła psychiki może być tak potężna? Może przyczyn należy też szukać w psychice, czy traumatycznych przeżyciach matki (w czasie ciąży)? pozdro Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mab5 Re: pytanie do e-tron 22.06.04, 10:12 hej Agnieszko! wtrącę się na chwilkę w Wasze rozważania, bo chcę Ci opowiedzieć o kobiecie, którą mieliśmy okazję poznać - i o sensie nazywania badań słuchu - obiektywnymi. Kobieta dojrzała, mówi, słyszy, własciwie - żadnych podejrzeń co do zaburzeń słuchu. A że pracuje akurat w szpitalu na oddziale laryngologii i wykonuje badania przesiewowe niemowląt - kiedyś same sobie z koleżankami porobiły badania. I wiesz co? Z wyników, które jej wychodzą wynika że ona nie słyszy ... Robiła te badania rano, wieczorem, raz, drugi... wyniki te same a ona słyszy i mówi i twierdzi, ze w życiu nie wpadłaby na to, że ma coś ze słuchem, -bo ewidentnie nie ma!! więc chyba najbardziej obiektywny wynik jaki uzyskamy to sytuacja, kiedy nasze dzieci same pokażą nam co słyszą a czego nie... pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mjtom Re: badania obiektywne - moje życie 22.06.04, 11:37 Zgadzam się z tym co mówisz Magdo. Tak sobie myślę, czy nie jest to właśnie przyczyna, dla której ja mówię i mówiłam już wówczas, gdy nie miałam aparatu słuchowego, a według lekarzy ówczesnych i dzisiaejszych, powinnam była już wtedy co najwyżej bełkotać. Sądzę, że jako dziecko nie zdawałam sobie sprawy,że nie słyszę i przyjmowłam świat dźwięków tak jak słyszałam czasem gorzej, czasem lepiej.Kiedyś wspominałam tu na forum, że pomaga nam słyszenie dźwieków za pomocą np. dotyku.Wiecie,że gram na gitarze? Niesłyszę,że jeste rostrojona, ale,gdy wezmę gitarę słyszę,że jest i co ciekawe potrafię ją nastroić.Myślę,że chcę słyszeć i chyba tak podchodziłam od dziecka. Nie robili ze mnie kaleki moi rodzice. Może to jest właśnie jeden ze sposobów podejścia do swoich dzieci z ubytkiem słuchu? Dajcie im wiarę,że słyszą, puszczajcie im piosenki, próbujcie z nimi spiewać, czytać wiersze, uczyć ich tych wierszy recytować, tak jak to robili moi rodzice zanim dostałam aparat w wieku 8 lat i chodziłam do masowej szkoły(mówiłam i to zrozumiale dla wszystkich). Powodzenia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
e-tron Re: pytanie do e-tron 22.06.04, 12:45 badanie genetyczne robilismy w Instytucie na Pstrowskiego, nam wyszły negatywnie, ale spotkałem rodziców, oboje nie mieli zadnych problemów ze słuchem, a dziecko urodziło się z niedosłuchem, przyczyną było podłoże genetyczne.Okazuje się, że taka wiedza stwarza dodatkowe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
e-tron Re: pytanie do e-tron 22.06.04, 12:49 a swoja drogą, to poproszę swoją żonę, żeby mi narysowała coś na kartce, na zadany temat )), może się czegoś ciekawego dowiem )), bo jak narazie, to rysunki Marysi są mało przecyzyjne ) Odpowiedz Link Zgłoś