Gość: xeroboy
IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl
23.04.04, 10:55
Czy może?
Pisaliśmy wcześniej już wielokrotnie, że miasto nasze umiera. Obecnie należy
stwierdzić, że ono nie umiera, lecz kona. Może jest to jednoznaczne, lecz
nawet sposób umierania może być różny. Nas i nasze miasto pozbawili już
wszelkiej godności i skazali na mordęgę padliny. Dawno zabrano nam sąd
okręgowy, wyprowadzili z miasta liczne urzędy, muzeum raczej nam nie
wybudują, a pieniądze przeznaczone na jego budowę prze......
Wyprowadzają izbę celną do mojRzeszowa, autostrada - jeżeli będzie -
pobiegnie przez Korczową. Zamykają służbę fitosanitarną w Medyce, ograniczyli
liczbę kursujących pociągów, nie ma nawet informacji kolejowej na dworcu,
który zamykany jest o 23.00. Szpital tonie w długach, szpitalne mieszkania w
blokach Urząd Marszałkowski chce sprzedać wraz z lokatorami. Padają zakłady
pracy, będą likwidowane szkoły, przedszkola, internaty. Gdy kolejni pierwsi
sekretarze jedynie słusznej "Polskiej Zjednoczonej Robotniczej" Gomułka, czy
Gierek wytrwale walczyli o wprowadzenie socjalizmu w kraju Stefan Kisielewski
z wrodzonym sobie przekąsem pytał: "czy to już jest socjalizm, czy może być
jeszcze gorzej?"
Nam wypada sobie zadać podobne pytanie. Czy to miasto już wymarło,
zbankrutowało, zdziadziało, osiągnęło dna, czy może być jeszcze gorzej?
RedAkcja
Kolejne zwolnienia?
Doszły nas słuchy, że szykuje się rewolucja w naszym (jeszcze) szpitalu.
Od 1 maja wszyscy pracownicy mają dostać wypowiedzenia a szpital ma w jakiś
sposób przejąć (prawnie czy bez?) spółka zagraniczna.
Co ładniejsze pielegniarki mają się "przekwalifikować" na osobiste sekretarki
ordynatorów (Lewicki jako pierwszy podjął kroki w tym kierunku?). Trzeba się
więc drogie panie na powrót uczyć pisania na maszynie....
Cóż, pożyjemy - zobaczymy....
Nasz bohater
Wypada znowu coś powiedzieć o naszym MZK. Jak już pisaliśmy wprowadzono nowe
zasady wsiadania i wysiadania do autobusów po godzinie 17-tej. Bałagan panuje
niemiłosierny. Część kierowców zapomina często o nowym zarządzeniu.
Pasażerowie zaś nie pamiętają o nim w zdecydowanej większości. Na
przystankach przy wsiadaniu ustawiają się tam, gdzie im pasuje. Nikt nie
będzie przecież zajmował się takimi pierdołami jak polowanie na przednie
drzwi. Oceniając to zarządzenie - do bani.
Z innych nowości to znaczne "cięcia" w rozkładzie jazdy "targaczy". Jeżdżą
coraz rzadziej, a to że czasami jedzie "łamaniec" nic nie zmienia. Czekać
trzeba zawsze długo. Kursów cały czas ubywa. Kilka lat temu MZK oddał
połączenia z wioskami na rzecz PKS-u. Stracił też intratne połączenie z
Medyką. Busy szaleją. Czekać tylko należy na pojawienie się busów w
komunikacji miejskiej. Nasuwa się pytanie, czy za ciągłą likwidacją kolejnych
połączeń idą również ograniczenia w zatrudnieniu w administracji Zakładu? Nie
zmieniły się postępowania "kądziorów". Dalej zachowują się jak panowie i
władcy, a ich sposób triumfowania przy wykryciu "gapowicza" jest każdorazowo
godny filmowania. Bardzo lubią pastwić się nad kobietami, starszymi i
dziećmi. Jest jednak sposób na "kanary". Wystarczy mieć powyżej 175 cm
wzrostu, kaptur na głowie i trafnie odpowiedzieć na dwa pytania: bilet - nie
mam, dokumenty - nie mam. "Kanar wymięka".
Z pozytywów, bo takie istnieją, mamy weekendowe połączenia dla narciarzy z
Arłamowem i Ustrzykami, oraz mała rewolucja w taryfie biletów, gdzie pojawiły
się możliwości uzyskania oszczędności dla osób często korzystających z
komunikacji miejskiej. Na feriach zaś można było bezpłatnie dojechać na krytą
pływalnię i lodowisko.
A Miller na Mazowszu
Wielkim szokiem był zamach terrorystyczny w Madrycie. Wielu
Polaków "siedziało" na telefonie, by dowiedzieć się o los swoich bliskich,
którzy wyjechali "za chlebem" do Hiszpanii. Prezydent Kwach ogłosił żałobę
narodową, Z telewizji, tej publicznej jak i prywatnej poznikały programy
komediowe, rozrywkowe. A co w tym czasie robił nasz premier? Jego szczurzy
pyszczek uśmiechał się do baletnic z Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze",
lepkie łapki biły im brawo i w dupie miał ogłoszoną przez swojego kolesia
jakąś tam żałobę. Trzymaj tak dalej Leszku. Prokurator generalny mianowany
przez premiera Leppera z pewnością znajdzie na cię haka.
Może się czepiamy?
Przemyskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji rozwija się. Również dla
nas mieszkańców tego grodu. Coś tam będą teraz modernizować i rozbudowywać. I
dobrze. Tylko dlaczego robić to będzie firma z Rzeszowa a nie nasza?
Przetarg, przetargiem, lecz czy my coś w grajdołku mojRzeszeszowie budujemy?!
Ciężkie czasy
Zbliżają się one do RedAkcji "Szycia". Prezydent miasta zachęca między innymi
nas do starania się o status organizacji pożytku publicznego. Gazetka nasza
spełnia wszelkie wymagania, by stać się taką organizacją. Działalność jej
jest przejrzysta merytorycznie i finansowo. Piszemy co chcemy, a kasy nie
mamy. Troszeczkę mamy zaległości w stosunku do sprawozdawczości, ale to się
przeskoczy. Działamy w zakresie pomocy społecznej, nauki, edukacji, oświaty i
wychowania. Problemik mamy tylko jeden i może ktoś z biura prezydenta nam
pomoże. Otóż statut gazetki mamy tylko "na gębę", każdy wie o co chodzi, lecz
na papierze tego nie ma. Co robić? Skąd wziąć 500 złotych na rejestrację?
Jedno pytanie
Zadać je chcieliśmy fotoreporterowi "Życia Podkarpackiego". Ile trzeba
zapłacić, by swoje zdjęcie umieścić na ostatniej stronie gazety w
cyklu "Dziewczyna Życia"? Niektóre fotki, które można tam pooglądać naprawdę
straszą! Zamieszczanie takich "piękności" to nie może być rzecz gustu, lecz
dotyczy z całą pewnością kasy. Chyba, że fotoreporter wyznaje zasadę Jana
Himilsbacha z "Rejsu" i działa według jego powiedzenia "kupiłem aparat zorkę
pięć i zrobiłem kilka zdjęć". Prócz tego cytat z innego wstępniaka tej
gazety: "Dzieci dowiedziały się o skutkach beztroskich zabaw materiałami
łatwopalnymi, zasadach zachowania w przypadku zagubienia się w lesie albo
kontaktu np. z nieznanym psem" BRAWO!!!!
Oszczędny starosta
"Na administracji będziemy oszczędzać, ile się da" - to słowa starosty
powiatowego Stasia Bajdy. Następnie są wyliczenia: na kulturę i ochronę
dziedzictwa narodowego 53 tysiące 200 złotych, a na wydatki z zakresu
administracji 4 miliony 40 tysięcy 515 złotych.
Centuś mi się znalazł
Wystawa Tadzika
Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, a głównie jego szef Olbromski postanowił
wejść łatwym ślizgiem w d... marszałkowi województwa i zorganizował wystawę
kolekcji Tadzika i jego syna autografów jakie znajdują się w ich bogatej
kolekcji. Wystawa może ciekawa, może interesująca. My ze swojej strony
życzymy Sosnowskim jednego. Oby mogli swoją wystawę powtórzyć i pokazać ją w
nowo wybudowanym gmachu Muzeum Narodowego. Sami na nią przyjdziemy.
Biedne miasto
Biedne miasto, biedni ludzie, biedni biznesmeni. Prezydent miasta wymyślił
sobie zorganizowanie balu a dochody z jego organizacji przeznaczone być miały
na Caritas. Albo źle wybrał przeznaczenie kasy, albo za mało jego opcja
polityczna ma kasy. Urzędników trochę w mieście jest. Trochę dyrektorów,
radnych, parlamentarzystów, obecnych i byłych, kilka dobrze działających
prywatnych firm też by się znalazło. A tu raptem na całe miasto i pewnie
okolice zgłosiło swój akces do balu 25 par. No pięknie. Wstęp nie był drogi.
180 złotych od pary. Musiało nawalić coś innego. Prezydentowi doradzamy.
Następnym razem trzeba sporządzić listę obecności. Cały Urząd Miejski
obecność z definicji. To samo spółki miejskie. Urząd Skarbowy zadba o
przedsiębiorców a policja drogowa o wszystkich razem. Wtedy można organizować
bal na cele charytatywne! Trzeba to robić z głową, a nie liczyć na to, że
może się uda.
Laik na prezesurze
Można, jako osoba publiczna wygłupiać się, lecz są tego zawsze jakieś
granice. To co wyprawia prezesina naszej spółdzielni mieszkaniowej przechodzi
już "ludzkie pojęcie". Us