Dodaj do ulubionych

Implant wcześniej....

29.11.05, 17:59
Witajcie.
Witam serdecznie, dawno nie pisałam choć czytałam systematycznie. Pozwolę
sobie w skrócie przypomnieć nasz przypadek. Filip ma głeboki obustronny
niedosłuch. Przyczyna nie znana. Mały nosi aparaty Phonak Supero 412,
wcześniej mieliśmy pożyczone Oticon Sumo. Ponad miesiąc intensywnie
rehabilitujemy się w Poradni dla Dzieci Niesłyszących oraz czasami w
Kajetanach. Od jakiegoś czasu wydaje nam się że Filip reaguje na niektóre
dźwiękismile
W sierpniu byliśmy na kwalifikacjach w Kajetanach, zakwalifikowaliśmy się. W
październiku podczas wizyty dr Piotrowska zapytała nas czy zgodzilibyśmy się
na wszczepienie implantu Filipowi zanim skończy rok. Ostateczną decyzję
mieliśmy podjąć w przyszłym tyodniu podczas dwudniowej hospitalizacji. A tu
nagle dziś telefon z Kajetan, że pieniążki na implanty są do końca roku! I
chyba trzeba podjąć decyzję o jeszcze wcześniejszym wieku Filipka. Jutro mają
dzwonić jeszcze raz z konkretami, co i jak.
I co Wy o tym myślicie? Bo ja juz sama nie wiem. Wiem, że to jest wielka
szansa dla naszego synka, tylko przeraża mnie to , że jest jeszcze taki
malutki ( prawie 8 m-cy). Choć czy teraz, czy później i tak nerwy i stres
przed zabiegiem będa takie same..... Ech, nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Pozdrawiam, a o jutrzejszych decyzjach napewno napiszę.
Marta, mama Filipa ( 13.04.05) brak odpowiedzi, Phonak Supero 412
Obserwuj wątek
    • dalmag Re: Implant wcześniej.... 29.11.05, 22:07
      Jesteście w trudnej sytuacji. Nie zazdroszczę Wam. To jest bardzo ciężka
      decyzja. Z jednej strony, mając na uwadze nasze doświadczenia w zdobyciu
      implantu, to jak wygrany los na loterii!!Nie wiadomo czy taka okazja się
      powtórzy, a naewt jeśli to nie wiadomo kiedy. Ale z drugiejstrony...Filipek
      taki jeszcze malutki...jakoś mnie to przeraża. Pewnie gdyby miał już z 1,5
      roczku byłoby łatwiej, byłby czas, żeby go poobserwować, czy reaguje, na ile
      aparaty dają mu słyszeć, choć z pewnością nigdy nie jest to tyle co daje
      implant.
      Nie wiem co Wam doradzić, musicie zdać się na własne odczucia.
      Powodzenia (jakkolwiek zdecydujecie)!
    • mab5 Re: Implant wcześniej.... 29.11.05, 23:13
      No cóż.... tak jak napisała wcześniej Magda... nie macie przed sobą łatwej
      decyzji....chyba nie chciałabym być w Waszej skórze...
      Niemniej jednak przeraża mnie coś, co bije mnie po oczach, kiedy czytam Twojego
      posta.... Ośrodek w Kajetanach ( z całym szacunkiem do wszystkich osób go
      reprezentujących) dostał ostatnio duuuuuużżoooo pieniędzy, które musi
      wykorzystać do końca roku.... nie wiem, czy słyszałaś o propozycjach
      drugostronnego zaimplantowania, jakie padły ostatnio - oczywiście też na
      zasadzie- szybka decyzja bo pieniądze trzeba wykorzystać do końca roku.... a
      mnie się zdaje, że w tym wszystim zapomina się o pacjencie jako o człowieku, że
      traktuje się sprawę przedmiotowo, może w kategoriach badawczo- naukowych, może
      trochę- statystycznych.... a przecież tu chodzi o dzieci, o nasze dzieci...
      Nie wiem, czy inni tez mają takie wrażenie?
      Co do decyzji o zaimplantowaniu- my-pomimo, ze inną sprawą była kwestia
      pieniędzy na implant- do samej decyzji o wykonaniu operacji "dojrzewaliśmy"
      dobre pół roku... i wiemy, jaka to jest trudna decyzja...
      Nikt z nas nie powie Ci- bierz albo nie bierz...
      Musisz sama zadecydować...
      Mogę jedynie podpowiedzieć, byś w swoich rozważaniach za i przeciw uwględniła
      również to, co podpowiada Ci serce matki
      Poinformuj nas, co postanowicie
      Jakkolwiek postanowicie- trzymamy kciuki, byście byli pewni swej decyzji i by
      udało Wam się przekonać samych siebie,że decyzja, którą podjęliście była
      słuszna..

      Magda, mama Agatki(ur.11.02.2003r.), UL 70-80DB, UP 100DB, aparaty od 7 mc,
      obecnie Supero 412 UL i od 01-02-2005 implant UP, prowadzi IFiPS dr Piotrowska
      • eba10 Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 10:53
        Witam. Jestem w podobnej sytuacji co ty. Jedziemy do kliniki na Banacha na
        kwalifikacje 11 grudnia, i najprawdopodobniej będziemy musieli szybko podjąć
        decyzję na temat implantu. Mój syn ma 3 lata i 4 miesiące, aparaty ma dopiero
        od 4 miesiecy. Dla nas ciężko jest podjąć decyzje ze względu na krótki okres
        noszenia aparatów. Bardzo boimy się operacji, i jego reakcji na noszenie
        implantu, z aparatami męczylismy się 1,5 miesiąca żeby nosił je cały dzień.
        Jest to bardzo trudna decyzja dla nas rodziców. Pozdrawiam was serdecznie i
        czekamy na jakieś wieści od was.

        Dominika, mam Wojtusia, 3 latka i 4 miesiące, głęboki niedosłuch obustronny ok.
        90 db, aparaty Oticon Sumo.
    • rachelka3 Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 11:20
      Witajcie, jeszcze nic nie wiem, czekam na telefon z Kajetan. Na implant jesteśmy
      na tak ( dużo mi optymizmu dały listy od rodziców zaimplantowanych dzieci)
      tylko ten wiek Filipa. Choć ta decyzja o implancie już była w naszych myślach
      prawie od urodzenia Filipka, a właściwie od pierwszych badań..... Mam nadzieję,
      że jak zadzwonią to ktoś fachowy ze mną pogada na ten temat. Na razie pozdrawiam.
      Marta, mama Filipa ( 13.04.05)brak odpowiedzi, Phonak Supero 412
      • dalmag Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 12:32
        Ciekawe czy mogłabyś odroczyć termin, powiedzmy do wiosny przyszłego roku, jak
        Filip skończy już roczek? Mielibyście więcej czasu na obserwację jego reakcji w
        aparatach.
        Ja wiem, że właściwie było już trochę czasu na to by przekonać się, że maluch
        nie słyszy i że konieczne jest zaopatrzenie w sprzęt, ale szczerze przyznam
        jakoś dla mnie to tak za szybko....może musiałabym się dłużej oswajać...
        • e-tron Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 12:52
          Chyba też bym próbował to jakoś odwlec, ale rozumiem, ze dali do zrozumienia, ze
          jak nie w tym roku to nie woadomo kiedy?
    • msamel Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 12:43
      Witajcie
      mamy podobny problem , my jedziemy już na KT przed operacją i co raz więcej
      wątpliwości przed zaimplantowaniem
      Kuba jest po dwóch oparacja na sercu i bardzo boję się znieczulenia bo to
      jednak ryzykowne .
      Wszczep będze w Poznaniu.

      Monika mama Jakuba ( 11.02.2005 ) , aparaty Widex SV38 , UP 95 db, UL brak
      odpowiedzi
      • msamel Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 12:45
        Kuba urodził się w 2004 ,
    • achoc Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 14:24
      Przeraża mnie fakt nagonki, z jaką można się spotkać w naszych Klinikach.
      Przecież to dziecko jest najważniejsze, a nie pieniądze, jakie klinika dostanie
      w przyszłym roku. I nic mnie to nie obchodzi, a wywieranie takiego wpływu i
      szantażu na rodziców jest zgoła nieetyczne. Osobiście uważam, że poważna
      operacja, a taką jest wszczepienie implantu musi być wykonana po rozpatrzeniu
      wszystkich za i przeciw, bo przecież może mieć też skutki fatalne.Wiadomo, że
      im dziecko jest mniejsze tym narkoza jest bardziej niebezpieczna (albo ja mam
      mylne przekonanie, co do tej kwestii).

      Agnieszka mama Mai (ur. 17.02.04) ok. 100 dB, aparaty od 4 mż, Oticon Gaia
      • evian66 Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 15:05
        Napisałam długą odpowiedź, ale gdzieś mi zniknęła. Więc powtórzę tylko w
        skrócie.
        Odnośnie nagonki, presji itp. w klinice - jeszcze rok czy 2 lata temu ludzie
        jeździli do Kajetan i robili awantury, że nie ma pieniedzy na implant dla ich
        dziecka. Spotykałam wtedy rodziców, których dzieci zostały zaimplantowane po
        kilku latach czekania, i dla których ten czas został stracony bezpowrotnie.
        Byli pełni żalu z tego powodu. Teraz dziecko jest diagnozowane, rodzice są
        informowani o mozliwości zaimplantowania, wracają do domu, jakiś czas później
        dostają telefon z propozycją terminu operacji i ... mówią, że presja? nagonka?
        O co chodzi? Przecież implantowanie dzieci nie jest obowiązkowe. Rodzice
        pojechali wczesniej z dzieckiem na kwalifikację do implantu w jakimś celu, jak
        sądzę? Pewnie, że byłoby fajnie, gdyby nie odbywało się to w ramach
        akcji "pieniadze jak zwykle dostaliśmy w 2 połowie roku, więc robimy ile się
        da", ale ja sądzę, że lepiej tak niż "po polsku - niz nie można, więc narzekamy
        i czekamy". Naprawdę, jeśli ktoś nie jest przekonany, że to najlepsze wyjście
        dla jego dziecka, może nie podejmować takiej decyzji albo ją odłozyć, i nikt
        się na niego z tego pwowodu nie obrazi. To my rodzice jesteśmy odpowiedzialni
        za nasze dzieci i my musimy podejmować te trudne decyzje - cieszmy się, że mamy
        możliwość wyboru.
        A implantowanie obustronne i wczesne implantowanie (przed ukończeniem roku) to
        nie żaden eksperyment - w wielu krajach robi się już od dawna takie zabiegi
        (choć nie rutynowo). Ja osobiście cieszę się, że zaczyna to być mozliwe także i
        u nas.
        Trochę to niezupełnie na temat, ale tak już wcześniej napisali inni, tak trudną
        decyzję trzeba podjąć samemu.
        Agnieszko, życzę wam, aby podjęta decyzja okazała się słuszna, cokolwiek
        zdecydujecie.
        Serdecznie pozdrawiam
        Ewa
        mama Natalii, 8 lat, N24 + Widex Senso P38
        • achoc Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 16:03
          A jak nazwać to, że mówią rodzicom: musicie podjąć decyzję już, bo w przyszłym
          roku wam nie damy implantu??? Albo teraz albo wcale???? No przepraszam, ale
          czas implantacji nie powinien chyba zależeć od tego jakie uklady finansowe ma
          klinika, prawda? Jeszcze zanim pojawiły się pieniądze, co nie ukrywajmy stało
          się po akcjach w mediach i wielkim zaangażowaniu środowisk skupionych wokół
          niesłyszących dzieci, osobiście usłyszałam, że nie ma takiej możliwości, żeby
          implantować dziecko, które przynajmniej 6 m-cy nie nosi aparatów, oraz po
          rzetelnej ocenie korzyści, jakie te aparaty dziecku dają.
          Też przychylam się do opinii, że decyzję należy podjąć samemusmile

          pozdrawiam
          Agnieszka mama Mai (ur. 17.02.04)ok. 100 dB, aparaty od 4 mż, Oticon Gaia
          • evian66 Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 21:18
            A wam tak powiedzieli? Pytam nie dlatego, żeby się kłócić, ale z czystej
            ciekawościwink Osobiście poznałam w Kajetanach trójkę dzieci, których rodzice
            najpierw nie zdecydowali się na implant i odmówili, a po pewnym czasie zmienili
            zdanie. Tylko 1 z nich miało implant opłacony przez rodziców (choć za pierwszym
            razem proponowano im refundowany). (To były zupełnie inne przypadki niż Filip,
            dzieci miały po kilka lat).
            Jestem absolutnie przekonana, że w tym konkretnym przypadku, przy tak małym
            dziecku, nikt nie bedzie robił najmniejszych problemów z implantowaniem w
            przyszłym roku, O ILE i KIEDY oczywiście będą na to pieniądze, czego oczywiście
            nikt nie zagwarantuje. W naszym kraju jest to niestety rzecz nieprzewidywalna.

            Ewa
            mama Natalii, 8 lat, N24 + Widex Senso P38
            • achoc Re: Implant wcześniej.... 30.11.05, 23:09
              To, że dziecko nosi aparaty od co najmniej 6 m-cy było warunkiem umówienia się
              na badania w kierunku wszczepu w Poznaniu (umawialiśmy się gdzieś ok. marca br,
              a wyznaczono nam termin na czerwiec br)
              I zgadzam się z Tobą w pełni, że w naszym cudownym kraju jedynym, czego można
              być pewnym to podatkismile))
    • rachelka3 Implant wcześniej....jeszcze nie zadzwonili.... 30.11.05, 18:23
      Witajcie ponownie!
      Dziękuję za zainteresowanie sprawą. A my nadal nic nie wiemy. Nie zadzwonili.
      Może zastanawiają się nad wiekiem Filipa?
      Rozpętałam chyba małą "burzę" swoim listem. Muszę dodać, że nie powiedzieli mi
      nic więcej poza tym, że mają pieniążki do końca roku, spytali czy Filip to
      wcześniak ( nie jest wcześniakiem) i .... że zadzwonią jutro ze szczegółami. Tak
      więc nie zmusili nas , że teraz, bo po Nowym Roku nie będzie pieniędzy. Acha i
      przypomniałam sobie, że dr Piotrowska mówiła nam, że faktycznie na świecie
      operują młodsze dzieci i że ktoś musi być w Polsce pierwszy z tych najmłodszych.
      No nic, musimy poczekać chyba do jutra. Oczywiście Was powiadomię.
      Pozdrawiam
      Marta, mama Filipa ( 13.04.05) brak odpowiedzi, Phonak Supero 412
      • eba10 Re: Implant wcześniej....jeszcze nie zadzwonili. 01.12.05, 14:38
        Witam. Do nas zadzwonili dzisiaj ze szpitala z Banacha i kazali nam przyjechać
        na badania kwalifikacyjne nie 11 grudnia tylko już 4 grudnia, czyli w tą
        niedziele. Po badaniach mamy się zdecydować czy chcemy aby Wojtuś był operowany
        jeszcze w tym roku, gdyz maja implanty, a nie wiadomo jak będzie w przyszłym
        roku. Wojtuś nosi aparaty od 2 sierpnia, jest to bardzo krótki okres dla nas
        aby podjąc decyzje. Efekty słuchowe syna są znikome. Mam nadzieje że po pobycie
        w szpitalu będzie nam łatwiej podjąć decyzje.


        Dominika, mama Wojtusia, obustronny niedosłuch ok.90 db, aparaty Oticon Sumo.
    • rachelka3 Nadal nic nie wiemy... 02.12.05, 10:57
      Witam znów. Wczoraj też cisza w telefonie.Hmmm, zastanawia mnie to troszkę....
      Ale cóż, w przyszłym tygodniu i tak mamy dwudniową wizytę w Kajetanach, to się
      dowiemy pewnie wtedy.
      Pozdrawiam
      Marta, mamam Filipa (13.04.05)brak odpowiedzi, Phonak Supero 412
    • rachelka3 Zadzwonili.... 06.12.05, 17:25
      Witajcie. Zadzwonili dziś z Kajetan. Jutro mamy nie przyjeżdżać, tylko w
      poniedziałek na konsultację. Mamy zrobić badania krwi, i jak wszystko będzie
      dobrze to we wtorek operacja. A więc jednak..... Kochani, jak to w szystko z
      grubsza się odbywa? Trochę czytałam już o Waszych przeżyciach ale jakbyście
      mogli coś jeszcze napisać? Jak przeważnie to wygląda? Długo się jest w
      Kajetanach - ok 4-5 dni? Jak długo jest się w sali szpitalnej? Faktycznie mama
      jest cały czas z dzieckiem, oczywiście poza czasem samego zabiegu? Strasznie
      się denerwuję... Jakie badania robiliście przed operacją? Z góry dziękuję za
      pomoc.
      Pozdrawiam
      Marta, mama Filipa ( 13.04.05)brak odpowiedzi, Phonak Supero 412
      • e-tron Re: Zadzwonili.... 07.12.05, 09:21
        Powodzenia smile.
        Dziecko musi byc na czczo. Około 8 jest kosultacja z lekarzem i badanie ogólne.
        mozesz go pytać wtedy o przebieg operacji i takie tam inne, oczywiście jak
        bedziesz miała do tego głowę.A potem jest oczekiwanie w sali, dziecko musi byc
        przebrane i nadal nic nie moze jesć i pić. Rodzic przebywa z dzieckiem aż do
        uspienia i jest przy wybudzaniu. sama operacja trwa 1,5-2 godziny.. Przed
        operacja kazali nam zrobić morfologię i grupę krwi, nie pamietam ,czy siuśki
        też. My przebywalismy w kajetanach od poniedziałku do piatku, ale niektóre
        dzieci wyszły dzień wcześniej.
        Trymajcie się.
        • e-tron Re: Zadzwonili.... 07.12.05, 09:25
          Zobacz tutaj,piszę o tym trochę dokładniej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16350&w=21902874&a=21902917
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka