Gość: Bartek
IP: *.adsl.inetia.pl
25.10.13, 19:01
Zaglądając na to forum, a czynię to od czasu do czasu. mam nieodparte wrażenie, że Przemyśl to miasto praktycznie bez problemów. Co najwyżej doskwierają jego mieszkańcom drobne niedogodności spowodowane mało profesjonalnym podejściem do swoich obowiązków tego czy innego szeregowego pracownika takiej albo innej instytucji. Sielanka. Za nic w świecie nie potrafię zrozumieć, dlaczego brakuje tutaj rzeczowych dyskusji o naprawdę ważnych sprawach naszego miasta, o istotnych problemach jego mieszkańców, o decyzjach ludzi piastujących kluczowe stanowiska dla jego prawidłowego funkcjonowania. Dlaczego nikt nie pokusi się o rzeczową, fachową i obiektywną analizę problemów i ograniczeń z którymi tysiące mieszkańców Przemyśla stykają się codziennie, ich przyczyn, możliwych działań, które należałoby podjąć w celu jeśli nie ich rozwiązania to przynajmniej zminimalizowania skutków? Wydawało mi się, że to właśnie internet, to właśnie fora dyskusyjne są do tego najlepszą platformą. Na lokalne gazety bym tutaj specjalnie nie liczył i nie liczę, bo one jednak wolą z władzą zbytnio nie zadzierać, nie szukać zbyt głęboko, bo to by wymagało postawienia często gęsto niewygodnych pytań. A jak widzę wolą zbytnio się nie narażać. Co najwyżej delikatnie połaskoczą i temat ucinają. I aby być dobrze zrozumianym, nie chodzi o to, aby okładać kogokolwiek pałką po głowie czy też prowadzić na szafot, obwiniając po drodze za wszelkie nieszczęścia jakie dzieją się w naszym grodzie, bo to nie w tym rzecz. Zresztą taką taktykę i takie podejście łatwo postponować, czego doświadczył np. pan Daniel Stołowski, któremu Prezydent Choma zarzucił, nie bez racji zresztą, że dopatruje się samego zła dokładnie we wszystkim co robi obecna władza, odsuwając tym od siebie skutecznie konieczność wytłumaczenia się z jak najbardziej realnych problemów i zaniedbań, które tenże człowiek podnosił. To błąd. Tak to nie zadziała. Ale i podobne jałowe dyskusje obserwuję i na tym forum. Niestety. Przykro, że ta platforma że ten sposób wyrażania opinii publicznej jest tak niedoceniany. A problemy są i to niemałe. Pierwszy z brzegu. Mamy w mieście SSE. I pytanie, czy ktoś się zastanowił lokując ją na bagnach i teraz stawiając tam nawet lekką konstrukcję trzeba lać betonową ławę. Czy spadła za to czyjaś głowa? Nie słyszałem. Strefa do której nie można dojechać. Czy ktoś za to odpowiedział? Pomimo że strefa istnieje kilka lat, to nie zdołano przyciągnąć do niej żadnego inwestora, ani jednego. Bo umówmy się że „okna” to mówiąc bardzo oględnie, na trochę innych zasadach i z innych przyczyn się tam „zainstalowały”. Aby było jasne, nie uważam że to źle, że trochę zakulisowymi działaniami je tam ściągnięto i że nie była to czysto biznesowa decyzja, bo była szansa że ta inwestycja przyciągnie następne, co jak widać, przynajmniej na razie, jakoś niespecjalnie wyszło. I czy poleciała za to czyjaś głowa, że przez 10 lat nie udało się do Przemyśla przyciągnąć kompletnie żadnej inwestycji o jaką nam chodzi? Bo umówmy się po raz kolejny, że ani galeria handlowa ani wielkopowierzchniowe obiekty handlowe przy Lwowskiej, to jednak pozytywnych impulsów ani ekonomicznych ani gospodarczych ani prestiżowych ani jeśli chodzi o miejsca pracy dla naszego miasta i jego mieszkańców nie generują i nikt poważny w innych miastach nie traktowałby tego jako inwestycji którymi można się pochwalić. Bo jeśli nie potrafimy sobie sami z tym poradzić, to może poszukajmy pomocy na zewnątrz, bo chyba coś szwankuje, skoro jedyny poważny inwestor który od dekady „zabłądził” przez przypadek w te strony, wolał ulokować swoją produkcję w Bieszczadach i to bez SSE niż w Przemyślu. Chyba że nazwijmy to „siła przekonywania” bieszczadzkiej europoseł była większa niż naszego posła? I czy wyciągnięto z tego wszystkiego jakieś wnioski? Jakieś konsekwencje? Ja nie słyszałem. Myślę że to są istotne sprawy dla naszego miasta i jego mieszkańców. A co czytam na forum? Wołyń i UPA. To faktycznie sprawy mające decydujący wpływ na dzisiejsze problemy mieszkańców miasta. Sprawa następna, kilka lat temu w Przemyślu było ok 5500 bezrobotnych osób (z terenu Przemyśla). Przez kilka lat z naszego miasta wyjechało ładnych kilka tysięcy osób, a bezrobotnych dalej jest mniej więcej tyle samo! Co się dzieje? Czy nie oznacza to że miejsc pracy ubywa, rynek pracy się kurczy a statystyki ratuje tylko i wyłącznie emigracja? Co Prezydent i jego służby robią, aby ten trend odwrócić, aby zatrzymać tych młodych i wykształconych ludzi w Przemyślu? Aby tych co wyjechali zdobyli doświadczenie a może dorobili się już jakichś pieniędzy przyciągnąć do naszego miasta, aby wrócili w rodzinne strony? Ja nie słyszałem o jakichkolwiek działaniach. Czy to przypadek, aby z mojego bloku praktycznie wszyscy młodzi ludzie, którzy pokończyli szkoły średnie wyjechali na studia i żadna z tych osób nie wróciła? A jak wraca na chwilę to się dziwi, jak tutaj można normalnie funkcjonować, i czem prędzej wyjeżdża, chociażby do Rzeszowa? Czy ktokolwiek pomyślał nad jakimkolwiek programem, nad systemem działań, który zatrzymałby albo przynajmniej ograniczył tę falę? Po co? Niech jadą, statystyki się trochę poprawią, bo dla nich i tak tu nie ma zajęcia. I nie będzie. A na forum kolejnych sto tematów o Michaliku. Albo apostazji. Albo czy ktoś jeszcze pamięta o obiecywanym inkubatorze przedsiębiorczości, który miał powstać jakieś 10 lat temu i stanowić koło zamachowe lokalnej gospodarki? I co? Czy toczy się na forum jakaś dyskusja na ten lub podobny temat? Tak! „Sprawdzamy obietnice wyborcze Prezydenta”. 5 wpisów, z tego 1, słownie: jeden merytoryczny. Ale niech tylko ktoś coś zapoda o Wołyniu, o UPA, o banderowcach. Ho! To dopiero dyskusja. Ale lepiej jest podgrzać emocje, rzucić garść epitetów, najlepiej soczystych i będą się wyżywać w takich dyskusjach a nie stawiać pytania o realne problemy. Aby być dobrze zrozumianym, nie chodzi mi o to, że te sprawy są jakieś nieważne, nieistotne, powinniśmy o nich nie rozmawiać, czy jakoś od nich uciekać, zapomnieć. Absolutnie. Tyle że dla przygniatającej większości są to dzisiaj problemy albo czwartorzędne (apostazja) albo natury historyczno moralnej (ukraińscy bandyci).
Mimo wszystko nadal będę tutaj zaglądał od czasu do czasu. Może doczekam się poważnej dyskusji o realnych problemach naszego miasta.