Gość: Sprzedawczyni
IP: *.toya.net.pl
17.09.12, 09:55
Jest taka Ryszarda..
miast siedzieć przy biurku
śpiewa w ulicznym chórku
zakupy są w codziennością
można się podzielić z koleżankami
zasłyszaną nowością
kto z kim i dlaczego
a M.. i tak nie dowie się niczego
jego prezes świętuje rocznice
a Ryszarda szuka znicze
1 listopada nie będzie zaraz
ale jak się wszystkie zakupy codzienne zwalą naraz
to Rysia się może pogubić
i w urzędzie zapłacą jej za pracę