Dodaj do ulubionych

Historia mojej Mai

23.07.09, 15:40
Witam na forum jestem od niedawna. Mnie rowniez spotkał problem jesli chodzi o
niedosłuch. Moja Maja od urodzenia miała badania słuchu i zawsze byla kontrola
na oba uszka i nie wychodziło. Na poczatku miala wąskie przewody słuchowe i
nie dawało się zbadać. Maja nie jest wcześniakiem jest urodzona w 38 tyg ciąży
z waga 2780. W miare upływu czasu po kolejnych badaniach przewody się
powiększyły uszczelnily i ok. Nastepne badania wykazały juz podejrzenie
niedosluchu.
Zostalismy przekazani do innego szpitala i na lepszym sprzęcie niz w
poprzednim z doświadczonymi specjalistami podczas badania ABRS wyszedl
niedosłuch na oba uszka 85 decybeli na lewe i prawe powyzej 90. Zaznaczam ze
Maja była chora z zapaleniem gardła lecz katarku nie bylo. Pocieszali nas ze
kolejne badanie możne pokazać różnice w decybelach 5 możne 10. Ale niedosłuch
jest znaczny.
Ktos moze ma podobnie lub dziecko z takim stopniem niedosłuchu?
Nam zaproponowali aparaty Naida Junior czy sa dobre jak sie sprawuja?
Czy jescze cos mozemy zrobic dla Małej?
Odpiszcie, poradzdzcie....Dziekuje z gory i pozdrawiam Ania mama Majeczki.
Obserwuj wątek
    • werwik Re: Historia mojej Mai 23.07.09, 16:08
      witaj Aniu,

      duża część osób z tego forum ma dzieci z podobnym niedosłuchem. Ja
      też. Moja Rozalka też nosi Phonaki Naida IIIjunior , są to w tej
      chwili aparaty rekomendowane jako najlepsze dla dzieci z głębokim
      niedosłuchem. Musisz jak najszybciej zaaparatować małą i rozpocząć
      rechabilitację słuchową. Nie piszesz w jakim wieku jest córeczka,
      ale czas tu ma duże znaczenie i im szybciej zaczniesz pobudzać
      słuchowo dziecko tym lepsze będą rezultaty. Rozalka zaczęła nosić te
      aparty jak miała 4,5 miesiąca, i wadę około 100 dcb (choć początkowo
      BERA wychodziła 80-90 dcb). Teraz ukończyła rok i jest miesiąc po
      wszczepie ślimakowym (za tydzień pierwsze podłączenie). W każdym
      badz razie Rozalka słyszy w aparatach, naprawdę bardzo wiele
      dzwięków, choć na efekt musieliśmy trochę poczekać. Tymczasem nie
      załamuj się tylko działaj, bo naprawdę bardzo dużo mozna dla takich
      dzieci zrobić, tylko wymaga to dużo pracy i zaangażowania ze strony
      rodziców...
      Musisz tez brać pod uwagę wszczep implantu...
      • wisienka8317 Re: Historia mojej Mai 23.07.09, 16:12
        werwik napisała:
        Wiem nam powiedzieli ze okolo pazdziernika kolejne badanie zeby zobaczyc czy
        faktycznie ubytek jest tak duzy....mowili nam o mozliwosci impalantu po tym
        czasie czekamy na aparaty a Maja ma 8 mies.
      • wisienka8317 Re: Historia mojej Mai 25.07.09, 20:39
        Piszcie Kochani co jescze warto zrobic?
    • Gość: Ania Re: Historia mojej Mai IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.09, 21:03
      Kochani jesli Ktos moze nam jescze udzielic jakis wskazowek prosimy bardzo.....
      • tataantosi Re: Historia mojej Mai 24.07.09, 21:37
        Głowa do góry! Niedosłuch to nie jest jeszcze koniec świata.
        Dostaniecie aparaty i rehabilitujcie małą na całego. Jak będą efekty
        to zostaniecie na aparatach jak nie bardzo to się zastanowicie nad
        implantem. W tej chwili najważniejsze jest zebranie się w sobie i
        rozpoczęcie ćwiczeń z małą bo już trochę "wiekowa" jest wink.
        Dziś wróciliśmy z Kajetan i poznalismy tam dziwczynę, która ma już
        ok. 25 lat. Nic nie słyszy ale dzięki uporowi i marderczym
        ćwiczeniom nauczyła się mówić wykorzystując aparaty jakie były
        dostępne te 25 lat temu (a tu już jest przepaść technologiczna do
        dzisiejszych czasów i możliwości). Tak naprawdę to wszystko
        zawdzięcza uporowi swojej mamy ale efekty są skończyła nawet
        normalną szkołę i teraz studiuje.
        Tak więc głowa do góry i do roboty!
      • achoc Re: Historia mojej Mai 30.07.09, 16:29
        Koniecznie rozpocznijcie intensywną rehabilitację. Poszukajcie dobrego
        terapeuty, który poprowadzi małą. Napisz skąd jesteście - może ktoś z forum poda
        namiar na terapeutę godnego polecenia. Przed Wami dużo pracy, ale dzięki niej
        Wasza Maja będzie mogła "normalnie" funkcjonować - tak jak moja - chodzić do
        masowego przedszkola, mówić, śpiewać, tańczyć i robić wszystko, czego tylko
        zapragnie!
        • achoc Re: Historia mojej Mai 30.07.09, 16:35
          Jeszcze najistotniejsza sprawa - każdy jej dzień bez aparatów jest dniem
          straconym, jak najszybciej powinna je dostać, aby stymulować resztki słuchowe,
          mózg i oswoić się z dźwiękami. Dziecko słyszy już w brzuchu mamy - pomyśl, że w
          wieku 8 m-cy jest już do tyłu z percepcją słuchową o prawie rok w porównaniu do
          słyszących rówieśników. Działajcie jak najszybciej, wypożyczcie aparaty zanim
          załatwicie własne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka