Cos dla 6-latka...

28.08.09, 18:57
Witajcie,

No wlasnie, bo powoli koncza mi sie juz pomysly lektur i bylabym wdzieczna za podpowiedz lektur dla chlopca niespelna szescioletniego.

Mamy juz za soba okresy:
- misiouszatkowy,
- astridlindgrenowy,
- panakuleczkowy,
- detektywowopozytywkowy.

Teraz szczesliwie tkwimy w okresie mikolajkowym :-) Ale co jeszcze, co jeszcze? Przeczytalismy dwie czesci Karolci (podobala sie), probowalam go zachecic do Misia Paddingtona (tak sobie), wszelkie basnie, bajki i inne ksiazki o ksiezniczkach, smokach, czarach nie bardzo wchodza. No, chyba ze te czary podane sa w minimalnej ilosci, jako dodatek do akcji wspolczesnej (np. Karolcia). Renata Piatkowska i jej "Opowiadania dla przedszkolakow" i druga czesc podobaly sie BARDZO. "Akademia Pana Kleksa" tez zostala przyjeta z uznaniem.

Aktualnie czytam mu "I ty zostaniesz Indianinem" Woroszylskiego. Mam jeszcze w koszyku w Merlinie "Koszmarnego Karolka", bo sluchowisko sie tez spodobalo.

Co jeszcze mozna podsunac chlopcu w tym wieku? Podzielcie sie radami, dziekuje.
    • gopio1 Re: Cos dla 6-latka... 28.08.09, 19:50
      Mój syn właśnie dobija do 7 urodzin, podam Ci listę tego, co w ostatnim roku
      bardzo mu się podobało:
      1. Burzliwe dzieje pirata Rabarbara
      2. Doktor Dolittle
      3. Miś Fantazy
      4. Babcia na jabłoni
      5. Piotruś Pan
      6. Kapitan Hak / Hook
      7. Muminki
      8. Robin Hood
      9. Pinokio
      10. Lasse i Maja
      11. Lew, czarownica i stara szafa
      12. Róże baśnie w klimatach dalekowschodnich (z tych długich) - m.in. Klechdy
      Sezamowe, Baśnie z dalekich wysp i lądów, Śpiewająca Lipka.
    • abepe Re: Cos dla 6-latka... 28.08.09, 22:18
      Już chciałam podrzucić nasze hity z działu fantasy dla nieletnich,
      ale widzę, że nie tędy droga.
      My teraz przerabiamy powiastki o zwierzętach - "Takie sobie
      bajeczki" Kiplinga, "Wielkie czyny szympansa Bajbuna Mądrego"
      Giżyckiego.
      Naszemu prawie sześciolatkowi bardzo podobał się
      także "Pluk", "Jerzy i tajny klucz do wrzechświata" i historie o
      rzeczach: "Bajki na dłuższą metę", "Przygody kota Murmurando".
    • zuzannao Re: Cos dla 6-latka... 28.08.09, 22:57
      Sześciolatek w czasie wakacji przeczytał z nami "Akademię Pana Kleksa", "W
      pustyni i w puszczy", "Przygody Robin Hooda". Teraz czytamy te Muminki, których
      do tej pory nie znał. Samodzielnie czyta Lassego i Maję, "Latającego Detektywa"
      oraz komiksy(Asteriksy, Tintiny,Tytusy).
      • abepe Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 00:28
        zuzannao napisała:

        > Sześciolatek w czasie wakacji przeczytał z nami "Akademię Pana
        Kleksa", "W
        > pustyni i w puszczy", "Przygody Robin Hooda".

        Którego Robin Hooda? Nasz G. ma mały mętlik w głowie po "Mieczu dla
        króla", gdzie występuje Robin Wood:)))
        "Miecz" polecamy!!!

        Teraz czytamy te Muminki, których
        > do tej pory nie znał. Samodzielnie czyta Lassego i
        Maję, "Latającego Detektywa"
        > oraz komiksy(Asteriksy, Tintiny,Tytusy).

        U nas w samodzielnym czytaniu Kajki i Kokosze i Yakkari. 1 września
        dostanie pierwszy tom "Calvina i Hobbesa":) i kolejne "K i K".
        • zuzannao Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 09:30
          Którego Robin Hooda? Nasz G. ma mały mętlik w głowie po "Mieczu dla
          króla", gdzie występuje Robin Wood:)))
          "Miecz" polecamy!!!
          Klasycznego Robin Hooda autorstwa Howarda Pyle'a. Miejscami trzeba było tłumaczyć realia historyczne,no i pogodzić się z przyswojeniem przez dziecko zwrotów: "Pójdę i wytnę tęgą pałę i zobaczymy, co z ciebie za mężczyzna!"(bardzo przydają się teraz na placu zabaw;)), ale satysfakcja czytelnika była ogromna. Na własne ryzyko kazał sobie przeczytać epilog, mówiący o śmierci Robin Hooda i rozpłakał się, a potem powiedział:"Dobrze, że już wiem, jak zginął Robin Hood, ale przeczytam sobie jeszcze raz tylko te wesołe przygody."
          • abepe Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 11:27
            zuzannao napisała:

            > Klasycznego Robin Hooda autorstwa Howarda Pyle'a. Miejscami trzeba
            było tłumacz
            > yć realia historyczne,no i pogodzić się z przyswojeniem przez
            dziecko zwrotów:
            > "Pójdę i wytnę tęgą pałę i zobaczymy, co z ciebie za
            mężczyzna!"(bardzo przydaj
            > ą się teraz na placu zabaw;)), ale satysfakcja czytelnika była
            ogromna. Na włas
            > ne ryzyko kazał sobie przeczytać epilog, mówiący o śmierci Robin
            Hooda i rozpła
            > kał się, a potem powiedział:"Dobrze, że już wiem, jak zginął Robin
            Hood, ale pr
            > zeczytam sobie jeszcze raz tylko te wesołe przygody."

            To koniecznie "Miecz dla króla"!!!
    • karanissa Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 08:41
      Bardzo dziekuje za podpowiedzi. W ogole mam zamiar zapisac synka do pobliskiej biblioteki dla dzieci, odpadnie wtedy problem nietrafionych zakupow ksiazkowych.

      "Babcie na jabloni" mamy, czytalismy. Muminki - hm, nie probowalam, bo pamietam, ze mnie koszmarnie nudzily w dziecinstwie. "Pluk" - wydaje sie, ze MOZE sie spodobac, wciagnelam go na liste :-)

      O, przypomnialam sobie jeszcze, ze moge wyciagnac ksiazki Ericha Kastnera - "Emil i detektywi" i ta druga (juz nie pomne tytulu), co ukazala sie jako dodatek do Polityki.

      No i Narnia, faktycznie, chyba juz do tego dorosl.

      Jesli chodzi o Lesmiana, to (ku mojemu rozczarowaniu) stoi na polce i sie kurzy, bo to niestety nie sa to klimaty dla mojego dziecka :-/ A ja sie tak zaczytywalam w Klechdach i Sindbadzie jako 8-latka. Tak samo Bajarka i Spiewajaca Lipka - obawiam sie, ze nic z tego...

      "Bajki na dluzsza mete" tez mam w przechowalni.

      Musze podsunac tez komiksy, Asterixa i Kajka i Kokosza, jak znalazl dla kogos, kto wlasnie uczy sie czytac.

      Dawajcie jeszcze :-) Dzieki.
      • zo_79 Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 09:21
        To ja dorzucę jeszcze Trojanowskiego, zwłaszcza "Uciekinierów", ale również
        "Kocie historie" 1 i 2 cz., "Wielki powrót", "Dziobaś i inni".
      • abepe Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 11:26
        karanissa napisała:

        > Bardzo dziekuje za podpowiedzi. W ogole mam zamiar zapisac synka
        do pobliskiej
        > biblioteki dla dzieci, odpadnie wtedy problem nietrafionych
        zakupow ksiazkowych
        > .
        To bardzo dobry pomysł. Kojąco wpływa na kieszeń:)

        > "Babcie na jabloni" mamy, czytalismy. Muminki - hm, nie
        probowalam, bo pamietam
        > , ze mnie koszmarnie nudzily w dziecinstwie.

        Spróbuj, nasz G. w skupieniu i rozmarzeniu ich słucha.

        "Pluk" - wydaje sie, ze MOZE sie s
        > podobac, wciagnelam go na liste :-)
        >
        > O, przypomnialam sobie jeszcze, ze moge wyciagnac ksiazki Ericha
        Kastnera - "Em
        > il i detektywi" i ta druga (juz nie pomne tytulu), co ukazala sie
        jako dodatek
        > do Polityki.

        Ta druga, czyli "35 Maja" może być za trudna. Ja na razie sobie
        odpuściłam. Z tej serii czytaliśmy i polecam dla sześciolatka "Pana
        Poppera i jego pingwiny" (choć pewnie warto kupić wydanie z Dwóch
        Sióstr),"8+2 i ciężarówka", "Podróże furmana Szejtroczka" i "O
        gajowym Chrobotku i jeleniu Wietrzniku" i wspomniane już
        wcześniej "Wielkie czyny szympansa Bajbuna Mądrego". Warto
        przeszukać tanie książki czy dedalusa - mają je tam o połowę taniej.
        >
        > No i Narnia, faktycznie, chyba juz do tego dorosl.

        Przeczytaliśmy pół roku temu trzy części: "Lwa,
        czarownicę...", "Podróż "Wędrowca do Świtu"" i "Konia i jego
        chłopca". Resztę, jako zbyt mroczną czy zawikłaną, odpuściliśmy mimo
        nacisków młodego czytelnika. Mamy jednak poczucie, że będzie miał
        frajdę, gdy będzie czytał je kiedyś sam. Za to trzy razy
        przeczytaliśmy "Hobbita" i dwa razy "Rudego Dżila i jego psa". Teraz
        leżą na półce jeszcze "Opowieści z Niebezpiecznego Królestwo", ale
        musimy sobie sami je przeczytać, żeby sprawdzić, czy się nadają.

        >
        > Jesli chodzi o Lesmiana, to (ku mojemu rozczarowaniu) stoi na
        polce i sie kurzy
        > , bo to niestety nie sa to klimaty dla mojego dziecka :-/ A ja sie
        tak zaczytyw
        > alam w Klechdach i Sindbadzie jako 8-latka. Tak samo Bajarka i
        Spiewajaca Lipka
        > - obawiam sie, ze nic z tego...

        My przeczytaliśmy "Opowieść o rumaku zaklętym". Reszta poczeka.
        Wiesz, między sześciolatkiem o ośmiolatkiem jest duża różnica, może
        Twój syn dorośnie do nich:)

        >
        > "Bajki na dluzsza mete" tez mam w przechowalni.

        Warto, warto wyciagnąć, sprawdzaj uszkodzone w NK:).
        >
        > Musze podsunac tez komiksy, Asterixa i Kajka i Kokosza, jak
        znalazl dla kogos,
        > kto wlasnie uczy sie czytac.

        My zaczęliśmy od Yakariego, bo czcionka największa i najkrótsze
        teksty, łatwo się je czyta początkującemu. Poza tym w K i K oraz
        Asterixie dowcip bywa zbyt trudny.

        >
        > Dawajcie jeszcze :-) Dzieki.
        >

        "Miki Mol", "Karampuk".
        • karanissa Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 12:21
          Tak, mam pare pozycje z tej serii Polityki - czytalismy "Pana Poppera", "8+2...", owszem, sluchal, ale nie zachwycilo... Gajowy Szejtroczek w ogole nie przeszedl :-( A szkoda, probowalam tez Rumcajsa - no, pare opowiadan posluchal, ale raczej bez fajerwerkow.

          Tego Szympansa nie mam. Sprobuje.

          Obejrzalam sobie te ksiazki Trojanowskiego - "Kocie historie" i "Uciekinierzy". Jak spotkam w bibliotece - pozycze, maja szanse zainteresowac :-)

          A tak w ogole - czy "dzisiejsza mlodziez" w tym wieku czytuje jeszcze Bahdaja i Ozogowska? Mam ogromna ochote wyprobowac "Chlopaka na opak" czy "Uwaga, czarny parasol".

          A na razie Mikolajek, Mikolajek, Mikolajek... Jak dobrze, ze w listopadzie wychodzi kolejny, opasly tom.
          • zo_79 Re: Cos dla 6-latka... 29.08.09, 14:25
            U nas chwyciły "Wakacje z duchami" i "Ucho dynia 125" z prawie 7-latką.
    • blankaz Re: Cos dla 6-latka... 30.08.09, 21:08
      Dzięki za inspiracje :)
      Też mam 6-latka w domu i nie wiemy, co dalej z czytaniem.
      Miał okres Kubusia Puchatka (pierwsze zdanie, jakie powiedział brzmiało "miś ma
      puch w uchu" :)), miał okres Pafnucego, Pluka przeczytaliśmy, ale niespecjalnie
      chce wracać do niego.
      Pan Kuleczka w ogóle nie chwycił :/
      Teraz męczy komiksy z Garfieldem, których uczy się w zasadzie na pamięć, bo
      samodzielne czytanie średnio mu wychodzi.
      No i lubi wszelkie ksiażki o wynalazkach, samochodach, pociągach.
      • abepe Re: Cos dla 6-latka... 31.08.09, 09:52
        "Adaś i Słoń" dla miłośnika Kubusia Puchatka.
Pełna wersja