11.03.08, 15:28
Do jakich książek Wasze dzieci wracają, gdy są zmęczone, chore, gdy
w otoczeniu coś jest nie tak?
Czy te książki często się zmieniają (z wiekiem?)
MOja córka z tych najnajstarszych ma jedną - sztywnostronicową z
klapkami("Chciałbym być... kotem"), którą trzyma na półce i nie chce
się jej pozbyć.
Ja gdy się strasznie z czymś szarpię, to sięgam po Chmielewską na
zmianę z L.M.Montgomery :-)
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: Powroty 11.03.08, 21:14
      Córka nieodmiennie i na wszystko przykleja plasterkiem misia Sama;-)
      U mnie to się zmienia. Generalnie lekiem na całe zło pozostaje
      niezawodna J. Austin, a ze współcześniejszych H. Fielding.
    • zf71 Re: Powroty 11.03.08, 21:28
      Czerwony Kapturek, we wszelkich postaciach i wersjach - ja sama w
      dziciństwie miałam też kilka wersji i strasznie często do nich
      wracałam, a tu proszę odziedziczone, chociaż absolutnie nie
      moderowane.
      A ja - Karen Blixen we wszelkich postaciach :)
    • siostraheli Re: Powroty 11.03.08, 21:50
      Mach a Šebestová Milosa Macourka i Adolfa Borna. Najlepsza książka świata. I Arabella tychże.
      • abepe Re: Powroty 11.03.08, 22:00
        Ja w stresie nie jestem się w stanie na niczym skupić. Nie choruję.
        G choruje specyficznie - zawsze jest w pełni sił, więc czyta to co
        aktualnie jest na tapecie.
    • malgorzata722 Re: Powroty 11.03.08, 23:13
      Mój synek jeszcze za mały, na razie jest raczej na etapie oglądania obrazków, a
      ja zawsze wracam do Chmielewskiej i L.M.Montgomery
      • i2h2 Re: Powroty 11.03.08, 23:21
        malgorzata722 napisała:
        > ja zawsze wracam do Chmielewskiej i L.M.Montgomery

        :-D
    • ash3 Re: Powroty 12.03.08, 00:27
      Trudno mi powiedzieć (jednak) jak córka wybiera sobie ksiązeczki na czas kryzysu (a akurat teraz przechodzi taki czas). z pewnościa to coś zaczytanego, znanego i wałkowanego a przy tym o dość prostej fabule: Kamilka i jej przygody, Kamyczki (te dla trzylatków), księgi malucha, Pan Tom, książeczki o zwierzątkach jako rodzeństwie czy rodzinie, to, co opowiada o znanym otoczeniu...

      Ja - akurat też przechodzę trudny czas;-) - najbardziej lubię zacząć nową ksiązkę, albo taką której jeszcze nie czytałam, znanego mi i lubianego autora. Hm, dość mglisty opis...
    • martheatre Re: Powroty 12.03.08, 09:46
      Choroba=dużo czasu na czytanie. Na wysoką gorączkę najlepszy "Czarnoksiężnik z
      krainy Oz" czytany przez Kwiatkowską. Poniżej 38.0 czytamy "Babcia na jabłoni" a
      potem książki byle grubsze, połykane w tempie ekspresowym. Chorowity ale
      oczytany sześciolatek ;-)
    • nchyb powracamy do wielu książek... 12.03.08, 11:45
      młodszy niezmiennie do Julków,
      starszy co jakiś czas czyta o Takeo Otorim, powraca też do Harrego
      Poterra i do Mikołajków, które często czyta.

      a ja powracam do kryminałów (Christie, Chmielewska, czysty PRL np
      Zeydlera Zborowskiego) oraz książek gładzących serce, np. Anie
      Montogomery lub książki Jane Austen. W sumie do bardzo wielu książek
      powracam.

      Są jednak dwie, do których wracam minimum raz w roku : moja prywatna
      kultowa książka Sztylet wenecki Jacka Joachima i Martin Eden
      Londona. Nie wiem dlaczego, ale muszę je często czytać...
      • klaryma Re: powracamy do wielu książek... 12.03.08, 12:39
        córka - najczęsciej seria o Alice ("Tylko nie Alice" itd), oraz, co
        trudno mi zrozumieć - opowiastki familijne, także Karolek
        niezmiennie co jakiś czas powraca. Trudno jednak mi powiedziec, czy
        te ksiażki mają byc jakimś pokrzepieniem, czy po prostu co jakis
        czas ma potrzebę sobie je odświeżyc. Podobnie, falami musi
        przeczytać od nowa cały (pokazny) zbiór komiksów o Kaczorze
        Donaldzie.
        Ja jako plasterka na duszę używam najczęsciej Musierowicz i S.
        Jackson Poskramianie demonów i Życie wśród dzikusów
        • abepe właśnie mam okazję sprawdzić 12.03.08, 13:42
          G siedzi (teraz śpi) w domu przeziębiony. I nadal, już 5 dzień
          króluje Yakari.
    • natalajj Re: Powroty 12.03.08, 19:02
      Ja w chwilach chandry leczę się książkami J. Austen, często wracam
      do "Błękitnego zamku" oraz "Marianny i barbarzyńców" A. Carter. W
      czasie choroby lubię dobre, grube kryminały z szerokim tłem
      obyczajowym, ale klasykami A. Christie też nie pogardzę.
      Dzieci wciąż wracają do komiksów (wszystkie są doszczętnie
      zaczytane, zwłaszcza Kaczor Donald), często do Mikołajka, A.
      Lindgren i koszmarnego Karolka. Starszy w czasie choroby woli
      rysować, co zawsze jest dla niego pretekstem do snucia opowieści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka