Dodaj do ulubionych

Trzy etykiety jedna potrzeba

09.08.13, 21:55
Człowiek, etyka, społeczeństwo to komponenty które jak dotąd nie spotkałem jako kompleksowej sekcji tematycznej. Więc pomysł jest dla mnie czymś innowacyjnym. Wyodrębniając socjologię jest dla mnie rozumowana zawsze przez wyższy priorytet , taki jak religia, filozofia, psychologia, czy zmagazynowana gnoza. Chodzi o to że społeczeństwo nie można badać , obserwować, rozumować bez przedmiotu percepcji pluralistycznych dziedzin. Społeczeństwo zawsze musi być różnorodne, dlatego często zwaśnione, antagonistyczne, żyjące jakby ze sobą na siłę, a ich jedność jest iluzoryczna , ponieważ takie zjednoczenie, jest dowodem fałszywości przeciwko czemuś innemu. np; innemu narodowi , wyznaniu.
To chyba najlepiej zwizualizowny obrać monolitycznego idealizmu braterstwa
( sztucznie zmobilizowanego )
Oczywiście nasza tu obecność w percepcji socjologicznej to kwestia losowa , losowa gdyż charakteryzuje ją nasza zdobyta wiedza która może starać się definiować naszą tożsamość.
Przez pluralizm dziedzin możemy stać się komplementarni. Wygląda na to że indywidualnie scala nas potrzeba interakcji z filozofią, a co za tym idzie odpowiedni poziom posiadanej inteligencji , aby bez wysiłku z naszej strony internalizm stał się jedną z form dialogu.

Ja zauważyłem że są tu osoby inteligentne, gdyż w przeciwnym razie sekcja może być podpisana; "kopulacja, spanie, jedzenie" lub „chrześcijaństwo, antyteizm, marzenia senne” Człowiekowi miernemu to nie będzie przeszkadzać, próżnego rozbawi, natomiast filozof nie zwróci na to uwagi. Rzecz jasna rozpisywanie się w i egzystencja inteligentnych ludzi jest wtedy bezcelowa jak i same zdobywanie wiedzy.

Jak sami widzicie nigdy nie czytałem tutejszych postów. Jestem tu nową osobą ze stażem kilkudniowym, dlatego przez najbliższy czas myślę że przeglądnę sobie gruntownie tematy, które tu zostały zmagazynowane. Zapewne znajdę interesujące dla siebie dyskursy, komentarze, a sam chyba najwięcej będę się udzielał w sekcji buddyzm. Mam tyle materiałów że niewykorzystanie ich wartości spirytualistycznej uważam za egoistyczne marnotrastwo.
Czy to nie ironia że istnieje 20.000 tysięcy buddyjskich sutt ( Tipitaka) a przeciętny polak nie wie kiedy i jak nazywał się człowiek który założył współczesny buddyzm?!
( Gwoli ścisłości liczba jest ruchoma w zależności od kraju buddyjskiego, który podobnie jak inne religie ma jurysdykcję do kanoniczności lub apokryficzności własnej spuścizny. Rozumiem intencje , bo prowadziłem rozmowy, ale dla religioznawcy, orientalisty, filozofa, etyka, nie powinno zamykać się tej furtki, z tak błahego powodu jak ten „
podejrzenie że to nie napisał pan budda. Będz! Szkoda, bo ni powinno się patrzeć na osobę ale na treść i znaczenie! )
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka