99venus 30.12.13, 08:29 i jeden z największych zbrodniarzy,bohater narodowy niektórych Ukraińców -S.bandera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sex Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 09:13 i wielu idiotów w każdym narodzie. I trwa to do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tutejszy. Taki prawdziwy janosik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 09:46 A jaki był skuteczny.Zniósł niewolnictwo na Kresach. Całkowicie zlikwidował okupantów Kresów. Taki prawdziwy Janosik. Jego imię do dzisiaj potomkowie ocalałych okupantów wymiawiają ze strachem w oczach. Najgorsze jest to,ze jego idee są ciągle żywe i ma coraz więcej zwolenników tych idei. To widać szczególnie we Lwowie. Dzisiaj zabrali się za drugiego okupanta.Zlikwiduja i tą watahę. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Taki prawdziwy janosik 30.12.13, 10:39 świadectwo pewnego poziomu moralnego: A jaki był skuteczny.Zniósł niewolnictwo na Kresach. Całkowicie zlikwidował okupantów Kresów. Taki prawdziwy Janosik. ale również świadectwo nieuctwa:"tą watahę". takie są skutki pobierania nauk w upowskich szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat120 Re: Taki prawdziwy janosik IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 22:27 Gość portalu: Tutejszy. napisał(a): Taki prawdziwy Janosik. To nie był żaden Janosik tylko wariat. Nawet Hitler to dostrzegł i zamknął go w psychiatryku. Gość portalu: Tutejszy. napisał(a): Dzisiaj zabrali się za drugiego okupanta.Zlikwiduja i tą watahę. Obawiam się, że radość jest co najmniej przedwczesna. Putin to nie żaden użyteczny idiota jak ci, którzy produkowali się na Majdanie. Jest niebywale skuteczny. Będziesz grzecznie chodził na smyczy i jadł mu z rączki. No i rzecz jasna będzie przypalał cię swoim tanim gazem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Polski i Ukraiński Janosik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 23:04 Mowisz o psychiatryku w KL Sachsenhausen. To prawda.Bandera był tam więźniem honorowym. Ale siedział tam też jako więzień honorowy polski "wariat" czyli Grot Rowecki. Na tych samych zasadach siedzeli tam były premier Hiszpanii Francisco Largo Caballero, były kanclerz Austrii Kurt Schuschnigg,którzy też byli "wariatami". Ale pecha miał tylko Rowecki. Zorganizowanie przez AK wbrew jego znacznie wcześniejszym intencjom Rzezi Warszawskiej czyli tzw Powstania Warszawskiego był ostatnim dniem jego życia. A szkoda. Był ostatnim myślącym i mądrym polskim generałem.O wiele za mądrym jak na AK. Dlatego AK w ramach swojej specjalności czyli służalczości i donosicielstwa pozbyło się Roweckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat120 Re: Polski i Ukraiński Janosik. IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 23:18 Gość portalu: Historyk napisał(a): Ale siedział tam też jako więzień honorowy polski "wariat" czyli Grot Rowecki. Zgoda, siedzieli tam też Schuschnigg i Rowecki. Ale tylko Bandera był wariatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Re: Polski i Ukraiński Janosik. IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.13, 23:31 > Zgoda, siedzieli tam też Schuschnigg i Rowecki. Ale tylko Bandera był wariatem. Prawdziwy Polak nie może być wariatem. No, może odrobinę, jak Antek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obrońca Re: Polski i Ukraiński Janosik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 00:04 Antek nie jest wariatem.Jest prawdziwym Polakiem. I siedział w pociagu do Polski tuz po katastrofie w Smoleńsku.Uciekł ze Smoleńska. Taki był wystraszony czyli nie jest wariatem a tylko mądrym Polakiem poniewaz uciekał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat120 czerwono-czarny wariat IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.13, 00:37 Gość portalu: dr napisał(a): Prawdziwy Polak nie może być wariatem. No, może odrobinę, jak Antek. Przypominam, że tu mówimy o prawdziwym, prowadzącym zdrowy tryb życia, Ukraińcu - Stepanie, który był niewątpliwym wariatem. Do rozważenia pozostaje czy inni czerwono-czarni, w tym współcześni, byli lub są wariatami. Po wpisach niektórych z nich jestem skłonny przychylić się do tej teorii. PS. Proszę nie uciekać od tematu. Jeśli chcesz dyskutować o polskich wariatach to uprzejmie proszę o edycję nowego wątku, gdzie będziesz mógł się do woli popisywać swoją pomysłowością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Też wariat Re: czerwono-czarny wariat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 09:37 I tutaj zaczyna się problem.Całe to forum to prawdziwe forum wariatów. Oczywiście oprócz mata.On jest normalny.Czyli bezmózgowiec. Do wariatów nie należy ponieważ jest to stan umysłów. A jeżeli jest sie bezmózgowcem to taki stan nie może zaistniec. Inaczej mówiąc do domu wariatów na tym forum tylnymi drzwiami wepchał się pierwotniak i chce zniszczyć całą drabinęDarwina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat120 Re: czerwono-czarny wariat IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.14, 20:30 Gość portalu: Też wariat napisał(a): Do wariatów nie należy ponieważ jest to stan umysłów. Ty za to na pewno do nich należysz.:) Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Polski i Ukraiński Janosik. 05.01.14, 11:21 Bandera to nie wariat-to zwyrodniały morderca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeee urodził się szatan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.13, 10:17 Eeeee, chyba wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobre Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.hosthatch.com 30.12.13, 20:25 dobre panie ferdku dobre :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinoman Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 09:42 Oglądałem taki film"Szatan z 7 klasy" Kto by to pomyślał,ze to dzieciństwo Bandery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale kino Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 10:45 Bardzo ciekawe, to co piszesz. Zastanawia mnie jednak, dlaczego w biografii przemilczana jest jego współpraca z polskim harcerstwem. Komu mogło zależeć na tym, by ten fakt wyciąć z jego życiorysu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinoman Jest twórcą"ideologii gender" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 11:06 To dla harcerstwa Bandera opracował "ideologię gender".Ten ważny i zapomniany fakt odgrzebali biskupi i obnoszą się z nią by ministranci zapomieli o nadal groźnej dla ich pupy ideologii sukienkowych pedofili szczególnie groźnych w zakrystiach czyli domach uciech swawolnych inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale kino Re: Jest twórcą"ideologii gender" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 12:41 Bandera i ideologia "gender", muszę to przemyśleć, ale coś w tym jest. Harcerzyki z filmu nie mieli wśród siebie kobiet. Przypadek? Nie mogę jednak zrozumieć uwikłania biskupów i innych księży w tę ideologię. Kler walczy z tym od dawna. Od wieków daje do zrozumienia, że noszenie damskich ciuszków przez mężczyzn, jest złem. Oni dlatego przebierają się w sukienki i unikają seksu by dać przykład, jak nie należy postępować. Mamy zgromadzonych tyle faktów, które udowadniają że włożenie damskiej kiecki przez mężczyznę rujnuje prawidłowe pojęcie płci, że chyba nam wystarczy. A seks? Jest przereklamowany. Winne są temu media, które wyciągają sprawy molestowania, pedofilii. I komu to służy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinoman Jak tak dalej pójdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 13:07 Kler poczuł sie zagrozony.Zaczyna się bac jak za Stalina. Kiedy to mogli swobodnie i bez żadnych ograniczeń używac pup młodzieży katolickiej czuli się panami.Nie jeden hierarcha kościelny dzięki pupie został nawet arcybiskupem. A teraz nawet gimnazjalista woła ci za byle wikarym "ty wstrętny pedofilu" Jak tak dalej pójdzie to cała władza nie tylko kościelna będzie przeciwko gimnazjalistom czyli wyznawcą ideologii "gender". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Jak tak dalej pójdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 13:19 A co z przedszkolami.Podobno tam nawet dziewczynki nie chcą nosić sukienek.Tak im wstyd za sukienki chłopaków. Odpowiedz Link Zgłoś
darino Re: Jest twórcą"ideologii gender" 31.12.13, 13:07 deser.pl/deser/51,111858,15200534.html#Cuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Jest twórcą"ideologii gender" IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 10:38 Gość portalu: Ale kino napisał(a): > Bandera i ideologia "gender", muszę to przemyśleć, ale coś w tym jest. No oczywiście: Bander i gendera w jednym stali domu. Bander na górze, gendera na dole. Bander spokojny, nie wadził nikomu, gendera najdziksze czyniła swawole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dark Re: Jest twórcą"ideologii gender" IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.14, 11:23 Może chodzi o posła Bendera ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat120 Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.14, 21:05 A tymczasem...: www.wizyt.net/index.php?option=com_content&view=article&id=2452:na-tarnopolszczynie-zniszczono-trzy-pomniki-bandery-&catid=105:polityka&Itemid=205 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.isp4u.eu 04.01.14, 00:04 Proponuję przeczytać wspomnienia osoby najbardziej wiarygodnej w tych czasach profesora Hugo Steinhausa p.t. "Wspomnienia i zapiski" i wówczas bardziej łaskawym wzrokiem spojrzycie na wydarzenia na uczelniach Lwowa a co za tym stoi , skąd i dlaczego pojawił się Stefan Bandera patriota ukraiński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tutejszy. Włosienice i na kolana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.14, 11:27 Nie zmuszaj Polaków by włożyli włosienicę i na kolanach błagali o przebaczenie Ukraińców za swoje przewinienia w stosunku do Ukraińcow do 1939r. Dopiero jak tę zbrodnię z niewolnictwem,poniżaniem i segregacja narodowościową wlaściwie rozliczymy to można dyskutować o odwecie Ukraińców w stosunku do Polaków po 1939r. Przecież od czegoś należy zacząć.A zacząć należy od poznania źródla zła które powstało w Polsce i skierowane było między innymi przeciwko Ukraińcom. A odwet Ukraińców to "Zło złem wypalono" skutecznie i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tutejszy Re: Włosienice i na kolana IP: *.toya.net.pl 04.01.14, 12:16 ło jej pomylilo mi si powinno być Nie zmuszaj ukraicow by włożyli włosienicę i na kolanach błagali o przebaczenie Polakow za swoje przewinienia w stosunku do Polaków po 1939r. Bo te banderowcy i ich potomkowie na najwieksze zbrodniarze Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Włosienice i na kolana 04.01.14, 12:24 ość portalu: Tutejszy napisał(a): > ło jej pomylilo mi si Ni CI SI POMYLIŁO, tylko pomylone jesteś od lat kilku....co najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 05.01.14, 11:27 sugerujesz,że na polskich uczelniach w Lwowie mordowano?wbijano niemowlęta na sztachety,rozpruwano ciężarnym kobietom brzuchy?a może zamykano ludzi na salach wykładowych je podpalano? Bandera to wyjątkowe bydlę-razem ze swoimi kompanami:Szuchewyczem i Klaczkiwskim.wszystkich 3 dosięgnęła ręka sprawiedliwości-szkoda,że tak późno.każdą rocznicę ich smierci będę obchodził radośnie. żadne zaklinanie rzeczywistosci nie pomoże-ukraińscy nacjonaliści spod znaku UPA to mierzwa ludzka i szambo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 05.01.14, 11:48 Przyłączam się do ciebie wenusie w tym świętowaniu rocznicy załatwienia tego żłoba, 15-tego Października!!! Jestem bardzo chętny do przyłączenia się do komitetu budowy pomnika temu ruskiemu bohaterowi który odesłał banderę do diabła! Myślę że pomnik powinien mieć wysokość z dziesięć pięter i być widoczny z kosmosu ku przestrodze podobnym oszołomom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 20:46 Oj koledzy ! , widać że Wasza wiedza nie ma nic wspólnego z chronologią faktów. O wykształceniu w latach międzywojennych decydowały polskie władze a to co odbywało się na uczelniach Lwowa latach 30 nie miało nic wspólnego z nauką. Bandera i jego wyczyny po roku 1940 to inna para kaloszy. Wiadomo ze OUN dokonał około 1200 zamachów przez cały okres międzywojenny. Nasze AK w okresie wojny nieco więcej. Najważniejsza jest chronologia faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prześmiewca Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.play-internet.pl 07.01.14, 20:48 Oj koledzy ! widać że Wasza wiedza nie ma nic wspólnego z chronologią faktów. O wykształceniu w latach międzywojennych decydowały polskie władze a to co odbywało się na uczelniach Lwowa w latach 30 nie miało nic wspólnego z nauką. Bandera i jego wyczyny po roku 1940 to inna para kaloszy. Wiadomo ze OUN dokonał około 1200 zamachów przez cały okres międzywojenny. Nasze AK w okresie wojny nieco więcej. Najważniejsza jest chronologia faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 08.01.14, 11:06 Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę” Banderowcy wpadają do domu sąsiadów. Cała rodzina jeszcze śpi. Rodzice zostają zakłuci jeszcze w łóżku. Córka posiekana nożami. Wnętrzności wypływają na wierzch. Najmłodszy syn umiera przybity do podłogi drewnianym kołkiem w brzuch. Ukraińscy partyzanci zajęli całą wieś. Biją, rąbią siekierami, nożami, mordują. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko nadał przywódcy OUN-UPA Stepanowi Banderze tytuł bohatera narodowego. Środowiska kresowe i kombatanckie protestują przeciwko decyzji ustępującego prezydenta. “Hańba Baderze! Hańba Juszczence! Hańba tym polskim politykom, którzy bezmyślnie popierali Juszczenkę” - napisał na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Podobnego zdania jest europoseł PiS Tomasz Poręba, członek delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji ze Wschodem Euronest: “To bolesna decyzja dla Polski i Polaków, którzy tak mocno wspierają Ukrainę w jej aspiracjach europejskich” - mówił “Rz”. “Bandera otrzymał tytuł Bohatera Ukrainy za okazanie niezłomnego ducha w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie”” – napisał prezydent Juszczenko w dekrecie. „Trzysta lat” Zdobywaj, zdobywajmy sławę! Wykosimy wszystkich Lachów po Warszawę… Ukraiński narodzie. Zdobywaj, zdobywajmy siłę! Zarżniemy wszystkich Lachów do mogiły… Ukraiński narodzie. Nie ma ucieczki Górna kolonia, gmina Ludwipol. 26 czerwca 1943 r. późne popołudnie. Regina Falkowska, 14-letnia dziewczynka, bawi się w ogrodzie za domem. Rodzice i jej rodzeństwo odpoczywają w środku. Cały tydzień pracowali na polu. Są właścicielami niewielkiego gospodarstwa rolnego. Często przy pracy pomagają im znajomi z okolicznych ukraińskich wiosek. Regina mieszka tutaj od urodzenia jak jej rodzice. Odgłos strzału przerywa beztroską zabawę. Słychać przerażające krzyki ludzi. Dziewczynka nie wie co robić. Ze strachu nie może się poruszyć. „Wszystkie podwórka były gęsto zapełnione banderowcami – bili, rąbali siekierami, nożami, mordowali w okrutny sposób” – wspomina. Nie pozostawiają nikogo przy życiu. Słyszy głos swojego stryja. Krzyczy, aby uciekała. Dobiega do niego. Nie mają gdzie się skryć. Banderowcy są już wszędzie. Biegną w kierunku lasu. Nagle tuż przed nimi pojawia się postać. Regina widzi lufę kierowaną w jej stryja. Dziewczynka bez zastanowienia uskakuje w bok. Chowa się w niewielkiej szczelinie między skałami. Huk. Jej stryj pada. „Jeszcze chwilę jęczał z bólu, a potem skonał. Było to tuż koło mnie” – opowiada. Ściemnia się. Banderowcy szukają dziewczynki. Bez skutku. Następnego dnia, wychodzi z kryjówki. Biegnie do domu. Po drodze nie spotyka nikogo żywego. „Pomordowani leżeli jak snopy na polu” – wspomina. Wszystkie domy i budynki zostały całkowicie spalone. Głucha cisza. Szuka swojej rodziny, ale bez skutku. Cała wieś została dosłownie wybita. Ucieka na pole. Czeka do wieczora. Spotyka sąsiadów, którym udało się schronić. Razem z nimi idzie w kierunku Starej Huty gdzie stacjonuje oddział samoobrony. Na miejscu dostaje ubranie i jedzenie. Wraz z polskimi partyzantami wraca do swojej rodzinnej wsi w poszukiwaniu ocalałych. Rodzice i brat leżą zamordowani i porzuceni na drodze. Siostra została żywcem spalona w stodole. Regina o losach swojej rodziny dowiaduje się od swojego sąsiada, który był naocznym świadkiem tych strasznych wydarzeń. Podczas napadu banderowców jej rodzina chowa się w piwnicy. Ich dom zaczyna płonąć. Rodzice z dziećmi uciekają w kierunku lasu. Nie udaje im się ukryć. Na miejscu zostają zamordowani. Jej siostra wraz z ich sąsiadami zostają zamknięci w stodole. Banderowcy podkładają ogień. Kilka polskich rodzin zostaje spalonych żywcem. 14-letnia Regina przyłącza się do polskich partyzantów. Później odnajduje ją wujek, z którym wyjeżdża na ziemie odzyskane. Zaplanowane ludobójstwo W roku 1943 roku już nie stosuje się propagandy dla uzasadnienia eksterminacji polskiej ludności. Upowcy mieli prosty i jasno wyznaczony cel. Chcieli Ukrainy czystej rasowo, bez „obcego elementu”. Polacy nie pasowali do tej koncepcji. Za rzekome lata okupacji ukraińskiej ziemi ludność polska miała spotkać straszna kara. Komandyr Borysten 2 września 1943 roku wydaje rozkaz pierwszej grupie UPA. „Oddział Komandyra Worona ma zlikwidować polskie osiedla: Górne, Ostry, Róg, Zgoszcz, wszystkie w gminie Włodzimierzec”. Polskie wsie miały szansę przetrwać, jeżeli w ich pobliżu stacjonowały oddziały polskiej partyzantki. W przeciwnym wypadku takie osiedla były kompletnie niszczone, a i ich ludność mordowana. Na rzeź was błogosławię Konstanty Jeżyński, 17-letni chłopak, mieszka z rodziną we wsi Aleksandrówka. Do szkoły chodzi razem z kolegami Ukraińcami. Jego sąsiedzi są mili i bardzo przyjaźni. Po 1939 roku, gdy Związek Radziecki zagarnia Wołyń, zaczynają się prześaldowania Polaków. Jednak są to działania głównie ze strony Moskali. Nie ma to wpływu na kontakty Konstantego z ukraińskimi kolegami. Ich to nie dotyczy. Sytuacja ulega zmianie w roku 1942. Nowy niemiecki okupant obiecuje wyzwoloną Ukrainę. Powstaje ukraińska administracja, policja, narodowy bank ukraiński w Łucku. Sąsiedzi dyskretnie ostrzegają rodzinę Konstantego, aby jak najszybciej wyjechała. Z okolicznych wiosek zaczynają dochodzić słuchy o licznych zbrodniach dokonanych na niewinnych Polakach. Jednak nikt do końca nie chce im wierzyć. Pewnego razu Konstanty stoi z kolegami w cerkwi. Słucha przemówienia popa. „Bracia chrystijany Ukraińcy, waszym obowiązkiem jest rżnąć Polaków, a będzie niepodległa Ukraina. I na tę rzeź was błogosławię” – słyszy. Biegnie do domu. Opowiada o wszystkim rodzicom i sąsiadom. We wsi nastaje poruszenie. W tym samym czasie do Aleksandrówki przyjeżdząją Niemcy. Organizują łapanki, a innych zabijają na miejscu. Konstanty zostaje schwytany. Dzięki pomocy znajomych Ukraińców udaje mu się wkrótce uciec. 15 lipca 1943 roku członkowie UPA wyrzynają całe wsie polskie w okolicach Łucka. „Bratu mojemu zawiązali drut kolczasty wokół szyi, przywiązali do siodła końskiego i tak powlekli do pobliskiego lasu” – opowiada. Banderowcy nie oszczędzają nikogo. Ginie każdy, kto nie jest czystej krwi Ukraińcem, a nawet ich sprzymierzeńcem. Całym sąsiedztwem wstrząsa tragiczna wiadomość. Sąsiadka Konstantego zostaje zamordowana przez swojego męża Ukraińca, a wraz z nią ich dzieci. Tylko dlatego, że była Polką. Podobne incydenty zdarzają się w każdym mieszanym małżeństwie. Syn, ojciec, mąż, morduje całą swoją rodzinę i przyłącza się do ukraińskich partyzantów. We wsi organizowana jest samoobrona. Werbuje się ochotników, zbiera broń. W przygotowaniach bierze czynnie udział rdzenna ukraińska ludność. Za taką pomoc ich też czeka tragiczna śmierć. Banderowcy próbują atakować kilkakrotnie. Bez większych efektów. Zaczynają mordować Polaków pojedynczo. Jednak falę terroru udaje się przetrzymać. „Do dziś nie mogę zrozumieć i mam żal do tych Ukraińców mego pokolenia, co mają zbroczone polską krwią ręce” - mówi. Krzywdzeni po dziś dzień Cała obecna sytuacja dotycząca zbrodni sprzed ponad 60 lat jest niesamowicie zadziwiająca. Na Ukrainie powstają pomniki upamiętniające zbrodniarzy, którzy są wychwalani i określani jako bohaterowie. 12 sierpnia 2006 roku z okazji zjazdu OUN prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko pisze: „UON może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy”. Jeśli nie jesteś z nami… Niedziela, 11 lipca 1943 roku. Pada deszcz. Ojciec Józefa Ostrowskiego, nastoletniego chłopaka, nie obawia się partyzantów z UPA. Owszem, jest Polakiem, jednak urodził się na Wołyniu i mieszka tu całe swoje życie. Nawet jego syn Józef nie umie poprawnie mówić po polsku. Każdy dzień przynosi informacje o kolejnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 08.01.14, 11:08 Jeśli nie jesteś z nami… Niedziela, 11 lipca 1943 roku. Pada deszcz. Ojciec Józefa Ostrowskiego, nastoletniego chłopaka, nie obawia się partyzantów z UPA. Owszem, jest Polakiem, jednak urodził się na Wołyniu i mieszka tu całe swoje życie. Nawet jego syn Józef nie umie poprawnie mówić po polsku. Każdy dzień przynosi informacje o kolejnych rzeziach na Polakach. Banderowcy mogą zjawić się o każdej porze. Ojciec Józefa przez chwilę waha się, czy nie wyjechać, jak jego sąsiedzi. Jednak do pozostania namawiają go ukraińscy znajomi, którzy zapewniają, że żadna krzywda mu się nie stanie. Ranek. Banda Ukraińców napada na polską wieś Gucin. Wpadają do domu sąsiadów. Cała rodzina jeszcze śpi. Rodzice zostają zakłuci jeszcze w łóżku. Córka posiekana nożami. Wnętrzności wypływają na wierzch. Najmłodszy syn umiera przybity do podłogi drewnianym kołkiem w brzuch. Józefa budzi krzyk. Ojciec każe mu uciekać do pobliskiego lasu. Sam pakuje najpotrzebniejsze rzeczy i szykuje się do ucieczki. Matka i młodsza siostra płaczą. Sąsiedzi z gospodarstwa obok kryją się w stodole. Mają dwójkę synów. Ze starszym Józef chodzi do szkoły. Młodszy ma zaledwie rok. Banderowcy przeszukują ich dom. Wybiegają na podwórko. Muszą znaleźć każdego Polaka. Dziecko zaczyna płakać. Matka próbuje je uciszyć. Za późno. Partyzanci zamykają stodołę i podkładają ogień. Józef jest już za domem. Czeka na rodzinę. Banderowcy przychodzą i po nich. Wyciągają jego ojca, matkę i siostrę z domu. Na ich podwórze przybiegają ukraińscy sąsiedzi. Wstawiają się za jego ojcem. Józef ukrywa się w ogrodzie. Jego rodzina zostaje spalona żywcem. Sąsiadów bandyci przywiązują do drzew, obcinają im – jako zdrajcom – kończyny. Kilka godzin później jest już po wszystkim. Banderowcy wsiadają na furmanki i jadą dalej. Pozostawiaja za sobą spalone domy i ciała pomordowanych. Wołyń i akcja „Wisła” Jakakolwiek próba odkrywania prawdy o mordach dokonanych na Wołyniu jest natychmiast wyciszana przez porównywanie ich z akcją „Wisła”. Jest to pewne umowne rozwiązanie w budowaniu dobrej atmosfery międzynarodowej, oczywiście o ile jest co porównywać. Polacy i Ukraini mogliby usiąść sobie wspólnie do stołu i przeprosić nawzajem za tamte zbrodnie. Jednak w kontekście tych konkretnych wydarzeń strona Polska nie ma za co przepraszać. Każdy, kto choć trochę zna się na liczbach, przyzna, że były to tragedie, których porównywanie jest bardzo krzywdzące. Z oficjalnych danych wiadomo, że na Wołyniu wymordowano ponad 120 tysięcy Polaków. Podczas akcji „Wisła”, mającej na celu jedynie przesiedlenie ludności, a nie jej eksterminacje, zginęło natomiast 2 tysiące osób. W głównej mierze byli to członkowie UPA, próbujący zbrojnie wystąpić przeciwko polskiej władzy. Śmierć każdego człowieka jest prawdziwą tragedią i licytowanie jest troszkę nie na miejscu. Jednak przemilczenie i udawanie, że na Wołyniu nic się nie stało, jest prawdziwym skandalem. . Tomasz Zdunek • niezalezna.pl Odpowiedz Link Zgłoś
darino urodziło się dzieło 08.01.14, 12:23 Piszesz trochę chaotycznie, ale spróbuj wysłac próbki swojej prozy na jakiś konkurs literacki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kizior Re: urodziło się dzieło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.14, 12:42 Te próbki prozy należy wysłać ich autorom, bo pan pysio korzysta z nich, jak sądzę bez ich wiedzy i zgody, co jest naruszeniem prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 08.01.14, 15:06 nigdy za dużo przypominania.tak było-i o tej zbrodni nigdy nie można zapomniec.gwoli uzupełnienia:dzicz banderowska mordowało nie tylko na Wołyniu.mordowali na Podolu również,na Lubelszczyźnie,na Podkarpaciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 08.01.14, 16:18 Panie kizior a po naszemu zawsze na haju, chcę powiedzieć że pisane są przez patriotów i zależy im, na jak największym rozpowszechnianiu by pamięć o zwyrodnialcach banderowskich była wieczna i żywa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 08.01.14, 16:43 Mordowano rozstrzeliwując, paląc żywcem, zabijano za pomocą narzędzi gospodarskich. Bandyci nierzadko dopuszczali się tortur. 22 grudnia mija kolejna rocznica zbrodni UPA we wsi Toustobaby w Małopolsce Wschodniej. Toustobaby, małą miejscowość położoną w dawnym powiecie podhajeckim województwa tarnopolskiego, w czasie II wojny światowej zamieszkiwali główni Polacy i Ukraińcy. W 1943 r., w obawie przed atakami ukraińskich bandytów, powołano tam polską samoobronę, opartą na strukturach AK. Zapobiegło to atakom ze strony UPA podczas okupacji niemieckiej. We wrześniu 1944 r. tamtejsze tereny zostały zajęte przez Armię Czerwoną. Miejscowi mężczyźni otrzymujący powołania do Ludowego Wojska Polskiego zmuszeni byli pozostawiać wsie bezbronne. Ustanowiono więc miejscowy „postarunek istriebitielnych batalionów” (IB) - radzieckich pomocniczych formacji paramilitarnych, którego członkowie oprócz obrony ludności, zajmowali się również zwalczaniem ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego. 22 grudnia 1944 r. Toustobaby zostały otoczone przez oddziały UPA, których liczebność świadkowie tamtych wydarzeń oceniają na 500 ludzi. Po otoczeniu wsi rozpoczął się ostrzał zabudowań pociskami zapalającymi, drewniane chaty stanęły w płomieniach. Następnie bandyci rozpoczęli krwawą rzeź wśród Polaków, nie zważając na płeć i wiek. Mordowano rozstrzeliwując, paląc żywcem, zabijano za pomocą narzędzi gospodarskich. Bandyci nierzadko dopuszczali się tortur. Mienie Polaków było rabowane łącznie z inwentarzem. Polska ludność cywilna, w sumie ok. 250 osób, schroniła się w kościele, gdzie wraz z obrońcami z IB odpierała ataki napastników. Szturm trwał do momentu nadejścia odsieczy w postaci wojsk sowieckich, co spowodowało wycofanie się i ucieczkę bandytów. Kilkudziesięciu z nich udało się schwytać. Krwawy bilans rzezi to co najmniej 82 zabitych Polaków, w tym 16 żołnierzy IB. Atak UPA na Toustobaby był częścią większej akcji – w tych samych dniach zaatakowano pobliskie wsie Zawadówka i Korzowa, gdzie zginęło odpowiednio 47 i 15 Polaków. opr. Paweł Brojek źródło: Grzegorz Motyka, "Ukraińska partyzantka 1942-1960", Warszawa 2006 Henryk Komański, Szczepan Siekierka, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946", Wrocław 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Gdzie była "dzielna i zasłużona" AK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.14, 16:57 Pysio uczy sie zbyt szybko historii Ukrainy.Wyczytał tylko kto to był Bandera i tak sie wystraszył. Pomyśleć tylko co by to było i jak by było kiedy pysio poznał by całą historie Ukrainy. Nie może biedaczysko zrozumieć jak to sie stało ,że Polacy zostali tak mocno sponiewierani przez jednego człowieka a faktycznie przez niewielką grupkę jego zwolenników. Natomiast milczy o swojej dzielnej wielotysięcznej AK/Armii Krajowej/tak znanej z wielkiego tchórzostwa i to nie tylko na Kresach.Gdzie była ta dzielna armia skoro nie była widoczna na tle garstki UPA. Zapomniał zapewne ,że zajeta w tym czasie była nie tylko z kolaboracją z Niemcami ,juz była gotowa na kolaborację z Sowietami z którymi tak dzielnie wkraczała do Wilna,Lwowa,Przemyśla i wielu wielu innych miast. Miała w nosie obrone Polaków.Jej celem była tylko władza.Władza za wszelką cenę.Niestety Sowieci powiązali to w pęczki i wczasy na Syberii zapewnili. A może było inaczej.Ma też AK zasługi.Największa zasługa to zorganizowanie Rzezi Warszawskiej czyli szybkiego wykończenia fizycznego ponad 200 000 Polaków. Zmarłych z wycieńczenia i odniesionych ran już nikt nie liczył.Może nawet tego było grubo ponad 100 000 tysięcy. Ale to tylko przypuszczenia A może podasz chociaż jeden przykład gdzie AK walczyła w obronie Polaków. Ja takich niestety ale nie znam. Pojedyncze potyczki typu bandyckiego oczywiście nie wchodzą w grę-tych niestety było zbyt wiele i zawsze konczyły sie kosztem niewinnych cywilów zamieszkałych w tamtym rejonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 07:08 Zgodnie z wymogami propagandowymi prowydu, mamy jako odpowiedź - a u was biją murzynów! Bohaterskie Przebraże - 70 lat temu samoobrona ocaliła Polaków przed OUN-UPA data:30 sierpnia 2013 Redaktor: Redakcja 30 sierpnia 1943 roku około sześć tysięcy ukraińskich „bojowników” z Ukraińskiej Armii Powstańczej podjęło kolejny, w ich przekonaniu ostateczny atak na Przebraże – wieś zamieszkałą przez Polaków. - pisze K.Kawęcki wpolityce.pl. Józef Wieczorek poleca swoją relację z Przebraża AD 2013. Tylko dzięki znakomitemu przygotowaniu obrony tej miejscowości przez dowódców polskiej samoobrony miejscowa ludność ocalała. Przywódcy obrony Przebraża: Henryk Cybulski, Ludwik Malinowski i inni zasługują na to, by ich nazwiska znalazły się w panteonie bohaterów narodowych, tym bardziej, że w większym stopniu zwycięstwa a nie klęski powinny kształtować tożsamość narodową. W 1939 roku, w II Rzeczpospolitej, Wołyń zamieszkiwało ponad 346 tysięcy Polaków. Po zakończeniu wojny pozostało tam niespełna 4 tysiące naszych rodaków. To rezultat ludobójstwa na polskiej ludności dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię z masowym udziałem chłopów ukraińskich a następnie wysiedlenia przeprowadzonego przez władze sowieckie. [...] Trzeba podkreślić, że powstanie placówek samoobrony ograniczyło rozmiary dokonanego ludobójstwa. Jednym z takich ośrodków była Huta Stepańska w powiecie kostpolskim, gdzie schroniło się ponad 16 tysięcy ludności polskiej. Z kolei samoobrona w Pańskiej Dolinie w powiecie dubieńskim, w miesiącach czerwiec – sierpień 1943 roku odparła trzy napady UPA. Jednak najbardziej znaną bazą jest Przebraż, wieś leżąca 25 km od Łucka. Przed wojną liczyła ponad tysiąc mieszkańców, wyłącznie Polaków. Według szacunków historyków w Przebrażu na początku czerwca 1943 roku zgromadziło się około 18 tysięcy ludzi (zdaniem Wł. i E. Siemaszko w Przebrażu i kilku przyległych koloniach przebywało co najwyżej 10,5 tys. Polaków). Latem 1943 r. zorganizowany oddział samoobrony rozrósł się do czterech kompanii (po 120 ludzi) i oddziału zwiadu konnego liczącego 40 jeźdźców. Wkrótce samoobrona liczyła około tysiąca uzbrojonych i przeszkolonych żołnierzy. Byli oni przez cały czas skoszarowani i korzystali z kuchni polowej. W Przebrażu powstała rusznikarnia, w której produkowano pistolety maszynowe Sten i naprawiano uszkodzoną broń. Zdobywano ją w różny sposób, w tym kupując „nielegalnie” od żołnierzy niemieckich i węgierskich. Kolonię opasano zasiekami z drutu kolczastego, „bunkrami” z ziemi, sosnowych bali i rowami strzeleckimi. [...] Komendantem wojskowym samoobrony Przebraża był Henryk Cybulski urodzony w tej miejscowości w 1910 roku. Był podoficerem rezerwy. 10 lutego 1940 roku w ramach pierwszej deportacji przeprowadzonej przez sowietów zesłany został do Irkucka na Syberię nad jeziorem Bajkał. W lipcu następnego roku zbiegł z Irkucka i po 2,5 miesięcznej wędrówce, przeważnie lasami (dziennie robił 60 km) powrócił na Wołyń. W tym niezwykłym wyczynie pomogło mu uprawianie w przeszłości dyscyplin sportowych – biegów długodystansowych i przełajowych oraz to, że był leśnikiem. Po ucieczce z zesłania ukrywał się, a następnie wstąpił do AK. Komendantem cywilnym został Ludwik Malinowski, urodzony w 1887 roku we wsi Ksawerów, w powiecie Piotrków Trybunalski. Po zawarciu związku małżeńskiego, jeszcze przed wojną, osiedlił się w Przebrażu. 4 lipca 1943 roku oddziały OUN i UPA rozpoczęły napady na osiedla polskie wokół Przebraża. Cybulski we wspomnieniach pisał: To, co ujrzałem, było straszne. Dookoła, jak okiem sięgnąć, płonęły wszystkie wsie. Osiedla wokół Przebraża zostały całkowicie spalone, a ludność wymordowana (około 550 osób), bądź uciekła i schroniła się w Przebrażu. 5 lipca samoobrona Przebraża, po trwających całą noc i dzień walkach, odparła atak ukraińskich band. [...] 30 sierpnia około sześć tysięcy upowców podjęło kolejny, w ich przekonaniu ostateczny atak na Przebraże. W wyniku dobrego rozeznania, UPA nie zaskoczyła samoobrony. Ostatecznie grupa 150 obrońców Przebraża, wzmocniona 30 osobowym oddziałem zwiadu konnego, wspólnie z pozyskaną do tej akcji grupą partyzantów sowieckich, z zaskoczenia zaatakowała tyły głównych sił UPA. Zginęło 400 członków UPA, a 40 zostało wziętych do niewoli. Zdobyto również trochę broni. W okresie wrzesień-październik samoobrona polska podjęła szereg akcji prewencyjnych, m.in. rozbito garnizon UPA w Żurawiczach, Sławatyczach (zabito ponad 20 banderowców) i Omelnie, gdzie całkowicie zniszczono bazę UPA. Przebraż nie został nigdy zdobyty przez Ukraińców. 31 stycznia 1944 roku do wsi wkroczyły oddziały sowieckie. Samoobronę rozwiązano. Dowódcy obrony ukrywali się. Po wojnie ocalałych mieszkańców Przebraża i Wołynia wypędzono z ojczystych stron. W większości wywieziono na Śląsk. [...] Krzysztof Kawęcki historyk, Wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 07:15 Stefan Kobos „Wrzos” przedwojenny podoficer zawodowy, porucznik Armii Krajowej, ostatni komendant Samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów Lubelski dostał dożywocie od stalinowskiego sądu mimo, że całe wioski podkreślały jego zasługi w walce z UPA. Stefan Kobos przyszedł na świat 27 listopada 1900 r. w Maniowie, w powiecie Dąbrowa Tarnowska. W czasie I wojny światowej walczył w Legionach Piłsudskiego, uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej, brał udział w walkach o Wilno. Następnie służył jako zawodowy żołnierz w jednostkach wojskowych w Poznaniu, Krakowie i Bydgoszczy. W 1935 r. ukończył Szkołę Podoficerską w Bydgoszczy, dwa lata później został awansowany do stopnia sierżanta. Podczas kampanii wrześniowej brał udział w walkach pod Sanem. Po jej klęsce przeniósł się w rejon Tomaszowa Lubelskiego, gdzie rozpoczął działalność w podziemiu zbrojnym w szeregach Armii Krajowej pod pseudonimem „Wrzos”. W listopadzie 1942 r. objął dowództwo jednego z plutonów w ramach Obwodu Tomaszów Lubelski ZWZ-AK z siedzibą w Brzezinach k. Bełżca. Zadaniem tej placówki była obrona przed atakami band UPA. Po rozwiązaniu AK w styczniu 1945 r., „Wrzos” pozostał w konspiracji w ramach Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W latach 1945–1947 uczestniczył w wielu akcjach przeciwko władzy ludowej, m.in. w listopadzie 1945 r. brał udział w rozbiciu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Tomaszowie Lubelskim. W 1946 r. został awansowany do stopnia porucznika stanu wojny. Po aresztowaniu dotychczasowego dowódcy kompanii w której służył, Karola Kosteckiego „Kostka”, objął jej dowództwo. W maju 1947 r. wyznaczono go na komendanta Samodzielnego Obwodu WiN Tomaszów Lubelski. Od 1947 r. „Wrzos” ukrywał się w Brzezinach pod przybranym nazwiskiem Stanisław Kowalski. Jego poszukiwaniami kierowały urzędy bezpieczeństwa w Tomaszowie Lubelskim i Lubaczowie, które zwerbowały w sumie ok. 50 informatorów. Wielomiesięczna inwigilacja i zakrojona na szeroką skalę akcja operacyjna dała w końcu efekty, gdy funkcjonariuszom UB udało się zwerbować szwagra „Wrzosa” - Alfonsa Szeske. 21 stycznia 1956 r. Stefan Kobos „Wrzos” został okrążony w swej kryjówce w Brzezinach przez grupę operacyjną UB-KBW i aresztowany. Po trwającym trzy miesiące procesie, 28 września 1956 r. skazano go na karę dożywotniego więzienia, zmienioną w wyniku amnestii na 15 lat. Rewizja wyroku z 1957 r. zaowocowała skróceniem kary do 8 lat. W aktach procesowych „Wrzosa” znalazły się petycje kierowane do najwyższych władz o jego uwolnienie, wystosowane przez mieszkańców Brzezin i okolicznych wsi, którzy podkreślali jego zasługi w obronie przed atakami UPA. W 1959 r. Stefan Kobos uzyskał przerwę w wykonaniu kary ze względu na postępującą chorobę serca. W marcu 1961 r. ponownie wrócił do więzienia, by w 1962 r. uzyskać kolejną przerwę, aż do 1968 r. W tym czasie zamieszkał z rodziną w Opolu, gdzie pracował jako ślusarz. Ostatecznie uchwała Rady Państwa z grudnia 1968 r. podjęła decyzję o ułaskawieniu. Stefan Kobos „Wrzos” zmarł 24 lipca 1976 r., po niespełna 8 latach spędzonych na wolności. Paweł Brojek źródła: podziemiezbrojne.blox.pl, panstwo.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 07:47 Atak UPA na Dynów 16 listopada 1946 r. (część I) Dynowinka / Andrzej Stankiewicz, materiał archiwalnyDodaj komentarz: 0 Nr 11/194 Dynów został wyzwolony spod okupacji hitlerowskiej w dniu 28.07.1944 r.. Na prawdziwy pokój trzeba było jednak długo czekać. W lutym 1945 r. rozpoczęła się likwidacja struktur AK na terenie placówki dynowskiej wchodzącej w skład podobwodu AK Rzeszów – Południe (w likwidacji). Jej dowódcą i likwidatorem był por. Leon Cag, I zastępcą dowódcy – ppor Tadeusz Wrażeń, II zastępcą – plut. Michal Rysz a adiutantem ppor. Juliusz Piątkowski. Placówka stanowiła wówczas nadal dużą siłę i liczyła dziewięć plutonów bojowych, które tworzyły dwie kompanie. Prace likwidacyjne zakończono ostatecznie 30.04.1945 r.. Żołnierzy AK zwolniono z przysięgi, jednak nie zdali oni broni ze względu na zagrożenie UPA. W tym dniu odbyła się w Harcie odprawa w lokalu konspiracyjnym u rodziny Kośmidrów. Obecny był na niej Leon Cag oraz około 25 dowódców plutonów i drużyn AK z Dynowa, Bachórza, Harty, Laskówki, Łubna i Ulanicy. W dniu 3.05.1945 r. rozformowano silne struktury Armii Krajowej w Gminie Dynów funkcjonujące w okresie II Wojny Światowej. Na zebraniu rozwiązano komórkę likwidacyjną AK. Ze względu na zagrożenie ze strony UPA Leon Cag polecił zorganizować w każdej miejscowości gminy Dynów, „warty gromadzkie” zwane „żandarmerią”. Organizatorem samoobrony na terenie Dynowa – Przedmieścia Dynowskiego był ppor. Tadeusz Wrażeń. Jesienią tegoż roku z powodu zagrożenia ze strony Ukraińskiej Powstańczej Armii została zorganizowana tzw. Samoobrona Dynowa. Komendantem Samoobrony został plut. pchor. Leonard Chudzikiewicz „Pająk”- dowódca plutonu AK Dynów Przedmieście a jego zastępcą plut Bronisław Gąsecki „Dolina” - dowódca drużyny w tym plutonie. Samoobrona liczyła około 500 mężczyzn. Jej członkami byli w istocie żołnierze Armii Krajowej z przeszkoleniem wojskowym. W Dynowie nie było stacjonujących regularnie formacji wojskowych. W dniu 14.06.1946 r. Samoobronę przekształcono w Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej. Jej Komendantem został wspomniany Leonard Chudzikiewicz a jego zastępcą Bronisław Gąsecki. Przynależność do ORMO dawała możliwość legalnego posiadania broni palnej. Leonard Chudzikiewicz był w tym czasie w gminie Dynów kierownikiem koła „Zbiornica” Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” zakonspirowany pod pseudonimem „Urbański”. Również Bronisław Gąsecki był działaczem miejscowych struktur WiN. Podobne formacje Samoobrony powstały także w innych sąsiednich miejscowościach zagrożonych napadami ukraińskiego podziemia m.in. w Bachórzu, Bartkówce, Dylągowej, Nozdrzcu, Temeszowie, Warze i Witryłowie. Na lewym brzegu Sanu Samoobrona organizowała sieć posterunków. W porozumieniu z miejscowym posterunkiem MO, każdej nocy wystawiano warty liczące około 60 ludzi. To utrudniało sforsowanie rzeki przez sotnie UPA. W 1945 r. na terytorium obecnej Polski, UPA utworzyła VI Okręg kryptonim „Sian”. Był on podzielony na 3 Odcinki Taktyczne. Dowództwu Odcinka Taktycznego podlegały 1 lub 2 kurenie (bataliony). Kureń tworzyły 4 sotnie (kompanie). W skład sotni wchodziło 3 czoty (plutony). Czoty dzieliły się na 3-4 roje (drużyny). Drużyna składała się z około 11 strzelców i dowódcy. W dniu 16.11.1946 r. przed akcją na Dynów, w lasach dylągowskich miała miejsce koncentracja oddziałów ukraińskiego podziemia. Wzięły w niej udział sotnie UPA przemyskiego kurenia pod dowództwem Włodzimierza Szczygelskiego „Burłaki”, Jaroława Kociołka „Kryłacza”, Michała Dudy „Hromenki” a także pododdział pod dowództwem „Mrija” z terenu USRS, który czasowo przebywał na terenie Polski a także rejonowa bojówka Służby Bezpieczeństwa OUN-B. Całością ukraińskich sił dowodził Mikołaj Sawczenko „Bajda” – dowódca przemyskiego kurenia UPA. Siły, które wzięły udział w tej akcji należy szacować na co najmniej 500 uzbrojonych ludzi. Była to jedna z większych operacji wojskowych UPA w Polsce. Głównym celem napadu było zdobycie leków i towarów codziennego użytku potrzebnych dla oddziałów UPA przed zbliżającą się zimą a przy okazji chciano także pokazać polskiemu społeczeństwu siłę ukraińskiego podziemia. Przebieg napadu na Dynów najlepiej obrazuje raport specjalny szefa PUBP w Brzozowie por. Ludwika Turka z dnia 18.11.1946 r., który w całości poniżej prezentuję. Andrzej Stankiewicz „Brzozów, 18 XI 1946 r. Do szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie Raport specjalny Dnia 16 XI 1946 r. o godz. 21.30 do miasteczka Dynowa ze wszystkich stron wtargnęła banda UPA w sile około 400 ludzi uzbrojonych w rkm-y, automaty, karabiny i granaty ręczne, część bandy była w mundurach wojskowych polskich, a część w ubraniach cywilnych. Banda przed wtargnięciem uszkodziła linię telefoniczną, prowadzącą z Dynowa w kierunku Przemyśla, Sanoka i Brzozowa, przez zerżnięcie słupów telefonicznych i zerwanie przewodów telefonicznych. Ponadto w miejscu uszkodzenia linii pozostawione były silne placówki, które zabezpieczały jednocześnie drogi prowadzące do Dynowa. Banda do Dynowa wtargnęła 3 grupami UPA i jedną grupą banda polska NSZ-etu pod dowództwem ps. „Młota”’. Każda grupa miała wyznaczony zakres działania, a mianowicie : Część grupy ps. „Młota” zajęła się rabunkiem w aptece, w grupie tej było 2 lekarzy i 1 magister farmaceuta, którzy specjalnie wyszukiwali potrzebne im lekarstwa i narkotyki. Pozostała część grupy patrolowała Dynów i przy zetknięciu się z ludnością przedstawiali się jako Wojsko Polskie, zaś swych dowódców tytułowali po polsku, jak panie poruczniku, kapitanie itp., starając się w ten sposób zdezorientować ludność i oddział ORMO. Ponadto grupa będąca w aptece oświadczyła właścicielowi apteki Baranieckiemu Franciszkowi, że środki lecznicze, które zabierają, są dla oddziałów partyzanckich polskich i UPA. Jedna z grup UPA zabezpieczała ulicę i przyjmowała walkę z oddziałem ORMO i MO, zaś pozostałe dwie grupy zajęły się rabunkiem. Zostało obrabowanych : Spółdzielnia Rolniczo-Handlowa, gdzie zabrano różne towary na sumę 300 000 zł oraz został podpalony lokal biurowy, który częściowo został spalony. Sklep prywatny Tarnawskiego Władysława, gdzie zrabowano towary mieszane na sumę 55 600 zł. Sklep prywatny Kędzierskiego Mariana, gdzie zrabowali towary gastronomiczne na sumę 13 750 zł. Sklep prywatny Bucikowskiego Mariana, gdzie zrabowano towary konfekcyjne na sumę 200 000 zł. Sklep prywatny Stankiewicza Bronisława i Kędzierskiej Genowefy po obrabowaniu różnych towarów na sumę 500 000 zł został spalony, który spalił się doszczętnie. Sklep prywatny Węgrzyn Marii, gdzie zrabowano towary cukiernicze i monopolowe na sumę 150 000 zł. Warsztat szewski Majdy Józefa, gdzie zrabowano skóry na sumę 200 000. Wartość zrabowanych towarów i lekarstw w aptece wynosi l 000 000 zł. Ogólne straty wyrządzone przez bandę w zrabowaniu towarów wynoszą 3 383 500 zł. Grupa UPA zabezpieczała ulice miasteczka, wraz z grupą NSZ-etu udała się do posterunku MO, który został zamknięty od wewnątrz, a na posterunku był tylko obecny jeden milicjant dyżurny Stec Wojciech, gdyż reszta milicjantów udała się wraz z komendantem na odgłos pierwszych strzałów stoczonej walki z oddziałem ORMO. Banda po przybyciu pod lokal posterunku obstawiła go 8 rkm-ami i wezwała po nazwisku dyżurnego Steca do poddania się, oświadczając, że nic mu się nie stanie, a jeżeli zdobędą włamaniem, to będzie jego marny los. Milicjant Stec bronił się do czasu wystrzelenia naboi, następnie ukrył się na strychu. Banda włamała się przez okna zamknięte okiennicą, którą uszkodzono pociskami, przez przecięcie sztaby regulującej okiennicę. Po wtargnięciu się w opisany sposób do lokalu posterunku banda zdemolowała lokal wystrzałami broni automatycznej i rzuconymi granatami, potem zrabow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 07:51 Ponadto zabrali prowiant milicji, który miał wystarczyć do pierwszego grudnia. Akta posterunku zostały w większości zniszczone. Zniszczyli doszczętnie umeblowania posterunku, jak: biurka, szafy, stoły i krzesła. Zabrali równocześnie wszystkie naczynia z kuchni, po splądrowaniu posterunku banda udała się do grup rabujących sklepy. Banda, penetrując miasteczko, napotkanych mieszkańców zatrzymywała, zabierając obuwie i wierzchnią odzież, po czym puszczali, nakazując udać się do mieszkania. Natomiast do osób, które się broniły lub stawiali opór z bronią, strzelali. Został zabity Sikora Jan, lat 51, Domin Stanisław, lat 32, i Bałdys Władysław, lat 42. Ranni zostali: Domin Jan, Drozd Agata, Cymbalista Mieczysław. Z oddziału ORMO zostali zabici podczas stoczonej walki: Rakowski Józef, syn Michała i Pauliny, lat 23, Ulaniecki Antoni, syn Jakuba i Anieli, lat 49. Obaj pochodzą z Dynowa. Ranni zostali Tymowicz Stanisław i Toczek Karol z Dynowa. W czasie walki oddział ORMO stracił 6 karabinów, 2 karabiny zabitych, 2 karabiny rannych i 2 zostały zabrane podczas zatrzymania ich żywych, którzy po odebraniu im broni zdążyli uciec. Jeden karabin został zdobyty przez członka ORMO od bandy. Jak wskazują ślady skrzepłej krwi, to ze strony bandy byli zabici lub ranni, ponieważ znaleziono w 6 miejscach krew niepochodzącą z zabitych i rannych własnych. 4 takich śladów jest na Rynku, a 2 przed lokalem posterunku. Rannych jednak banda zabrała ze sobą. O godzinie 24 banda pod osłoną strzałów wycofała się z miasteczka Dynowa, przez San przechodząc brodem, wraz z zrabowanym łupem. Ponadto banda rozrzuciła kilkanaście broszur i ulotek wśród ludności w Dynowie, a to broszury pod tytułem: Stosunki polsko-ukraińskie, pisane w języku polskim, odbijane na powielaczu, ulotki pisane w języku polskim odbijane na powielaczu pt. Nasza odpowiedź. Zachowanie się ludności miasteczka Dynowa podczas napadu bandy bylo dość spokojne, nie wytworzyła się panika, ludność garnęła się do obrony i stawiała ją z dużym zapałem, wskutek tego dużo sklepów zdołano uratować swoją obroną przed obrabowaniem. Jak również uratowano pocztę i Bank Spółdzielczy, gdzie znajdowały się większe sumy gotówki. Do całkowitej obrony brak było większej ilości broni i zapasu amunicji. Jak stwierdzono, banda zdążyła ludność zdezorientować, ponieważ czołowe patrole bandy ubrane byty w mundury wojskowe polskie, posługiwali się mową czysto polską, przy czym przedstawiali się za żołnierzy polskich. Szef PUBP w Brzozowie (-) Turek Ludwik” 1 Artykuł został napisany w oparciu o opracowania Artura Brożyniak zamieszczone w Piśmie Instytutu Pamięci Narodowej „Pamięć i Sprawiedliwość” nr 1 z 2008 r. oraz w Jarosławskim Roczniku Armii Krajowej nr 6 z 2008 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 08:00 Zakłamana propozycja Ukraińska brama dla wojsk Hitlera. Marszałek ukraińskiego parlamentu zwrócił się do swoich polskich kolegów, marszałków sejmu i senatu, by wspólnie ustanowili Dzień Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków. Myśl ta zawarta jest również w liście biskupów cerkwi greckokatolickiej, cyt. „Chcemy kontynuować dzieło pojednania dwóch bratnich narodów - polskiego i ukraińskiego - dla wzajemnego wybaczenia w imię sprawiedliwości.” Nic dziwnego, cerkiew greckokatolicka zawsze była antypolska. Dobitnie obrazuje to odezwa kapłana greckokatolickiego do narodu ukraińskiego, zamieszczona w „Zołocziwśkim Słowie”, po przybyciu do Polski armii Hallera: „Kto w Boga wierzy, kto ma choćby tyle sił, aby unieść rusznicę albo nóż, idź przeciw Lachom pijawkom, a Bóg odpuści ci bracie twoje grzechy, jakbyś odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. (...) Zabijajcie ich we śnie i na kwaterach, i nie znajcie litości wobec nich. (...) Uczcie nawet małe dzieci, że wojna przeciw Lachom to święta wojna”. Do tej niechlubnej historii unickich duchownych wpisał się również pop z Polany, Wołodymyr Wesełyj, który w trakcie nabożeństw miał wielokrotnie nawoływać do nienawiści wobec Polaków. Potwierdza to również Wyczawski: „Tak zwana ukrainizacja w Małopolsce Wschodniej była dziełem przede wszystkim rozpolitykowanego kleru greckokatolickiego. Duchowieństwo unickie w zasadzie nie zajmowało się ani sprawą organizacji własnych diecezji, ani kwestią unormowania stosunków Kościoła z państwem polskim, lecz ich jedynym celem było tworzenie własnego państwa ukraińskiego z ośrodkiem we Lwowie.” Stąd wywodzi się święcenie siekier i wideł w cerkwiach, w czasach wołyńskiego ludobójstwa. Czytając dalszą część komunikatu dowiadujemy się, że „parlamenty powinny dołożyć wszelkich starań, aby uniknąć upolitycznienia kwestii związanych z Tragedią Wołyńską”. A czym była owa „kwestia związana z „Tragedią Wołyńską”? Czymś, co nie było polityczne? Czyli ci, którzy mordowali Polaków, nie czynili tego w imię jakiejś polityki, ideologii, myśli politycznej, ale robili to ot tak sobie, z kaprysu, dla draki. Nie występowali w imieniu jakiejś formacji politycznej? Byli tylko bandą prymitywnych rębajłów, którymi nikt nie kierował? Rozpacz polskich chłopów po morderstwach UPA. Rozpacz polskich chłopów po morderstwach UPA.Czym wobec tego była Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, która wydała wyrok na Polaków, jeśli nie organizacją polityczną? Czym była Ukraińska Powstańcza Armia, jeśli nie zbrojnym ramieniem tej organizacji? I wykonywała jej polityczne postanowienia. W UPA występowała w zasadzie solidarność zbrodnicza wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa Lacha, np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę, lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego, np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. A teraz marszałek ukraińskiego parlamentu namawia nas, by o tym zapomnieć. Niby mamy pamiętać, ale ta pamięć ma być dość osobliwa, ma zapominać o prawdzie. Ma nie pamiętać, że to była polityka. Taka to ma być pamięć. Zakłamana, fałszywa, cyniczna. Coś, co było polityczne, ma być niepolityczne. A przecież mordy dokonywane na Polakach mia ły charakter pol ityczny. Ich celem była likwidacja polskiego narodu. I teraz ja mam o tym nie pamiętać. Nie mamy o tym mówić głośno, bo marszałek ukraińskiego parlamentu chce, by tego nie upolityczniać. Więc co mamy robić? Mamy milczeć? Albo mamrotać, że to zrobiły krasnoludki? Marszałek powiada bowiem dalej o „ukraińsko-polskim konflikcie”. Profanacja ProfanacjaA jakiż to był konflikt? Kto się z kim skonf liktował? Marszałek pragnie z marszu narzucić mi propagandowy slogan, który ma zrównać zbrodniarzy z ofiarami. Ale to też nie koniec, marszałek idzie dalej, wyciąga na powierzchnię zdarzeń „wzajemne czystki etniczne”, przeprowadzane przez UPA i AK. Znowu chce wciągnąć do tego kotła zbrodni Polaków, bo tak mu wygodnie. Bo z własną winą czuje się źle. Chce ją podzielić. Niby AK mordowała tak samo jak UPA. Otóż, nie mordowała tak samo, ani w ogóle nie mordowała. Owszem, zdarzały się akcje odwetowe lub uprzedzające. I przynosiły gorzkie owoce. Przez historyków zresztą już opisane. Ale w dokumentach AK nie znajdziemy żadnego dowodu, który by poświadczał, że AK nawoływała do mordów, tak jak OUN i UPA. Marszałek ukraińskiego parlamentu nie chce odróżnić skutku od przyczyny. I uważa, że taki punkt widzenia można narzucić Polakom, pod adresem których krzyczano „Smert Lachom”. Więc na jakiej zasadzie mamy się jednać? Z kim? Z tymi, co mordowali, a teraz wznoszą we Lwowie, Stanisławowie i Tarnopolu pomniki zbrodniarzom: Banderze, Szuchewyczowi, Kłaczkiwskiemu i Łebiediowi? Z ich miłośnikami mamy się jednać? Z nowymi piewcami haseł „Smert Lachom”? I może każą nam jeszcze patrzeć, jak polski prezydent będzie pod pomnikami hańby kwiaty składał? Bo i na to się zanosi. Twoja ocena: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 10:58 Zdarzyło się w Sahryniu 10 marca 1944 roku w Sahryniu oddział Armii Krajowej pod dowództwem por. Zenona Jachymka ps. "Wiktor” dokonał likwidacji silnie ufortyfikowanej placówki OUN-UPA, jak również posterunku ukraińskiej policji pomocniczej, która współpracowała z wojskami niemieckimi. Wioska pod Hrubieszowem stanowiła wówczas jedną z głównych baz zaopatrzeniowych i wypadowych nacjonalistów ukraińskich, którzy regularnie dokonywali mordów na okolicznej ludności polskiej. W walkach zginęło 150-300 Ukraińców, choć strona ukraińska dowodzi, że ofiar było znacznie więcej. Według historyków, dowódca polskich oddziałów wydał rozkaz oszczędzania ludności cywilnej, który nie był do końca respektowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: bełkot propagandysty z upa IP: 185.18.135.* 09.01.14, 11:05 Szanowny Pan: Bronisław Komorowski PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 00-902 WARSZAWA, ul. Wiejska 10 Dotyczy: wspólnego z Prezydentem Ukrainy oddania hołdu pomordowanym w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej (Ukraina) oraz w Sahryniu (Polska) Panie Prezydencie Zgoda władz polskich na składanie hołdu ofiarom ataku 10.03.1944r., partyzantów AK i BCh na wieś Sahryń – jako odpowiednik zbrodni OUN-UPA na mieszkańcach wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka, to obraza pamięci nie tylko 1.158 ofiar(1) z tych wsi lecz pamięci ok. 200 tysięcy obywateli polskich Kresów Wschodnich II RP., zamordowanych przez OUN-UPA w latach 1943-1947 oraz obraza żyjących Kresowian i ich potomków. Sahryń nie była zwyczajną - bezbronną wsią, jak tysiące polskich miejscowości objętych eksterminacją przez OUN UPA, lecz siedzibą KUSZCZU(2), z przywódcą OUN, funkcjonariuszami "Służby Bezpeky" OUN, posterunkiem policji i oddziałami samoobrony (USN); zarówno policja jak i oddziały USN brały udział w napadach na polskie miejscowości. W związku z tym porównywanie napaści jednostek bojowych OUN na bezbronne miejscowości II RP, takie jak Ostrówki, czy Wola Ostrowiecka, z atakiem na KUSZCZ w Sahryniu, jest nadużyciem. Sahryń leży na terenach, objętych w latach 1942-43 masowym wysiedlaniem Polaków (z rozdzielaniem dzieci od rodzin, w celach ich germanizacji) i zasiedlaniem w ich miejsce, rodzin niemieckich i ukraińskich. Znawcy historii Kresów wykazują, że akcja wysiedlania Polaków i osiedlania na opuszczanych przez nich domostwach przesiedleńców ukraińskich, choć organizowana przez Niemców i wspomagana przez policję ukraińską, w poważnym stopniu była realizacją planów i zabiegów działaczy Ukraińskiego Centralnego Komitetu. Porównanie ataku na KUSZCZ w Sahryniu, do okrutnych zbrodni OUN-UPA w tysiącach osad, kolonii, wsi i miasteczek, Kresów II RP, to również fakt, że strona ukraińska nie ma innego wyboru. Polscy partyzanci – bowiem, nie napadali na ukraińskie wsie aby mordować całe rodziny(od noworodków po starców), niszczyć ich mienie i zacierać ślady ich istnienia; nie odbierali ziemi i gospodarstw ukraińskim rolnikom, ani nie odbierali im siłą dzieci w celach ich wynarodowienia, nie wywozili Ukraińców na przymusowe roboty. Polscy kresowianie również nie napadali na ukraińskich sąsiadów żeby ich mordować, zajmować ich ziemie i mienie. Pojedyncze przypadki "napadów z zemsty", należy rozpatrywać na konkretnych przykładach, analizując fakty w miejscu i czasie, uwzględniając "prawa wojny" z dwoma wrogami. Atak zgrupowania polskich partyzantów na KUSZCZ w Sahryniu nie miał na celu zemsty na ludności wsi Sahryń, choć część mieszkańców tej wsi działało i walczyło przeciwko Polakom. Zanim napadnięto na KUSZCZ w Sahryniu, OUN-UPA rozlały morze krwi mordując tysiące obywateli polskich Kresów i terenów Zamojszczyzny, w tym, w bezpośrednim sąsiedztwie Sahrynia. Atak miał na celu likwidację siedziby i potencjału zbrojnego kuszczu oraz wyprzedzenie planowanej na 16.03.1944r., szerokiej akcji zbrodniczej OUN-UPA. Należy ubolewać, że w trakcie ataku na siedzibę kuszczu zginęła jakaś ilość cywilów ale to nie jest przykładem ani eksterminacji, ani zbrodni, lecz "wypadkiem przy pracy" czasu "podwójnej wojny". Polscy partyzanci mieli pełną LEGITYMACJĘ działania na tych terenach. Oni bronili swoich rodaków i swojej ziemi, której nie chcieli oddać. Mieli prawo zabijania wrogów, którzy wtargnęli na tą ziemię bezprawnie; mieli również prawo zabijania nacjonalistów z OUN-UPA, którzy - będąc polskimi obywatelami (w większości), wspierali czynnie okupanta, a w 1942 i latach następnych, stali się groźniejszym wrogiem dla Polaków zamieszkujących tamte tereny, od tego okupanta. Więcej szczegółów do przedstawionych wyżej argumentów zawiera załącznik: "Sahryń w latach 1942-1944". Apelujemy do Pana Prezydenta jako "Prezydenta wszystkich Polaków", o wstrzymanie "hołdowania" ofiar wsi Sahryń. Apelujemy o zapoznanie się z bogatą literatura dowodową w sprawie nacjonalizmu ukraińskiego i zbrodni OUN-UPA. Powołujemy się na: - prace profesorów: Bogumił Grott, Ryszard Szawłowski, Adolf Kondracki, Tadeusz Piotrowski, Czesław Partacz, Paweł Wieczorkiewicz, Edward Prus, Józef Wysocki i wielu innych. - ustalenia i źródła przytaczane przez innych polskich badaczy, jak np. dr Lucyna Kulińska, Władysław i Ewa Siemaszko, ks. Józef Wołczański, ks. biskup Wincenty Urban, dr Zdzisław Konieczny, itd. - prace znanych ukraińskich autorów, jak dr hab. Wiktor Poliszczuk (całe życie poświęcił badaniu nacjonalizmu ukraińskiego i zbrodni OUN-UPA), czy prof. Witalij Masłowśkyj (został zamordowany po opublikowaniu prac obciążających OUN-UPA). Uważamy, ze celem nadrzędnym w stosunkach z Ukrainą jest DOJŚCIE DO PRAWDY w sprawie nie tylko Sahrynia, lecz całokształtu zbrodni ludobójstwa na Kresach II RP, w latach czterdziestych XX wieku... _________________ (1) - Władysław i Ewa Siemaszko: "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", Tom I, str. 511 i 529). (2)Opracowanie pt: "SAHRYŃ w latach 1942-1944" ....................... Artur Parypa ...................... Czesław Buczkowski /Do kancelarii Prezydenta RP list wpłynął w dniu 1.08.2011. Do dnia publikacji listu w serwisie, odpowiedzi nie otrzymałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Gdzie była "dzielna i zasłużona" AK IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.14, 22:40 "jak to sie stało ,że Polacy zostali tak mocno sponiewierani przez jednego człowieka a faktycznie przez niewielką grupkę jego zwolenników." Ano tak się stało, że kobiety i dzieci łatwo jest zabić. Bohaterska banda UPA to byli bandyci, którzy nigdy nie staneli na polu bitwy, ale lubowali się w rzezi na cywilach, a szczególnie na dziewkach i dzieciach. Kto temu zaprzecza to po prostu zwykły UPAk Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 09.03.14, 22:03 przede wszystkim dziękuję za zwrócenie uwagi na książkę prof.Steinhausa.trochę czasu trwało zanim ją zdobyłem i przeczytalem. nacjonalistyczne wydarzenia autorstwa prawicowo-katolickiej hołoty są faktem i nie dotyczą wyłącznie UJK w Lwowie.jest to polska hańba i żadne krętactwa w tej sprawie nie zmienią faktów.tak było!powiem więcej - dzisiaj prawicowa dzicz znowu sie aktywizuje korzystając z zadziwiającej pobłazliwosci władz i wymiaru sprawiedliwosci.ale faktem jest,że w niczym to nie uzasadnia pojawienia się Stefana Bandery i jego gloryfikacji.kiedy dochodziło do uniwersyteckich zamieszek Bandera siedział już w więzieniu za współudział w morderstwie min.Pierackiego.nie róbmy więc z kryminalisty i mordercy bohatera.nadanie tytułu patrioty człowiekowi winnemu nie tylko pojedyńczego morderstwa ale wręcz zbrodni ludobójstwa wystawia świadectwo tym,którzy za patriotę go uważają.w kontekscie relacji polsko-ukraińskich warto odwoływać się do opinii prof.Steinhausa nie wyrywkowo ale całosciowo.prof.Steinhaus wydarzenia rasistowskie (bo sprawa generalnie dotyczyła Żydów a nie Ukraińców) potepił i oceniał bardzo negatywnie.podobnie jak zachowanie społeczności ukraińskiej we wrzesniu 1939 roku,po wkroczeniu bolszewików do Lwowa i po wkroczeniu Niemców do Lwowa,nie pominął również ludobójstwa dokonanego przez UPA. pisząc o winach jednych nie pomijajmy zbrodniczych wyczynów drugich. o postawach moralnych ukraińców najlepiej świadczy treść 2 listów Szeptyckiego-adresu dziękczynnego do Hitlera oraz kolejnego-tym razem do Stalina. moralne dno. Odpowiedz Link Zgłoś
darino mała popraweczka 09.03.14, 23:30 > kiedy dochodziło do uniwersyteckich zamieszek Ba > ndera siedział już w więzieniu za współudział w morderstwie min.Pierackiego.nie > róbmy więc z kryminalisty i mordercy bohatera. Zamieszki zaczęły się w 1908, i trwały do 1910, do śmierci Adama Kocko. Bandera miał wtedy roczek ... Odpowiedz Link Zgłoś
99venus bardzo mała poprawka 10.03.14, 08:21 prof.Steinhaus urodził się w 1887 roku.w latach 1908-1910 przebywał między innymi na studiach w Niemczech.antysemickie wydarzenia na uniwersytecie jakie opisuje miały miejsce w latach trzydziestych. zachęcam do szczegółowej lektury wspomnień profesora. i tak na marginesie:antysemityzm to hańba i wielokrotnie o tym pisałem i nic nie usprawiedliwia zdziczenia polskiej prawicy ale czym to było w porównaniu z powszechnym mordowaniem Żydów przez Ukraińców w czasie wojny i ich współpraca w tym dziele z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 89.69.131.* 10.03.14, 00:09 człowiek > owi winnemu nie tylko pojedyńczego morderstwa ale wręcz zbrodni ludobójstwa Skąd to twierdzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojny Nie mamy własnych bohaterów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 08:13 Oprócz zdrajców i bandytów których ubieramy ostatnio modne szaty narodowe to nie mamy żadnego bohatera. Dobrze ,ze pamiętamy o bohaterach naszego sąsiada i ciągle mamy ich na ustach. Nie ważne czy mowimy źle czy dobrze .Ważne,ze mówimy a to własnie jest najważniejsze. A najciekawsze jest,ze mowią o tym nasi "najwięksi patrioci i prawdziwi Polacy". Nic dziwenego,że Ukraińcy dzięki naszej propagandzie,też maja bohaterow dwu narodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 10:02 Z jakich faktów? Czyżby Bandera dowodził UPA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: 185.18.135.* 10.03.14, 10:43 A który ze zbrodniarzy i ludobójców dowodził bezpośrednio sadystami i bandytami, których był ojcem chrzestnym? A tak na marginesie gościu; Twoje nieuctwo i nieznajomość historii a także prawa jest porażające!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 11:28 > A który ze zbrodniarzy i ludobójców dowodził bezpośrednio sadystami i bandytami > , których był ojcem chrzestnym? Każdy, mądralo... Tymczasem gdy powstała UPA i podczas rzezi Polaków Bandera przebywał w więzieniu i dowodził, co najwyżej, oddziałem myszy w swojej celi... > A tak na marginesie gościu; Twoje nieuctwo i nieznajomość historii a także praw > a jest porażające!! To wymień, mądralo, paragraf prawa międzynarodowego, pozwalający na skazanie Bandery za ludobójstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 12:39 to,że Bandera siedział w luksusowej celi (z której przed końcem wojny został wypuszczony) nie zmienia faktu,że był współtwórcą nacjonalistycznej ideologii prowadzącej do ludobójstwa.to Bandera był tym przywódcą OUN który stworzył UPA i który aprobował i zachęcał do najbardziej radykalnych form likwidacji polskiej ludności.tyle fakty.warto je znać. Bandera odpowiada za ludobójstwo dokonane przez upowskich bandytów na podstawie tych samych przepisów które doprowadziły do skazania winnych w Norymberdze. dobrze wiedziec,kto wybiela i broni nacjonalistycznych zbrodniarzy ukraińskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 17:43 W takiej samej luksusowej celi siedział przez ścianę niejaki Grot-Rowecki - chcesz powiedzieć, że on też przez telefon (jak Bandera oddziałami UPA) kierował Armią Krajową? Bandera nie mógł stworzyć UPA, bo w momencie jej powstania od prawie półtora roku był zapuszkowany 1000 km na zachód od Ukrainy... Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 21:17 general Rowecki siedział jako wróg III Rzeszy.Bandera jako sojusznik-za głupotę polityczną.gen.Rowecki został zamordowany,bandyta Bandera zwolniony przed zakończeniem wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 17:46 > Bandera odpowiada za ludobójstwo dokonane przez upowskich bandytów na podstawie > tych samych przepisów które doprowadziły do skazania winnych w Norymberdze. > dobrze wiedziec,kto wybiela i broni nacjonalistycznych zbrodniarzy ukraińskich. Wybiela i broni Bandery każdy paragraf z wyroków w Norymberdze - na podstawie żadnego z nich nie można by Banderze postawić zarzutów, ani tym bardziej go skazać. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 21:15 najbardziej tego bandytę broni przeszło 100 tysięcy trupów. Bandera był wyjatkowym bandytą.Wspólnie z drugim bandyta-Szuchewyczem jest odpowiedzialny za ludobójstwo dokonane przez bandy UPA.tego faktu nikt i nic nie zmieni.dyskusja na ten temat jest bezcelowa. cieszę się,że ta wyjatkowa kanalia została zlikwidowa.ubolewam,że tak późno. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 10:49 żeby brać udział w publicznej debacie trzeba mieć przede wszystkim wiedzę.wiedzę nabywa się przez naukę i dojrzewanie.podrosnij więc,poucz się i jak dojdziesz już do dojrzałości to zabieraj głos. Stefan Bandera,bohater nacjonalistycznej Ukrainy był kryminalistą i współautorem ludobójstwa.jest to zbrodniarz,któremu na Ukrainie stawia się pomniki-co spotyka się z wielkim uznaniem i wdzięcznością Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 11:29 > Stefan Bandera,bohater nacjonalistycznej Ukrainy był kryminalistą i współautore > m ludobójstwa. Bo ty tego chcesz? To trochę mało, przyznasz... Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 11:37 ja bym tego nie chciał ale to się niestety już zdarzyło. zaprzeczasz faktom?wstydzicie się dokonań tego wielkiego czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 1.01.1909 urodził się szatan IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 17:40 Jakim faktom? Gdzie podałeś jakikolwiek fakt na poparcie tezy o odpowiedzialności Bandery za działania o charakterze ludobójczym? Znasz pojęcie sprawstwa kierowniczego? Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: 1.01.1909 urodził się szatan 10.03.14, 20:30 jak nie znasz faktów to o czym mamy dyskutowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojny Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 12:52 Podziwiam Wasz zachwyt Banderą. Jesteście Nim zauroczeni. Sni sie Wam po nocach jako niedościgniony prawdziwy idol. Nie jesteście w stanie podyskutować na inne tematy. Przyjemność czerpiecie tylko z dyskusji na temat Bandery. Obawiam się,ze nawet na Ukrainie takim idolem nie jest Bandera jak dla naszych"prawdziwych Polaków" Rozumiem,ze są duże trudności z pokazaniem rodzimego bohatera. Co sie trafi to albo zdrajca albo pospolity bandyta.Ja tez uważam,ze nie sa to godne postacie by nimi sie zachwycac a co dopiero zrobić z nich idoli. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie 10.03.14, 13:21 czego najlepszym dowodem są liczne pomniki tego oberbandyty w każdym polskim mieście i ulice jego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie IP: 185.18.135.* 10.03.14, 13:54 Jak ten zbrodniarz siedział to miał cały czas dostęp do swoich zwyrodnialców i bez przeszkód się z nimi kontaktował. To on dzięki wymordowaniu przywództwa pierwszego upa przejął tą organizację i doprowadził do kompletnego zdegenerowania jej członków! Historycy podają liczbę przekraczającą dwieście rozkazów wydanych osobiście przez banderę o zamordowaniu swoich "przeciwników" czy oponentów. Często do tego typu poleceń był dołączany wykaz tortur jakie musiano zastosować!!! Chyba banderowca, stać na tyle inteligencji by sobie przeczytać ze zrozumieniem ustawę o ludobójstwie! Mam trochę wątpliwości bo by być banderowcem to trzeba mieć nierówno pod sufitem a IQ na pewno ujemne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojny Pomyliłeś osoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 14:30 Zapewne mowisz o Piłsudskim ,który różnymi sposobami mordował swoich oponentów w większości też wojskowych.Od generała Rozwadowskiego poczynając. A rozpoznawalnym znakiem mordów Piłsudski to był włoś koński zwany włosiem Piłsudskiego odpowiednio przygotowany lub zwyczajene bandyckie zabójstwa z torturami włącznie. O tym zapomniałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Pomyliłeś osoby 10.03.14, 14:59 nie podniecaj się swoimi bredniami.faktów nie zmienisz. wystarczy,że się z nimi zapoznasz.zacznij od studiowania prof.Poliszczuka.i ucz się od tego,niestety już zmarłego Ukraińca pisania prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Opomyłce nie ma mowy! IP: 185.18.135.* 10.03.14, 16:00 Czekałem na potwierdzenie twoich poglądów i byłem pewny że się nie powstrzymasz z ogłaszaniem światu jaki to z ciebie banderowiec! A ta ksywa "spokojny" to chyba efekt przestrzegania dekalogu ukraińskiego nacjonalisty, który nakazuje nigdy w życiu nie mówić prawdy. A te propagandowe, upowskie brednie zostaw dla swoich dzieci jeśli chcesz im zaszkodzić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojny Re: Opomyłce nie ma mowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 16:29 To są tylko fakty z naszej niedalekiej przeszłości gdzie mordy polityczne tak jak obozy koncentracyjne były orężem II RP w walce o wladzę i koryto. Nikt się nie liczył z narodem.A do pozbawionych chleba demonstrantów strzelano jak na zbiorowym polowaniu. Najbliżej to w Krakowie i we Lwowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Opomyłce nie ma mowy! IP: 185.18.135.* 10.03.14, 16:56 Przypomnijcie sobie rok 1941, kiedy to banderowcy z wywieszonymi językami parli w ślad za niemieckim frontem i proklamowali "banderowską samostijną" (...) Następnie, kto po banderowskim sojuszu z Niemcami przekona Wschodnią Ukrainę, że każdy nacjonalista nie jest niemieckim agentem? (...) Kto w tak tragiczny i odpowiedzialny dla Ukrainy czas rozpoczął bratobójczą wojnę i rozkazał strzelać do Ukraińskiej Narodowo-Rewolucyjnej Armii? A polska sprawa! A wszelkie w drodze gwałtu prowadzone mobilizacje, których celem jest rzucenie naszych ludzi na bolszewickie bagnety? Czyja to robota i czy na korzyść sprawie ukraińskiej? I czy po tej szkodliwej robocie (OUN Bandery – W.P.) ma prawo przykładać swoje brudne ręce do naszej sprawy? Co wspólnego z ukraińską narodową rewolucją ma banderowskie bezprawie, pobicia, grabieże, męczenie i mordowanie, czego codziennie jesteśmy świadkami. Czy na Ukrainie istniała kiedykolwiek taka rewolucyjna organizacja, której by własny naród bał się bardziej od najzacieklejszego wroga, a jej członków nazywał nie inaczej, jak "pętlarzami" i "siekiernikami"? Czy istniała taka organizacja, która by rabowała mienie innych rewolucyjnych organizacji, a ich członków, uczciwych i świadomych Ukraińców, mordowała gorzej, niŜ Gesptapo czy NKWD? (...) Co wspólnego z wyzwoleniem Ukrainy mają banderowskie usiłowania już teraz podporządkować ukraińskie masy narodu swej dyktarturze i faszystowskiej ideologii, która jest wstrętna dla narodu ukraińskiego, przeciwko której walczy cały świat? (...) A ile ofiar terroru, duszenia i zamęczenia na śmierć przewodniczących wiejskich rad narodowych, bulbowców, melnykowców, radykałów, starych petlurowców, byłych komsomolców, bezpartyjnych świadomychych i uczciwych Ukraińców, którzy ginęli dlatego, że mieli inne przekonania, że potępiali zbrodniczą banderowską robotę, albo mieli dobre buty, jakie któremuś z "banderowskiego naczalstwa" spodobały się? A kto jest w tym naczalstwie? Ci, których widzimy, to przeważnie małopiśmienni chłopczyska, element antyspołeczny i motłoch. A może to jest nowa forma "wyzwolenia, kiedy dla swoich partyjnych celów zdziera się z chłopstwa ostatnią koszulę? Ważkie zarzuty sformułował T. Bulba-Borowiec pod adresem OUN Bandery, która nigdy, nawet po wojnie nie zaprzeczyła im, nawet nie usiłowała poddać ich w wątpliwość, chyba dlatego, że ta OUN nie spodziewała zachowania dla potomności listów T. Bulby-Borowca, ale one znalazły się w archiwach ukraińskich, które w ostatnich latach udostępniono badaczom. W kontekście tych zarzutów pod adresem OUN Bandery należy powiedzieć, że ta organizacja utworzyła strukturę pod nazwą "Orgmob" dla spraw bezprawnej, prowadzonej drogą terroru, "mobilizacji" chłopów wołyńskich do banderowskiej UPA, to znaczy do sił zbrojnych OUN Bandery, które zaczęły występować pod nazwą UPA. Wszystkie powstańcze formacje (za taką uważała się OUN-UPA) składają się wyłącznie z ochotników, tymczasem banderowska UPA w maju 1943 r. w ponad 50% składa z terrorem "zmobilizowanych" do jej składu chłopów ukraińskich, a na przełomie 1943/1944 roku ochotników w UPA było najwyżej 10%, reszta zaś, to znaczy około 90%, byli "zmobilizowani", to znaczy siłą do niej wciągnięci. Ich "Służba Bezpeky" zmuszała do prowadzenia działań, do popełniania zbrodni. UPA nie była ani powstańczą, ani partyzancką formacją, bo ta ostatnia również z reguły składa się z ochotników, lub z tych, których uznana przez prawo międzynarodowe władza skierowuje do niej. Z powiedzianego wyżej wynika, że organizacyjne bojówki OUN Bandery w żadnym razie nie mogą być kwalifikowane jako ruch narodowo- wyzwoleńczy narodu ukraińskiego. Gdy nawet sami Ukraińcy te bojówki, szczególnie bojówkarzy "Służby Bezpeky", nazywali "pętlarzami" i "siekiernikami", gdy sami Ukraińcy bali się tych bojówek bardziej, niż Gestapo czy NKWD, gdy T. Bulba-Borowiec nazywa te formacje "partyjną dyktaturą z faszystowską ideologią", to taka struktura nie może być uznana jako taka, która walczyła o niepodległość Ukrainy, bowiem taka "niepodległość" nie odpowiadała interesom narodu ukraińskiego, w tym też Ukraińców Wołynia. Zagadka? Czy z ust Ukraińca mogły paść powyższe słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Opomyłce nie ma mowy! 10.03.14, 19:47 i odrąbywano im nogi i ręce,rozcinano brzuchy,palono zywcem -jak to robiłi bandyci z UPA? Berezę Kartuską zawdzięczamy Banderze-to po zamordowaniu min.Pierackiego i licznych aktach dywersji ukraińskich nacjonalistów otworzono obóz.mieli szczęście-Stalin z takimi się nie pieścił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie IP: *.dynamic.chello.pl 10.03.14, 17:38 > Jak ten zbrodniarz siedział to miał cały czas dostęp do swoich zwyrodnialców i > bez przeszkód się z nimi kontaktował. To on dzięki wymordowaniu przywództwa pie > rwszego upa przejął tą organizację i doprowadził do kompletnego zdegenerowania > jej członków! To masz jakieś nowe dane historyczne, o których nikt poza tobą nie słyszał. Dodaj jeszcze, że Bandera w celi w KL Sachsenhausen miał telefon, przez który wydawał rozkazy Szuchewyczowi (ten drugi miał aparat telefoniczny ukryty w dziupli starego dębu, pięć kroków na wschód od starej brzózki - stąd wzięła się nazwa "telefon komórkowy", którą opatentował niejaki pysio)... Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie 10.03.14, 19:50 telefonu nie miał ale kontakty miał,na terenie obozu siedział ale w luksusowych warunkach a w dodatku został przez Niemców w końcu wypuszczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie IP: 185.18.135.* 10.03.14, 21:08 Niektórzy historycy umniejszają rolę Bandery w aktach ludobójstwa, twierdząc, że skoro w latach 1941-1944, a więc wtedy, gdy trwały największe zbrodnie OUN/UPA, Bandera znajdował się w niemieckim obozie koncentracyjnym, nie można go obciążać żadną winą. Autor biografii także wydaje się przechylać ku takiemu stanowisku, jakby nie rozumiał, że Bandera nadal był najważniejszym autorytetem dla faszyzujących środowisk ukraińskich. A wcześniejsza cała jego działalność terrorystyczna, podporządkowana była likwidacji Polaków na polskich ziemiach kresowych. Mordował i siał strach. I teraz za jego przykładem i z jego imieniem na ustach szli ukraińscy chłopi z siekierami na ramionach obcinać głowy polskim sąsiadom i wyrywać z łona matek nienarodzone dzieci. A poza tym, znajdując się w odosobnieniu, nie tracił kontaktu ze swoim środowiskiem, z przywódcami OUN i UPA, mógł z nimi konsultować i uzgadniać decyzje polityczne i wojskowe. Nie znosił katuszy ciemnych cel i surowych rygorów więzienia. Osadzony w wydzielonej części Sachsenhausen, przygotowanej dla osób uprzywilejowanych, kontaktował się ze swoim zapleczem politycznym, pisywał listy, mógł otrzymywać paczki, prowadził poufne rozmowy o zacieśnianiu współpracy z niemiecką Rzeszą, otrzymywał bieżącą prasę i wiedział, co się dzieje na zewnątrz, w jaki sposób OUN i UPA mordują Polaków. Twierdzenie więc, że nie miał wpływu na bieg wydarzeń jest fałszywe. Ani razu się nie sprzeciwił ludobójstwu. Ani razu nie zaprotestował. Zgadzał się na rzezie i popierał je z całą mocą, akceptując działania OUN i UPA. Ale Romanowski tego nie akcentuje, nie wybija na pierwszy plan, jakby chciał chronić Banderę. Nie pisze, że zwiadowcy i łącznicy Bandery, za cichą zgodą niemieckich strażników, wychodzili z obozu i kontaktowali się z dowódcami OUN i UPA. Jego pomocnicy, Łebed’ i Szuchewycz „Czuprynka” żądają „likwidacji Lachów”. Bojowcy idący z widłami i siekierami na polskie wsie śpiewają podniosłe pieśni: „Bandery duch nas wede” i „Ukraina, ridna maty, budem byty i rizaty”. Jakoś u autora książki nie znajduję takich haseł. Osłania Romanowski Banderę przed całą prawdą. Najlepszym dowodem na pozory jego aresztu są słowa Himmlera, które wypowiedział, gdy Bandera już w trakcie pobytu w obozie, uskutecznił porozumienie między OUN/UPA a Abwehrą i mógł być zwolniony. A słowa te brzmiały: „Odpadła potrzeba waszego wymuszonego sytuacją przebywania w fikcyjnym areszcie… Rozpoczyna się nowy etap naszej współpracy… ". I pod koniec 1944 r. Bandera wyszedł z odosobnienia, zamieszkał w podarowanej przez Niemców wygodnej willi, a później przedostał się do Krakowa i stamtąd nadal kierował działaniami OUN i UPA, wciąż kolaborując z Niemcami. Tego też Romanowski nie wybija na czoło. Na str. 78 powiada o OUN: „Za główny cel organizacja uznała stworzenie niepodległego… państwa ukraińskiego, obejmującego wszystkie etniczne ukraińskie ziemie od Przemyśla po Kaukaz”… . Autor się nie zająknie, by skomentować ten fragment. By spytać, a od kiedy to Przemyśl był etnicznie miastem ukraińskim? Czyżby nie czytał kronikarza ruskiego, Nestora, który zapisał w swoich kronikach: „W roku 981 poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich, Przemyśl, Czerwień i inne…, które są i do dziś dnia pod Rusią." Czyje więc były pierwotnie Grody Czerwieńskie? wnas.pl/artykuly/1029-morderca-upudrowany-bandera-recenzja-srokowskiego A to link do całości dla niekumatych i propagandystów. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Większym idolem w Polsce niż na Ukrainie 10.03.14, 21:38 i to jest właśnie ta prawdziwa prawda o tym zbrodniarzu. ale kretacze będą ludobójcę broni do ostatniej kropli.prawda bardzo ich boli. Odpowiedz Link Zgłoś