Gość: obserwator
IP: *.dynamic.chello.pl
27.05.18, 11:43
Okazuje się, że po dziurze w głowie zadanej tępym narzędziem. To zupełnie nowa rewolucyjna teoria przedstawiona przez ukraińskich naukowców pod przewodnictwem Światosława S. podczas prac ekshumacyjnych pod zlikwidowanym pomnikiem UPA w Hruszowicach. Rewolucyjna, bowiem do tej pory w ten sposób rozpoznawano ofiary tychże wojaków.
Nie ma podstaw uzasadniających twierdzenie, że na badanej części cmentarza w Hruszowicach są pochówki członków UPA. Mamy do czynienia wyłącznie ze starszymi, naturalnymi pochówkami – mówi portalowi Kresy.pl, tuż po zakończeniu badań, prof. Krzysztof Szwagrzyk. Dodaje, że strona ukraińska zajmuje w tej kwestii zupełnie odmienne stanowisko.
– Naszym zdaniem ułożenie pochówków, to co zastaliśmy w jamach grobowych, wszystkie okoliczności świadczą o tym, że mamy do czynienia ze starszymi, naturalnymi pochówkami m.in. z lat 30. XX wieku, na co wskazuje datowanie monet – uważa wiceszef IPN. – Takie jest nasze stanowisko, jednak wiem, że strona ukraińska zajmuje w tej kwestii zupełnie odmienne stanowisko, co wyraził pan sekretarz Światosław Szeremeta – dodał.
– Według strony ukraińskiej, pięć spośród znalezionych osób miałoby należeć do UPA, a podstawą do tego w przypadku jednej osoby jest to, że miała ona przy sobie niemiecki guzik bieliźniany. To ma być podstawa do twierdzenia, że mamy do czynienia z członkiem UPA. W drugim przypadku jest to pęknięta czaszka. W pozostałych przypadkach nawet nie jestem w stanie określić zasadności czy powodów, dla których zdaniem strony ukraińskiej są to członkowie UPA. Jeżeli kość ludzką można interpretować bez żadnego innego kontekstu jako kość członka UPA… Mogę to tylko przytoczyć, ale nie jestem w stanie odnieść się do takich wniosków z przeprowadzonych badań – mówi prof. Szwagrzyk.
Prof. Szwagrzyk odniósł się też do twierdzeń zawartych w opisie szczątków osoby z uszkodzeniami czaszki autorstwa Podobiedy, który wyraźnie sugerował, że to oraz młody wiek zmarłej osoby świadczy, że był to upowiec. Profesor zaznaczył, że według opinii obecnego przy badaniach medyka sądowego śmierć tego człowieka nastąpiła w wyniku urazu czaszki, ale nie wiadomo, co było jego bezpośrednią przyczyną. Zwrócił jednak uwagę na przedmiot, który odkryto przy szczątkach zmarłego:
– Odnaleźliśmy fragment charakterystycznych okularów, używanych przed wojną do jazdy samochodowej, rowerowej. Dla nas taki okular przy tych szczątkach w połączeniu z pękniętą czaszką wskazywałby, że mieliśmy do czynienia ze śmiercią w wyniku gwałtownego zderzenia, na przykład katastrofy samochodowej czy motocyklowej.
Wiceszef IPN dodał, że zdaniem strony ukraińskiej pęknięta czaszka oznacza, że jest to członek UPA.
kresy.pl/wydarzenia/koniec-prac-w-hruszowicach-prof-szwagrzyk-nie-ma-podstaw-do-twierdzenia-ze-sa-tam-groby-czlonkow-upa/
Czas już chyba definitywnie zakończyć tę banderowską komedię... Tacy ludzie psu na budę się Polsce zdadzą.