Kapelusz za 100 tysięcy - pamiętacie?
Podczas wakacyjnego wyjazdu robiłam za audiobooka i stwierdzam, że niektóre książki się nie starzeją. Było, co prawda, kilka spraw, które w trakcie należało wyjaśnić (Co to jest depesza? Dlaczego milicjant? Czemu Dziewiątka wszędzie "wali"? itp.), ale historia wciągająca, wartka, atrakcyjna dla współczesnego ośmiolatka.
Kacper powiedział:
-
Napisał ją pan Bahdaj, ale jest taka świetna, jakby napisał pan Beręsewicz!
To o czymś świadczy, prawda? :)