Dodaj do ulubionych

40 dB - aparatować czy nie?

13.11.07, 23:11
Witajcie,

Wiem, ze takich pytan pada duzo i ze trudno na nie jednoznacznie odpowiedziec,
ale naprawde musze sie kogos poradzic, bo nie wiem, jaka podjac decyzje.

Nasza Amelia ma 40dB niedosluchu na oba uszka. Taka diagnoza padla, gdy Amel
miala 6 m-cy (wtedy zrobiono po raz pierwszy badanie Bera, oczywiscie
wczesniej byla robiona 3x otoemisja, za kazdym razem negatwyna). Od tamtej
pory kilkakrotnie powtarzalismy badanie, zawsze z tym samym skutkiem. Badania
wykonywalismy w Poznaniu w Klinice Foniatrii i Audiologii na Przybyszewskiego.
Wedlug tamtejszych audiologow (w tym bylismy rowniez prywatnie u prof.
Pruszewicza) aparatowanie nie bylo konieczne, bo 40dB to wartosc graniczna.
Mialam uwrazliwiac dziecko na dzwieki i obserwowac rozwoj mowy. A mowa rozwija
sie tak sobie - tzn. Amel jest gadatliwa, ale mowi po swojemu, niektore slowa
"ludzkie" bardzo przeksztalca (duzy = tuti, dzieci = cici, leci = cici, swieci
= cici, nie powtarza niektorych glosek i w ogole tworzy swoj jezyk, np. oci
znaczy usiasc, tutu znaczy pociag itp.).

Kiedy Amel skonczyla 2 lata, postanowilam udac sie do audiologa na ul.
Szpitalna. Sprzet, na jakim tam wykonano badanie, wolal o pomste do Nieba
(chociaz w zasadzie na Przybyszu bylo niewiele lepiej), ale wynik byl podobny
- na jedno ucho wyszlo ponownie 40 dB, na drugie odrobine lepiej, bo 35 dB.
Tamtejszy audiolog z miejsca zapisal aparaty. Poniewaz sama juz doszlam w
miedzyczasie do wniosku, ze aparaty na pewno nie zaszkodza, a wspomoga rozwoj
dziecka, wiec postanowilam sie na nie zdecydowac. Taka diagnoze potwierdzil mi
rowniez audilog z Dolnej Wildy (dr Stefaniak). Zdobylismy orzeczenie o
niepelnosprawnosci, dofinansowanie z NFZ i z PCPR.

Jednoczesnie zaczelam chodzic z Amel na rehabilitacje sluchu i mowy do
Przychodni dla dzieci z Wada Sluchu na ul. Zydowskiej. Wczoraj dostalam sie do
tamtejszego audiologa i tam dowiedzialam sie, ze:
- skoro Amel ma 35dB to w takim razie na to ucho aparat jest absolutnie
niedopuszczalny
- na drugie ucho oczywiscie aparat tez jest niepotrzebny
- zaaparatowanie dziecka MOZE POWAZNIE ZASZKODZIC, bo dzwiek, ktory bedzie
docieral do Amel, bedzie przekszalcony i wzmocniony, a wiec nienaturalny. a
taka nienaturalnosc jest jej niepotrzebna
- Amel ma ladny glos i juz samo to swiadczy o tym, ze slyszy (podobno barwa
glosu tez mowi duzo o ewentualnym niedosluchu)
- ona i tak slyszy wiekszosc glosek (bo sa slyszalne na poziomie 35-40 dB) i
tylko gloski typu ś, ć itp. sa slabiej slyszalne
- to, ze znieksztalca slowa i gloski, to jest normalne w jej wieku (2 lata i 4
m-ce) i to nawet dobrze, bo to znaczy, ze lubi bawic sie dzwiekiem
- zrobie z dziecka kaleke jesli ja zaaparatuje
- popelnie powazny blad wychowawczy jesli j.w.
- powinnam przez 3 m-ce chodzic do nich na rehabilitacje i dopiero potem
orzekna, czy powinnam zalatwiac aparaty (bo wtedy juz beda w stanie ocenic
rozwoj mowy); oczywiscie konieczne bedzie powtorzenie badan.

Dodam jeszcze, ze wg nas Amel slyszy wszystkie dzwieki (czasami tylko widze,
ze nie reaguje na szepty i ze ma problemy ze slyszeniem, gdy wokol jest duzo
dzwiekow). Ale mysle, ze slaby rozwoj mowy wskazuje na to, ze aparaty sa
potrzebne. No i ze jednak bardzo dlugo wierzylam w zapewnienia lekarzy, ze
wszystko jest OK i ze nie powinnam jej aparatowac. W koncu ma juz 2 lata, za
kilka m-cy ma isc do przedszkola, a grupa rowiesnicza moze ja odrzucic (juz
teraz Amel nie jest rozumiana przez dobrze mowiacych rowiesnikow). Po prostu
nie chce przyczynic sie do zmniejszania jej szans na normalny rozwoj tylko z
powodu zachowawczego podejscia lekarzy.

Poradzcie, prosze, co mam robic, bo co lekarz, to inna opinia. Prosze, pomozcie.

Asia
Obserwuj wątek
    • sylwia11022000 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.11.07, 09:38
      nie zmam się na protetyce i trudno mi powiedzieć co trzeba zrobić.
      Ale mam jasną opinie na temat poradni na żydowskiej. Gdy
      powiedziałam że chcę zaimplantować córkę Pani kierownik zmieszała
      mnie z błotem i stwierdziła, że chcę okaleczyć dziecko, że dzieci
      niesłyszące też są szczęśliwe, i że chyba przesadzam chcąc aby
      mała "normalnie" słyszała. No i padła ciekawa informacja na temat że
      będę musiała uważać na pioruny w czasie burzy!!!? I to była moja
      ostatnia tam wizyta. przeniosłam się do warszawy na pstrowskiego.
      Jeśli ma Pani taką możliwość niech Pani się postara o konsultacje w
      warszawie. I wtedy podejmie Pani decyzje. Ja w Kajetanach będę 20-
      21. 11. - mogę się spytać o praktykę w takim przypadku, ale nie
      zastąpi to indywidualnej konsultacji. Z pozdrowieniami
      • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.11.07, 10:55
        hmmm faktycznie powinnas wybrac sie na konsultacje gdzies jeszcze.
        Na moj chlopski rozum chyba jednak dziecko powinno miec aparaty, bo
        nawet niewielki niedosluch moze spowodowac problemy z nauka mowy.
        Poza tym aparaty cyfrowe mozna swietnie dostosowac do poziomu
        niedosluchu i nie powinny byc za mocne. Wszystko to pownien zrobic
        dobry audiolog.
      • asik_valentini Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.11.07, 11:18
        Oczywiscie, bede bardzo wdzieczna za pytanie w tej sprawie - jesli juz bedzie
        Pani w Warszawie, to prosze o nas pamietac. I rzeczywiscie chyba i ja bede
        musiala sie wybrac do W-wy. Odezwe sie po 21.11, zeby zapytac, czy udalo sie
        Pani czegos dowiedziec. Z gory bardzo dziekuje!!!
      • jurysik Re: 40 dB - aparatować czy nie? 15.11.07, 15:32
        Oczywiście bezwzględnie tak! to co u dorosłego niespecjalnie jest
        problemem czyli ubyteko jakim piszesz u dziecka jest przyczyna
        dużych problemów. Warto wybrac sie z dzieckiem do któregoś z
        wiekszych ośrodków np. do Warszawy bo dobór aparatu u malucha to
        sprawa wymagajaca duzego doswiadczenia. nie wiem gdzie mieszkasz, i
        gdzie najbliżej masz jakies miejsce które ma doświadczenie w tym
        względzie. Pamietaj o jednym, że aparat nie załatwia całej sprawy, a
        dziecko nadal bedzie wymagac specjalistycznej pomocy dlatego musisz
        miec blisko siebie jakieś miejsce gdzie w kazdej chwili tej pomocy u
        Ci udzielą. Zyczę powodzenia tobie i dziecku!
    • dorci741 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.11.07, 15:57
      Witam Was serdecznie. Moim zdaniem konieczne jest jak najszybsze wybranie się z
      córcią do specjalistów z IFIPS. Wiadomo, że terminy są strasznie długie. Może
      prywatnie na Konwiktorską? W takich sprawach nie można ufać przeciętnym
      lekarzom, mającym małe doświadczenie i wiedzę na temat nowych metod leczenia i
      wyników badań. Teraz czas jest bardzo ważny dla dziecka. Trzeba więc jak
      najszybciej działać.
      Pozdrawiam
      • mala2408 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.11.07, 21:19
        Moja Asia ma niedosłuch ok. 40-50 dB na oba uszy. Została zaaparatowana, jak
        miała rok, mówiono, że jest to niezbędne nie dlatego, że źle słyszy, ale że bez
        aparatów nie nauczy się ładnie mówić. I to potwierdzam - teraz ma 4,5 roku,
        chodzimy do logopedy od roku ( za późno!patrz wątek o aparatach FM). Aparatów
        nie nosi stale. Na poczatku była bardzo oporna, potem okazało sie czemu. Jak
        miała jekieś 3,5 roku była w stanie zrobić porządne badanie audiologiczne w
        kabinie i wtedy sie okazało, że niskie dźwięki słyszy bardzo dobrze, tylko
        wysokie źle. Od momentu, jak miała aparaty wyregulowane wg tego, nosi je
        znacznie chętniej. Ale nie nosi ich stale, nie zakładałam jej do tej pory do
        przedszkola, gdyż stale je gubiła. Nosi je po domu, do ćwiczeń, do TV, do
        logopedy itd. Teraz jest starsza, więc chcę ją przyuczyć, żeby jednak zakładała
        je w przedszkolu. Od roku widzę znaczny postęp jeśli chodzi o mowę, ale to chyba
        głównie zasługa dobrego logopedy. Zaznaczam, że mam porównanie - Asia ma siostrę
        bliźniaczkę, która słyszy dobrze i mówi świetnie... Myślę, że zawsze jest jakiś
        złoty środek no i każde dziecko jest inne, nie można wszystkich od razu
        szufladkować. Powodzenia - będzie dobrze!!! P.S. Jak macie możliwość, zgłoście
        się już do logopedy!
        • jurysik Re: 40 dB - aparatować czy nie? 15.11.07, 15:41
          Witam, przypadkiem przesledziłam Twoją historię i jedna ale wazna
          rada: albo Asia nosi aparaty albo nie! nie ma innej opcji!!!! Za
          kazdym razem gdy po dłuższej przerwie zakłada aparat to na nowo uczy
          sie z niego kożystać. Jeżeli nadal źle reaguje na aparaty proponuję
          wizyte u prowadzącego ją audioprotetyka i próbe zmiany dopasowania,
          czasem niewielka korekta ustawień daje super rezultaty. A może
          trzeba zmienić aparaty? Przy wysokotonowym ubytku słuchu dobry efekt
          daje system dopasowania z wkładką otwartą gdzie nizkie dźwięki do
          uszka dziecka dostaja sie w sposób naturalny, nie ma "przykrych"
          efektów spowodowanych zatkaniem ucha zwykłą wkładką. Jeżeli córka
          nie nosi stale aparatów najlepiej jeżeli znowu zweryfikujesz i
          ubytek słuchu i noszone aparaty.
          • mala2408 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 15.11.07, 23:52
            Hej, a co to takiego wkładka otwarta? No popatrz, czemu ja się więcej dowiaduję
            z forum a nie od audiologa?!! Ale co do noszenia, masz zupełną rację... Muszę
            przypilnować dzieciaka, zwłaszcza że zrezygnowałam dlatego z części etatu.
            • fogito Re: podrzucam 16.11.07, 09:53
              www.siemens-audiologia.pl/show_object.php?id=214
              www.otoria.com.pl/go.php/pl/produkty/wkladki_douszne/do_aparatow_sluchowych.html#1i
            • jurysik Re: 40 dB - aparatować czy nie? 16.11.07, 11:51
              System aparatowania otwartego w każdej z firm sprzedajacej aparaty
              nazywa się inaczej ale zasada jest jedna: nie pobieramy wycisku, nie
              zatykamy ucha tylko wkłada sie do niego specjalna "mini" wkładeczkę
              która ma bardzo dużo otworków czyli ucho jest praktycznie "otwarte"
              (z tąd nazwa). Chodzi tu właśnie o to żeby dżwięki nizkie mogły
              swobodnie wpadac do ucha a wzmocnione było tylko to co potrzebne
              czyli dźwię ki wysokie. Oczywiście są tez wady, w tym przypadku
              wysoka cena aparatów przystosowanych do tego typu systemu. Wprawdzie
              to też się powoli zmienia ale narazie jeszcze jest to pułap ok.
              3000zł za sztukę. Obecnie Warszawa aparatuje coraz częściej dzieci
              aparatem Delta Oticona, podobno dobrze się im sprawdza. Jeżeli
              żeczywiście ubytek słuchu córeczki jest taki jak piszesz to warto
              zainwestować w coś takiego (nie koniecznie akurat Deltę bo wybór
              jest duży). Mam prawo podejżewać że córka nie chce nosić aparatów
              właśnie przez to że może wymagać innego typu aparatowania bo obecnie
              może w nich słyszeć tak jak gdyby miała na stałe "głowę w garnku" co
              wcale nie jest przyjemne. Dlaczego u audiologa nie dowiedziałaś się
              więcej? Nie wiem.... Może zmień audiologa. Trudno doradzić tak przez
              internet, ale dobry doświadczony protetyk słuchu czasem wie wiecej
              niz audiolog o aparatach bo to jego zawód. Wejdź sobie na stronę
              Oticona (www.oticon.pl) i oglądnij sobie Deltę bo to jeden z
              pierwszych i najbardziej typowy aparat z zastosowaniem dopasowania
              otwartego. Będziesz miała lepszy obraz sytuacji... Pozdrawiam
              serdecznie i dużo zdrowia dla córci!
            • jurysik jeszcze jedna ważna rzecz! 16.11.07, 11:57
              Zapomniałam dodać , że co do pilnowania małej, to najpierw sprawdź
              czy ma dobże dobrane aparaty apotem pilnuj żeby je nosiła. Po prostu
              jeżeli jest coś nie tak to na nic twoje wysiłki a dziecko na widok
              aparatu słuchowego będzie miało dreszcze do końca życia. Dobrze
              dobrany aparat dla dziecka to pierwsze i podstawowe źródło sukcesu!
              • mala2408 Re: jeszcze jedna ważna rzecz! 18.11.07, 17:56
                Bardzo dziękuję za wszystkie wskazówki! Będę się zapoznawać z tematem, bo
                rzeczywiście brzmi zachęcająco. Możliwe, że następne aparatowanie zrobimy takim
                sprzetem, no ale wg NFZ przysługuje nam to za 1,5 roku.
                Czemu nic na ten temat nie dowiedziałam się od audiologa?.. No właśnie. Dobrze,
                że trafiłam na to forum.
                • sylwia11022000 Re: jeszcze jedna ważna rzecz! 22.11.07, 10:14
                  zgodnie z obietnicą - w kajetanach twierdzą ze raczej aparatować i
                  że jedynie jakieś sporadyczne indywidualne wskazania mogą wpływać na
                  zaniechanie takiego działania.- Wniosek - konieczne konsultacje
                  dodatkowe najlepiej w warszawie.
                  • asik_valentini Re: jeszcze jedna ważna rzecz! 23.11.07, 13:12
                    Bardzo dziekuje za pomoc! Rzeczywiscie musze sie tam wybrac, bo widze, ze w
                    Poznaniu niewiele wiecej sie dowiem.

                    Jeszcze raz dziekuje za wszystkie wskazowki!
                    • sylika Re: jeszcze jedna ważna rzecz! 11.12.07, 23:46
                      Hej!mam ten sam problem i jak czytalam twoja historie to jakby o nas!
                      najpierw Przybyszewskiego potem dr.Stefaniak rehabilitacja na
                      Źydowskiej!Moj synek ma juz prawie 16 m-cy od 2 mamy aparaty których
                      wogóle niechce założyć!na żydowskiej panie twierdzą że niepotrzebuje
                      aparatow bo on świetnie slyszy kiedy pytam o wyniki bery odpowiadają
                      że to biznes.fakt ostatnie badanie bery na wildzie niepodobało mi
                      się! mały był badany pod narkozą(niebyło jego prowadzacej)ta pani
                      która wykonywala tym razem badanie stwierdziła 60dB ubytku na obu
                      uszkach ale miałam poczekać niby na diagnozę Stefaniaka i
                      prowadzącej.Diagnoza bez zmian czyli 40-50dB!niewiem o co w tym
                      chodzi????asik_valentini podjęłaś decyzję?napisz prosze gadu
                      gadu10886364
                      • walnut79 Re: jeszcze jedna ważna rzecz! 12.12.07, 19:38
                        Witam, z zainteresowaniem czytam Waszą dyskusję i pomyślałam że może
                        mogę pomóc. Od kilku lat jestem osobą niedosłyszącą UL od 40 do 55
                        db, UP różnie - raz norma, raz niewielki 30 db niedosłuch. Uchem
                        lewym słyszę (jakby z oddali) ludzką mowę i jestem w stanie ją
                        zrozumieć ale wymaga to ode mnie juz wysilku. Natomiast nie słyszę w
                        ogóle nie wiem jak to nazwać: tła, czyli: szumu drzew, lodówki,
                        zegara, całej tej otoczki która nas otacza, bardzo niewyraźnie
                        słysze tez muzyke,(nie wszystkie dźwięki) telewizor itp. to jest tak
                        jakby to ucho było zatopione w ciszy. Ja pomimo, ze UP slysze dobrze
                        a w UL niedosłuch tez nie jest duzy noszę na lewym aparat.
                        Postanowiłam to opisać bo może Wam to pomoże w podjęciu decyzji.
                        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki, zeby sie sprawy dobrze
                        potoczyly. Pozdrawiam, walnut79
    • kamelia111 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 14.12.07, 22:37
      Nasza historia jest bardzo podobna... Ja też bardzo dlugo wierzylam w zapewnienia lekarzy, ze wszystko jest OK i ze nie powinnam aparatowac synka. Słyszał dużo, mówił dużo, niestety niewyraźnie... Także zapewniano nas, że ma takie prawo bo jest jeszcze mały. Kiedy miał 3 lata z kawałkiem martwiłam się coraz bardziej nieprawidłową wymową i rozpoczeliśmy kroki w kierunku wyjaśnienia sytuacji. Ponowne badanie Bera - obustronnie 45dB. Formalności, które Ty już masz na szczęście za sobą (orzeczenie). Dłuuugo. leczenie wysiękowego zapalenia uszu, które przyplątało się gdy mały poszedł do przedszkola... Dłuuuugo. Bardzo dłuuugo... Michał ma 4 lata i 4 miesiące, właśnie testujemy aparaty, ma je dopiero 5 dni. smile Jak narazie reakcja dziecka jest super. smile Jestem pewna, że decyzja byłą słuszna. Żałuję, ze tak późno dostanie aparaty...
      • mala2408 Do Kamelii 15.12.07, 00:38
        Lepiej późno niż wcale smile
        Nie martw się, wszystko będzie ok. My od roku chodzimy do logopedy i Asia
        zrobiła niewiarygodne postępy w mowie, mimo że mówiąc szczerze nie ćwiczymy z
        nią tak czesto jak powinniśmy.Pomysleć, że rok temu nie potrafiła wymówić "K".
        Pani logopeda jest z niej bardzo zadowolona i twierdzi, że Asia jest w tej
        chwili na poziomie przeciętnego dziecka w jej wieku. Ja tam wymagałabym więcej,
        no ale to w końcu zdanie specjalisty...
        Pozdrawiam!
        • kamelia111 Re: Do Kamelii 15.12.07, 21:25
          Dziękuję za słowa otuchy... Michał też jest pod opieką logopedy (1x w tygodniu 1h) od roku, a co do ćwiczeń w domu - podobnie raz lepiej raz gorzej. smile Zrobił postępy, ale martwię się, bo ludzie którzy nie są z nim na codzień mają spore problemy ze zrozumieniem jego wymowy... Nawet w przedszkolu od dzieci już usłyszał, że "brzydko mówi", a przedszkole integracyjne. Niestety część głosek zniekształca albo zamienia innymi: "t", "k", "sz", "s" itd
          A teraz z kolei zamartwiam się jak wybrać aparat najlepszy dla niego... Niestety on jasno nie wskaże który najlepszy.
          Pozdrawiam
          • mala2408 Re: Do Kamelii 15.12.07, 23:43
            My mamy Widex B2 - doradzone przez audiologa; jak sie później dowiedziałam, są
            to aparaty nawet nie ze średniej półki a raczej z niższej.
            No ale cóż, nie znaliśmy sie zupełnie i nie znałam tego forum sad
            Ale w gruncie rzeczy, jak na 40-50 dB chyba wystarczają. Asia rok temu też
            mówiła tak, że obcy jej często nie rozumieli. Teraz jest znacznie lepiej.
            A do logpedy chodzimy w tej chwili raz w miesiącu i wystarcza - teraz Asia sama
            stara sie od razu poprawić jak coś jej nie wychodzi.I nawet ze śpiewaniem nie
            jest źlesmile
          • fogito Re: Do Kamelii 16.12.07, 11:02
            My mamy Phonaka Savia i to sa jedne z najlepszych.
            www.phonak.pl/ccpl/professional/productsp/instrumentsp/digitalp/savia-intro/saviaoverview-2.htm?activetab=22166
          • wojcikmag Re: Do Kamelii 16.12.07, 17:16
            A my polecamy Widex AIKIAsmile
            • fogito Re: 16.12.07, 18:36
              skorzystam z okazji i zapytam jak twoj synek zaakceptowal aparaty...?
              • kamelia111 Re: 17.07.08, 13:44
                Mineło już trochę czasu... smile Ostatecznie wybraliśmy aparaty Oticon Safran. Michał nosi aparaty jakby miał je od zawsze. Wszelkie obawy "zaakceptuje czy nie" okazały się niepotrzebne. Aparaty nosi i w domu i w przedszkolu i na ulicy, chyba, że idzie na plac zabaw, to zdejmujemy. Nie wszystko jeszcze układa sie idealnie, bo ciągle jeszcze, wg moich odczuć, za słabo radzi sobie z rozumieniem programów (i bajek) telewizyjnych. Poczynił b. dużo postępy logopedyczne, wypracowaliśmy głoskę t, l, znaczna poprawa nastąpiła przy s, sz, cz, ż. Przed nami wywoływanie głoski k, z którą radzi sobie tylko tam gdzie występuje razem z "i" - np. słowo "taki".

                To tyle narazie. smile
    • magracka Re: 40 dB - aparatować czy nie? 03.01.08, 12:20
      A czy córcia miała sprawdzane migdałki, Gracjanek też miał
      niedosłuch od urodzenia, byłam w Kajetanech, w CZD i na Pstrowskiego
      i nigdzie nie sprawdzono tak błachej sprawy i co się okazało, że
      Gracjanek miał przerośnięty migdał, w sierpniu miał usunięty, teraz
      kiedy jest bez infekcji nastąpiła u niego eksplozja wrażeń
      słuchowych, wszystkie dzwięki go interesują, słyszy ciche dzwięki w
      grubej czapce na spacerze, lepiej zaczyna mówić , wyraźniej. Znam
      jeszcze jedną dziewczynkę, którą też chciano aparotować, i okazało
      się, że ma bardzo przerośnięty migdał. Przy takim niedosłuchu moim
      zdaniem rutynowo powinno go się badać, pozdrawiam
      • bozena_40 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 03.01.08, 16:31
        włączę się do dyskusji bo bardzo mnie zadziwiło a może mam jeszcze nadzieję
        czy to możliwe ze po badaniach w ifips stwierdzających niedosłuch może się
        okazać że to migdałki!!!!!
        • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 03.01.08, 20:15
          Moj syn mial wyciete migdalki w Kajetanach przez profesora.
          Niedosluchu nie badano, chociaz zglaszalam problem. Po pol roku
          okazalo sie w Stanach, ze dziecko ma wrodzony niedosluch. Syn dostal
          aparaty i dopiero wtedy zaczal mowic. Nigdy wiecej nie wrocilam do
          profesora, bo mnie krew zalewa jak o nim mysle.
        • magracka Re: 40 dB - aparatować czy nie? 03.01.08, 20:30
          Tak, bardzo często przerośnięte migdałki powodują zaburzenia słyszenia. Gracek
          jest wcześniakiem więc u niego nikt nawet nie próbował szukać przyczyny
          niedosłuchu, było badanie diagnoza i aparaty, którymi Gracek rzucał. Mowa
          rozwijała się nawet dobrze więc go nie zmuszałam do ich noszenia. Jedynie p.
          laryngolog w Szczecinie pierwsza wpadła na taką hipotezę. Druga potwierdziła i
          jesteśmy po usunięciu. Muszę zrobić badania, ponowny ABR, ale Gracek ma prawie 5
          lat i musimy wykonać badania w inny sposób bo on nie zasnie na żądanie. Nie wiem
          jaki będzie wynik, ale podkreślam, to nie są tylko moje obserwacje, ale
          Gracjanek wyraźnie słyszy lepiej. Intresują go dźwięki, które dla niego
          wcześniej nie istaniały. Dlatego moim zdaniem zanim zacznie sie aparatować te
          45 db warto sprawdzić 3 migdałka. To nie jest skomplikowane badanie. Może
          zdarzyć się , że migdałek usunie się a niedosłuch zostanie, wtedy już nie mamy
          złudzeń co do konieczności noszenia aparatów, ale dla mnie to była nadzieja, że
          wszystko może być w porządku. pozdrawiam
          • bozena_40 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 04.01.08, 11:02
            my robiliśmy swojej córce 4,5 r abr jest możliwe usnie tylko trzeba przygotować
            jak ktoś chce to mogę podzielić się doświadczeniami

            interesuje mnie dalej co z tymi migdałkami czy jest możliwe że lakarz stwierdzi
            niedosłuch i zaaparatuje nie sprawdzając migdałów
            • egj Re: 40 dB - aparatować czy nie? 04.01.08, 15:22
              Mi lekarze tłumaczyli, że nie trzeba badać 3 migdała ponieważ dzieci
              przed 2 rokiem zycia nie mają 3 migdała. U nas niedosluch waha się
              od 45 do 80 dB niewiadomo z jakiego powodu? Zrobilam na własny
              koszt, bo lekarze uważali, że nie ma potrzeby, badania
              immunologiczne i okazało się że 6 miesięczne niemowle ma
              przeciwciała autoagresywne co ponoć niemozliwe...oczywiście nic to
              nie wnosi bo nikt nie wie jak to się skończy, także trzeba samemu
              być czujnym, u nas ponieważ częściej niedosłuch jest głębszy niż 40
              dB aparaty są konieczne.
              • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 20:23
                Skarzynski wycial synowi przerosniety trzeci migdal w wieku 1,8.
            • kamelia111 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 04.01.08, 21:41
              Jak przygotowywałaś córkę do ABR?
              • bozena_40 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 11:35
                dotyczy ABR

                długo pisańia podaję GG zostaw wiadomośc 8317879
              • mala2408 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 14:15
                Moja córka w wieku od 3 lat świetnie sobie radzi w kabinie, bo o uśpieniu nie
                było już mowy. Pani jej pokazała, że w momencie jak już słyszy dźwięk to ma
                wrzucać klocek do pudełka. Dzięki temu można było zrobić dokładny audiogram.
                Więc może nie trzeba Ci usypiać dzieciaczka?
                • kamelia111 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 16:53
                  Audiogram to nie ABR.

                  "Badanie ABR
                  Ewa Kotwicka- Ulbrych specjalista laryngolog - audiolog

                  Badanie ABR to jedna z obiektywnych metod badania słuchu. Jest to więc metoda nie wymagająca współpracy pacjenta.

                  Badanie to jest bardzo pomocne przy diagnozowaniu ubytku słuchu u bardzo małych i małych dzieci, które nie są w stanie powiedzieć badającemu co i kiedy słyszą. Za pomocą tego badania możemy ustalić próg słuchu u dziecka lub dorosłego i w zależności od wielkości niedosłuchu wdrożyć odpowiednie leczenie.

                  Badanemu zakładamy słuchawki, a na głowie dodatkowo umieszcza się elektrody. Przez słuchawki podaje się sygnały dźwiękowe, a elektrody odbierają odpowiedzi mózgu na wysyłane sygnały. W badaniu ABR są to sygnały wysyłane przez pień mózgu. Te odpowiedzi rejestrowane są przez komputer. Badanie to najlepiej przeprowadza się we śnie, gdyż tylko wtedy pacjent jest odpowiednio spokojny - nie mruga, nie porusza się zbytnio, zniesione jest napięcie mięśniowe. Jeżeli dziecko nie może zasnąć w sposób naturalny do badania stosuje się narkozę. Badanie jest całkowicie bezbolesne." (www.twojlekarz.pl/)
                • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 20:29
                  Moj Maly mial robione badane w 'kabinie' w wieku 2,5 i bez problemu
                  okreslal co slyszy i z jakiego kierunku. Jednakze pomagal nam
                  audiolog, ktory byl w srodku przez caly czas badania.
                  ABR jest niedokladnym badaniem i czesto daje zafalszowane wyniki,
                  dlatego lepiej robic staszym dzieciom badania w wolnym polu.
                  Narkoza to moim zdaniem ostatecznosc.
              • sylwia11022000 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 06.01.08, 11:44
                czytając wypowiedzi zastanawiam się czy instytut w warszawie odszedł
                już od nocnych badań?
                gdy moja córka miała robioną ABR to odbywało się to w czasie 1
                dniowej hospitalizacji. technik wykonujący badanie pytał się o
                której mniej więcej dziecko chodzi spać, i w okolicy tej godziny
                (zazwyczaj 22-23) udawaliśmy się do pomieszczenia gdzie po
                przyklejeniu elektrody zostawałam z dzieckiem sama - gdy zasnęło
                zgłaszałam to obsłudze a ta przeprowadzała badania. jak dla mnie
                pełna kultura i nikt nawet nie wspominał o narkozie.
                Za to w Poznaniu był to mały horror.
            • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 05.01.08, 09:32
              Migdaly sprawdza laryngolog a badanie sluchu wykonuje audiolog.
              Jesli nie ma wspolpracy miedzy tymi lekarzami to moze sie okazac, ze
              audiolog zaleci aparatowanie bez konsultacji otolaryngologa. To
              rodzice powinnie dopilnowac, zeby dziecko mialo konsultacje u obu
              specjalistow.
              • grino Re: 40 dB - aparatować czy nie? 11.04.08, 18:08
                Witam

                Ogolnie osoby z wada sluchu bardzo dobrze slysza niskie tony w przeciwienstwie
                do wysokich tonow i jest to prawidlowe. Dlatego wiekszosci wymawianie s, c, ś,
                ć, sz, cz moze sprawiac problem kazdemu osobie ktora nie slyszy by poprawnie to
                wymawiac. Jak wiadomo jest to spowodowane ze tych wysokich dzwiekow nie slyszymy
                i tutaj wymagana jest rehabilitacja mowy ktora jest wskazana jesli ma poprawnie
                i czysta polszczyna mowic. Rozumiem ze tu sa rodzice ktorzy slysza i tak samo
                zeby ich dziecko normalnie mowilo jak inne dzieci. Sam jestem osoba
                niedoslyszaca i czasami mam problemy wymawianiem oraz zaakcentowanie wlasnie
                tych glosek jak osoba slyszaca wink Niemniej przestalem tym sie przejmowac jak
                zauwazylem ze osoby slyszace takze nieczysto mowia smile Wiekszosc moich rozmowcow
                nie zauwaza mojej wady i traktuja mnie jak osobe slyszaca tym bardziej przy moim
                glebokim niedosluchu swobodnie rozmawiam przez telefon czy komorke nie
                koniecznie znajac rozmowce.
                Pytanie czy aparatowac?? Mysle, ze tak ale pod warunkiem i tu moja sugestia, nie
                podglasniamy cyfrowo aparatow jesli nie ma mozliwosci manualnego strojenia i tu
                przewaznie glowny blad protetykow ktorzy mysla, ze jak ustawi glosniej to bedzie
                lepiej slyszalo wink dalej mozna sie pokusic o pare procent minimalnie do gory
                wysokich pasm czestotliwosci co pozwoli dziecku uslyszec inne dzwieki. Prosze
                tez pamietac, ze aparaty sluchowe nigdy niezastapia ucha one tylko maja wspomoc
                lepiej odbierac dzwieki z otoczenia i nic po za tym smile Dobrze dobrany aparat
                sluchowy na podstawie audiogramu oraz wytrwala rehabilitacja mowy moze naprawde
                przyniesc pozadane efekty ktore zadowola rodzica, co zreszta serdecznie zycze big_grin

                pozdrawiam grino
                • kasia130300 Re:do grino 18.04.08, 18:00
                  proszę napisz cos o sobie mam 5 letnią córeczkię z niedosłuchem.
                  zastanawiam się jak będzie sobie radzić jak dorośnie np. ze wstawaniem bez
                  budzika,jak budzić się nocą na płacz dziecka .
                  nieznam nikogo z problemem niedosłuchu więc wszystko mnie bardzo interesuje.
                  • julia1007 Re 08.06.08, 00:23
                    ja też mam nie dosłuch... a cha a gringo ile ty masz lat? miałeś
                    problemy z rówieśnikami w szkole? a jeśli chodzi o pytanie czy
                    aparatować to też zgadzam się z gringo choć trzeba potem pamietać że
                    dziecko nie może być wychowywane na nieśmiałe tylko luźne umiejące
                    się śmiać z własnej wady, poniewąż jak ja tego nie zrobiłam miałam
                    nie miałe kłopoty czego skutek bl taki że przez cały jeden rok nie
                    nosiłam w szkole aparatu i opuściłam się w nauce a i dzieciaki
                    krzywo na mnie patrzyły bo uznawały mnie za idiotke (ne wiedziały o
                    mojej wadzie) myślały że je czasem ignoruje bo jestem żlośliwa...
                    bylo koszmarnie więc teraz nosze, tyle żę mam aparaty wewnątrz
                    kanałowe i rozpuszczone włosy i nic nie widać smile więc radze ci żęby
                    dziecko miąlo mocny charakter... powodzenia...

                    julia
                    • grino Re: Re 23.06.08, 21:50
                      Julia obecnie mam 35 lat, jesli chodzi o klopoty w szkole to mialem tylko w
                      normalnej zawodowce ale po 2 latach nauki relacje sie poprawily na tyle, ze
                      przestali mnie traktowac zle wink

                      Kasiu niepotrzebnie na zapas sie przejmujesz, ogolnie wada sluchu w niczym nie
                      przeszkadza w zyciu, najwyzej moze utrudnic pewne sprawy. Odpowiadam na twoje
                      pytanie, jako budzik korzystamy z komorki opcja vibra, najlepsze sa Nokie i SE
                      maja silna vibre, placz dziecka - sa specjalne lampki nocne z czujnikiem glosu,
                      dziecko placze a lampa w sypialni rodzica mruga itd
                      Osoby z wada sluchu, koncza szkoly, studia, podejmuja prace, zakladaja rodziny i
                      wychowuja dzieci. Jakbys chciala cos wiecej sie dowiedziec to smialo pytaj big_grin

                      pozdr grino


                      • kasia130300 Re: Re 24.06.08, 14:12
                        proszę napisz więcej jaki masz niedosłuch
                        wiesz może nie tak przejmuje sie jej dorosłym życiem jak prawidłowym rozwojem w
                        chwili obecnej nauką, rówieśnikami napisz czy masz dzieci czy słyszą
                        "dobrze"wiesz nigdy nawet nie rozmawiałam bezpośrednio z osobą z niedosłuchem no
                        może babcią 86 letnią
                        wszystko to co czytam o dzieciach z niedosłuchem mnie przeraża moje dziecko
                        powinno mieć problem z mową jak poszliśmy 1 raz do logopedy to naskoczyła na nas
                        że powinniśmy przyjść wcześniej (poszliśmy 2 tygodnie po założeniu aparatów)
                        więc mówię do niej kiedy wcześniej niech pani porozmawia z dzieckiem
                        zdenerwowała się i mówi zaraz będę rozmawiać Zrobiła małej test i okazało się że
                        wszystko jest w normie jak na 5 letnie dziecko (Pani zaskoczona)W przedszkolu
                        szok nikt nawet nie zauważył że niedosłyszy tłumaczenia jak założyliśmy aparaty
                        że oni dawno już zauważyli miałam wrażenie że chcą się jej pozbyć.
                        szukałam logopedy wszyscy na słowo niedosłuch sie wycofywali szok jak na słowo
                        dżuma.
                        I jak mogę spać spokojnie muszę walczyć o godność swojego dziecka
                        • fogito Re: Re 24.06.08, 16:29
                          Kasiu, musisz szukac surdologopedy. 'Zwykly logopeda' nie ma
                          odpowiedniego przygotowania.
                          Moj synek ma prawie 4,5 roku i ja nie spotkalam sie z zadnymi
                          negatywnymi zachowaniami poza brakiem kompetencji u niektorych
                          specjalistow.
                          A co do rowiesnikow - to wielokrotnie sa madrzejsi i bardziej
                          tolerancyjni niz tzw. dorosli.
                        • grino Re: Re 25.06.08, 19:58
                          Kasiu wedlug ostatniego adudiogramu wyszlo na to ze mam gleboki niedosluch wink
                          przedostatni to byl lekki niedosluch , wszystko zalezalo jaki sprzet mieli,
                          srednio L to okolo 40 db a P tez jakies 60 db, zaznaczam ze hipotetycznie
                          zakladam, bo sie nie znam na tym smile ogolnie wszystko rozumiem, nie mam problemu
                          zrozumieniem spikera w radiu czy slowa piosenki.
                          Mamy jedno dziecko ktory slyszy, moja zona rowniez slyszy gdzie dodatkowo znaja
                          jezyk migowym na poziomie podstawowym bo moi rodzice nie slysza. Mysle ze pani
                          dziecko ma maly niedosluch, stad ten dobry wynik testu. Jesli chodzi o aparaty
                          sluchowe to roznie ludzie reaguja pomimo, ze w massmediach o tym informuja
                          szumnie. Tutaj dobrze zostalo wspomniane, ze pani dziecku jest potrzebny
                          specjalista od surdo a jak wywnioskowalem z postu pochodzicie z malego
                          miasteczka bo przeciwnym przypadku nie byloby takiej reakcji. Prawde mowiac wada
                          sluchu czy gluchota nigdy nie byla zarazliwa, szybciej wlasna glupota czy
                          nietolerancja wink
                          • fogito Re: Re 25.06.08, 20:22
                            hihihi podpisuję sie pod tym smile
                • mjtom Re: 40 dB - aparatować czy nie? 21.07.08, 18:23
                  Popieram Cię w 100%. Sama jestem osobą o dość sporym ubytkiem słuchu. Straciłam
                  słuch w wieku 2 lat, diagnoza była w wieku 6 lat w Poznaniu, a aparat dostałam w
                  CZD w Warszawie mając dopiero mając 8 lat. Było dziwne, że w ogóle cokolwiek
                  mówię smile. Po wielu przebojach chodziłam do masowej szkoły i skończyłam AE w
                  Poznaniu. Prawda jest taka, gdybym była prawidłowo zdiagnozowana i miała
                  wcześniej aparat, wówczas nie musiałabym uczyć się ponownie mówić, szło by mi
                  dużo lepiej. Miałabym też łatwiej w szkole. Dlatego bezwzględnie trzeba
                  porządnie zbadać dziecko i jeśli jest ubytek słuchu trzeba jak najszybciej
                  założyć aparaty słuchowe. Ja nie mam problemu również z rozmowami
                  telefonicznymi, choć zdarzyło mi się, że z powodu mojego słuchu nie chciano mnie
                  zatrudnić. Mimo, że udowodniłam rozmawiając właśnie przez telefon! No cóż, teraz
                  co innego mnie absorbuje. Mam chorego syna, dla niego zrezygnowałam z pracy.
                  Jedno jest pewne odpowiednia diagnoza, odpowiednia rehabilitacja daje ogromne
                  rezultaty...
    • agnieszkamruk Re: 40 dB - aparatować czy nie? 09.07.08, 15:25
      Witaj,
      Czytając twój wpis czułam sie jakbym czytała własną historię.
      Mój syn ma już dziś 5,5 roku i... ciągle o niego walczę.
      Trzeci migdał miał już usówany 3 razy, boczne raz, teraz przez nami
      jeszcze tubki.
      Też słyszałam już że aparaty itd.
      Najważniejsze żebyś pamiętała że ciągle musisz szukać specjalisty
      laryngologa. Filip też ma niedosłuch na tym poziomie, jego mowa jest
      uboższa, ale robimy wszystko aby nie musial nosić aparatów.
      POLECAM dr Jarosława Antybozyca wspaniały specjalista, z ludzka
      twarzą. Jak bedziesz chciała podam ci numer telefonu.
      i walcz o nią nie poddawaj się choć mi czasem brakuję już siły.
      • fogito Re: 40 dB - aparatować czy nie? 10.07.08, 23:18
        A dlaczego robicie wszystko, zeby syn nie nosil aparatow? Przeciez
        aparaty moga pomoc mu rozwinac mowe i lepiej slyszec ciche dzwieki,
        ktorych prawdopodobnie teraz nie slyszy. My zakladalismy dziecku
        aparaty w Stanach i tam jest taka ogolna zasada - dzieciom z
        ubytkami sluchu zaklada sie aparaty jak najszybciej, zeby
        wykorzystac czas kiedy przyswajaja mowe. Bo im pozniej tym mniejsza
        szansa na prawidlowy rozwoj jezyka mowionego.
        Mysle, ze nie akceptujecie aparatow jako takich i nie zdajecie sobie
        sprawy, ze one maja ulatwiwc zycie dziecku a nie utrudnic.
        Czas najlepszy na nauke mowy niedlugo sie skonczy i dziecku bedzie
        trudniej sie uczyc a przeciez juz niedlugo czeka go szkola. Chyba
        lepiej, zeby nadrobil opoznienia zanim tam pojdzie a do tego
        potrzebny mu lepszy sluch.
        • kamelia111 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 17.07.08, 13:52
          Zgadzam sie z fogito. Aparaty zawsze można kiedys zdjąć... Łatwiej będzie dziecku nauczyć sie prawidłowej wymowy zanim zacznie szkołę, a i może dzięki temu uniknie wyśmiewania z powodu niewyraźnej mowy.
    • wozniak17 Re: 40 dB - aparatować czy nie? 21.01.19, 11:56
      Specjalistą od tych spraw nie jestem ale znam podobną historię. Jedyne co mogę polecić to sprawdzone miejsce gdzie można zaczerpnąć profesjonalnej wiedzy i pomocy w temacie wad słuchu. Więcej info znajdziecie na Autocentrum.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka