Dodaj do ulubionych

Zasadzka w Jabłonkach - "Walter" wiecznie żywy!

30.03.12, 21:21
Prawdziwą medialną burzę wywołał pomysł Stowarzyszenia Lepsze Dziś, aby uczcić 65-tą rocznicę śmierci stalinowskiego zbrodniarza - gen. Karola Świerczewskiego "Waltera", który zginął w zasadzce urządzonej przez UPA w Jabłonkach koło Baligrodu. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że te pożałowania godne "obchody" dofinansowywane są z budżetu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, a w ich organizację włączył się także Urząd Gminy w Baligrodzie. Żeby było jeszcze ciekawiej, impreza promowana jest jako element dialogu polsko-ukraińskiego! Zarząd Stowarzyszenia Lepsze Dziś tłumaczy się, że organizując "uroczystości patriotyczno-historyczne" ze Świerczewskim w roli głównej, nie zamierza w żaden sposób gloryfikować "Waltera", ale sam plakat reklamujący obchody mówi zupełnie co innego, a już czytając program imprezy włos jeży się na głowie! Hymn państwowy, wystąpienia, apele, wieńce, znicze... Od tych zaszczytów pewnie niejednemu prawdziwemu bohaterowi zakręciłoby się w głowie, a zbrodniarz wojenny, bandyta i sowiecki sługus w jednej osobie, czyli Karol Świerczewski "Walter", pewnie szaleje w piekle ze szczęścia! Takiego prezentu w wolnej i niepodległej Polsce nigdy się nie spodziewał! No cóż, nie pozostaje mi zatem nic innego, jak zaprosić Państwa na godzinę 11.00 w sobotę, 31 marca, do Jabłonek. Nie żeby uczcić, ale zaprotestować. Takiego "bohatera" Polacy i Ukraińcy nie potrzebują!

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3073405,2,1,Walter-wiecznie-zywy.html
Obserwuj wątek
    • graziowawiar Re: Zasadzka w Jabłonkach - "Walter" wiecznie żyw 31.03.12, 08:52
      Polska jest wolna i niepodległa... ?
      Trzeba dużo zmienić aby się nic nie zmieniło...
      Niektórzy mówią, że w Polsce upadł komunizm...
      • piotrzr aby było jasne 01.04.12, 12:44
        pieniążki na wsparcie tej hecy przyznali politycy PO - Marszałek Karapyta (ponoć o ukraińskich korzeniach z Jarosławszczyny) i wicemarszałek Cholewiński - o chłopskim pochodzeniu, do niedawna polityk PIS - przeszczepiony do PO (niegdyś marszałek woj. podkap z pisowskiego nadania , chmm - czego się nie robi aby stołek zachować :))0
        ot takie polskie zoo :)))
    • enfer Ważne pytanie.. 01.04.12, 21:31
      Ta sprawa budzi różne reakcje, ale jakby nikt nie zwrócił uwagi na słowa posła SLD z Rzeszowa, Tomasza Kamińskiego:
      "Złożyłem kwiaty pod pomnikiem generała Świerczewskiego, bo dzięki
      niemu dziś mieszkańcy Sanoka, Leska, Cisnej, Baligrodu mogą żyć
      spokojnie. W tej częsci regionu kilkadziesiąt tysięcy osób zginęło z
      rąk ukraińskich nacjonalistów.(...)
      Jestem zdziwiony tymi danymi liczbowymi, podejrzewam, że są przesadzone. Jakie są dane historyczne odnoszące się do "tej części regionu"?
      Pozdrawiam.
      • tawnyroberts Bełkot posła Kamińskiego 02.04.12, 21:55
        Na początek może przypomnę całą wypowiedź posła SLD Tomasza Kamińskiego, zamieszczoną w "Gazecie Wyborczej":

        "Złożyłem kwiaty pod pomnikiem gen. Świerczewskiego, bo dzięki niemu dziś mieszkańcy Sanoka, Leska, Cisnej, Baligrodu mogą żyć spokojnie. W tej części regionu kilkadziesiąt tysięcy osób zginęło z rąk ukraińskich nacjonalistów. Podkreślam, nie Ukraińców, ale ukraińskich nacjonalistów. Ten pomnik oddaje hołd żołnierzom Wojska Polskiego, często 16-17-letnim chłopcom, którzy tu zginęli. Przyjeżdżałem tu w szkole podstawowej, żeby złożyć kwiaty. 1 listopada chodzę na groby żołnierzy radzieckich. W swoim wystąpieniu pod pomnikiem mówiłem o tym, że wojna w Polsce nie skończyła się w 1945 roku, tak jak w innych krajach Europy. U nas ludzie ginęli jeszcze przez kilka lat po wojnie i dlatego uważam, że złożenie kwiatów pod tym pomnikiem jest moim obywatelskim obowiązkiem."

        Co do zawartości wypowiedzi, to można ją skwitować jednym zdaniem: gdy zupełnie nieprzygotowany polityk zabiera się za ocenę historycznych wydarzeń, które zna jedynie z powieści Gerharda "Łuny w Bieszczadach" i instrukcji partyjnych politruków, to zawsze wychodzą takie jaja. Mała akcja uświadamiająca dla naszego podkarpackiego "orła"? Proszę bardzo!

        Po pierwsze, w okolicach Sanoka, Leska, Cisnej i Baligrodu w 1945 roku nie mieszkało ogółem tylu Polaków, ilu, zdaniem posła Kamińskiego, wybili ukraińscy nacjonaliści. Zaś co do samych strat po obydwu stronach, Grzegorz Motyka podaje w "Tak było w Bieszczadach", że w latach 1945-1948 na całym obszarze dzisiejszej Polski zginęło ok. 6-7 tysięcy Ukraińców, w większości cywilów. W tym samym czasie z rąk UPA zginęło nie więcej niż 3 tysiące osób, w tym kilkuset Ukraińców zabitych pod zarzutem zdrady.

        Po drugie, dlaczego niby dzięki Świerczewskiemu "dziś mieszkańcy Sanoka, Leska, Cisnej, Baligrodu mogą żyć spokojnie"? Czy pan poseł przypadkiem nie sugeruje nam, że gdyby nie wysiedlono stąd Ukraińców, to nadal trwałaby tutaj wojna domowa? I czy takim stwierdzeniem nie popiera totalitarnych metod zaprowadzania "ładu i porządku", jakimi były przymusowe, masowe deportacje, w tym wypadku akcji "Wisła"? No, "gratuluję". Mimo dość młodego wieku, mentalnie poseł Kamiński reprezentuje twardogłowy, komunistyczny beton z poprzedniej epoki.

        Po trzecie, jeśli ukraińscy nacjonaliści nie byli Ukraińcami, to niby kim? Polakami, Rosjanami, a może Marsjanami? Ta próba podzielenia Ukraińców i podlizania się niektórym antynarodowym (antynacjonalistycznym) środowiskom wypadła raczej żałośnie, tak jak i cała niefortunna wypowiedź posła Kamińskiego, z której morał może być tylko jeden: postkomuniści zawsze będą postkomunistami, a SLD=... Resztę niech każdy dopowie sobie sam...
    • venus99 Re: Zasadzka w Jabłonkach - "Walter" wiecznie żyw 02.04.12, 11:49
      Takiego "bohatera" Polacy i Ukraińcy nie potrzebują!
      pisz we własnym imieniu.oczywiście bardziej na miejscu byłyby uroczystosci pod pomnikiem znanych ukraińskich bohaterów-oberbandytów Bandery lub Szuchewycza ale na całe szczęście takich pomników w Polsce nie ma i nie będzie.
      dialog polsko-ukraiński przy pomocy wideł,siekier i pił już mieliśmy.więcej nie trzeba.
      • tawnyroberts Uczczenie śmierci Świerczewskiego... - DP 02.04.12, 18:57
        Oj, chyba nie tylko ja nie potrzebuję takiego bohatera jak gen. Karol Świerczewski, a już zupełnie nie widzę go w roli ikony pojednania polsko-ukraińskiego. Na dowód przytoczę kilka artykułów z ogólnopolskich gazet, które wyszły drukiem jeszcze przed sobotnimi uroczystościami. Niestety, wcześniej nie miałem sposobności ich zamieścić. Na początek proponuję "Dziennik Polski" i tekst Piotra Subika pod wymownym tytułem "Uczczenie śmierci Świerczewskiego na znak pojednania z Ukraińcami?".


        "Uczczenie śmierci Świerczewskiego na znak pojednania z Ukraińcami?"

        Oburzenie wywołały zaplanowane na sobotę w Jabłonkach (Bieszczady) obchody 65. rocznicy śmierci generała Karola Świerczewskiego, ps. Walter. - Dla mnie, jako Polaka, to potwarz! - mówi lider protestu Szymon Modrzejewski.

        "Uroczystości patriotyczno-historyczne" w Bieszczadach organizuje Stowarzyszenie Lepsze Dziś z Rzeszowa. Pod pomnikiem Świerczewskiego w Jabłonkach m.in. ma być odegrany hymn państwowy, uczestnicy uroczystości złożą wieńce, zapalą znicze. A wszystko to pod hasłem "Pamięć i pojednanie jako niezbędny element dialogu polsko-ukraińskiego". I za pieniądze m.in. z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie (10 tys. zł).

        - Kojarzenie z patriotyzmem człowieka, którego dawno uznano za przestępcę, który - to jasne i pewne - wielokrotnie działał na szkodę państwa polskiego, to skandal! - podkreśla Szymon Modrzejewski, przewodniczący ratującego cmentarze rusińskie Stowarzyszenia Magurycz.

        - Nie bardzo widzę powody, dla których w wolnej Polsce miałyby się odbywać uroczystości ku czci człowieka, którego dorobek życiowy świadczy o tym, że jego celem było zniewolenie narodu polskiego - mówi z kolei dr hab. Filip Musiał z Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie.

        Gen. Karol Świerczewski, ps. Walter, po stronie Sowietów walczył w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.; podczas II wojny światowej angażował się w organizację polskiego wojska w ZSRR, był członkiem Centralnego Biura Komunistów Polskich, zatwierdził kilkadziesiąt wyroków za "przestępstwa polityczne" na żołnierzy AK. 28 marca 1947 r. podczas inspekcji wojska w Bieszczadach został zabity w potyczce żołnierzy LWP z UPA. Komuniści wykorzystali to jako pretekst do przeprowadzenia Akcji "Wisła", wysiedlenia ludności ukraińskiej z południowo-wschodniej Polski.

        Dlatego także Ukraińcy dziwią się, że sobotnie uroczystości mają się odbyć pod hasłem pojednania. - Kompletny idiotyzm! Jeżeli generał Walter ma być symbolem pojednania polsko-ukraińskiego, to gratuluję organizatorom dobrego samopoczucia - nie ukrywa Mirosław Kupicz ze Związku Ukraińców w Polsce.

        Problemu nie widzi Urząd Marszałkowski w Rzeszowie. - Skoro ręce podali sobie oficerowie pancernika "Schleswig-Holstein" i obrońcy Westerplatte, tak samo pod pomnikiem w Jabłonkach mogą je sobie podać Polacy i Ukraińcy. Porozumienie trzeba budować w miejscach trudnej przeszłości - mówi "Dziennikowi Polskiemu" rzecznik marszałka podkarpackiego Wiesław Bek.

        Dziś Stowarzyszenie Magurycz ma złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez organizatorów uroczystości w Jabłonkach. Miałoby ono polegać na propagowaniu komunizmu, czego zabrania polskie prawo.

        W specjalnym oświadczeniu wiceprezes Stowarzyszenia Lepsze Dziś Andrzej Patro napisał wczoraj po południu, że uroczystości nie mają na celu gloryfikacji generała Świerczewskiego i że stowarzyszenie nie ma zamiaru dokonywać oceny historycznej tamtych wydarzeń, lecz dąży do zapoczątkowania dyskusji "zmierzającej do rzetelnej oceny najnowszej historii Polski południowo-wschodniej i stosunków polsko-ukraińskich w XX w.".

        Piotr Subik, "Dziennik Polski", 30.03.2012 r.

        www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1215238-uczczenie-urodzin-swierczewskiego-na-znak-pojednania-z-ukraincami.html
      • tawnyroberts Zbrodniarz uczczony za pieniądze podatników - RP 02.04.12, 19:14
        Jeszcze bardziej bezkompromisowi są panowie Cezary Gmyz i Wojciech Wybranowski z "Rzeczpospolitej", którzy już w samym tytule swojego artykułu nazwali Świerczewskiego zbrodniarzem. Zupełnie zasłużenie, co potwierdzają w tekście nawet historycy IPN. I jak tu takiego czcić, i to jeszcze za publiczne pieniądze...


        "Zbrodniarz uczczony za pieniądze podatników"

        Rządząca województwem podkarpackim koalicja PO – PSL dopuszcza się podwójnego skandalu. Z publicznych pieniędzy dofinansowuje imprezę gloryfikującą stalinowskiego zbrodniarza odpowiedzialnego za śmierć żołnierzy podziemia niepodległościowego.

        Chodzi o uroczystości w 65. rocznicę śmierci sowieckiego generała Karola "Waltera" Świerczewskiego. Na dodatek człowieka odpowiedzialnego za tłumienie antybolszewickiego powstania na Ukrainie kreuje na symbol pojednania polsko-ukraińskiego.

        *Bo miało być patriotycznie*

        – To jest przekroczenie pewnej granicy. Rozumiem, że lokalne społeczności mają swoich bohaterów, ale ten komunistyczny generał na bohatera się nie nadaje – mówi "Rz" prof. Antoni Dudek, historyk. I podkreśla stanowczo: – To człowiek, który symbolizuje komunistyczną dyktaturę narzuconą Polsce siłą na pół wieku.

        Uroczystości rocznicowe organizuje w najbliższą sobotę w Jabłonkach koło Baligrodu rzeszowskie Stowarzyszenie Lepsze Dziś. W programie uroczystości, obok przywitania byłych żołnierzy ludowego Wojska Polskiego, znajdą się m.in. rekonstrukcja zasadzki banderowców z Ukraińskiej Powstańczej Armii na pododdział żołnierzy ludowego Wojska Polskiego, w której 28 marca 1947 r. zginął gen. Świerczewski, a także odczytanie apelu o pojednanie narodu polskiego i ukraińskiego.

        Jak się dowiedzieliśmy, 10 tys. zł na imprezę z budżetu województwa podkarpackiego dał zarząd województwa. Na jego czele stoi marszałek Mirosław Karapyta (PSL). Przewodniczącą wojewódzkiego sejmiku jest Teresa Kubas-Hul (Platforma Obywatelska).

        Wiesław Bek, rzecznik prasowy marszałka Karapyty, argumentuje, że stowarzyszenie pieniądze na akcję dostało, bo przedsięwzięcie miało mieć "charakter patriotyczny". – We wniosku napisali, że celem jest upamiętnienie 32 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w zasadzce oraz gen. Świerczewskiego. Ponadto ma być odczytany apel o pojednanie polsko-ukraińskie, a akcje zmierzające do pojednania są wartościowe – mówi Bek.

        *IPN: Takie uroczystości są niestosowne*

        Przedstawiciele stowarzyszenia Lepsze Dziś nie znaleźli czasu na rozmowę z "Rz". W przesłanym nam oświadczeniu wiceprezes stowarzyszenia Andrzej Patro informuje, że "impreza ma charakter informacyjny i zmierzający do pojednania polsko-ukraińskiego na podstawie prawdy historycznej".

        Szef IPN Łukasz Kamiński skierował list na ręce marszałka Karapyty. – Prezes zwrócił uwagę na niestosowność takich uroczystości, a zwłaszcza czynienie z nich symbolu pojednania polsko-ukraińskiego – mówi "Rz" rzecznik IPN Andrzej Arseniuk. Kamiński dodatkowo przekazał na ręce marszałka biogram Świerczewskiego, w którym opisane są jego zbrodnie.

        Karol "Walter" Świerczewski był m.in. komisarzem politycznym Armii Czerwonej. W 1917 r. brał udział w tłumieniu antybolszewickiego powstania na Ukrainie, walczył też po stronie komunistów w wojnie polsko-sowieckiej, brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii, wspierając komunistów.

        W sierpniu 1943 r. Stalin skierował "Waltera" do tworzenia Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. Jako zastępca dowódcy 2. Armii Wojska Polskiego podczas operacji łużyckiej popełnił szereg błędów, które spowodowały śmierć tysięcy żołnierzy. Po wojnie odmawiał prawa łaski żołnierzom AK skazanym na śmierć. – To dziwne, że w wolnej Polsce są ludzie mający czelność czcić tak złowieszczą postać, człowieka zasłużonego w roznoszeniu bolszewizmu tak w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i w Hiszpanii, co dotkliwie odczuli kapłani i siostry zakonne mordowani przez komunistów – podsumowuje historyk prof. Jan Żaryn.

        Cezary Gmyz, Wojciech Wybranowski, "Rzeczpospolita", 29.03.2012 r.

        www.rp.pl/artykul/153227,851804-Zbrodniarz-Swierczewski-uczczony-za-pieniadze-podatnika.html
        • venus99 Re: Zbrodniarz uczczony za pieniądze podatników - 02.04.12, 19:49
          jak widać poglądy Prawdziwych Polaków są zbieżne z poglądami Prawdziwych Ukraińców.no to niech się jednają.
          • darino Re: Zbrodniarz uczczony za pieniądze podatników - 12.04.12, 22:36
            Może niech się jednają Prawdziwi Polacy z nieprawdziwymi Polakami :)))
      • tawnyroberts W Jabłonkach uczczą... - PolskaTimes 02.04.12, 19:54
        Nie przebierają w słowach także w "PolskaTimes", gdzie w obszernym tekście zamieszczono dość szczegółowy życiorys "Waltera". Wniosek z jego lektury może być tylko jeden: kiepski materiał na bohatera.


        "W Jabłonkach uczczą... śmierć gen. Świerczewskiego. "Feta na cześć bandyty za publiczne pieniądze""

        28 marca 1947 r. w zasadzce UPA w Jabłonkach k. Baligrodu zginął gen. Karol Świerczewski - działacz komunistyczny, uczestnik wojen domowych w Rosji i Hiszpanii. Był czczony przez propagandę PRL-owską jako bohater i patriota. Czy tylko PRL-owską? W sobotę w Jabłonkach będą zorganizowane uroczyste obchody tego wydarzenia. Odegrany będzie hymn i dojdzie do rekonstrukcji historycznej zamachu na generała. "To wydarzenie może przejść do historii jako głupota stulecia", "To może jeszcze zacznijmy obchody rocznicy śmierci Stalina, czy męczenników z Norymbergii" - oburzają się internauci.

        31 marca w Jabłonkach oraz w miejscowości Bystre odbędą się uroczystości z okazji 65-rocznicy śmierci gen. Karola Świerczewskiego. "Pamięć i pojednanie jako niezbędny element dialogu polsko-ukraińskiego" - tak brzmi oficjalne hasło uroczystości.

        W miejscu zamachu na Świerczewskiego zostanie odegrany hymn państwowym, a grupa rekonstrukcyjna odtworzy przebieg wydarzeń z 1947 roku. Organizatorem uroczystości jest stowarzyszenie "Lepsze Dziś" z Rzeszowa. Imprezę współfinansuje Województwo Podkarpackie.

        - Ludzie! Ktoś zwariował! Pieniądze publiczne na fetowanie 65. rocznicy śmierci bandyty - gen. Świerczewskiego! Faktycznie, nie ma w finansach publicznych kryzysu... Ktoś wie co za bałwan podpisał się pod tym wydatkiem? Województwem rządzi koalicja PO-PSL... - pisze na Facebooku poseł PiS Przemysław Wipler.

        Internauci także są oburzeni. "To może jeszcze zacznijmy obchody rocznicy śmierci Stalina, czy męczenników z Norymbergi?" - pyta zirytowana Aga. "To wydarzenie może przejść do historii jako głupota stulecia - przebierańcy w mundurach banderowców wysłuchujący Mazurka Dąbrowskiego" - ocenia Bies. "TO JEST SKANDAL!!! PRZECIEŻ NAWET USUNIĘTO NAZWY ULIC Z JEGO NAZWISKIEM!" - pisze $tocki.

        Hasłem stowarzyszenia "Lepsze Dziś" jest "bo dla nas liczy się teraźniejszość". Czy nie nazbyt? Zapostowaliśmy na facebookowym profilu "Lepsze dziś" pytanie, co łączy śmierć gen. Świerczewskiego z dialogiem polsko-ukraińskim. Co zrobił administrator profilu? Usunął nasz post i zablokował możliwość postowania...

        *Jak zginął Świerczewski?*

        "Tuż za Baligrodem jadący na czele samochód miał awarię i w dalszą drogę ruszyły tylko dwa wozy. Cała grupa liczyła 33 ludzi uzbrojonych w 3 erkaemy, automaty i karabiny. Na wysokości Jabłonek kolumna wjechała wprost pod lufy właśnie zajmujących stanowiska bojowe ukraińskich partyzantów z połączonych sotni Stepana Stebelśkiego - Chrina i Stacha (NN). Doszło do zaciętej walki (...). W ogniu UPA poległ trafiony dwiema kulami Walter, zginęło też dwóch innych żołnierzy, trzech zostało rannych" - pisał o okolicznościach śmierci gen. Karola Świerczewskiego Grzegorz Motyka ("Nie było zamachu na Waltera").

        Dzień przed śmiercią - 27 marca 1947 r. - w celu dokonania inspekcji oddziałów wojskowych stacjonujących w Bieszczadach, Świerczewski przyjechał do Leska. Po odwiedzinach Baligrodu, w towarzystwie gen. Mikołaja Prus-Więckowskiego, płk Józefa Bieleckiego i ppłk Jana Gerharda, pojechał do Cisnej, gdzie mieściła się placówka Wojsk Ochrony Pogranicza. 28 marca pod Jabłonkami doszło do potyczki między żołnierzami LWP a członkami UPA, w wyniku której Świerczewski zginął.

        Po śmierci Świerczewskiego władze komunistyczne starały się rozpowszechnić i uwiarygodnić plotkę, że zginął on w wyniku zamachu. O udział w jego przygotowaniu oskarżono ppłk Gerharda, dowódcę stacjonującego wówczas w Bieszczadach 34. Pułku Piechoty. Bezpieka aresztowała go w 1952 r., po czym zmusiła do złożenia zeznań obciążających zarówno jego osobę, jak i działaczy komunistycznych, którzy popadli w niełaskę rządzących - Mariana Spychalskiego i marszałka Michała Żymierskiego. Mieli być oni inspirowani - jak głosiło oficjalne stanowisko Głównego Zarządu Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej - przez francuski wywiad.

        Wersja o przeprowadzeniu zamachu na Świerczewskiego upadła ostatecznie w 1954 r., kiedy to ppłk Gerhard odwołał swoje zeznania, po czym odzyskał wolność. Jak tłumaczył Motyka: "Ukraińcy zorganizowali zasadzkę w celu zdobycia żywności lub zemszczenia się na wopistach z Cisnej, którzy nieco wcześniej zniszczyli upowski szpital. Traf chciał, że ich ofiarą padł gen. Karol Świerczewski, źle ochraniany i niedoceniający powagi sytuacji. Paradoksalnie, legenda "Waltera" tylko na tym skorzystała".

        Karol Świerczewski urodził się 22 lutego 1897 r. w Warszawie w rodzinie robotniczej. Ukończył dwie klasy gimnazjum, po czym - po śmierci ojca - był zmuszony przerwać naukę i zatrudnić się jako pomocnik tokarza w fabryce Gerlacha. W 1915 r. wyjechał w głąb Rosji. Od 1916 r. pracował w moskiewskiej fabryce "Przodownik", potem wcielono go do armii carskiej i wysłano na front.

        Po powrocie do Rosji Świerczewski poparł rewolucję bolszewicką; w szeregach Gwardii Czerwonej (a następnie Armii Czerwonej) walczył w wojnie domowej przeciwko wojskom antybolszewickim - tzw. białym.

        W 1918 r. został członkiem Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików). W 1920 r., za udział w walkach z wojskami antybolszewickimi został odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru.

        Podczas wojny polsko-bolszewickiej walczył w 57. Dywizji Piechoty Armii Czerwonej. Podczas walk został dwukrotnie ranny. W 1921 r. został komisarzem politycznym. Pracował m.in. w Szkole Czerwonych Komunardów Moskiewskiego Okręgu Wojskowego oraz studiował w moskiewskiej Akademii Wojskowej im. Michaiła Frunzego. W 1928 r. związał się z Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU). Od tego czasu pełnił także znaczące funkcje w Sztabie Generalnym Armii Czerwonej.

        W latach 1936-1938, jako dowódca XIV Brygady Międzynarodowej, Dywizji A i 35 Dywizji Międzynarodowej, walczył w wojnie domowej w Hiszpanii przeciw wojskom gen. Francisco Franco. Podczas walk na Półwyspie Iberyjskim używał pseudonimu "Walter". "Jak wielu Sowietów, Świerczewski nagminnie nadużywał alkoholu, miał zwyczaj dowodzić w samych majtkach, a dezerterów rozstrzeliwał osobiście. Rozkazał likwidować jeńców, lecz nie szczędził też własnych ludzi" - pisał Marek Jan Chodakiewicz ("Zagrabiona pamięć").
        • tawnyroberts W Jabłonkach uczczą... - cz. II 02.04.12, 20:02
          Po powrocie z Hiszpanii do ZSRS został uhonorowany m.in. Orderem Lenina. Jako działacz Międzynarodówki Komunistycznej odpowiadał za przeprowadzanie szkoleń dla dywersantów przygotowywanych do działań w Polsce. Był wykładowcą w Akademii im. Frunzego.

          Po wybuchu wojny Niemiec z ZSRS mianowano go dowódcą 248. Dywizji Piechoty Frontu Zachodniego, która w listopadzie 1941 r. została okrążona i rozbita pod Wiaźmą. Za błędy w dowództwie i nadużywanie alkoholu został odsunięty do rezerw armii, a następnie skierowany do pracy w szkolnictwie wojskowym na Syberii.

          W 1943 r., na mocy decyzji Stalina, objął stanowisko zastępcy dowódcy 1 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRS.W 1944 r. wszedł w skład Centralnego Biura Komunistów Polskich. Był także zastępcą dowódcy ds. liniowych Armii Polskiej w ZSRS, a później 1 Armii Wojska Polskiego.

          W latach 1944-1945 r. dowodził 2 Armią Wojska Polskiego. W kwietniu 1945 r. brała ona udział w operacji łużyckiej w ramach sowieckiej ofensywy na Berlin. W wyniku nieudolnego dowodzenia 2 AWP poniosła całkowitą klęskę, m.in. w bitwie pod Budziszynem. Świerczewskiemu zarzuca się, że jako dowódca 2 AWP osobiście zatwierdzał wyroki śmierci m.in. na żołnierzy podziemia niepodległościowego po 1944 r.

          Po zakończeniu II wojny światowej Świerczewski sprawował m.in. funkcję Generalnego Inspektora Osadnictwa Wojskowego i II wiceministra obrony narodowej. Był także członkiem KC PPR, posłem do KRN i Sejmu Ustawodawczego.

          Propaganda komunistyczna przedstawiała śmierć Świerczewskiego jako bezpośredni powód rozpoczęcia 28 kwietnia akcji "Wisła", której celem było zniszczenie ukraińskiego podziemia i przesiedlenie ludności ukraińskiej z terenów południowo-wschodniej Polski na tzw. Ziemie Odzyskane.

          W PRL Świerczewskiego ukazywano jako patriotę, bohatera oraz internacjonalistę. Nazywano go "człowiekiem, co kulom się nie kłaniał". Stawiano mu pomniki, a jego imieniem nazwano wiele ulic, osiedli mieszkaniowych i szkół.Na Świerczewskim wzorowana była postać gen. Golza z powieści "Komu bije dzwon" autorstwa Ernesta Hemingwaya, którego sowiecki dowódca poznał w czasie pobytu w Hiszpanii.

          WR/PAP/e-sanok

          www.polskatimes.pl/artykul/540931,w-jablonkach-uczcza-smierc-gen-swierczewskiego-feta-na,id,t.html
    • tawnyroberts Kwiaty pod pomnikiem Świerczewskiego złożone - GW 02.04.12, 20:27
      A to już pierwsza relacja z obchodów w Jabłonkach. Mimo sporego rozgłosu na uroczystościach pojawiło się ok. 100 zwolenników generała Świerczewskiego, wśród których znaleźli się posłowie SLD z regionu, o czym warto pamiętać przy okazji następnych wyborów parlamentarnych, oraz kilkunastu przeciwników. Sama "szopka" na cześć "Waltera" przebiegła raczej spokojnie. Może dlatego, że "z przyczyn technicznych" nie odegrano hymnu państwowego. Przynajmniej jednej profanacji mniej...


      "Kwiaty pod pomnikiem Świerczewskiego złożone"

      W sobotę pod pomnikiem generała Świerczewskiego spotkali się ci, dla których Świerczewski jest wielką postacią, i ci, dla których jest zbrodniarzem. Przebieg uroczystości obserwowali przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, który dofinansował tę imprezę.

      Uroczystości zorganizowane przez stowarzyszenie Lepsze Dziś odbyły się w dwóch miejscach: w Bystrem i w Jabłonkach. Na grobie żołnierzy poległych w walce z UPA złożono kwiaty. Kwiaty zostały złożone także pod pomnikiem gen. Świerczewskiego w Jabłonkach, który 65 lat temu zginął w pobliżu. W uroczystościach w Jabłonkach wzięło udział ponad 100 osób, wśród nich byli m.in. kombatanci - przyjechał m.in. żołnierz, który był w obstawie Świerczewskiego - mieszkańcy okolicznych wsi i działacze SLD z regionu.

      *"Dzięki niemu mogli żyć spokojnie"*

      - Złożyłem kwiaty pod pomnikiem gen. Świerczewskiego, bo dzięki niemu dziś mieszkańcy Sanoka, Leska, Cisnej, Baligrodu mogą żyć spokojnie. W tej części regionu kilkadziesiąt tysięcy osób zginęło z rąk ukraińskich nacjonalistów. Podkreślam, nie Ukraińców, ale ukraińskich nacjonalistów. Ten pomnik oddaje hołd żołnierzom Wojska Polskiego, często 16-17-letnim chłopcom, którzy tu zginęli. Przyjeżdżałem tu w szkole podstawowej, żeby złożyć kwiaty. 1 listopada chodzę na groby żołnierzy radzieckich. W swoim wystąpieniu pod pomnikiem mówiłem o tym, że wojna w Polsce nie skończyła się w 1945 roku, tak jak w innych krajach Europy. U nas ludzie ginęli jeszcze przez kilka lat po wojnie i dlatego uważam, że złożenie kwiatów pod tym pomnikiem jest moim obywatelskim obowiązkiem - mówi poseł SLD Tomasz Kamiński z Rzeszowa.

      *Przeciw "gloryfikacji generała"*

      Na miejscu było też kilkunastu młodych ludzi, przeciwnych - jak mówili - "gloryfikacji generała". Przed rozpoczęciem obchodów skandowali hasła: "Generał to zbrodniarz" i "Precz z komuną". Domagali się też rezygnacji z odegrania podczas uroczystości hymnu państwowego. Organizatorzy zrezygnowali z tej części programu, tłumacząc się problemami technicznymi. W rezultacie obchody przebiegły bez zakłóceń.

      Uroczystości obserwowała komisja z Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego. Jak informowaliśmy, urząd dofinansował imprezę kwotą 10 tys. zł. W piątek zarząd województwa przyznał, że to był błąd.

      Zadaniem komisji będzie ocena, czy impreza została zorganizowana zgodnie z tym, co deklarowali organizatorzy. Od wyników kontroli zależy, czy zarząd województwa zdecyduje o zwrocie dofinansowania. Kontrola zakończy się przed 14 kwietnia. W tym czasie konieczne będzie ustalenie m.in., kto jest autorem plakatu zapowiadającego uroczystości i ile kosztował jego druk. Na plakacie widniała informacja o obchodach 65. rocznicy śmierci gen. Świerczewskiego i jego portret.

      Stowarzyszenie Lepsze Dziś dostało dofinansowanie na zorganizowanie tej uroczystości pod hasłem pojednania polsko-ukraińskiego, ale organizatorzy nie zaprosili Ukraińców. Andrzej Patro ze stowarzyszenia kilka dni temu tłumaczył, że umieszczenie gen. Świerczewskiego na plakacie było "chwytem marketingowym". Zadeklarował też, że w przypadku żądania zwrotu dotacji oddadzą pieniądze otrzymane z urzędu marszałkowskiego.

      *Komunista i zbrodniarz*

      Świerczewski urodził się w Warszawie w 1897 roku. W czasie I wojny światowej został powołany do carskiego wojska, w czasie rewolucji październikowej przyłączył się do bolszewików. Walczył z "Białymi" i brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.

      W latach 1936-1938 brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii. Tam zyskał pseudonim "Walter". Potem w czasie II wojny światowej dowodził oddziałami Armii Czerwonej, a potem jednostkami polskimi tworzonymi przez sowietów. Wykazał się wtedy niekompetencją wynikającą m.in. z nadużywania alkoholu.

      Po wojnie został wysłany do Polski, gdzie pełnił funkcję wiceministra obrony. Był współodpowiedzialny za narzucenie Polsce komunistycznej władzy. Odmawiał prawa łaski skazywanym na śmierć żołnierzom AK.

      Zginął w 1947 roku w czasie walk z oddziałami UPA. Konwój, w którym jechał, wpadł w zasadzkę. Pojawiają się jednak głosy, że Świerczewski został "poświęcony" przez władze komunistyczne, by jego śmierć dała pretekst do akcji "Wisła", czyli przesiedlenia Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków z terenów południowo-wschodnich Polski.

      Anna Gorczyca, "Gazeta Wyborcza", 31.03.2012 r.

      rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11458301,Kwiaty_pod_pomnikiem_Swierczewskiego_zlozone.html
    • tawnyroberts Awantura pod pomnikiem gen. Świerczewskiego 03.04.12, 19:20
      I jeszcze krótka fotorelacja z sobotnich uroczystości pod pomnikiem "Waltera" w Jabłonkach, zamieszczona na serwisie internetowyn rzeszowskich "Nowin". Okazuje się, że przed oficjalnymi wystąpieniami miały miejsce drobne przepychanki pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami towarzysza Świerczewskiego. No i nie doszło do historycznej rekonstrukcji zasadzki na generała. Wychodzi więc na to, że cała dotacja od marszałka Karapyty poszła na kwiaty, wieńce i znicze złożone przed pomnikiem zbrodniarza i na... delegacje i poczęstunek dla kilkunastu SLD-owskich prominentów z regionu, którzy uświetnili swoją obecnością tę, w sumie cokolwiek nudnawą, imprezkę. No cóż, na tym Podkarpaciu to musi być straszny dobrobyt, skoro stać nas na taką społecznie szkodliwą chałturę rodem z minionej epoki, za którą w dodatku grozi kryminał...


      "Awantura pod pomnikiem gen. Świerczewskiego w Jabłonkach: "Precz z gloryfikacją komunizmu""

      Kilkanaście osób pikietowało pod pomnikiem gen. Karola Świerczewskiego w Jabłonkach przeciwko gloryfikowaniu jego osoby. Składających pod pomnikiem kwiaty przywitano okrzykami "Zdrajca narodu” oraz transparentami "Generał Walter pijak i morderca" i "Precz z gloryfikacją komunizmu".

      Uroczystości w rocznicę 65-lecia śmierci gen. Karola Świerczewskiego zorganizowało rzeszowskie Stowarzyszenie Lepsze Dziś, choć otrzymało pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego w kwocie 10 tys. złotych na projekt „Pamięć i pojednanie jako niezbędny element dialogu polsko -ukraińskiego”. Problem jednak w tym, że w realizacji projektu nie uczestniczyła strona ukraińska, gdyż po prostu nie została zaproszona. Zresztą osoba patrona tej uroczystości została przez Ukraińców przyjęta, co najmniej z zaskoczeniem.

      - Jest to dziwne z różnych punktów widzenia. Dziwią mnie polskie uroczystości patriotyczne pod pomnikiem Świerczewskiego, gdyż o ile mi wiadomo, to wymordował on więcej Polaków niż Ukraińców. Po drugie jako Ukrainiec muszę powiedzieć, że w tym apelu o pojednanie padły zwyczajne kłamstwa na tematy historyczne - podkreśla Michał Pulkowski ze Stowarzyszenia Ukraiński Dom Narodowy w Przemyślu, który do Jabłonek przyjechał jako dziennikarz, a nie jako oficjalnie zaproszony przedstawiciel społeczności ukraińskiej.

      Zanim jednak doszło do odczytania tego kontrowersyjnego apelu, swój negatywny stosunek do uroczystości wyraziło kilkanaście protestujących osób. Byli to głównie młodzi ludzie z Sanoka. Zatrzymali oni pochód, w którym byli mieszkańcy gminy Baligród oraz członkowie SLD z całego województwa podkarpackiego.

      Protestujący nie chcieli dopuścić do tego, by pod pomnikiem gen. Świerczewskiego odegrano hymn państwowy. Po przepychankach organizatorzy zrezygnowali z odegrania Mazurka Dąbrowskiego, jak twierdzili z przyczyn technicznych.

      Uroczystość mogła się więc odbyć bez przeszkód, choć w okrojonym wymiarze, gdyż nie doszło również do realizacji rekonstrukcji historycznej. Miała ona przypomnieć okoliczności śmierci gen. Świerczewskiego w zasadzce, którą wedle przyjętej oficjalnie wersji przygotowała sotnia "Bira".

      Małgorzata Froń, "Nowiny", 31.03.2012 r.

      www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120331/REGION00/120339931
      • tawnyroberts Awantura pod pomnikiem... - filmy 13.04.12, 13:01
        Jako uzupełnienie do materiałów o niesławnych uroczystościach pod pomnikiem "Waltera" w Jabłonkach polecam dwa filmiki wygrzebane z sieci:

        esanok.pl/2012/zbrodniarz-swierczewski-dla-wielu-nadal-bohaterem-video-hd.html
        ironicznyanglosas.salon24.pl/404432,moj-boze

        P.S. Myślę, że te relacje dobrze oddają prawdziwe intencje organizatorów tego haniebnego przedstawienia. To nic innego jak gloryfikacja komunizmu w najczystszej postaci i próba zafałszowania historii, a wszystko to pod płaszczykiem rzekomego pojednania polsko-ukraińskiego! A jak może być mowa o jakimkolwiek pojednaniu, skoro na uroczystości nie zaproszono strony ukraińskiej? Pewnie pomyślano, że szkoda fatygi, bo i tak nie przyjadą. I słusznie: udział w tej maskaradzie byłby wstydem dla każdego Ukraińca, tak jak powinien być wstydem dla każdego Polaka. Natomiast dla polskich postkomunistów: obecność usprawiedliwiona.
        • 99venus Re: Awantura pod pomnikiem... - filmy 13.04.12, 13:14
          wolę komunistów od upowskich morderców.
          problemu pojednania polsko-ukraińskiego nie ma.
          pojednania z upowskimi bandytami nie będzie więc o czym mówic?
    • tawnyroberts Konferencja o "Walterze" - czyli farsy ciąg dalszy 12.04.12, 09:40
      Wygląda na to, że miłośnicy gen. Karola Świerczewskiego "Waltera" nie zamierzają poprzestać na świętowaniu rocznicy śmierci swojego ulubieńca i robią kolejny krok na drodze do upamiętnienia i wybielenia tego bolszewickiego bandziora. Tym razem organizują konferencję popularno-naukową pod tytułem: „gen. K. Świerczewski „Walter” – bohater czy bieszczadzka ikona komunistycznej propagandy”. Sądząc po doborze prelegentów, na tak postawione pytanie organizatorzy już znają odpowiedź, pozostaje jeszcze tylko przekonanie do swoich racji (czytaj: ogłupienie) reszty społeczeństwa. Z jakim skutkiem - czas pokaże, ale tak sobie myślę, że warto byłoby wybrać się do Stężnicy i trochę "namieszać", choćby zadając kilka kłopotliwych pytań podczas zaplanowanej dyskusji.


      KONFERENCJA POPULARNO-NAUKOWA: „gen. K. Świerczewski „Walter” – bohater czy bieszczadzka ikona komunistycznej propagandy” - Stężnica, 20.04.2012 r.

      Patronat: Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego Anna Kowalska, Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego.

      Współorganizatorzy konferencji: Gmina Baligród, Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego.

      PROGRAM:

      10.00 - 10.10 – Otwarcie konferencji – Wójt Gminy Baligród Agata Pomykała.

      10.10 - 10.15 – Wprowadzenie: informacja o projekcie – koordynator Przemysław Ołdakowski.

      10.15 - 10.55 – prof. dr hab. Henryk Stańczyk – Temat: Ocena umiejętności dowódczych
      gen. K. Świerczewskiego „Waltera” (referat przedstawi dr Zbigniew Palski).

      10.55 - 11.35 – dr Andrzej Zapałowski (Uniwersytet Rzeszowski) – Temat: Sytuacja społeczno-polityczna na terenie Podkarpacia przed akcją „Wisła”.

      11.35 - 12.05 – PRZERWA

      12.05 - 12.45 – dr Jerzy Grzybowski (Uniwersytet Warszawski) – Temat: Okoliczności śmierci
      gen. K. Świerczewskiego „Waltera”.

      12.45 - 13.25 – dr hab. prof. UR – Andrzej Olejko (Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego) – Temat: Działania lotnicze lotnictwa polskiego i czechosłowackiego przeciwko UPA w 1947 r.

      13.25 - 14.05 – dr Zbigniew Palski (Instytut Studiów Politycznych PAN) – Temat: Operacja „Wisła” – represja komunistyczna czy konieczność państwowa.

      14.05 - 14.45 – mgr Bogusław Pyzocha (Fundacja Bieszczadzka) – Temat: Historia, ludzie,
      zdarzenia – wykorzystanie wiedzy i interpretacji miejsc w turystyce przyjaznej środowisku.

      14.45 - 15.45 – Dyskusja, podsumowanie i zakończenie konferencji.

      16.00 - 17.00 – Poczęstunek dla uczestników konferencji.

      Gmina Baligród składa podziękowania Panu dr hab. prof. UR – Andrzejowi Olejko
      oraz Panu dr Zbigniewowi Palskiemu za pomoc przy organizacji konferencji.
      • dymek25 Re: Konferencja o "Walterze" - czyli farsy ciąg d 12.04.12, 14:10
        Temat interesujący.
        Czy możesz mniej wtajemniczonym przybliżyć aktorów dramatu? Wygląda na to, że to pracownicy naukowi, więc powinni być kompetentni.
        • piotrzr Niejaka kowalska 13.04.12, 08:18
          Anna Kowalska
          Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego

          Urodziła się 18 listopada 1947 roku w Dynowie. Z zawodu jest nauczycielką. Absolwentka filologii rosyjskiej Studium Nauczycielskiego, magister politologii Akademii Nauk Społecznych w Warszawie. Ukończyła także Studium Podyplomowe z Europeistyki.

          W latach 1978 - 1980 Gminny Dyrektor Szkół w Dynowie.
          Od 1989 do 1991 roku Dyrektor Biura Posła w Kancelarii Sejmu RP.
          Od 1991 do 1996 roku prowadziła własną działalność gospodarcza.
          Od 1994 roku radna samorządów, w tym samorządu Powiatu Rzeszowskiego.
          Od 1996 do 1998 roku i od 2002 do 2006 roku Burmistrz Miasta Dynowa.
          Doradca Wojewody Podkarpackiego.
          Wieloletni Komendant Hufca ZHP.
          Od 2008 roku Sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD w Rzeszowie.
          Udziela się w organizacjach społecznych: ekologicznych, turystycznych, radach społecznych służby zdrowia, organizacjach osób niepełnosprawnych.
          Założycielka Związku Gmin Turystycznych Pogórza Dynowskiego.
          Koordynatorka programu „Błękitny San" realizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego.

          koniec cytatu . Postkomuna, niewiele lepsza od pisiorów. Typowy przykład "z chłopa król" - przepraszam - "od sekretarki do marszałkini" :)
          • piotrzr Prof Olejko 13.04.12, 08:24
            W latach 1982–1987 studiował na kierunku historycznym w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie. W 1996 na podstawie rozprawy Lotnictwo morskie II Rzeczypospolitej 1919–1939 uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie.

            W 1988 został nauczycielem historii w Liceum Medycznym w Sanoku, a w 1990 w I Liceum Ogólnokształcącym im. KEN w Sanoku. Od 2002 jest pracownikiem Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego jako adiunkt w Zakładzie Historii Najnowszej Polski. Od 2003 wykłada w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. Jana Grodka w Sanoku oraz od 2007 w Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu.

            Od listopada 2007 pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia Niebo nad Historią, zajmującego się propagowaniem historii lotnictwa na terenie Europy. Jest członkiem Rady Muzealnej Muzeum Pałac w Dukli i stowarzyszenia AMIAP.

            W latach 1991–2005 był współpracownikiem redakcji historycznych oraz programów historycznych emitowanych przez TVP Szczecin, Lublin, Warszawa i Rzeszów.
            • piotrzr a to ciekawe :) 13.04.12, 08:29
              Projekt związany z promocją polskiego zdrajcy został sfinansowany za publiczne pieniądze. Budżet wyniósł około 35 tys. zł., 25 tys. zł wyniosło dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

              Patronat medialny nad całą akcją wzięło m.in. publiczne radio oraz telewizja: Polskie Radio Rzeszów oraz TVP Rzeszów.

              wpolityce.pl/wydarzenia/26429-znow-promuja-zdrajce-swierczewskiego-akcje-naglasnia-a-jakze-gazeta-wyborcz
          • tawnyroberts Anna K. 13.04.12, 13:23
            Sprytnie przemilczałeś tutaj fakt przynależności pani Anny Kowalskiej do PZPR od... nawet nie pamiętam kiedy, bo zbyt młody jestem, i sprawowanie funkcji Naczelnika Miasta i Gminy Dynów w latach osiemdziesiątych przez kilka kadencji. Generalnie to pani Ania ma do dzisiaj w Dynowie opinię super twardego, komunistycznego żelbetonu, którego żaden młot się nie ima. Ale potrafiła się odnaleźć i w nowych realiach, dwukrotnie będąc nawet burmistrzem Dynowa. Jednak ostatnią kadencję na tym urzędzie zakończyła w atmosferze skandalu związanego z licznymi nadużyciami finansowymi. Groził jej nawet kryminał, ale jak zwykle spadła na cztery łapy, przeczekała jedną kadencję i... znowu wystrzeliła - od razu na fotel Wicemarszałka Województwa Podkarpackiego. Teraz nawet wszystko zaczyna mi tutaj pasować: to nagłe uwielbienie dla "Waltera" i finansowe wsparcie imprezy przez podkarpacki Urząd Marszałkowski - to z pewnością jej zasługa.
            • piotrzr Re: Anna K. 13.04.12, 15:29
              notkę biograficzną tej pani zaczerpnąłem ze sajtu urzędu marszałkowskiego - coś tam przemilczano, coś tam niedopowiedziano - to fakt :)
              Zapałowski ? i tyle wystarczy - bo po co miałbym zaśmiecać twoje Forum wyrażeniami powszechnie uznanymi za wulgarnie obraźliwe :)
              A że "herod baba" w stylu znanych 'rewolucjonistek" to fakt - w stylu wypowiedzi jakoś tak mi niejaką Wandzię W. (też pierwotnie nauczycielki ponoć) przypomina :0
        • tawnyroberts Kowalska, Zapałowski i inni 13.04.12, 13:41
          Najważniejszy aktor (patron) przedstawienia - Anna Kowalska, już doczekał się godziwej prezentacji. Kolejny, to podkarpacki produkt eksportowy - dr nauk historycznych Andrzej Zapałowski, którego chyba nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Z pewnością będzie udowadniał w swoim referacie, że akcja "Wisła" była jedynym słusznym rozwiązaniem, niezbędnym do zaprowadzenia porządku w tej części Polski, i że dzięki niej żyjemy dzisiaj spokojnie, a może nawet w ogóle żyjemy. Pozostałych historyków nie znam, a to świadczy o tym, że do wybitnych znawców tematyki stosunków polsko-ukraińskich nie należą. Podejrzewam, że swoje wystąpienia przygotowali w ten sposób, żeby nie narazić się zbytnio pani Ani. Zresztą, zobaczymy co zaprezentują na konferencji...
          • dymek25 Re: Kowalska, Zapałowski i inni 13.04.12, 15:16
            Zatem czekam na obiektywną relację.
            • piotrzr Grzybowski ? 13.04.12, 15:49
              a to dziwne - Polak z Białorusi, kandydujący do nagrody Polityki, - nie mam podstaw do jakiś zarzutów -

              cytuje za Polityką

              Jerzy Grzybowski
              (29 lat), doktor, adiunkt w Katedrze Studiów Interkulturowych Europy Środkowo-Wschodniej UW
              Według białoruskiego paszportu: Yury Hrybouski, Polak z Białorusi. Specjalizuje się w dziejach stosunków polsko-białoruskich XX w., najnowszej historii wojskowości. Wykładowca UW, prowadzi zajęcia z dziejów krajów wschodnioeuropejskich. „Dorobek, jego jakość, kierunek i rodzaj badań, a także życiowa determinacja, by »Zostać z nami«” – to wszystko pozwala mi umieścić dr. Jerzego Grzybowskiego na pierwszym miejscu listy moich kandydatów – napisał w uzasadnieniu swojego werdyktu juror w dziedzinie historii prof. Wiesław Władyka.
      • tawnyroberts Konferencja o "Walterze" właśnie trwa... 20.04.12, 13:12
        Konferencja właśnie trwa, ale nie udało mi się dzisiaj dotrzeć do Stężnicy, chociaż od początku to planowałem. Niestety, problemy natury transportowej okazały się silniejsze, niż chęć obejrzenia na żywo głównych aktorów tragikomedii ze Świerczewskim w tle. Szkoda, bo żadna relacja nie zastąpi udziału "na żywo" w takim "spektaklu". Gdyby jednak ktoś z czytających te słowa był dzisiaj w Stężnicy i zechciał podzielić się swoimi wrażeniami na forum, to będę bardzo wdzięczny...
    • romanpidlaszuk.1 "Walter" wiecznie żywy w...kryptoPRLu 15.04.12, 01:12


      przeciez jest teraz kryptoPRL (jakis rodzaj panstwa kontrolowanego przez imperium rosyjskie), to co sie dziwic ze gloryfikowani sa za panstwowe pieniadze prorosyjscy "bohaterzy"....
    • tawnyroberts Echa konferencji w "Gazecie Wyborczej" 10.05.12, 11:23
      Dwa tygodnie temu w rzeszowskim dodatku "Gazety Wyborczej" pojawił się artykuł Anny Gorczycy na temat kontrowersyjnych zapędów włodarzy gminy Baligród, polegających z grubsza na tym, żeby z generała Karola Świerczewskiego uczynić wizytówkę tych okolic. W tekście są również liczne odniesienia do konferencji o "Walterze", która miała miejsce 20 kwietnia w Stężnicy. Wygląda jednak na to, że historycy na legendzie generała, "co się kulom nie kłaniał", nie pozostawili suchej nitki. I tak trzymać!


      "Jak Baligród wykorzystuje legendę gen. Świerczewskiego"

      Czy człowiek, który był generałem Armii Czerwonej, kiepskim dowódcą i alkoholikiem, może promować podkarpacką gminę? Czy postać generała Świerczewskiego "Waltera" powinna być wykorzystana do przyciągnięcia turystów? Bieszczadzki Baligród uznał, że tak, i wyda na taką promocję ponad 30 tys.

      Baligród dla turystów nie jest zbyt interesujący. To kolejna wieś przy drodze z Leska do Cisnej. Nieliczni zatrzymują się przy kościele i cerkwi, jeszcze mniej osób zagląda na cmentarz wojskowy. Za to w pobliskich Jabłonkach można spotkać nie tylko pojedynczych turystów, ale także sporo autokarów z wycieczkami. Przyciąga ich pomnik generała Karola Świerczewskiego.

      - Jabłonki? Obowiązkowo, jeśli tylko jestem w Bieszczadach i jadę tamtędy, zatrzymuję się w Jabłonkach. Pod pomnikiem - mówi Paweł, młody turysta ze Śląska. -To jedyny taki pomnik w Bieszczadach. Nie zburzono go, choć były takie pomysły.

      Stanisław Orłowski ze Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych "Karpaty": - Ludzie się tam zatrzymują, bo są duży parking i toalety. Można rozprostować nogi. Dla wielu osób generał jest nadal legendą. Ale jedni zatrzymują się tam, żeby złożyć kwiaty a inni, żeby oblać pomnik czerwoną farbą.

      O Świerczewskim i jego pomniku zrobiło się głośno kilka tygodni temu, gdy rzeszowskie stowarzyszenie zorganizowało imprezę, która przypominała 65. rocznicę śmierci generała, choć główną ideą miało być pojednanie polsko-ukraińskie. Wójt Baligrodu Agata Pomykała: - Każdego roku ktoś składa kwiaty pod pomnikiem. Mieszkańcy są wdzięczni Świerczewskiemu za to, że uwolnił ich od band UPA. Nie możemy udawać, że go tu nie było. Jest postacią historyczną, generałem, który zginął na naszym terenie.

      Władze gminy zdobyły 25 tys. złotych z Unii na projekt "Gen. Karol Świerczewski "Walter" - bohater czy bieszczadzka ikona komunistycznej propagandy". Projekt kosztuje 35 tys. złotych.

      - Teza jest kontrowersyjnie sformułowana. Ale chcemy stworzyć możliwość dotarcia do szerszej wiedzy o Świerczewskim głównie nauczycielom i przewodnikom - mówi Przemysław Ołdakowski, koordynator projektu. Zwraca uwagę, że Baligród jest gminą turystyczną, a pomnik jest jedną z atrakcji. - Kontrowersyjną, ale przyciągającą turystów. To można wykorzystać. Trzeba tylko przedstawić ludziom fakty, dostarczyć im wiedzę.

      W ramach projektu tydzień temu w Stężnicy pod Baligrodem odbyła się konferencja poświęcona Świerczewskiemu. Zaproszono na nią przewodników turystycznych, przyszło kilkoro mieszkańców gminy. Z mitem Świerczewskiego rozprawił się prof. Henryk Stańczyk. Jego referat prezentował dr Zbigniew Palski z PAN. - Świerczewski pracował w sztabie generalnym Armii Czerwonej. W czasie wojny w Hiszpanii był lubiany przez żołnierzy, ale sukcesów na polu walki jako dowódca nie odniósł. W czasie wojny niemiecko-radzieckiej dowodził 248. dywizją piechoty. W kotle pod Wiaźmą jego dywizja została zniszczona. Ocalał on i pięciu żołnierzy - przypomniał dr Palski. Kolejną klęską była bitwa pod Budziszynem. - Świerczewski nadawał się jedynie na dowódcę kompanii, a nie związku taktycznego. Podczas forsowania Nysy oraz pod Budziszynem i Dreznem 2. Armia WP straciła 20 proc. stanu. Poległo blisko 5 tys. żołnierzy. W czasie tej bitwy Świerczewski dostał po twarzy od gen. Koniewa. A mimo to zrobiono go wiceministrem obrony narodowej. Świerczewski był alkoholikiem. Dzień zaczynał od stakana spirytusu. Opowieści o tym, że się kulom nie kłaniał, to opowieści o pijanym Świerczewskim, który nie wiedział, co się z nim dzieje - mówił dr Palski. Jako dowódcę 2. Armii Świerczewskiego obciążają wyroki śmierci na żołnierzy AK, które podpisywał.

      Kolejny mit to to, że Świerczewski walczył w Bieszczadach i dowodził żołnierzami walczącymi z UPA. Historycy twierdzą, że generał był zaledwie jeden dzień w Bieszczadach. To był dzień, w którym zginął. Przyjechał na inspekcję. Jego śmierć była czystym przypadkiem. - Przyczyną zasadzki była chęć zdobycia żywności, której brakowało w oddziałach UPA. Sotnia "Chrynia" dostała zadanie zdobycia mąki, cukru, tłuszczu, jarzyn. Chryń liczył, że zniszczy jakąś grupę wojskową - mówił podczas konferencji Mieczysław Samborski z Polskiego Towarzystwa Historycznego.

      - Nie dowiedziałem się niczego, o czym bym już nie wiedział. Ale wiele osób, które chcą obejrzeć pomnik, pyta, czy to prawda, że Walter był pijany w czasie zasadzki. I czy to prawda, że został zabity nie przez UPA, tylko przez żołnierzy, którzy z nim byli - przyznaje Grzegorz Demel ze stowarzyszenia przewodników.

      W ramach projektu gmina przygotuje jeszcze seminarium dla nauczycieli historii i przewodników turystycznych oraz rekonstrukcję zasadzki. Czy będzie to służyło tylko edukacji? Z pewnością przyciągnie również turystów.

      Orłowski ze stowarzyszenia przewodników: - Jeśli gmina chce wykorzystać postać Świerczewskiego, powinna przy jego pomniku postawić tablicę z prawdziwym życiorysem Świerczewskiego. A w centrum informacji turystycznej powinno się jak najszybciej znaleźć wydawnictwo o Świerczewskim, ale także z prawdziwym życiorysem. Gmina mogłaby się natomiast promować historią I wojny światowej. W Baligrodzie jest człowiek, który ma zbiory, z których można by utworzyć muzeum. Takie muzeum świetnie wpisałoby się w międzynarodowy szlak bitew I wojny.

      Przed wykorzystaniem negatywnej postaci do promocji przestrzega Adam Mikołajczyk, prezes Europejskiego Instytutu Marketingu Miejsc: - Jedną z metod marketingu i promocji miejsca jest wykorzystanie postaci historycznych lub osób żyjących. Stają się one ambasadorami miejsca. Najlepiej, jeśli są to postacie kojarzone z tym miejscem - jak np. Kopernik z Toruniem. Muszą to być jednak postacie pozytywne. Jeśli nawet nie są to osoby kryształowe, to takie, które nie budzą negatywnych emocji. I po trzecie: można wokół tych postaci stworzyć konkretny projekt. Toruń stworzył "kosmopolis". Wykorzystując jakąś postać, robimy z niej wizytówkę obszaru. Wykorzystanie Świerczewskiego do promocji nie jest dobrym pomysłem. Nie można udawać, że nie istniał, ale nie należy budować promocji na jego osobie - mówi Mikołajczyk.

      Anna Gorczyca
      "Gazeta Wyborcza", Rzeszów

      rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11633522,Jak_Baligrod_wykorzystuje_legende_gen__Swierczewskiego.html
    • tawnyroberts Wynik kontroli: kasa do zwrotu! 15.05.12, 09:06
      Jest wreszcie wynik kontroli zarządzonej przez zarząd województwa podkarpackiego w związku uroczystościami z 31 marca 2012 r. na cześć "Waltera" w Jabłonkach. Biorąc pod uwagę prawdziwe intencje organizatorów, sam przebieg imprezy oraz brak w niej jakichkolwiek elementów pojednania polsko-ukraińskiego, na które dało się nabrać gremium przyznające dofinansowanie Stowarzyszeniu Lepsze Dziś, rezultat inspekcji mógł być tylko jeden - bezwarunkowy zwrot pieniędzy. Sprawa się jednak przeciągała i w pewnym momencie zacząłem nawet nabierać podejrzeń, że ktoś jej zwyczajnie "ukręcił łeb". Domyślałem się nawet, kto to taki mógł być. Aż tu nagle: jest wynik kontroli i to w dodatku nakazający oddanie grantu! Dobrze, że z tej "lekcji" historii, zafundowanej nam przez działaczy postkomunistycznych w Jabłonkach, urzędnicy marszałka wyciągnęli odpowiednie wnioski: "Panom już dziękujemy, oddajcie dofinansowanie! A jak chcecie następnej balangi w Jabłonkach, to za pieniądze posła Kamińskiego!".


      "Oddawali hołd komuniście. Zwrócą dofinansowanie"

      Zarząd województwa podkarpackiego zażąda zwrotu 10 tysięcy złotych dotacji, jakiej udzielił Stowarzyszeniu Lepsze Dziś z Rzeszowa na organizację projektu pod nazwą "Pamięć i pojednanie jako niezbędny element dialogu polsko-ukraińskiego".

      Stowarzyszenie 31 marca br. zorganizowało przy pomniku gen. Karola Świerczewskiego w Jabłonkach (Podkarpackie) uroczystości. Wzięło w nich udział ponad 100 osób, w tym m.in. działacze SLD z regionu, którzy złożyli kwiaty pod pomnikiem gen. Świerczewskiego. Na miejscu było też kilkunastu młodych ludzi, przeciwnych "gloryfikacji generała".

      Zarząd województwa zarządził wówczas kontrolę uroczystości, która miała zweryfikować, czy wykonanie zadania przebiegło tak, jak organizatorzy napisali we wniosku o dotację. Wynik kontroli był negatywny.

      Rzecznik marszałka Wiesław Bek poinformował, że na uroczystości nie zaproszono nikogo ze strony ukraińskiej, nie było żadnych działań dotyczących dialogu, a ponadto uczestniczyło w nich połowę mniej osób, niż deklarowano we wniosku. Nie zaproszono też młodzieży.

      Wiceprezes stowarzyszenia Lepsze Dziś Andrzej Patro powiedział, że stowarzyszenie nie otrzymało jeszcze oficjalnego pisma w związku ze zwrotem dotacji, ale jeżeli takie jest stanowisko zarządu, to stowarzyszenie zwróci otrzymane pieniądze.

      Przed uroczystościami w mediach pojawiły się informacje, że zostały one zaplanowane przy pomniku gen. Świerczewskiego w Jabłonkach i będą gloryfikować postać generała. Pojawił się też plakat informujący o obchodach, na którym była postać Świerczewskiego i napis zapraszający na uroczystości patriotyczno-historyczne z okazji 65. rocznicy śmierci generała. Informacje te wywołały oburzenie społeczne.

      Patro twierdził, że postać generała na plakacie była "chwytem marketingowym", mającym za zadanie zainteresowanie i "przyciągnięcie" na uroczystości młodzieży. Tłumaczył, że uroczystości były skierowane głównie do Polaków, dlatego brak było przedstawicieli Ukrainy na uroczystościach.

      Karol Świerczewski był działaczem komunistycznym, generałem Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. Podczas wojny polsko-bolszewickiej, jako dowódca batalionu Armii Czerwonej, walczył przeciw oddziałom Wojska Polskiego. W latach 1936-1938 pod pseudonimem "Generał Walter" brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie republikańskiej. W sierpniu 1943 r. Stalin skierował go do organizowania Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. Gen Świerczewski zginął 28 marca 1947 r. pod Jabłonkami koło Baligrodu w potyczce z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii. Od 14 lutego 1946 r. pełnił funkcję II wiceministra Obrony Narodowej. Był członkiem KC PPR i posłem na Sejm Ustawodawczy.

      PAP, 14 maja 2012 r.

      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/603854,Oddawali-hold-komuniscie-Zwroca-dofinansowanie
      • piotrzr Re: Wynik kontroli: kasa do zwrotu! 15.05.12, 10:08
        no i dobrze - jeśli studenciki chcą się w komuszenie bawić - niech to robią za własną kasę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka