Dodaj do ulubionych

Słuchacie książek w samochodzie, autobusie itp.?

21.09.07, 15:20
Coraz więcej książek można kupić na płytach i kasetach, a
jednocześnie coraz więcej korków na drogach. Wykorzystujecie
ten "martwy" czas na słuchanie książek? Albo - zabieracie książki na
płytach w długie podróże, żeby zająć czymś dzieci?
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 21.09.07, 15:34
      Zabieraliśmy ulubione przez nas bajki "Misia i Margolci",
      ale nam się magnetofon w samochodzie zepsuł :(
    • alistar1 Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 21.09.07, 15:45
      Jeszcze nie próbowaliśmy na większą skalę.
      A jadąc samochodem, mogłabym słuchać tylko jako pasażer, niestety.
      Inaczej nie mogłabym się skupić:-(
    • monikak14 Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 21.09.07, 17:47
      Tak.
      Marek lat 3 tylko piosenki Misia i Margolci i wtedy z odtwarzacza somochodowego.
      Dorota (9 lat) słuchała "Harry Potter", "Eragon" i inne.
      Sama podróżując pół godziny w zatłoczonym autobusie słucham kolekcji Mistrzowie
      Słowa, a jutro planują zakupić w kolekcji Lektury Obowiązkowe "Mistrza i
      Małgorzatę".
      • verdana Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 22.09.07, 19:11
        Nie - okropnie denerwują mnie czytane książki. A dziecku na razie
        nie pozwole - póki chętnie czyta sam.
        • maczkama Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 25.09.07, 11:24
          Tak! Zwłaszcza w samochodzie, ale też córka sama sobie czasami
          włącza jak ma ochotę. Różne stare słuchowiska z winyli na kasety
          mamy poprzegrywane, piękne aranżacje baśni Peraulta, Kubuś Puchatek,
          Muminki - dużo się tego uzbierało. I właśnie zamówiłam pierwszą dla
          siebie książkę do słuchania. Jeszcze nie wiem kiedy jej będę
          słuchała.
    • michmaja Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 22.09.07, 19:13
      Książki słuchane w samochodzie to świetny sposób na długą podróż. Zaczęliśmy od "W pustyni i w puszczy", które dostaliśmy jako gratis przy jakichś zakupach, tak się zasłuchaliśmy wszyscy, nawet bardziej rodzice niż dziecko, że żal było wysiadać. Wysłuchaliśmy Tomka Sawyera, Księgę Urwisów Niziurskiego, Legendę o królu Arturze, Narnię i parę innych. Teraz gdy planujemy podróż zamawiam coś nowego do słuchania. Nawet mój dużo jeżdżący mąż porzuca radio na rzecz książek, ostatnio zaskoczył mnie zupełnie, słuchając "Samotności w sieci".
    • martheatre Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 22.09.07, 19:38
      U nas w samochodzie królują Bajki Grajki. Świetnie sprawdzają się na dłuższych
      trasach i w miejskich korkach. To jednak dzięki audiobookom mój syn zna niemalże
      na pamięć "Czarnoksiężnika z krainy Oz", "Brombę", "Karampuka". Słucha ich nie
      tylko podczas podróży, ale i w domu, gdy maluje, lepi z plasteliny lub po prostu
      leży na dywaniku i "pomyśliwuje".
    • nchyb nie... 23.09.07, 07:54
      ja wzrokowiec jeste, moje starsze dziecko również. A młodszemu
      samaczytam,ptemniech ono samo sobie i mi czyta...
    • steffa Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 23.09.07, 20:28
      Nie.
      Ja lubię w ciszy podróżować.
      A w samochodzie i tak jest hałas. Poza tym mam tylko kasetowca. Dinozaur na
      wymarciu.
      • neospasmina Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 23.09.07, 20:59
        Tak, z powodzeniem;
        zaczynaliśmy od Bajek-Grajek;
        potem była Karolcia, Czarnoksięznik z Krainy Oz, trzy części
        Pottera; teraz słuchamy Dzieci z Bullerbyn i Muminków z mp3
    • violik TAK :) 24.09.07, 15:55
      tak
      Uwielbiam przypominać sobie polskie klasyki - taka Lalka czytana przez Jerzego
      Kamasa - czyż to nie wspaniałe?
      Głównie słucham ja - i głównie w kuchni, bo skraca żmudne zmywanie, lub
      sprzątanie, super przy gotowaniu i pieczeniu.
      Na trasach też słuchamy, ale sporadycznie. Dla dzieci jest to na pewno
      atrakcyjne i szybciej leci czas podróży. Chociaż ja wolę, żeby dzieci czytały
      książki same, dlatego dla dzieci wypracowaną formą są nagrane słuchowiska
      radiowe, np:"Pchła Szachrajka - musical z teatru w Poznaniu" lub właśnie Baśnie
      dla Misia i Margolci (moim zdaniem najlepsza pozycja od lat dla małych
      słuchaczy), tu też sprawdzają się Bajki-Grajki.
      Oczywiście mamy MP3 playery - ale na dłuższą metę przeszkadza mi, jak coś tak
      długo szumi mi w uszach - nawet Pan Fronczewski :)
      Dzięki naszej dzielnicowej bibliotece (tu gorąco pozdrawiam Panie
      bibliotekarki!) mamy stały dostęp do najnowszych wydań audiobooków.

      W ogóle jestem za audiobookami - uważam, że skoro tak strasznie płaczą wszyscy
      nad niedoborem czasu i tłumaczą tym swoje niedoczytanie - proszę - audiobook -
      czy w drodze do pracy, czy na spacerze (na nudnej konferencji) można zapoznać
      się wybraną książką. Ponieważ pracuję dużo na komputerze, audiobook jest dla
      mnie wyjściem, kiedy bolą mnie oczy.
      • uccello Re: TAK :) 25.09.07, 12:13
        Bardzo lubię.
        Wzięło mnie na słuchanie książek kiedy szyłam zabawki. Szał twórczy,
        tywórczym szałem , projektowanie, wymyślanie patentów wymaga trochę
        udziału mózgu, ale potem, są godziny, kiedy tylko błyska się igłą w
        kręgu światła lampy i nawleka kilometry nici.
        I wtedy Pan Zapasiewicz, albo Kondrat, albo Kolberger czyta
        Nędzników na przykład, albo Dickensa, albo inną apetycznie grubaśną
        lekturkę. Mniam!
        Po usilnych błaganiach zapisano mnie do biblioteki dla niewidomych i
        słabowidzących i teraz tarzam się ( umysłowo:)w nagraniach sprzed
        20, 30, 40 lat.
        • i2h2 Re: TAK :) 25.09.07, 12:40
          uccello napisała:
          > Wzięło mnie na słuchanie książek kiedy szyłam zabawki.

          Zabawki? Jakie zabawki? Gdzie te zabawki można kupić? Ja też chcę;-)
          Słyszałam historie cudne o rudych wiewiórach z włóczki:-)
          • uccello Re: TAK :) 25.09.07, 12:50
            To są takie pojedyńcze egzemplarze, wykonane najpierw na potrzeby
            kalendarza, a potem to już z rozpędu i radości życia. Nie mogę
            przestać tego robić, choć rozsadek podpowiada,że powinnam sie zająć
            jakas uczciwszą ( tzn. przynoszącą dochody) pracą.
            Czasem w nagrodę po szczególnie pracowitym tygodniu szyję sobie
            takiego stwora w niedzielę. Chyba powinnam brać jakieś zioła...
            • violik Re: TAK :) 25.09.07, 20:33
              Che, che - ja raczej proponuje promować te zabaweczki i ziółka,
              które powodują taki szał twórczy :)
              Ja szyłam 3 dni strój Maryi na Jasełka - z welonem, z wyszyciami i
              lamówkami - do dzis nie mogę wyjść ze zdziwienia, że to zrobiłam...
              • abepe Re: TAK :) 26.09.07, 09:43
                violik napisała:

                > Che, che - ja raczej proponuje promować te zabaweczki i ziółka,
                > które powodują taki szał twórczy :)


                To ja poproszę te ziółka. Kupiłam dwa miesiące temu materiał na plecaczek do
                dzieciowej chusty i leży:((((
                Ale jestem usprawiedliwona tym, że szyć mogłabym tylko jak dzieci śpią. A jak
                szyć jak jeden śpi w jednym pokoju, drugi w drugim a w kuchnimąz ćwiczy na
                gitarze? Łazienka za mała:(((
                • abepe Re: TAK :) 26.09.07, 09:49
                  Właśnie słucham sobie w "dwójeczce" "Królowej Margot":))
                  W kolejce do/z pracy też zawsze słuchałam sobie "dwójeczki". W samochodzie
                  gadamy. Mąż jak jedzie sam to wreszcie może sobie głośno muzyki posłuchać (nasz
                  kaseciak samochodowy ma taka funkcję, że zwiększa głośność, gdy sie przyspiesza:))

                  Już wiem, że nie nalezy Grzesiowi włączać audiobooków przed snem, bo próby
                  wyłączenia kończą się wrzaskiem, rozpaczą i takim hałasem, że potem trzeba obie
                  latorośle uciszać:((
            • i2h2 Re: TAK :) 25.09.07, 22:57
              A ten kalendarz będzie gdzieś do kupienia? Świetne są te psiary :-)
              • uccello Re: TAK :) 25.09.07, 23:02
                Ten kalendarz to pieśń przeszłości- był na rok 2006. Właśnie dopiero
                teraz uprzytomniłam sobie,że szajba z szyciem trzyma mnie juz ponad
                2 lata.
                • i2h2 Re: TAK :) 25.09.07, 23:10
                  To może wyprodukuj jakiś na kolejny rok - przerób szajbę na forsę ;-D
                  • uccello Re: TAK :) 26.09.07, 02:08
                    No właśnie , najwyraźniej nie mam czasu taczek naładować.
    • alistar1 Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 26.09.07, 14:26
      Ja generalnie uważam głośne czytanie za trudne, gdyż wymaga ono,
      moim zdaniem, pewnego odpowiedniego stanu skupienia się, spokoju i
      ciszy, tak by usłyszeć to, co ktoś chce nam przekazać.
      Biorąc pod uwagę wszechogarniający hałas otaczający nas w ciągu
      dnia, czy zwykły codzienny szmer, dopuszczam taką formę "czytania
      książek" wyłącznie w domowym zaciszu, na zasadach opisanych przez
      uccello (w trakcie robótek ręcznych, dziergania swetrów, itp.),
      ewentualnie leżąc w łóżku z zamkniętymi oczami.
      Z tego powodu wolę chyba "tradycyjne" czytanie;-), bo u mnie akurat
      nie wymaga ono szczególnej "ciszy" na zewnątrz.
      • milorzab Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 26.09.07, 14:52
        My słuchamy i bardzo lubimy. Wcześniej ja czytałam i mężowi i dzieciom.
        Teraz mamy szał audiobooków. Mieszkamy pod Warszawą, więc wszędzie mamy daleko i
        dość dużo czasu spędzamy w samochodzie. Najbardziej podobały nam sie legendy o
        królu arturze, przygody dzielnego wojaka, Tomek sawyer - mi się nie podoba. Moim
        zdaniem - super pomysł.
    • natalajj Re: Słuchacie książek w samochodzie, autobusie it 29.09.07, 13:09
      My słuchamy w samochodzie, zwłaszcza jak podróż daleka, a na dworze
      szarówka, lepiej sluchać niż psuć oczy nad trzęsącym się tekstem. W
      te wakacje hitem były Dzieci z Bullerbyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka