Dodaj do ulubionych

ABC...uczę się

02.04.07, 19:55
Trafiłam wczoraj w kiosku na pierwszy numer nowej Kolekcję Hachette.
Książeczka jest poświęcona literce A, wierszowaną historyjkę napisała
Strzałkowska. Dalej mają być kolejne litery, cyfry, potem wiadomości na temat
otoczenia, rodziny, czasu i kalendarza itd. Książeczka ma kilkanaście stron,
twarde okładki, przyjemne ilustracje Beaty Batorskiej. Do tego jest wkładka -
karta edukacyjna. Pierwszy numer kosztuje 1,95, następne niespełna 10. Nie mam
zamiaru prenumerować ale jeśli chwyci pomysł z wprowadzeniem literek (literka
A jest czerwona we wszystkich wyrazach, na które się zaczyna) może się skuszę
raz na dwa tygodnie. O, własnie Grześ mi porwał książeczkę. To idę próbować:))
Obserwuj wątek
    • abepe Re: ABC...uczę się 03.04.07, 17:24
      Nie dotarliśmy wczoraj do końca, bo tata wyskoczył z propozycją kapieli. Grześ
      pyta kiedy będzie "D jak dinozaur" (A jest jak anakonda). Nie wiem, co będzie
      jak D będzie jak coś innego:(
      Grześ obecnie kładzie spać wyimaginowane dinozaury. Może się skusi na anakondę:)
      • bea-sjf Re: ABC...uczę się 04.04.07, 07:48
        Anetko ,jak wyglada okładka???? Mąż wysłany na poszukiwanie uznał szperał wśród
        różnych pisemek i nie znalazł ( z czego znany ;)),a pan kioskowy nie kojarzył
        tej gazetki.
    • annafox Re: ABC...uczę się 04.04.07, 07:58
      U mnie tez problem poszukiwawczy - jakieś wskazówki...
    • frania_z Re: ABC...uczę się 04.04.07, 08:32
      Dzięki za info, na pewno kupimy, samo nazwisko Strzałkowskiej to (moim zdaniem) doskonała rekomendacja. Jak już kupimy i zapoznamy sie z anakondą - napiszę coś więcej.
      • abepe Re: ABC...uczę się 04.04.07, 10:13
        Szukałam w sieci, żeby Wam pokazać ale nie znalazłam nigdzie. To jest duża
        plansza do gry - wielkość coś między A4 a A3 ale w poziomie i zaokraglona.
        Środek jest żółty a brzegi (które są "ciałkiem" anakondy) zielone i podzielone
        na pola do gry. Do tej planszy sa przyklejone dwie książeczki - jedna to
        właściwa "A jak anakonda" a druga to zasady prenumeraty i opis wydawnictwa.
        Pomysł jest dobry, przez to, że litery "a" są czerwone dziecko może sobie
        utrwalić, jak ta litera wygląda. O ile będzie zainteresowane:)) Grzesia na razie
        interesuje najbardziej tropienie na obrazkach szczegółów i przeliczanie ich:)
        Literkę wskazuje, bo trudno jej nie zauważyć. Musimy ją potropić też tam, gdzie
        nie będzie czerwona:))
        Do czytania jeszcze kawał drogi:))
    • tres_ka Re: ABC...uczę się 04.04.07, 10:25
      Kupiłam, dość fajne, ale moim zdaniem kolejna seria po to tylko, by naciągnąć
      rodziców na kupowanie kolejnych odcinków... Moim zdaniem trochę przerost formy
      nad treścią, z całym szacunkiem dla autorów, ale to moja opinia. Owszem, za cene
      1,95 chętnie nabyłam, ale za 10zł bym się zastanawiała.
      • abepe Re: ABC...uczę się 04.04.07, 11:43
        tres_ka napisała:

        > Kupiłam, dość fajne, ale moim zdaniem kolejna seria po to tylko, by naciągnąć
        > rodziców na kupowanie kolejnych odcinków... Moim zdaniem trochę przerost formy
        > nad treścią, z całym szacunkiem dla autorów, ale to moja opinia. Owszem, za cen
        > e
        > 1,95 chętnie nabyłam, ale za 10zł bym się zastanawiała.

        Potwierdzam. Dlatego nie zaprenumeruję i jeśli nie chwyci - dam sobie spokój. Z
        prenumeratą jeszcze jest tak, ze wychodzą 4 książki miesięcznie a przy kupowaniu
        w kiosku 2. Hehe, dla przenumeratorów - kuszące nagrody (np. zestaw literek
        magnetycznych wart z 5 zł:))
      • gopio1 Re: ABC...uczę się 04.04.07, 12:57
        10 zł razy 24 literki = 240 zł
        Potem jeszcze cyfry i jakieś wodolejstwo na temat rodziny i otoczenia.
        Jak się uprą to i do 50 numerów dojdą.
        Kto umie liczyć - w życiu nie kupi.
        Za takie pieniądze można stworzyć dziecku niezłą biblioteczkę.
        • abepe Re: ABC...uczę się 04.04.07, 13:19
          gopio1 napisała:

          > 10 zł razy 24 literki = 240 zł
          > Potem jeszcze cyfry i jakieś wodolejstwo na temat rodziny i otoczenia.
          > Jak się uprą to i do 50 numerów dojdą.
          > Kto umie liczyć - w życiu nie kupi.
          > Za takie pieniądze można stworzyć dziecku niezłą biblioteczkę.

          Gosiu, głosie rozsądku:))
          Może podpatrzę pomysł i wydrukuję sobie jakiś wierszyk i samodzielnie literki
          pokoloruję:))
          Bo mnie własciwie tylko literki interesują:))
        • bea-sjf Re: ABC...uczę się 04.04.07, 13:21
          Gopio ,święta racja :)
          A natknęłyście się na plakat-tablicę z alfabetem ,ale taką w miłym dla oka
          wydaniu :) ?
          • abepe Re: ABC...uczę się 04.04.07, 13:41
            bea-sjf napisała:

            > Gopio ,święta racja :)
            > A natknęłyście się na plakat-tablicę z alfabetem ,ale taką w miłym dla oka
            > wydaniu :) ?

            Jakieś podkładki na biurko widziałam w sklepie sieci 34. Słówka były angielskie.
            • bea-sjf Re: ABC...uczę się 17.04.07, 23:33
              Alfabet demostracyjny - o takie coś by mi chodziło ,ale w formie plakatu :):
              www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,418310.html
          • gopio1 Re: ABC...uczę się 04.04.07, 13:45
            Nie, ale mam w pracy fajny font. Mogą być dla dzieci, ale raczej dla tych, które już je trochę znają, bo
            dla tych całkiem amatorów mogą być nierozpoznawalne.
            Np. Q jest zrobione z pulchnego kotka - jego ogonek tworzy falkę.

            Font się nazywa OldDreadfulNo7.
            Drugi fajny to BeerStreamDark.
            (oba na Mac'a)
            Tu próbka: www.myfonts.com/search?search%5Btext%5D=OldDreadfulNo7
            • gopio1 Re: ABC...uczę się 04.04.07, 13:48
              Font płatny oczywiście, ale jest tam takie pole, w które można wpisać dowolne literki na próbę.
              Q: www.myfonts.com/search?search%5Btext%5D=OldDreadfulNo7
    • annafox Re: ABC...uczę się 17.04.07, 23:21
      Trafiłam to przypadkiem.
      Dla mnie ilustracja straszy .... Dla samego tekstu pokusiłam się już o Pociąg z
      literkami autorstwa Łukasz Dębskiego choć ilustracje żony jego Anny też mi nie
      odpowiadają. Mamy 4 sztuki z 7 bodajże.
      Co do samego kolekcjonowania serii to można się wciągnąć jak ze wszystkim.
      Dobra jest chłodna kalkulacja. Do tej pory skusiła nas Agora - encyklopedią i
      bajkami.
      Przy serii Dziecka było jednak trochę inaczej - bo dopracowana graficznie seria
      była, ilustracje są tam świetne. Natomiast ABC.... to już mnożenie grzbietów,
      delikatnie mówiąc. Szkoda że zgodziła się Pani Strzałkowska to swoim nazwiskiem
      okrasić - bo to jak kwiatek do kożucha.
      Bardzo mnie to zmartwiło, bo na spotkaniu z nią , na którym byłam odnosiłam
      wrażenie że bardzo dba o graficzną stronę swoich książek i jest to dla niej
      wyjątkowo ważna rzecz.
      Unikam takich ilustracji bo one w mojej potomce wywołują lawinową reakcje
      łańcuchową, którą zwłaszcza w "supermarkeciku" trudno jest opanować.
      Strzałkowska wydała już jakiś czas temu książkę dużo lepszą - dużo lepiej
      zilustrowaną. Alfabet z obrazkami - wyd. Nowa Era.
      Smakowity graficznie kąsek.
      • abepe Re: ABC...uczę się 18.04.07, 09:36
        Jest już w kioskach drugi tom, jeśli jest ktoś zainteresowany lub chce przejrzeć
        (tyle, że znowu w folii, więc trzeba kupić, ale cena jeszcze promocyjna bo
        4.99). Według mnie ilustracje nie są najgorsze, takie raczej na 3.

        Ja jestem bardzo odporna na serie. Z kolekcji Dziecka też kupiłam tylko wybrane
        pozycje. Mój mąż ma wręcz wstręt do różnych dodatków do gazet, nawet tych
        płatnych, uważa je za chwyt marketingowy i wkurza je wyścig - kto co wymyśli.
        Moja mama zbiera dla Grzesia (ciekawe, że dla Grzesia, hehe, ma jeszcze wnuczkę
        - moją bratanicę ale ona przejawia mniejszy pociąg do książek:)jakieś historie
        Polski z Rzeczpospolitej.

        Nadal szukam lepszej - książki(książek) opartej na tym samym pomyśle co
        "ABC...", czyli podkreślaniu danej literki.
        • bea-sjf Re: ABC...uczę się 18.04.07, 18:17
          Nie zdobyłam nr 1 ABC ,w okolicy po prostu nie ma ,ale nic to .
          O podkreslaniu literek to sie mogę wypowiedzieć - wszak z Sarą przerabiałysmy w
          domu zerówkę ,w podręczniku na każdej stronie był tekst czy też zbiór słówek z
          daną literką i należało właśnie wyszukac i pokolorować tę literkę .Może więc
          nie warto robic tego teraz ,bo Ci się Grześ "wypnie " na zajęcia zerówkowe (
          jak mój Jędrek ,który non stop kwituje -już to robiłem z mamą ( ostatnio
          właśnie popdpowiedziane przez Ciebie rysowanie po tacy z kaszką ;)) ).

          A tablicę to sobie sami zrobimy - kolażową ,a co :)!
          • bea-sjf Re: ABC...uczę się 18.04.07, 18:42
            Natknęłam się na takie puzzle z psem Spotem - piękne ,prawda ?
            www.allegro.pl/item184518301_puzzle_alfabet_angielski_dla_dzieci_.html
            I zamarzyła mi się rodzima wersja z Pypciem i resztą :).Proszę !!!!!
            • i2h2 Re: ABC...uczę się 18.04.07, 18:48
              Ooo, ten pomysł mi się BARDZO podoba :-)))
          • abepe Re: ABC...uczę się 19.04.07, 11:11
            bea-sjf napisała:

            > Nie zdobyłam nr 1 ABC ,w okolicy po prostu nie ma ,ale nic to .
            > O podkreslaniu literek to sie mogę wypowiedzieć - wszak z Sarą przerabiałysmy w
            >
            > domu zerówkę ,w podręczniku na każdej stronie był tekst czy też zbiór słówek z
            > daną literką i należało właśnie wyszukac i pokolorować tę literkę .Może więc
            > nie warto robic tego teraz ,bo Ci się Grześ "wypnie " na zajęcia zerówkowe (
            > jak mój Jędrek ,który non stop kwituje -już to robiłem z mamą ( ostatnio
            > właśnie popdpowiedziane przez Ciebie rysowanie po tacy z kaszką ;)) ).


            Ja spałam, gdy dzieci wałkowały literki. To było w czasach, gdy dzieci w zerówce
            miały jeszcze obowiązkowe leżakowanie. Mnie nikt na zajęcia dydaktyczne
            popołudniowe nie budził, hehe. Zastanawiam się, czy rzeczywiście byłam jedynym
            dzieckiem w grupie, które umiało czytać? Teraz czytam na naszym forum o
            czytających trzylatkach, hehe.

            Beatko, ja z racji zawodu chyba mam niewielki pociąg do zajęć dydaktycznych w
            domu:)) Kiedyś coś z Grzesiem układałam a on się tak rozpraszał, ze w pewnym
            momencie poprosiłam męża o przejęcie zabawy, bo poczułam się jak w pracy:))
            Szewc bez butów chodzi:))
            Takie książeczki wydają mi się działać mimochodem, do podręczników czuję lekką
            niechęć:))

            > A tablicę to sobie sami zrobimy - kolażową ,a co :)!

            Zróbcie w większej ilości i sprzedawajcie na allegro:))
            • bea-sjf Re: ABC...uczę się 20.04.07, 20:24
              Ach ,taki plakat ( przeszukuję net dzięki lince Luny ):
              www.allposters.com/-sp/America-s-Alphabet-Posters_i1813620_.htm
              • uccello Re: ABC...uczę się 21.04.07, 18:25
                wyjątkowy miodzio ten plakat alfabetyczny.
                • abepe Re: ABC...uczę się 21.04.07, 19:30
                  Bawiliśmy się dziś literkami w PUSie. A jak apatozaur, B jak brachiozaur, C jak
                  caratozaur,E jak elasmozaur... Też już jestem niezła w te klocki:))
              • abepe alfabet 21.04.07, 21:40
                Oooooo, coś dla Grzesia:
                www.allposters.com/-sp/Dr-Seuss-Alphabet-Posters_i1667806_.htm
                Oooooo, dalej jest ornitologicznie. Dla starszaków jak znalazł, buuuu. Na
                przykład: S jak słowik:))
                www.allposters.com/-sp/Nightingale-Posters_i1647084_.htm
    • sniezkabiala wyroznione literki... 24.04.07, 15:32
      ...sa w nowej ksiazce Fraczek "Berek literek". W Merlinie jest pare zdjec:
      www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,508586.html
      Przepraszam-pisze jedna reka, bo na drugiej dziecie lezy ;)
    • alistar1 Re: ABC...uczę się 25.04.07, 20:44
      I nas dopadło zainteresowanie literkami...;) Póki co dziecko pyta: Mamo, a co
      tu jest napisane?
      Na dobry początek zamówiłam więc wspomniany już i zachwalany "Alfabet z
      obrazkami".
      Zastanawiam się też nad "Kramem z literami" Wandy Chotomskiej i nad "Berkiem
      literkiem" Agnieszki Frączek.
      • frania_z Re: ABC...uczę się 29.04.07, 18:18
        ABC... niestety nie udało się nam dostać, mimo usilnych prób, okazuje się, że
        żyjemy na prowincji :-)
        Kram Chotomskiej mamy od dawna, Berek dotarł do nas kilka dni temu.
        Obydwie książki bez wątpienia godne polecenia, choć Berek jest jakby świeższy,
        bardziej dynamiczny. Takie mam wrażenie. Poza tym, że jest w nim więcej
        wierszy, to i tekst jest bardziej zróżnicowany: niektóre wiersze mają tylko dwa
        wersy, inne są długie, jedne opowiadają o literach, inne nie (ale wówczas w
        takim tekście np. pod literą A jest dużo wyrazów na A).
        Jeśli chodzi o wyróżnianie liter - w Berku rzeczywiście są wyróżniane litery,
        ale nie jest to regułą, z zasady wyróżniane są te litery, których zmiana
        pododuje też zmianę znaczenia wyrazu, np. Lama - Rama. W Kramie wyróżnień nie
        ma.
        I jeszcze ilustracje: zdecydowanie wolę te w Berku!
        Na koniec uwaga do obu książek: moim zdaniem one mają przede wszystkim bawić, a
        uczyć przy okazji, jeśli ktoś szuka czegoś w rodzaju elementarza to chyba
        powinien sie rozejrzeć za czymś prostszym, a do Kramu i Berka siegnąć za parę
        miesięcy.
        Przy okazji: u nas na etapie nauki literek sprawdzało sie czasopismo Naucz mnie
        mamo, dostepne nawet na prowincji :-)
    • frania_z wstrzymują edycję! 04.05.07, 19:27
      I to akurat teraz, kiedy po długich poszukiwaniach nareszcie udało mi się kupić tę ksiażeczkę (nr 5, "O jednym smoku"). Otwieram, a tu niespodzianka: karteczka z informacją, że edycja zostanie wstrzymana, bo - jak twierdzi wydawca - chcą dokonać koniecznych (?) poprawek, udoskonalić serię etc. Rozczarowanym obiecują oddać pieniądze za zakupione już książki albo podarować zegarek :-) Edycja ma ruszyć... kiedyś.
      Trochę mnie to zniesmaczyło. A szkoda! Bo książka ciekawa, podoba mi sie, że dodają osobną kartę ćwiczeń, którą można zabazgrać, nie martwiąc się, że sie zniszczy ksiażkę (ktoś tu kiedyś wspomniał - może abepe? ale mogę się mylić - że zakresli markerem litery w książce, a ja cierpię, kiedy moje starsze dziecko wypełnia ćwiczenia :-) bo to też ksiazka, a tych najchętniej bym nie tykała!).
      Ale do rzeczy: książka wydaje mi się ciekawa, wierszyk Strzałkowskiej jak zwykle zgrabny i dowcipny (mam kilka takich autorek + może jednego czy dwóch autorów, na których nigdy się nie zawiodłam, M.Strz. do nich należy od lat). W w dodatku naprawdę można tu poćwiczyć (cyferkę 1, jak to było z literami - nie wiem).
      Zaskoczyły mnie ilustracje, kiedy przeczytałam, że to B.Batorska, odgrzebałam jakąś książkę Wilgi i jęknęłam. A tu miła niespodzianka! Ilustracje są bardzo zgrabne, trochę przypominają mi te M. Bruchnalskiego.
      Sama pozytywy! Tylko dlaczego za tydzień nie będzie kolejnego nr? Ciekawe, czy Autorka napisała już kolejne teksty (pewnie tak), a Ilustratorka zrobiła kolejne obrazki, i teraz obie zostały wystawione do wiatru?
      No i co Wy na to?
      • czytelniczka1975 edycja ruszyła 09.11.07, 08:20
        Odświeżam ten wątek, bo w kioskach znowu zaczął sie pojawiać cykl ABC... uczę się. Kupiłam kilka ksiażeczek i w zasadzie podobają mi się. Ale jakoś tak bez ochów i achów. W kazdym razie na razie kupujemy. A Wy?
        • lunatica My też 09.11.07, 10:27
          kupujemy :-) choć w Krakowie ABC miało czkawkę i brakuje nam dwóch numerów, ale
          może uda nam się je jakoś zdobyć :-)
          • zf71 Re: My też 09.11.07, 10:41
            mamy A (z cieszącym się wielkim powodzeniem plakatem który służy do
            opowiadania przedziwnych historii przez moją 3,5-latkę)i D, miłe dla
            oka ale szkoda mi miejsca na cały zbiór (cała półka) i pieniązków
            trochę też, wolę różnorodność pozycji. A już zupełnie nie rozumiem
            dlaczego małe dziecko ma poznawać literkę E w towarzystwie
            jednokomórkowej Eugleny. Jeszcze czas na prawdziwą biologię ...
            Zosia
            • mika_p Re: My też 09.11.07, 23:28
              No popatrz, a mnie euglena zachwyciła. Nie dość, że pojawia się pojęcie, którego
              ja bym nie wprowadziła, nie czując potrzeby (bo dla mnie euglena to abstrakcja z
              lekcji biologii, chociaż pamietam nawet, że ma plamkę swiatłoczułą), to jeszcze
              sensownie.

              Mnie najbardziej podobała sie baśn o cykadzie :)

              Postanowiłam kupować tylko litery, jakoś nie mam przekonania do cyfr. W
              ostateczności, jak się okażą kiedyś niezbędne, to sobie/córce dokupię wysyłkowo.
    • alistar1 Re: ABC...uczę się 09.11.07, 10:48
      Mamy A, ale jakoś nas nie powaliło na kolana. A na cały alfabet po
      prostu szkoda mi kasy. Tym bardziej przed świętami, gdy koszyk
      zamówionych ksiązek ugina się do samej ziemi;-)
    • iks54 Re: ABC...uczę się 09.11.07, 13:54
      Też podliczyłam sobie cenowo serię i stwierdziłam, że rozsądniej
      wybrać kulka dobrych pozycji.

      Bardzo spodobały mi się
      "Przygody literek" Tadeusza Rossa
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,543809.html
      Później, dzięki poradom z forum :) kupiłam:
      "Berek literek czyli psoty od A do Z" Agnieszki Frączek
      www.empik.com/produkt?productId=2783862&_name_=Berek_literek_czyli_psoty_od_A_do_Z

      oraz
      Kram z literami Wandy Chotomskiej
      www.empik.com/produkt?productId=4030&_name_=Kram_z_literami
      Myślę, że to rozsądniejsze cenowo i jakościowo rozwiązanie.
    • jelaj Re: ABC...uczę się 09.11.07, 17:09
      Ja kupuję, w moim przypadku świetnie sprawdzają się przy utrwalaniu poprawnej
      wymowy głosek na zajęciach logopedycznych. Zbiorę też cyfry, ale pozostałe
      działy sobie raczej odpuszczę.
    • i2h2 Re: ABC...uczę się 09.11.07, 18:15
      Pisałam już w jakimś innym wątku, ale nie mogę go znaleźć i
      podlinkować - mimo zapewnień, że materiały mają jakieś tam fachowe
      opinie, zawierają w sobie bardzo istotny błąd: karty pracy zachęcają
      do pisania liter drukowanych. Innymi słowy książki zachować, karty
      konfiskować ;-)
      • jelaj Re: ABC...uczę się 09.11.07, 18:35
        i2h2 napisała:

        > karty pracy zachęcają
        > do pisania liter drukowanych. Innymi słowy książki zachować, karty
        > konfiskować ;-)

        Popieram całkowicie :) Karty od pierwszego numeru lądują w koszu na śmieci.
      • czytelniczka1975 Re: ABC...uczę się 11.11.07, 11:55
        > zawierają w sobie bardzo istotny błąd: karty pracy zachęcają
        > do pisania liter drukowanych.

        Ale tu przecież nie chodzi tylko o naukę pisania, a raczej o
        ćwiczenie rączki, rysowanie po śladzie, szkolenie umiejętności
        manualnych - ja traktuję te ćwiczenia jak pewnego rodzaju szlaczki.
        • i2h2 Re: ABC...uczę się 12.11.07, 14:03
          Nie do końca tak to działa - gdyby nie chodziło o konkretna literkę,
          to masz rację, że byłoby to ćwiczenie ręki, a tak robi się
          galimatias, szczególnie, że nie są to nawet litery pisma
          technicznego. Wyjaśniały mi te zależności panie przedszkolanki.
          • mamalilki Re: ABC...uczę się 12.11.07, 14:36
            My kupilismy tylko A. Po pierwszym czytaniu mialam wrazenie, ze to fajna zabawa
            slowem, jak to u Strzalkowkiej. Po kolejnych naszla mnie refleksja, ze wierszyk
            ten zupelnie nie ma tresci. I co z tego, ze wszedzie kroluje litera A? Czy to
            znaczy, ze wierszyk musi byc pozbawiony tresci i sensu? Ilustracje mi sie nie
            podobaly. Chcialam poczekac na te czesci o cyfrach i o otoczeniu, ale w tym
            czasie znalazlam wiele innych ksiazeczek na ten temat.

            Jeszcze do "Kramu z literami" Chotomskiej. Znajoma specjalistka od edukacji
            poczatkowej powiedziala mi ze te wszystkie el, em, es - to sa dla dzieci, ktore
            juz umieja czytac. Dzieci, ktore dopiero poznaja literki powinny sie uczyc
            glosek: m jak mama (nie em jak mama). Potem musza napisac np Ela i pisza: La,
            nie widzac, gdzie robia blad. Dlatego "Kram" mojej trzylatki tylko ogladamy, na
            razie nie czytamy.
      • mama_kotula Re: ABC...uczę się 12.11.07, 14:35
        i2h2 napisała:

        > karty pracy zachęcają
        > do pisania liter drukowanych. Innymi słowy książki zachować, karty
        > konfiskować ;-)

        Hm... na pewnym etapie nauki pisania niemal każde dziecię pisze literami
        drukowanymi. Mimo, że pisane rozróżnia bezbłędnie.
        Nauczycielki przedszkolne nie prostują w tym względzie moich dzieci, mówią, że
        na naukę liter "pisanych" przyjdzie czas w zerówce. Chociaż, być może jeżeli
        czytelnikiem tych książek jest sześciolatek, to faktycznie zachęcanie do pisania
        liter drukowanych jest szkodliwe.
        Nie wiem, nie znam się za bardzo.

        Mimo to karty pracy również lądują u nas w koszu, nie budząc większego
        zainteresowania :PPP

        Nota bene ta seria to zmora mojego życia ;-PPP, zwłaszcza tom 3 o literce C...
        nie jestem w stanie tego czytać bez zaplucia wszystkiego naokoło ;(
    • v-i-o-l-a Re: ABC...uczę się 07.01.08, 21:35
      No teraz to już przeginają!!! Zrobiłam prenumeratę i było spoko. Przyszedł
      numer 4 z dwoma literkami i każą zapłacic 40 zł!!! Miała być gratis latarka -
      której nie ma!!! A zamiast literek alfabetu dorzucili ksiazke o pogodzie i o
      ulicy - beznadzieja!!!!!!!!
      • mika_p Re: ABC...uczę się 07.01.08, 22:10
        Ksiązka o pogodzie i ksiązka o ulicy to dwa numery kolekcji, pełnoprawne.
        Ukazywały się pomiędzy literkami. Właściwie w kioskach to leci tak, że jest
        literka - coś innego - literka - coś innego. Tylko miedzy I a J było 2 razy "coś
        innego" - "Boże narodzenie" i "Kalendarz".

        Swoją drogą, gorszy ze mnie mięczak niż z Gabrysi Borejko, bo się popłakałam nad
        "Bożym Narodzeniem". Już kilka razy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka