gate.of.delirium
10.02.11, 11:33
... tak bardzo nienawidzi Kresowiaków, iż dobrze by było, aby coś o nich w końcu poczytał:
"Historia przesiedleńców musi przetrwać
[...] Rozmowa z prof. Stanisławem S. Nicieją
Beata Łabutin: Z racji swoich zamiłowań i pracy styka się pan bardzo często z przesiedleńcami z Kresów. Wciąż żyje w nich tamto wspomnienie - wielkiej, trudnej, przymusowej podróży w nieznane?
Prof. Stanisław S. Nicieja, historyk, miłośnik i znawca Kresów Wschodnich: Żyje i budzi nostalgię wśród przedstawicieli coraz młodszych pokoleń. Wiele jest tych wspomnień, bo też i przesiedlenia były zjawiskiem na niespotykaną skalę. Dość powiedzieć, że Polska w wyniku przesunięcia granic na zachód straciła na wschodzie ponad 200 miast. To niezliczona liczba willi, pałaców, latyfundiów, domostw odciętych przez nową wschodnią granicę.
To ogromna rzesza ludzi, która rozpoczęła exodus...
- W wyniku tej operacji Polska straciła połowę terytorium - dokładnie 177 tys. km kw. z 388 tys. km kw. jakie posiadała. Jako rekompensatę otrzymała 100 tys. km kw. terenów niemieckiej III Rzeszy. Powstał więc nowy twór geograficzny.
Poszły za tym przemieszczenia ludności tak wielkie, jakich nie doświadczyło żadne inne zwycięskie w II wojnie państwo. Ludzie zostawiali swoje domy, swoje ziemie na wschodzie i zajmowali domostwa poniemieckie na zachodzie. W różnych okolicznościach się to działo...", całość:
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,8806540,Historia_przesiedlencow_musi_przetrwac.html