kasiamaga
16.07.07, 09:03
Nie wiem, czy przeoczyłam czy też rzeczywiście było tu niewiele o tej
książce - a ja chciałabym polecić ją z całego serca! Czytałam ją mojej córce
(7 lat) ale i starszy syn (10 lat) chętnie się przysłuchiwał. Najpierw
tylko "przypadkowo" ;-) potem już zdecydowanie oficjalnie. Co weselsze
fragmenty bawiły go do łez. To bardzo piękna książka, taka, jakiej dawno mi
już brakowało po wyczytaniu "do imentu" całej Astrid Lindgren. W klimacie
bardzo podobna do "Dzieci z Bullerbyn" czy "Madiki", ale w spsobie narracji
zdecydwoanie bardziej współczesna. Jest w niej mnóstwo czułości i radości,
jest też przejmujący smutek i bardzo piękny obraz życia, za jakim chyba
wszyscy tęsknimy - cichego, rodzinnego i radosnego, pomimo większych i
mniejszych smutków :-)