ap77
16.06.09, 23:02
Zachecona zachwytami kupilam to "cudo" dla naszego 22 miesieczniaka.
No i porazka na calej linii! On w ogole nei zainteresowany (bo i czym???) ja
rozczarowana....
Fabula zalosna, o co chodzi?, w tytule jest wymieniona Binta, a w ksiazeczce
jest jakos na drugim planie (tata jest chyab na pierwszym).
Zupelnie bez sensu, ilustracje fajne, ale tekst to porazka, spodziewalam sie
jakiegos fenomenu.
To juz nam pospolity Kamyczek lepiej "wchodzi", z sensem od poczatku do konca.
Szukamy dalej:)