Dodaj do ulubionych

Sprzątanie książek

19.12.11, 16:27
Wyszukiwarka podpowiedziała mi dwa już zarchiwizowane wątki
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,80846081,80883473,a_z_innej_nieco_beczki.html
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,106455782,106455782,Syzyfowe_prace_.html
Jak sobie radzicie z odkurzaniem książek?
Dojrzałam do kupienia małego ręcznego odkurzacza.
Abepe- kupiłaś ten samochodowy, o kótym pisałaś kiedyś? Coś możecie polecić, przed czymś przestrzec? Pewnie można coś wyguglać, ale spamerzy działają coraz subtelniej i nie chcę trafić na speca od reklamy szeptanej.
Obserwuj wątek
    • violik Re: Sprzątanie książek 19.12.11, 16:56
      Ja używam po prostu ściereczki z takimi wypustkami, co zbiera kurz. A do sprzątania wykorzystuję dzieci. Co prawda kupiłam sobie taki gadżet specjalnie do delikatnego odkurzania książek i bibelotów, taką nakładkę na zwykły odkurzacz - elektrostatyczna miotełka do kurzu
      https://i90.twenga.com/sprzet-biurowy/miotelka-do-kurzu/electrolux-elektrostatyczna-miotelka-do-tp_2410892850029537182b.jpg- ale w praktyce jest zbyt kłopotliwa i czasochłonna w użyciu.
      Na razie ściereczka jest najlepsza.
    • niebioska Re: Sprzątanie książek 19.12.11, 17:35
      Nie wiem, ile kosztują odkurzacze samochodowe, ale jakbyś miała ochotę i możliwość zainwestować w agd trochę więcej - polecam Elektroluxa Ergorapido Plus. Ja kupiłam, bo miałam dość codziennego latania na miotle (a odkurzacza nie chciało mi się wyciągać). Ten chowa się za zasłoną :), nie trzeba ciągać za sobą kabla, a dodatkowo ma mały odkurzacz tzw. samochodowy.
      Szczerze mówiąc nie porównywałam z innymi tego typu, tylko kupiłam w ciemno taki sam, jak sąsiadka - byłam świeżo po wyborze żelazka, co mało mnie nie zabiło :).
    • anndelumester Re: Sprzątanie książek 19.12.11, 19:24
      Ojciec swoją bibliotekę (kilka tysięcy) odkurza zwykłym odkurzaczem, tylko końcówką jest taka mała szczotka.
      Ja odkurzam podobnie, efekty takie sobie.
      Ach , gdyby był taki mały odkurzacz z małymi szczoteczkami - pewnie bym kupiła.
      Designerzy/konstruktorzy od agd do dzieła!
      • abepe Re: Sprzątanie książek 19.12.11, 20:56
        Nie, nadal nie mam odkurzacza samochodowego. Małego akumulatorowego ostatnio nie używam, bo starcza na 5 minut. Został zdegradowany do tego, do czego chyba został skonstruowany, czyli wciąga tylko okruchy z obrusa (gdy jest impreza jakaś, bo na co dzień obrusów nie używamy).
        Ostatnio duży odkurzacz stawiam na krześle (raz mi spadł) i wtedy sięgam do 2/3 półek (wyżej już nie, ale kiedyś sięgnę!). Biorąc pod uwagę, że odkurzacz ma już ponad 12 lat - liczę na to, że niedługo padnie. Wtedy kupię sobie coś z fajnymi szczoteczkami.
        Ech, moi rodzice mają odkurzacz centralny, To jest fajna rzecz. W domu jest tylko kilkudziesięciometrowa rura z fajnymi końcówkami. Z taką rurą można wleźć na drabinę i odkurzać!
        • cipcipkurka Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 09:20
          " Ostatnio duży odkurzacz stawiam na krześle (raz mi spadł) i wtedy sięgam do 2/3 półek (wyżej już nie, ale kiedyś sięgnę!)"
          Znaczy się wciąż jeszcze rośniesz?
          :D
          Kiedyś miałam taką zieloną rączkę z białym futerkiem, nie pomnę nazwy, pamiętam, że kupowałam w sieciowej drogerii, osobno były też wkłady (czyli ten biały futrzak). Godne polecenia, chociaż mała szczotka od odkurzacza chyba najlepiej się sprawdza.
          • abepe Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 10:11
            cipcipkurka napisała:

            > " Ostatnio duży odkurzacz stawiam na krześle (raz mi spadł) i wtedy sięgam do 2
            > /3 półek (wyżej już nie, ale kiedyś sięgnę!)"
            > Znaczy się wciąż jeszcze rośniesz?

            Znaczy się kombinuję jak umieścić odkurzacz na wysokim stołku (takim, ekhm, ekkm, hokerze:)
          • tattarak Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 10:20
            cipcipkurka napisała:
            > Kiedyś miałam taką zieloną rączkę z białym futerkiem, nie pomnę nazwy, pamiętam
            > , że kupowałam w sieciowej drogerii, osobno były też wkłady (czyli ten biały fu
            > trzak).

            Też to mam, ale z niebieskim futerkiem:) I prawdę mówiąc do tej pory nie potrafię się tym posługiwać. Ale mam też coś podobnego do czyszczenia kaloryferów łazienkowych - i to jest rewelacyjne. Zawsze wkurzało mnie pucowanie pojedynczych żeberek - teraz minuta i po sprawie. Jak uda mi się to znaleźć, przetestuję na książkach.
            • abepe Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 10:31
              Ale co się robi takim futerkiem? Kurz nie znika tylko zmienia miejsce?
              • tattarak Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 11:04
                abepe napisała:
                > Ale co się robi takim futerkiem?

                Można nim kogoś postraszyć;)

                > Kurz nie znika tylko zmienia miejsce?

                Moim zdaniem nie zmienia, opada w to samo.
              • niebioska Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 11:05
                abepe napisała:
                > Kurz nie znika tylko zmienia miejsce?

                Toż to uznany na świecie sposób sprzątania Pana Wrony :D!
                • uccello Odkurzanie książek 20.12.11, 12:15
                  Mój tata ma cudowny sposób: zdejmuje tom z półki, i albo zdmuchuje kurz w stronę reszty księgozbioru, albo uderza parokrotnie dłonią w okładkę, emitując malowniczą chmurkę:))).

                  Tak na zdrowy rozum- mały odkurzacz- mały worek w środku- trzeba często wymieniać. A tego nienawidzę jak wojny. Lekki odkurzacz- to plastikowe, nie metalowe części- krótki będzie miał żywot. Jak skończy się przedświąteczny szał ( kiedy mam wrażenie zamaskowana obsługa działu AGD, w drżących grupkach przebywa przez cały czas w toalecie) dorwę takiego biedaczka i przepytam na okoliczność, a potem zdam Wam raport.
                  • abepe Re: Odkurzanie książek 20.12.11, 12:27
                    uccello napisała:

                    > Mój tata ma cudowny sposób: zdejmuje tom z półki, i albo zdmuchuje kurz w stron
                    > ę reszty księgozbioru, albo uderza parokrotnie dłonią w okładkę, emitując malow
                    > niczą chmurkę:))).

                    Już kicham;)


                    > Tak na zdrowy rozum- mały odkurzacz- mały worek w środku- trzeba często wymieni
                    > ać.


                    Gorzej, nie ma worka, trzeba kurz wysypać z takiego pojemnika i wyskrobać ze skrzydełek filtra. Ostatnio wykombinowałam, że można wnętrze małego odkurzacz odkurzyc dużym:))


                    Lekki odkurzacz- to plastikowe, nie metalowe c
                    > zęści- krótki będzie miał żywot.

                    Wystarczy nim nie rzucać:))

                    Jak skończy się przedświąteczny szał ( kiedy m
                    > am wrażenie zamaskowana obsługa działu AGD, w drżących grupkach przebywa przez
                    > cały czas w toalecie) dorwę takiego biedaczka i przepytam na okoliczność, a pot
                    > em zdam Wam raport.

                    Czekam!!!
                • abepe Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 12:28
                  niebioska napisała:

                  > abepe napisała:
                  > > Kurz nie znika tylko zmienia miejsce?
                  >
                  > Toż to uznany na świecie sposób sprzątania Pana Wrony :D!


                  Gdy zacznę się przemieszczać jego sposobem, zacznę też w ten sam sposób sprzątać!
                  • muchomorek23 Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 18:17
                    mam "to z futerkiem" i właśnie tym najczęściej książki czyszczę. to jest produkt firmy Pronto. najpierw kupuje się zestaw ten " kijek " plastikowy + jak się nie mylę 2 futerka. futerka przyciągają kurz na zasadzie elektrostatycznej więc nie lata tak jak u Pana Wrony ;) potem można dokupić same futerka - bodajże 3 sztuki w ranicach 15 zł. ja kupiłam 2 daję dzieciakom oni mają frajdę a ja czyste książki ;))
                    • cipcipkurka Re: Sprzątanie książek 20.12.11, 18:50
                      Głowy nie dam, czy to pronto
                      www.scjohnson.com.tr/nqcontent.cfm?a_id=3689
                      ale generalnie tak to właśnie wygląda. I tak jak zawsze jestem sceptycznie nastawiona do takich wynalazków, tak ten się sprawdził, bo kurz przywiera do tego futerka i nie fruwa.
                      A metodą dmuchaną (futerko wyszło) czyściłam wczoraj książki w pokoju dzieci. Starczyło mi zdrowia na trzy, potem zaczęłam kichać i musiałam przerwać sprzątanie ;)
                      • tattarak Re: Sprzątanie książek 21.12.11, 16:24
                        cipcipkurka napisała:
                        > Głowy nie dam, czy to pronto
                        > ale generalnie tak to właśnie wygląda.

                        Eee, to ja mam coś innego. Takie pierzaste, na patyku. Można tym właśnie jedynie zrobić zgrabną chmurę kurzu, ale kurz nie znika. Miałam coś takiego w dzieciństwie i straszyłam tym młodsze siostry. Kupiłam sobie ten sprzęt chyba z sentymentu:)
                        • steffa Re: Sprzątanie książek 21.12.11, 22:56
                          Straszne te wasze opisy. ;-) Ja polecam ściereczki bambusowe. Wystarczy lekko zwilżyć i jedziemy!
                        • cipcipkurka Re: Sprzątanie książek 22.12.11, 09:41
                          A bo Ty masz takie do pantofelków z pomponikiem. Jeszcze tylko peniuar i jedziemy ;)
                          • bimim Re: Sprzątanie książek 22.12.11, 20:25
                            Jak mnie cieszy to forum!
                            Ciężki tydzień mamy (Zosia chora)…. Po przerwie podczytałam dwa wątki i już mi lepiej….
                            Działacie jak melisa:)
                            No i mobilizujecie do zmierzenia się z kurzem….
                            • steffa Re: Sprzątanie książek 23.12.11, 22:47
                              Ale z kurzem nie wygrasz! ;-) Polecam niesprzątanie.
                              • zuzannao Re: Sprzątanie książek 23.12.11, 23:01
                                Popieram. Kurz ma właściwości konserwujące:)
                                • cipcipkurka Re: Sprzątanie książek 24.12.11, 06:30
                                  Zawsze można ogłosić się miłośnikiem zwierząt. Zwłaszcza kotów :D
                                  • niebioska Re: Sprzątanie książek 26.12.11, 15:27
                                    Mój mąż ma nawet teorię dotyczącą pochodzenia takich prawdziwych kotów - według niego te "kurzowe" zbijają się w coraz większe i większe kulki, a gdy już są całkiem spore - nagle ożywają, zaczynają miauczeć oraz domagać się pieszczot i jedzenia.
                                    Wprawdzie zdawało mi się, że naszego kocura po prostu kupiliśmy, ale upierać się nie będę...
                                    • tattarak Re: Sprzątanie książek 27.12.11, 21:59
                                      niebioska napisała:
                                      > Mój mąż ma nawet teorię dotyczącą pochodzenia takich prawdziwych kotów - według
                                      > niego te "kurzowe" zbijają się w coraz większe i większe kulki, a gdy już są c
                                      > ałkiem spore - nagle ożywają, zaczynają miauczeć oraz domagać się pieszczot i j
                                      > edzenia.

                                      Tej teorii nie znałam - mojego syna bardzo by ucieszyła:)
                                      • abepe Re: Sprzątanie książek 21.04.12, 20:57
                                        Po dzisiejszym sprzątaniu wyciągam wątek. Dojrzewam do sięgnięcia na półkę pod sufitem, na której umieściłam książki dziecięce z mojej dawnej biblioteczki. Jeszcze chwila a starszy mi z niektórych wyrośnie. A ja się boję tam sięgać, bo kurz ma pewnie kilka centymetrów (półka prawie 4 metry długości).
                                        • ash3 Re: Sprzątanie książek 22.04.12, 10:53
                                          Swoja drogą dlaczego nie wymyslono jeszcze takiej części do odkurzacza, ktora naprawdę mogłaby sięgnać na powierzchnię ksiażek stojacych na wysokich (lub niskich) pólkach.
                                          Mogłaby to być nawet taka rękawica z ssawkami (w tym sensie, że dokładadniej i z pewną adekwatnością wobec takiej powierzchni mozna by manerworwac taką rękawicą) .
                                          • moleslaw Re: Sprzątanie książek 23.04.12, 20:44
                                            Ja kupiłam w Aldim takie szczotki czy jak to nazwać, do kurzu, zmieniam co jakiś czas ma to to nawet zapach ale efekt średni.Zwykle jednak używam odkurzacza i takiej okrągłej końcówki ze szczotką. Jedynie z książkami na segmencie mam problem bo odkurzacz ciężki i nie chce mi się go nosić a zamierzam dokupić regały na segment więc przydałaby się jakaś pewna metoda, szczególnie na te najwyższe półki. Znajoma miała metodę że na książkach ustawionych pionowo układała kolejne poziomo waż do wypełnienia półki, z tym że i tak musiała co jakiś czas odkurzyć.
                                            U mnie mieszkanie odkurza syn i zwykle przed końcem słyszę" Mama ale książki robisz Ty".
                                            • abepe Re: Sprzątanie książek 17.05.15, 00:46
                                              Wyciągam stary wątek z sympatii:)))))) (Oraz z powodu niedawnych porządków;)))))))))
                                              • huculeczka Re: Sprzątanie książek 17.05.15, 10:59
                                                Zastanawiałam się co z tym fantem zrobić (to jest z kurzem na książkach) i jedyne skuteczne rozwiązanie jakie wymyśliłam to szklane drzwiczki - i takie regały zamówimy ;) dla "dorosłych" książek, które są na wysokościach i po które rzadziej się sięga!
                                                • danaide Re: Sprzątanie książek 18.05.15, 22:33
                                                  A ja układanie książek w stosikach (o ile możliwe - seriami, wtedy ładnie przylegają), a nie rządkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka